Jerzy Buzek – EURACTIV.pl https://www.euractiv.pl Unia Europejska – najnowsze wiadomości, analizy, wywiady Fri, 07 Jun 2019 14:55:51 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.9 https://www.euractiv.pl/wp-content/uploads/sites/6/2017/03/cropped-ea_favicon_32x32-32x32.png Jerzy Buzek – EURACTIV.pl https://www.euractiv.pl 32 32 Kolejna historyczna rocznica dzieli Polaków https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/kolejna-historyczna-rocznica-dzieli-polakow/ https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/kolejna-historyczna-rocznica-dzieli-polakow/#respond Tue, 04 Jun 2019 05:43:13 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=66983 Opozycja świętuje przypadającą dziś 30. rocznicę pierwszych, częściowo wolnych wyborów do Sejmu i Senatu. PiS obchodzi natomiast tego dnia 30. rocznicę przywrócenia Senatu i 40. rocznicę pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Ma także przedstawić zrekonstruowany rząd Mateusza Morawieckiego.

 

Rekonstrukcja rządu

“Uroczystość mianowania nowych ministrów odbędzie się we wtorek o godzinie 10.30 w Pałacu Prezydenckim. Wniosek w sprawie rekonstrukcji rządu trafił już do prezydenta Andrzeja Dudy” – poinformowała w poniedziałek po południu rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Zgodnie z art. 161 konstytucji prezydent dokonuje zmian na stanowiskach ministrów na wniosek premiera.

“Prezydent Andrzej Duda zapoznał się z propozycjami personalnymi przedstawionymi przez premiera i jest z nich zadowolony” – powiedział prezydencki rzecznik Błażej Spychalski. Tymczasem jeszcze dzień wcześniej ten sam rzecznik informował, że żaden dokument w tej sprawie do Pałacu Prezydenckiego nie dotarł i uprzedzał, że z uwagi na kalendarz prezydenta, rekonstrukcja może odbyć się właśnie dziś lub w piątek. Zapewniał jednak, że prezydent ma zarezerwowany czas w oba te dni.

Rekonstrukcja rządu Morawieckiego w najbliższych dniach

W najbliższych dniach ma zapaść decyzja ws. rekonstrukcji rządu Mateusza Morawieckiego wymuszonej wynikami niedzielnych wyborów do PE. Mandat europosła zdobyło w nich pięcioro ministrów, troje wiceministrów i rzeczniczka jego gabinetu, ale zmiany najprawdopodobniej nie ograniczą się do tych dziewięciu osób.

Najpierw prezydent odwoła

Spychalski poinformował PAP, że najpierw prezydent odwoła ministrów, którzy w wyniku rekonstrukcji rządu opuszczą gabinet premiera Mateusza Morawieckiego. Podkreślił, że ta uroczystość nie będzie miała charakteru publicznego.

Do Brukseli wybierają się: wicepremier ds. społecznych Beata Szydło, szef MSWiA Joachim Brudziński, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, szefowa MEN Anna Zalewska oraz minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa. Mandat europosła zdobyło ponadto troje wiceministrów: sprawiedliwości Patryk Jaki, energii Grzegorz Tobiszowski, inwestycji i rozwoju Andżelika Możdżanowska, a także rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Wciąż jednak nie wiadomo kto z rządu odejdzie (poza tymi, którzy wywalczyli mandat w PE), ani kto ich zastąpi. Wicepremier Jarosław Gowin (Porozumienie) zdradził jedynie, że „w rządzie pojawi się wiele nowych, młodych twarzy”.

Zmiany w polskim parlamencie po wyborach do PE

W wyniku niedzielnych wyborów do PE dostało się 16 posłów i jeden senator z klubu PiS oraz również jeden senator i troje posłów z klubu PO-KO. W ten sposób w polskim parlamencie zwolni się 21 miejsc.

W przeddzień premier był w Stoczni Gdańskiej

W przeddzień rocznicy upadku komunizmu premier Morawiecki uczestniczył w konferencji naukowej „Obudził w nas Solidarność. W 40. rocznicę Pierwszej Pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny”, zorganizowanej przez obecny związek zawodowy Solidarność w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej. W roku 1980 obradował tam Międzyzakładowy Komitet Strajkowy i 31 sierpnia 1980 roku podpisano porozumienie strajkujących związkowców z władzami PRL.

“Jesteśmy w historycznym miejscu, gdzie rodziła się Solidarność” – podkreślił premier, którą – jak powiedział – kilkanaście miesięcy wcześniej obudził w Polakach Jan Paweł II podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski. “Jego dzieło i jego słowa stworzyły zupełnie nową przestrzeń myślenia, nową przestrzeń dla pragnień wolności, niepodległości i demokracji” – ocenił szef rządu. Dodał, że przyniósł też do kraju “coś wyjątkowego w tamtych latach wielkich i głębokich podziałów”, mianowicie porozumienie, które później dało “posiew wolności”.

“Wbrew dzisiejszym różnym zapatrywaniom, spojrzeniu na naszą rzeczywistość, wielkim naszym pragnieniem jest również to porozumienie, to obudzenie milczącej większości – bo to nastąpiło wtedy, 40 lat temu, 39 lat temu” – przekonywał Morawiecki. Zastrzegł, że nie chce swojego wystąpienia “w żaden sposób zabarwiać jakimś politycznym wydźwiękiem”, ale zapewnił, że rządzący “przynajmniej tak się starają”, ta milcząca większość dochodziła coraz bardziej do głosu”. “I to staje się coraz bardziej jej czas” – oświadczył premier.

Szefowi rządu towarzyszyli między innymi wicepremier Piotr Gliński, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska i szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.

Gdańskie Święto Wolności i Solidarności

Konferencja związku zawodowego Solidarność odbywała się kilkadziesiąt metrów od Europejskiego Centrum Solidarności, w pobliżu którego trwały rozmowy przy Okrągłym Stole. Zorganizowali je – również w Gdańsku – samorządowcy w ramach obchodów 30. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku. Gdańsk został bowiem gospodarzem głównych wydarzeń związanych z obchodami 4 czerwca.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz próbowała przywitać i zaprosić w poniedziałek premiera do rozmów przy Okrągłym Stole. Nie dopuścili jej jednak ochroniarze, a Morawiecki przeszedł obok nie reagując na zaproszenie. Odpowiadając na zarzuty polityków PiS, że „istnieją inne formy zapraszania”, Dulkiewicz podkreśliła, że list z zaproszeniem na uroczystości został do premiera wysłany 11 kwietnia.

“Jest mi po prostu smutno, bo Gdańsk, ale także ten Okrągły Stół, który stoi przy placu Solidarności pokazuje, że można łączyć, a nie dzielić. Szkoda, że pan premier nie przyjął zaproszenia do rozmowy nie tylko ze mną, ale z ludźmi, którzy tam cały czas siedzą” – powiedziała prezydent Gdańska. “Jest mi smutno bo czuję, że powinniśmy odbudowywać wspólnotę nie tylko w Gdańsku, ale i w Polsce” – dodała.

Czwarty czerwca w Gdańsku

Rano na Placu Solidarności przy ESC organizatorzy proponują wspólne śniadanie. Zapewniają kawę, herbatę, drożdżówki, chleb i dżem, ale zachęcają do przynoszenia także własnych produktów. W samo południe planowane jest wspólne odśpiewanie „Mazurka Dąbrowskiego”, proklamacja Deklaracji Wolności i Solidarności, wspólne zdjęcie i degustacja tortu z okazji 30. urodzin polskiej demokracji.

Po południu odbędzie się wiec, w czasie którego odegrany zostanie hymn Europy, a głos zabiorą szef Rady Europejskiej Donald Tusk, były prezydent Lech Wałęsa oraz prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Miejscem debat i spotkań z historią będzie dziś natomiast Europejskie Centrum Solidarności, gdzie wystawę stałą będzie można zwiedzić w towarzystwie świadków tamtych wydarzeń.

Gośćmi paneli dyskusyjnych będą m.in. Lech Wałęsa, Aleksandra Dulkiewicz, Janusz Steinhoff, Henryk Wujec i prof. Jerzy Stępień, a w debatach wezmą udział m.in.: Krzysztof Bielecki, Waldemar Pawlak, Jerzy Buzek, Leszek Miller i Leszek Balcerowicz. Zwiedzający będą też mogli zobaczyć materiały dotychczas nie udostępniane publiczności (będzie można np. zobaczyć premierę filmu dokumentalnego „My, Naród”). Przy sali BHP natomiast będą się odbywać dyskusje o Polsce, Europie i świecie. Będzie tu można porozmawiać m.in. z Leszkiem Balcerowiczem, Agnieszką Holland, Szymonem Hołownią, O. Jackiem Prusakiem, Tomaszem Sekielskim, Kubą Wojewódzkim, czy Lechem Wałęsą.

W niemal całym Głównym Mieście zwiedzający będą mogli zwiedzać wystawy związane z wydarzeniami 89. roku. Wśród zbiorów będą pamiątki mieszkańców Gdańska, będą też organizowane różne warsztaty zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Na gdańskim Placu Zebrań Ludowych odbędzie się natomiast Koncert Główny: „30 lat wolności” – trzygodzinne widowisko multimedialne z występami czołowych wykonawców polskiej sceny muzycznej. W wieczornym koncercie m.in. Oddziału Zamkniętego, Perfectu, Dżemu, Lady Pank, Macieja Maleńczuka, Kayah, Kasi Kowalskiej, Natalii Nykiel, Krzysztofa Zalewskiego czy IRA, będzie można uczestniczyć za darmo.

W Warszawie dziś uroczyste posiedzenie Senatu

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski wystosował zaproszenia na uroczyste 80. posiedzenie izby wyższej, które odbędzie się 4 czerwca w ramach obchodów 30-lecia pierwszych wolnych wyborów do Senatu „z wyprzedzeniem wielomiesięcznym, wielotygodniowym” i “w formie pisemnej”.  Mają tam wystąpić: prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, a także marszałkowie Sejmu i Senatu: Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski. Zaproszenia na uroczystość otrzymali wszyscy senatorowie poprzedniej kadencji oraz byli prezydenci.

Po południu w Senacie odbędzie się prezentacja znaczka pocztowego wydanego z okazji 30-lecia odrodzenia Senatu, a wieczorem – uroczysty koncert Sinfonii Varsovii w Teatrze Wielkim i Operze Narodowej oraz telewizyjny „Wielki test wiedzy o 4 czerwca 1989 roku” transmitowany na żywo z sali obrad Senatu.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/kolejna-historyczna-rocznica-dzieli-polakow/feed/ 0
Lider Koalicji Europejskiej: Zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/lider-koalicji-europejskiej-zwyciestwo-jest-na-wyciagniecie-reki/ https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/lider-koalicji-europejskiej-zwyciestwo-jest-na-wyciagniecie-reki/#respond Mon, 27 May 2019 05:15:36 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=66537 Lider Koalicji Europejskiej Grzegorz Schetyna uznał wynik głosowania we wczorajszych wyborach do Parlamentu Europejskiego za sukces i wyraził przekonanie, że Koalicja jest “na wyciągnięcie ręki” od wyborczego zwycięstwa w jesiennych wyborach do parlamentu krajowego.

 

To jest pierwsza połowa meczu

“To jest pierwsza połowa meczu. Wszyscy kochamy sport. Wiemy, że wszystko jest przed nami” – powiedział szef PO Grzegorz Schetyna po ogłoszeniu wyników. W niedzielnym (26 maja) głosowaniu Koalicja Europejska przegrała z PiS.

“Chcę powiedzieć, żeby z podsumowaniem tych wyborów poczekać do ostatecznych wyników. Naprawdę powinniśmy być cierpliwi, bo przyszłość należy do nas – mówił Schetyna. – To jest początek drogi.

Schetyna: Te wybory to sukces

“Zbudowaliśmy Koalicję Europejską i to jest nasz wielki sukces” – podkreślił. “Blisko siedem milionów głosów oddanych na Koalicję Europejską to wielki sukces” – dodał. W jego ocenie Koalicja jest jest “na wyciągnięcie ręki” od wyborczego zwycięstwa w jesiennych wyborach do Sejmu i Senatu. “Musimy być wszyscy razem, wtedy w październiku wygramy. I to jest nasz cel” – zapowiedział Schetyna

Podziękował też wszystkim, którzy głosowali na Koalicję Europejską, a także PSL, SLD, Nowoczesnej, Zielonym i Inicjatywie Polskiej za wspólną kampanię wyborczą. “Zrobiliśmy dobry wynik, zbudowaliśmy koalicję” – wyliczał podkreślając, że można być razem, co – zdaniem lidera PO – stanowi klucz do zwycięstwa.

Rozbieżne wyniki sondaży przed wyborami do PE

Choć wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się już w najbliższą niedzielę, to wciąż nie wiadomo czy większe szanse na zwycięstwo ma PiS czy Koalicja Europejska – sondaże wskazują raz na jedno, raz drugie ugrupowanie.

“Cieszyć się będę w październiku”

W ocenie Schetyny frekwencja we wczorajszych wyborach była dobra, ale podkreślił, że może być lepsza. “Jestem przekonany, że będzie wyższa w wyborach parlamentarnych” – powiedział wieczorem w TVN24.

Według lidera PE sposobem na lepszy wynik w krajowych wyborach parlamentarnych jest „integrowanie opozycji, dołączanie do koalicji kolejnych partii, środowisk, żeby pokazać, że zjednoczona opozycja naprawdę może więcej”. “System d’Honta będzie decydował o mandatach jesienią. Tym bardziej szkoda każdego zmarnowanego głosu i szkoda tych partii, które nie przekroczą progu” – ocenił.

Mandaty Koalicji Europejskiej

Jeśli wyniki exit poll będą pokrywać się z rzeczywistymi wynikami wyborów, to z list Koalicji Europejskiej do PE trafią zarówno byli premierzy (Jerzy Buzek, Włodzimierz Cimoszewicz, Marek Belka, Ewa Kopacz), jak i byli członkowie rządu (wicepremier, minister rolnictwa Jarosław Kalinowski; minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, szef MSZ Radosław Sikorski czy minister transportu i gospodarki morskiej Bogusław Liberadzki). Europosłami ponownie zostanie również dwoje byłych komisarzy UE: Janusz Lewandowski i Danuta Hübner.

Według sondażu Ipsos Koalicję Europejską w PE reprezentować będą: Jerzy Buzek; Janina Ochojska; Róża Thun; Bartosz Arłukowicz; Włodzimierz Cimoszewicz; Magdalena Adamowicz; Danuta Hübner; Radosław Sikorski; Marek Belka; Ewa Kopacz; Leszek Miller; Adam Jarubas; Tomasz Frankowski; Krzysztof Hetman; Jarosław Kalinowski; Andrzej Buła; Jan Olbrycht i Elżbieta Łukacijewska.

Tusk na wiecu Koalicji Europejskiej: Europa jest trochę jak ta koalicja

Europa jest trochę jak Koalicja Europejska – tłumaczył szef RE Donald Tusk na marszu „Polska w Europie”. Ostrzegł także przed europejskim entuzjazmem PiS, który trwa dopiero od dwóch tygodni i zwrócił uwagę, że „różnica między prezesem i ajatollahem jest nieduża”.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/lider-koalicji-europejskiej-zwyciestwo-jest-na-wyciagniecie-reki/feed/ 0
Codzienny briefing z europejskich stolic – poniedziałek 18 marca https://www.euractiv.pl/section/euractiv-com-network/news/codzienny-briefing-z-europejskich-stolic-poniedzialek-18-marca/ https://www.euractiv.pl/section/euractiv-com-network/news/codzienny-briefing-z-europejskich-stolic-poniedzialek-18-marca/#respond Mon, 18 Mar 2019 12:05:55 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=63753 Zuzana Čaputová na prostej drodze do prezydentury Słowacji. Manfred Weber zapowiada zmiany w mechanizmie kontroli praworządności. Kolejny marsz w Hiszpanii na rzecz prawa do samostanowienia Katalonii – między innymi o tym piszemy w poniedziałkowej edycji „The Capitals”.

 

BRATYSŁAWA

Wybory prezydenckie na Słowacji. Zuzana Čaputová wygrała pierwszą turę wyborów prezydenckich na Słowacji zdobywając ponad 40 proc. głosów. W II turze zmierzy się z socjalistą Marošem Šefčovičem (Smer-SD), który uzyskał 18,7 proc. poparcia.

Čaputová – popierana przez liberalną partię Postępowa Słowacja – ma szansę zostać pierwszą kobietą sprawującą najważniejszy urząd w państwie. Sondaż przeprowadzony przez TV Markiza wskazuje, że Čaputová wygra również II turę z komisarzem UE ds. unii energetycznej stosunkiem głosów 64 do 36 proc.

Čaputová stała się znana dzięki długoletniej walce przeciwko planom budowy ogromnego składowiska odpadów, w które zaangażowany był znany biznesmen Marian Kočneroskarżony w ubiegłym tygodniu przez słowacką prokuraturę o zlecenie zamordowania dziennikarza Jana Kuciaka.

W kampanii prezydenckiej Čaputová poparła głębszą integrację z UE, szczególnie w kwestii polityki zagranicznej i gospodarczej. W odniesieniu do polityki migracyjnej powiedziała niedawno w wywiadzie dla EURACTIV.sk, że nie popiera przymusowej relokacji uchodźców, jednak zaznaczyła konieczność większej solidarności w tej materii między państwami UE.

Šefčovič z kolei wielokrotnie dystansował się od decyzji Komisji Europejskiej w sprawie relokacji osób ubiegających się o azyl oraz od kar grożących krajom sprzeciwiającym się temu rozwiązaniu.

Šefčovič podkreśla przywiązanie do katolickich wartości oraz oskarża Čaputovą o promowanie „ultraliberalnej” agendy. Według niego druga runda będzie swoistym „referendum” w sprawie takich kwestii, jak m.in. prawa rodzicielskie dla osób LGBT – popieranych przez liberalną kandydatkę.

LONDYN

Wskrzeszenie Liberalnych Demokratów. Ustępujący przywódca Partii Liberalnych Demokratów Sir Vince Cable powiedział, że tylko jego partia jest godna zaufania tych wszystkich, którzy głosowali za pozostaniem w UE.

„Niezależnie od tego, co wydarzy się w ciągu następnych kilku tygodni parlamentarnych zwrotów akcji, musimy przekonywać – ponieważ nie można polegać na nikim innym – że żadna z proponowanych wersji brexitu, niezależnie czy „twardego”, czy „miękkiego”, nie jest dla nas tak korzystna jak umowa, którą mamy obecnie”. „Jesteśmy za pozostaniem w UE” – dodał.

Sir Cable zapowiedział, że w maju po wyborach samorządowych ustąpi ze stanowiska. Faworytem do jego zastąpienia jest aktualny zastępca Jo Swinson.

BERLIN

Weber za zmianami w kontroli praworządności. Manfred Weber (CSU) – jeden z faworytów do objęcia stanowiska szefa KE z ramienia Europejskiej Partii Ludowej – poszukuje nowego rozwiązania w ramach procedury „art. 7” zastosowanej wobec Polski i Węgier. Weber na łamach Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung ocenił, że procedura „jest jak bardzo duże działo, mało dokładne, a do tego trudne w obsłudze”.

PARYŻ

Demonstracje klimatyczne liczniejsze od żółtych kamizelek. Ponad 100 tys. osób uczestniczyło w sobotnim marszu dla klimatu w Paryżu, podczas gdy żółte kamizelki zmobilizowały 32 tys. osób w całym kraju, kolejny raz dokonując wielu zniszczeń mienia publicznego. Wskutek eskalacji przemocy we francuskiej stolicy prezydent Emmanuel Macron zdecydował o przerwaniu urlopu. Premier Eduard Philippe na poniedziałek zapowiada ogłoszenie nowych środków bezpieczeństwa, aby przerwać rozkręcającą się spiralę przemocy.

Nie-socjalista przywódcą… socjalistów. Po raz pierwszy w historii francuska Partia Socjalistyczna zdecydowała się powierzyć przywództwo w wyborach nie-socjaliście. Twarzą kampanii zostanie pisarz i eseista Raphaël Glucksmann, który ledwie cztery miesiące temu założył własny ruch społeczno-polityczny Place publique (Miejsce publiczne). Partia Socjalistyczna jest gotowa także na współpracę z innymi ruchami. Ostatnie sondaże wskazują, że jest popierana przez 6 proc. wyborców.

WARSZAWA

Kaczyński zainicjował atak na prawa osób LGBT. W sobotę miała miejsce druga już konwencja Prawa i Sprawiedliwości przez eurowyborami. Jarosław Kaczyński skrytykował podczas wystąpienia polityków opozycyjnej Koalicji Europejskiej za progresywne poglądy, głównie odnośnie praw rodzicielskich dla osób LGBT. „Wara od naszych dzieci” – grzmiał z mównicy.

Listy Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego. Skupiająca pod jednym szyldem umiarkowane partie opozycyjne Koalicja Europejska ogłosiła nazwiska czołowych kandydatów w wyborach do PE. Wśród nich listy w poszczególnych regionach otwierać będą m.in. byli premierzy: Jerzy Buzek czy Ewa Kopacz, a także były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Na listach znajdą się także byli sportowcy czy Janina Ochojska, szefowa i założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej.

ATENY

Ameryka Łacińska w greckiej polityce. Wizyta prezydenta Boliwii Evo Moralesa w Atenach oraz jego kontakty z lewicowym rządem premiera Alexisa Tsiprasa wywołały gniewną reakcję greckiej opozycji. Premier został skrytykowany zwłaszcza za stanowisko rządu wobec kryzysu w Wenezueli.

MADRYT

Marsz dla katalońskiej niepodległości. Pod hasłem „Samostanowienie nie jest przestępstwem” demonstrowało w ubiegłą sobotę w hiszpańskiej stolicy ponad 50 tys. ludzi, wspierających niepodległość Katalonii. Protestowali oni także przeciwko toczącemu się procesowi organizatorów referendum z 1 października 2017 r., którym grozi nawet do 25 lat więzienia.

Milion zatrzymanych w obozach po hiszpańskiej wojnie domowej. Do miliona osób zostało zatrzymanych w około 300 obozach utworzonych przez reżim generała Francisco Franco, powiedział dziennikarz śledczy Carlos Hernández de Miguel w wywiadzie dla hiszpańskiej agencji prasowej EFE. W obozach miano przetrzymywać od 700 tys. do miliona osób związanych z pokonaną republiką, co jak zaznaczył dziennikarz, zostało kompletnie zapomniane przez historię.

PRAGA

Rządzący ujawniają kandydatów w wyborach europejskich. Europarlamentarzystki Dita Charanzová oraz Martina Dlabajová wystartują z list rządzącej partii ANO. Kandydować będzie także znany ekonomista Martin Hlaváček – w przeszłości minister rolnictwa – zajmujący się niegdyś negocjowaniem dyrektywy dotyczącej wyrobów tytoniowych. Hlaváček jest postacią kontrowersyjną, ponieważ podczas prac nad dyrektywą miał pracować dla giganta  branży tytoniowej Philipa Morrisa.

BUKARESZT

„Rumunia powinna być dumna z posiadania głównego prokuratora w UE”. Manfred Weber powiedział, że jest zaskoczony, że rząd Rumunii nie popiera kandydatury Laury Codruty Kovesi na szefową Prokuratury Europejskiej. Podczas szczytu Europejskiej Partii Ludowej w Bukareszcie Weber zaznaczył, że Rumunia powinna być „dumna” z pierwszego w historii prokuratora europejskiego będącego obywatelem Rumunii.

SOFIA

Listy do Europarlamentu. Bułgarska Partia Socjalistyczna (BSP) postanowiła, że dziennikarka i posłanka Elena Yoncheva będzie przewodziła partyjnej liście w wyborach do PE. Wybierając bezpartyjnego kandydata BSP chce zdobyć poparcie wśród nowych wyborców.

BELGRAD

Serbowie skarżą się na państwo do Ombudsmana. Ponad 9 tys. obywateli złożyło skargę do serbskiego Rzecznika Praw Obywatelskich w 2018 r. Ponad 3 tys. zgłoszeń dotyczyło naruszenia praw obywatelskich, głównie w zakresie administracji i praw gospodarczych oraz własnościowych.

ZAGRZEB

Listy socjaldemokratów do PE. Socjaldemokraci ogłosili swoją listę do wyborów do PE, umieszczając europarlamentarzystę Tonino Piculę jako głównego kandydata. Partia ma nadzieję zdobyć trzy mandaty w PE. Sondaże sugerują jednak, że mogą liczyć na najwyżej dwa.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/euractiv-com-network/news/codzienny-briefing-z-europejskich-stolic-poniedzialek-18-marca/feed/ 0
Byli premierzy “jedynkami” na listach Koalicji Europejskiej w wyborach do PE https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/byli-premierzy-jedynkami-na-listach-koalicji-europejskiej-w-wyborach-do-pe/ https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/byli-premierzy-jedynkami-na-listach-koalicji-europejskiej-w-wyborach-do-pe/#comments Thu, 14 Mar 2019 06:21:55 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=63606 Ewa Kopacz, Jerzy Buzek, Marek Belka i Włodzimierz Cimoszewicz, to byli premierzy, którzy będą otwierać listy Koalicji Europejskiej w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego – poinformował wczoraj szef PO Grzegorz Schetyna.

 

Z opublikowanego tego samego dnia sondażu wynika, że gdyby wybory odbywały się teraz, to Koalicja Europejska nieznacznie wygrałaby ze Zjednoczoną Prawicą. Polacy będą głosować na swoich przedstawicieli w Parlamencie Europejskim 26 maja.

Prezydent podpisał postanowienie ws. terminu wyborów do PE w Polsce

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w niedzielę 26 maja w 13 okręgach wyborczych w Polsce. Prezydent Andrzej Duda podpisał wczoraj postanowienie w tej sprawie formalnie otwierając tym samym kampanię wyborczą do unijnego zgromadzenia.

Drużyna gwiazd

“Będzie pięciu premierów na naszych listach. To będzie świetna reprezentacja, drużyna, która będzie świetnie reprezentować Polskę w PE. Jestem dumny, że udało nam się taką ekipę zbudować. To naprawdę drużyna gwiazd” – zapewnił w środę (13 marca) Grzegorz Schetyna w TVN24. Podał jednak tylko cztery nazwiska informując, że Ewa Kopacz będzie stać na czele listy w Wielkopolsce, Jerzy Buzek na Śląsku, Marek Belka w Łodzi, a Włodzimierz Cimoszewicz w Warszawie.

Zapowiedział też, że dziś odbędzie się spotkanie z szefami regionów, a w piątek zebranie członków zarządu ws. list wyborczych.

Koalicja Europejska wygrywa, choć w granicach błędu statystycznego

Z badania Kantar Millward Brown dla „Gazety Wyborczej” wynika, że gdyby wybory odbywały się dziś, to Koalicja Europejska mogłaby liczyć na 35 proc. poparcia, a PiS na 33 proc. Do PE dostałyby się jeszcze dwa ugrupowania: Wiosna Roberta Biedronia z 11-proc. poparciem i Kukiz’15 z 7 proc. głosów.

Jeśli wyniki sondażu pokryły się z rzeczywistością, to Koalicja dostałaby 22 mandaty, PiS – 20, Wiosna – 6, a Kukiz’15 – 4.

Projekt ustawy ws. mandatów do PE w razie odroczenia brexitu już w Sejmie

Do Sejmu wpłynął wczoraj projekt ustawy, który pozwoli na ustalenie, który z posłów do Parlamentu Europejskiego wybranych w majowych wyborach obejmie 52. mandat na kadencję w latach 2019-2024.

Badacze zwracają uwagę, że notowania PiS spadły jedynie o 1 pkt. proc. w porównaniu z ostatnim badaniem tej samej sondażowni. Znacznie urosła natomiast druga siła na polskiej scenie politycznej – w poprzednim badaniu PO mogła liczyć na 22 proc. głosów, podczas gdy połączone siły opozycji odnotowały wynik lepszy aż o 13 pkt. proc. Zyskało również ugrupowanie Roberta Biedronia – 3 pkt. proc.

“Nowa piątka PiS” przed wyborami do PE

500+ od pierwszego dziecka, pracownicy do 26. roku życia bez podatku PIT, „trzynastka” dla emerytów, obniżenie kosztów pracy i przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych, to „nowa piątka PiS”, którą na konwencji programowej partii przedstawił jej prezes Jarosław Kaczyński.

W tym sondażu po raz pierwszy zapytano badanych o poparcie dla koalicji Lewica Razem (Partia Razem, Ruch Sprawiedliwości Społecznej, Unia Pracy) i okazało się, że może ona liczyć na 4 proc. poparcia. O jeden punkt procentowy mniej – 3 proc. – otrzymała Konfederacja, czyli koalicja m.in. Janusza Korwin-Mikkego, Grzegorza Brauna, Liroya i narodowców.

Koalicja Propolska też startuje w wyborach do PE

W Polsce powstała kolejna koalicja, tym razem wyraźnie prawicowa i antyeuropejska Koalicja Propolska, która w majowych wyborach zamierza dostać się do Parlamentu Europejskiego. Jej konwencję zaplanowano na początek kwietnia i niewykluczone, że do tego czasu może się jeszcze rozszerzyć.

Sondaż przeprowadzono metodą CATI, w dniach 5-11 marca na próbie 1500 osób.

Schetyna: To promyczek nadziei

W ocenie szefa PO wyniki tego sondażu to  „promyczek nadziei otwierający taką przestrzeń, z której można wyciągnąć dobre wnioski”. Schetyna przyznał, że ma poczucie wielkiej odpowiedzialności. “Wszyscy odłożyliśmy fragmenty naszej politycznej suwerenności, by znaleźć porozumienie” – podkreślił. “Spieraliśmy się, różniliśmy się i nadal różnimy, ale łączy nas szacunek do praworządności, wolności, konstytucji i do Europy” – zauważył.

Zapewnił też, że „bardzo chciałby”, żeby Koalicja Europejska startowała również w jesiennych w wyborach parlamentarnych w kraju. “Uważam, że to jesteśmy winni Polakom, tym którzy trzymają kciuki, zatrzymują nas na ulicach i mówią: `zróbcie coś, bądźcie razem, wygrajcie wybory, bo szkoda Polski`” – podkreślił lider Platformy Obywatelskiej.

Projekt ustawy ws. mandatów do PE w razie odroczenia brexitu już w Sejmie

Do Sejmu wpłynął wczoraj projekt ustawy, który pozwoli na ustalenie, który z posłów do Parlamentu Europejskiego wybranych w majowych wyborach obejmie 52. mandat na kadencję w latach 2019-2024.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/byli-premierzy-jedynkami-na-listach-koalicji-europejskiej-w-wyborach-do-pe/feed/ 1
20. rocznica przystąpienia Polski do NATO https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/20-rocznica-przystapienia-polski-do-nato/ https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/20-rocznica-przystapienia-polski-do-nato/#respond Tue, 12 Mar 2019 11:16:38 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=63479 Dokładnie 20 lat temu w amerykańskiej miejscowości Independence w stanie Missouri ówcześni szefowie dyplomacji Polski, Czech i Węgier podpisali dokumenty o wstąpieniu do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Przekazano je pełniącej wówczas funkcję sekretarz stanu USA Madeleine Albright.

 

Ceremonia podpisania dokumentów przez ministra spraw zagranicznych Polski Bronisława Geremka, ministra spraw zagranicznych Czech Jana Kavana oraz ministra spraw zagranicznych Węgier János Martonyi’ego odbyła się w Bibliotece-Muzeum im. Harry’ego Trumana. Ten amerykański prezydent był jednym z głównych twórców NATO.

„Polska wraca na zawsze tam, gdzie jest jej miejsce – do wolnego świata. Polska nie jest już osamotniona w obronie swojej wolności. Jesteśmy w NATO dla naszej i waszej wolności” – mówił podczas uroczystości Geremek. „Obietnica >>Nic o Was bez Was<< została sformalizowana. Jesteście prawdziwymi sojusznikami, jesteście naprawdę w domu” – mówiła natomiast Madeleine Albright. Ówczesna szefowa amerykańskiej dyplomacji urodziła się przed II wojną światową w Czechosłowacji.

Macedonia Północna coraz bliżej NATO

Ambasadorowie 29 państw członkowskich NATO podpisali w środę w Brukseli protokół przyjęcia Macedonii Północnej do Sojuszu. Protokół muszą teraz ratyfikować parlamenty krajowe wszystkich państw członkowskich.
 

Akcesja Macedonii do NATO stała się możliwa dzięki zakończeniu wieloletniego sporu z Grecją wokół nazwy kraju. …

Długa droga do NATO

Droga Polski do NATO trwała 8 lat. Starania o członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim rozpoczęły się w 1991 r. W marcu tamtego roku rozwiązano Układ Warszawski, a w kolejnych miesiącach wszystkie jego struktury. W grudniu przestał zaś istnieć ZSRR. 21 grudnia 1991 r. ówczesny polski premier Jan Olszewski zapowiedział zbliżenie Polski do NATO.

„Polska będzie zacieśniać więź z Sojuszem Północnoatlantyckim. W obecnej sytuacji bowiem uważamy ten sojusz za filar bezpieczeństwa europejskiego, a obecność wojsk USA w Europie za czynnik stabilizacji. Dlatego rząd będzie dążył do wszechstronnego rozwoju powiązań z NATO, jakie umożliwia nasz udział w Północnoatlantyckiej Radzie Współpracy. Będzie to polityka sprzyjająca polepszaniu naszego bezpieczeństwa” – powiedział Olszewski w swoim sejmowym exposé. W kolejnym roku mówiono już natomiast wprost o akcesji do NATO.

Na polską ofertę pozytywnie odpowiedział ówczesny prezydent USA George H.W. Bush. W tamtym okresie na terytorium Polski wciąż jeszcze stacjonowały wojska rosyjskie. Ostatni rosyjscy żołnierze wyjechali 17 września 1993 r. Amerykańska administracja, a także jej zachodnioeuropejscy partnerzy coraz przychylniej jednak wspominali o potencjalnym przyjęciu Polski do NATO. Ówczesny rosyjski prezydent Borys Jelcyn z początku nie zgłaszał sprzeciwu, ale zmienił zdanie pod wpływem twardogłowych polityków ze swojego otoczenia.

Zagrożenie ze strony Rosji wymusi zwiększenie sił NATO w Europie?

Naczelny dowódca sił NATO w Europie, generał Curtis Scaparrotti ostrzegł wczoraj w amerykańskim Senacie przed rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji i zarekomendował zwiększenie liczby żołnierzy oraz okrętów USA na Starym Kontynencie.

Partnerstwo dla Pokoju

Przełomowy okazał się 1994 r. Zaprezentowano wówczas założenia programu Partnerstwo dla Pokoju (PdP), które miało stopniowo zbliżać pokomunistyczne państwa Europy Środkowo-Wschodniej do NATO. W ramach PdP organizowano wspólne manewry oraz zagraniczne misje wojskowe. Podczas swoich podróży do Pragi (w styczniu 1994 r.) oraz Warszawy (w lipcu 1994 r.) kolejny amerykański prezydent Bill Clinton wprost mówił już o akcesji Polski, Czech czy Węgier do NATO.

Polska, a także Czechy i Węgry, została formalnie zaproszona do Sojuszu Północnoatlantyckiego w lipcu 1997 podczas szczytu NATO w Madrycie. Rozmowy akcesyjne potoczyły się szybko i zakończyły już w październiku tego samego roku. W grudniu podpisano protokół akcesyjny. Mógł się zatem rozpocząć proces ratyfikacji akcesji przez wszystkie państwa członkowskie. Pierwsza zrobiła to 2 lutego 1998 r. Kanada. Kongres USA dokonał ratyfikacji w kwietniu.

W lutym 1999 r. akcesję do NATO ratyfikowały także polskie władze. 11 lutego Sejm upoważnił ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego do podpisania Traktatu Waszyngtońskiego. Później dokument kontrasygnował ówczesny premier Jerzy Buzek. „Cieszę się, że po wysiłkach dwóch prezydentów i siedmiu premierów mnie przypadł zaszczyt złożenia podpisu pod tym dokumentem” – powiedział wówczas Buzek.

Droga do uroczystego przekazania wszystkich dokumentów w miejscowości Independence stała się otwarta. Obok 16 flag państw tworzących ówcześnie NATO zawisły także flagi Polski, Czech i Węgier.

Rosja widzi zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa w NATO, a Ukraina w Rosji

Według prezydenta Rosji Władimira Putina najpoważniejsze zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji, to rozszerzanie infrastruktury NATO, zawieszenie INF i ataki hakerów z zagranicy. Natomiast prezydent Ukrainy Petro Poroszenko widzi jedno zagrożenie dla bezpieczeństwa swojego kraju – Rosję.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/20-rocznica-przystapienia-polski-do-nato/feed/ 0
Rekonstrukcja polskiego rządu po wyborach do PE? https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/rekonstrukcja-polskiego-rzadu-po-wyborach-do-pe/ https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/rekonstrukcja-polskiego-rzadu-po-wyborach-do-pe/#respond Thu, 21 Feb 2019 00:02:34 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=62472 Rząd Zjednoczonej Prawicy będzie wymagać rekonstrukcji po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Listy wyborcze PiS do unijnego zgromadzenia będzie bowiem otwierać nie tylko wicepremier, ale również byli i obecni ministrowie oraz wiceministrowie.

 

Chyba, że – podobnie jak lider Wiosny – startują wyłącznie po to, żeby “pociągnąć” w wyborach swoje ugrupowanie, zdobyć mandat i potem z niego zrezygnować.

“Wiosna” na polskiej scenie politycznej

Swoją kampanię wyborczą zaczęła w tym tygodniu Wiosna – nowa partia na polskiej scenie politycznej. W jej programie znalazły się m.in. emerytura obywatelska, zmiany w programie 500 plus, zamknięcie kopalni węgla do 2035 r., a także rozdział kościoła od państwa …

Na razie lista PiS-owskich “jedynek” i “dwójek”

Po wtorkowym (19 lutego) spotkaniu Komitetu Politycznego PiS rzeczniczka PiS Beata Mazurek przedstawiła wieczorem listę „jedynek” i „dwójek” rządzącego ugrupowania do Parlamentu Europejskiego. Zapowiedziała także, że do przedstawienia pełnych list potrzeba jeszcze “odrobinę czasu” na ich “doprecyzowanie”. Mazurek poinformowała także, że europoseł Tomasz Poręba został jednogłośnie wybrany na szefa sztabu PiS w kampanii wyborczej do PE.

Lista “jedynek” i “dwójek” PiS w wyborach do PE

“Przeanalizowaliśmy wszystkie okręgi, wszystkich kandydatów” – zapewniła Mazurek dziennikarzy po posiedzeniu Komitetu Politycznego. Rzeczniczka PiS podkreśliła także, że ugrupowanie ma więcej kandydatów niż miejsc, więc – jak powiedziała – “jeszcze potrzebujemy odrobinę czasu na to, by te listy doprecyzować”. Odczytała także uzgodniona listę osób, które na listach w poszczególnych okręgach zajmą pierwsze i drugie pozycje, czyli tzw. miejsca biorące (praktycznie zapewniające uzyskanie mandatu).

Okręg nr 1 – Pomorze: 1. Anna Fotyga (europosłanka, minister spraw zagranicznych w pierwszym rządzie PiS)  2. Jarosław Sellin (wiceminister kultury, wieloletni poseł na Sejm, rzecznik prasowy rządu Jerzego Buzka): Okręg nr 2 – Kujawsko-Pomorskie: 1. europoseł Kosma Złotowski 2. Tomasz Latos (wieloletni poseł na Sejm); Okręg nr 3 – Podlaskie-Warmińsko-Mazurskie: 1. Karol Karski (europoseł, były poseł na Sejm i były wiceminister spraw zagranicznych) 2. Krzysztof Jurgiel (były poseł na Sejm i były minister rolnictwa); Okręg nr 4 – Warszawa: 1. Jacek Saryusz-Wolski (pierwszy pełnomocnik ds. integracji europejskiej, w PE już trzecią kadencję z okręgu łódzkiego; były europoseł PO, obecnie niezrzeszony, bo usunięty z PO po niesławnym kandydowaniu w kontrze do Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej w 2017 r. ) 2. Ryszard Czarnecki (europoseł, do PE z powodzeniem startował już z trzech okręgów: dolnośląsko-opolskiego, kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego); Okręg nr 5 – Mazowsze: 1. Adam Bielan (wicemarszałek Senatu, były poseł na Sejm i europoseł, członek koalicyjnego Porozumienia); 2. Maria Koc (wicemarszałek Senatu); Okręg nr 6 – Łódź: 1. Witold Waszczykowski (poseł na Sejm, były szef polskiej dyplomacji) 2. rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska (minister w KPRM, posłanka na Sejm); Okręg nr 7 – Wielkopolska: 1. europoseł Zdzisław Krasnodębski (wiceszef PE, zastąpił odwołanego z tej funkcji w zeszłym roku Ryszarda Czarneckiego) 2. Andżelika Możdżanowska (wiceminister inwestycji i rozwoju, obecnie w PiS, ale do 2017 w PSL i do tego czasu posłanka ludowców); Okręg numer 8 – Lubelskie: 1. Elżbieta Kruk (wieloletnia posłanka na Sejm, była szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji) 2. rzeczniczka PiS i klubu parlamentarnego tej partii Beata Mazurek (wicemarszałek Sejmu, wieloletnia posłanka); Okręg numer 9 – Podkarpackie: 1. Europoseł Tomasz Poręba (szef sztabu wyborczego PiS w wyborach samorządowych i obecnie w tych do PE)  2. Bogdan Rzońca (poseł na Sejm, były marszałek województwa podkarpackiego); Okręg numer 10 – Małopolska-Świętokrzyskie: 1. Beata Szydło (była premier, obecnie wicepremier, wieloletnia posłanka na Sejm, wiceszefowa PiS, kierowała sztabem wyborczym Andrzeja Dudy)  2. Ryszard Legutko (europoseł, współprzewodniczący EKR, były senator i wicemarszałek Senatu, były szef MEN i minister w KPRP; Okręg nr 11 – Śląsk: 1. Jadwiga Wiśniewska (europosłanka, wieloletnia posłanka na Sejm)  2. Grzegorz Tobiszowski (wiceminister energii, wieloletni poseł na Sejm); Okręg nr 12 – Dolnośląskie-Opole: 1. Anna Zalewska (minister edukacji narodowej, wieloletnia posłanka na Sejm) 2. Beata Kempa (wiceprezes partii Solidarna Polska, wieloletnia posłanka na Sejm, była wiceminister sprawiedliwości, była minister-członek Rady Ministrów i była szefowa KPRM); Okręg numer 13 – Zachodniopomorskie-Lubuskie: 1. Joachim Brudziński (szef MSWiA, wieloletni poseł na Sejm i były wicemarszałek Sejmu, były członek PC uznawany za jednego z najbliższych współpracowników prezesa Kaczyńskiego) 2. Czesław Hoc (europoseł, zastąpił powołanego do rządu Gróbarczyka, wcześniej aż trzy razy startował w wyborach do PE, wieloletni poseł na Sejm).

Największym zaskoczeniem na listach PiS do PE uznano zgodnie obecność ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachima Brudzińskiego, który został “jedynką” w okręgu obejmującym województwa zachodniopomorskie i lubuskie.

Spotkanie zatwierdzające listy PiS do PE

We wtorkowym spotkaniu w warszawskiej siedzibie partii uczestniczyli m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, wicepremierzy Beata Szydło i Piotr Gliński, a także marszałkowie Sejmu i Senatu – Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski. Byli tam również: szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski; szef klubu PiS i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki; rzeczniczka partii i wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek; szef MSWiA Joachim Brudziński; minister obrony Mariusz Błaszczak; szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska, a także wiceprezes partii i były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Kandydaci PiS chcą w PE służyć Polsce

Towarzysząca rzeczniczce PiS w czasie wieczornego briefingu była szefowa rządu, a obecna wicepremier Beata Szydło przekonywała, że „to są bardzo mocne kandydatury, a jeszcze pozostałe, które będą niebawem państwu przedstawione, również są mocnymi kandydaturami”. “Wierzę, że ta drużyna zrobi rzeczywiście dobry rezultat, a chcemy w europarlamencie załatwić dużo ważnych spraw dla Polski” – oświadczyła. “Naszym celem jest zwycięstwo w tych wyborach i w wyborach jesiennych” – podkreśliła “dwójka” w okręgu lubelskim.

Natomiast rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, która została “dwójką” w Łodzi przekonywała wczoraj, że kandydatury ministrów i najbliższych współpracowników premiera podkreślają wagę,  jaką zarówno rząd, jak i rządząca partia przywiązuje do polityki europejskiej, “która jest niezwykle ważnym wektorem dla polskiego rządu, ale również dla polskiej racji stanu”.

Warszawska “jedynka” Jacek Saryusz-Wolski powiedział w PR24, że „Polska powinna iść do tych wyborów z programem reformy Unii Europejskiej, czyli naprawienia tego, co złe, pójścia do przodu w tym, co ważne i co wszystkich dotyczy, zaprzestania kłótni i stygmatyzowania krajów”. “Generalnie mówiąc: z programem europejskiej dobrej zmiany” – oświadczył Saryusz-Wolski podkreślając, że czuje się ”zaszczycony” otrzymaniem pierwszego miejsca w stolicy.

Krytyka list PiS ze strony opozycji

Politycy opozycji krytykują kandydatów partii rządzącej. „PiS już wie, że przegra. #TasmyKaczynskiego i #aferyPiS nie da się obronić. Ministrowie słabego premiera Morawieckiego uciekają do Brukseli. #AkcjaEwakuacja PiS rozpoczęta. Polacy wybiorą #KoalicjaEuropejska” – napisał wczoraj rano na twitterze szef PO Grzegorz Schetyna.

Odpowiedziała na to rzeczniczka PiS i „dwójka” w Lubelskiem zapowiadając, że nie będzie odpowiadała na zaczepki opozycji. “Oni nic innego nie potrafią, tylko nieustannie nas krytykować. To jest zabawne i śmieszne. Proszę im przypomnieć, kto pierwszy uciekł do Brukseli, zostawił rząd. Był to nie kto inny, tylko ich lider Donald Tusk” – powiedziała Mazurek. Zapewniła także, że kandydaci PiS zrobią wszystko, “żeby drużyna Prawa i Sprawiedliwości osiągnęła dobry wynik i wygrała”.

Na listę kandydatów PiS do PE zareagował również szef nowo utworzonej partii Wiosna, Robert Biedroń. „Myślałem, że dinozaury wyginęły! PE to nie dom spokojnej starości! Leśne dziadki na płatnych wczasach. Mówię nie! Skończmy z dziadostwem w polskiej polityce” – czytamy we wpisie Biedronia.

RPO w trosce o język publicznej debaty

Na wypowiedź lidera Wiosny odpowiedział m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich. „Dinozaury, leśne dziadki, dziadostwo. Naprawdę? To ma być standard debaty publicznej? Konrad Adenauer został kanclerzem w wieku 73 lat. I przyniósł RFN wiosnę, która trwała przez kolejne 14 lat jego życia” – przypomniał na twitterze Adam Bodnar.

Tusk: Te wybory rozstrzygną jaka będzie UE

“Te wybory rozstrzygną, jaka będzie Polska, jak będą żyć Polacy, jak będzie wyglądała Europa” – powiedział natomiast szef Rady Europejskiej Donald Tusk w TVN24.

Ruch Prawdziwa Europa przygotowuje listy wyborcze do PE

Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi został wpisany do ewidencji partii politycznych, a szef tego ugrupowania – związany z dyrektorem Radia Maryja o. Tadeuszem Rydzykiem europoseł PiS Mirosław Piotrowski zapowiedział szybkie decyzje ws. list wyborczych do Parlamentu Europejskiego.

Tusk zapowiedział przy tym, że „z całych sił będzie wspierał tych wszystkich w Polsce, niezależnie od tego, czy są w partiach politycznych, czy działają obok partii politycznych, dla których minimum demokratyczne i minimum europejskie coś znaczy”.  Wyjaśnił, że to minimum to “ład konstytucyjny, państwo prawa, uczciwość i przejrzystość tych, którzy rządzą, silna pozycja Polski w Europie, a nie poza, czy obok Europy”.

Jego zdaniem, właśnie “wokół tego trzeba mobilizować i partie polityczne, i ludzi”, bo – jak powiedział – “nie ukrywam, nie będę udawał bezstronnego czy neutralnego, bo tu chodzi naprawdę o interes Polski”. “ Nie będę udawał, że to nie moja wojna, czy że to nie moje wybory. Bo to są też moje wybory” – podkreślił. szef Rady Europejskiej.

Jak dużo w nowym Parlamencie Europejskim zyska skrajna prawica?

W poniedziałek Parlament Europejski opublikował pierwszą prognozę dotyczącą podziału miejsc w nowym PE. Europejska Partia Ludowa oraz Socjaliści i Demokracji tracą większość, zyskuje z kolei skrajna prawica. Włoska Liga będzie miała drugą pod względem wielkości reprezentację zaraz po niemieckim …

Teraz! Też w Koalicji Europejskiej

Tymczasem opozycyjna Koalicja Europejska zyskała nowego członka: partię Teraz! Jej zarząd podjął w poniedziałek (18 lutego) decyzję o przystąpieniu do tej koalicji. “Nie kryjemy różnic programowych, ale nie czas na podziały, gdy w Brukseli mogą reprezentować nas ludzie, którzy obrażają europejskie wartości” – napisał lider ugrupowania Ryszard Petru apelując do “wszystkich partii i środowisk liberalnych o taki sam krok” .

Koalicja Europejska w Polsce coraz silniejsza

Do prounijnej Koalicji Europejskiej dołączyły w czasie weekendu dwa ugrupowania: SLD i Zieloni. W wyborach do PE wspólnie wystąpią więc PO, SLD i Zieloni, a w tym tygodniu podobną decyzję mają formalnie podjąć również .Nowoczesna i Polskie Stronnictwo Ludowe.

W swoim oświadczeniu lider partii Teraz! podkreślił, że wybory do PE powinny pokazać siłę całej opozycji „w kontrze do łamania Konstytucji i forsowanego przez polityków PiS Polexitu”. „Nie zgadzamy się na to, aby Polska tkwiła na peryferiach Unii Europejskiej i pozostała na stałe w grupie państw drugiej prędkości” – napisał.

W ocenie Petru obecny rok jest rokiem zmiany, czasem na współdziałanie i realizację hasła, “które przyświecało protestującym przed Trybunałem Konstytucyjnym, Sądem Najwyższym, Sejmem i Telewizją Polską”.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 26 maja, ich zarządzenie przez prezydenta powinno nastąpić nie później niż 25 lutego. Polacy wybiorą w nich 52  – lub 51 jeśli termin brexitu zostanie przełożony na później i w wyborach będą uczestniczyć również Brytyjczycy – europarlamentarzystów w 13 okręgach wyborczych.

Opóźnienie brexitu może zakłócić wybory do PE

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński wysłał do najważniejszych osób w państwie list, w którym ostrzega przed “problemem”, grożącym procesowi wyborczemu do Parlamentu Europejskiego w efekcie ewentualnej zmiany terminu brexitu.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/rekonstrukcja-polskiego-rzadu-po-wyborach-do-pe/feed/ 0
Koalicja Europejska w Polsce coraz silniejsza https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/koalicja-europejska-w-polsce-coraz-silniejsza/ https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/koalicja-europejska-w-polsce-coraz-silniejsza/#respond Mon, 18 Feb 2019 06:28:37 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=62271 Do prounijnej Koalicji Europejskiej dołączyły dwa ugrupowania: Sojusz Lewicy Demokratycznej i Zieloni. Wiadomo więc, że w wyborach do PE wspólnie wystąpią PO, SLD i Zieloni, a w tym tygodniu podobną decyzję mają formalnie podjąć również .Nowoczesna i Polskie Stronnictwo Ludowe.

 

Z apelem o utworzenie jak najsilniejszej reprezentacji proeuropejskiej wystąpiła na początku miesiąca grupa złożona z byłych premierów i byłych szefów dyplomacji. Z sondażu Instytutu Spraw Publicznych wynika, że jeśli Koalicja Europejska będzie stanowiła wspólną reprezentację PO, .Nowoczesnej, SLD i PSL, to wygra majowe wybory do Parlamentu Europejskiego.

Wcześniej na polskiej scenie politycznej trwały przymiarki do nieco innych sojuszy.

Koalicyjne przymiarki opozycji przed wyborami do PE

Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego na polskiej scenie politycznej tworzą się nowe, opozycyjne koalicje. Dwie z nich są proeuropejskie, kolejna jest Unii Europejskiej przeciwna, przynajmniej w jej obecnym kształcie.

Decyzja SLD dużą przewagą głosów

„Po długiej dyskusji podjęliśmy dzisiaj decyzję o odpowiedzeniu na apel premierów i przystąpieniu do Koalicji Europejskiej” – oświadczył po sobotniej (16 lutego) konwencji Sojuszu Lewicy Demokratycznej lider tej partii Włodzimierz Czarzasty. W głosowaniu tylko trzy osoby opowiedziały się przeciwko tej decyzji, 111 były za, a sześć wstrzymało się od głosu.

“Od dziś podejmujemy bardzo konkretne rozmowy z innymi partiami, które mają podobną wizję Unii Europejskiej, dla których kwestia demokracji i kwestia siły rozsądku w Polsce jest najważniejsza” – zapowiedział szef SLD. Wyjaśnił przy tym, że jego ugrupowanie planuje spotkania z przedstawicielami PSL, PO, .Nowoczesnej i Partii Zielonych. Jak uzasadniał  Czarzasty “te rozmowy potencjalne koalicyjne są najdalej idące, ale chcielibyśmy, reprezentując i współpracując z innymi strukturami lewicowymi, aby równolegle do tej koalicji weszły wszystkie partie i struktury lewicowe, które uznają nasz sposób myślenia”.

Czarzasty poinformował także, że negocjacje koalicyjne powinny zakończyć się „do końca lutego”, a SLD jest pierwszą partią, która podjęła decyzję o wejściu do porozumienia.

Miller: Koalicja Europejska “bardzo wzbogaci” PE

“Bardzo dziękuję przewodniczącemu Włodzimierzowi Czarzastemu, że z takim naciskiem tę propozycję poparł” – oświadczył na konferencji prasowej były, wieloletni szef SLD Leszek Miller. Były premier przewiduje bowiem, że sobotnia decyzja Sojuszu będzie miała bardzo pozytywne skutki.

W jego ocenie przedstawiciele Koalicji Europejskiej „bardzo wzbogacą Parlament Europejski”. “Tym bardziej, że wygląda na to, iż w tej kadencji do europarlamentu dostanie się wielu przedstawicieli ruchów i partii eurosceptycznych, którzy będą chcieli zatrzymać proces integracji”- argumentował Miller. “Będzie też być może przykładem dla innych, którzy się jeszcze wahają” – dodał polityk SLD.

Kandydaci SLD

Czarzasty zapowiedział w sobotę także, że w czasie rozmów jego partia zaproponuje, żeby na listach wyborczych Koalicji znaleźli się trzej byli SLD-owscy premierzy: Włodzimierz Cimoszewicz; Leszek Miller i Marek Belka, a ponadto m.in. także europoseł SLD, obecny wiceprzewodniczący PE i były, wieloletni (w latach 1989–1993) wiceminister transportu i gospodarki morskiej, a potem do 1997 r. szef tego resortu) Bogusław Liberadzki; wieloletni europoseł tej partii i wiceminister obrony w latach 2001–2005) Janusz Zemke oraz od 2016 r. wiceszef Sojuszu Marek Balt.

Partia Zieloni postawiła warunki

Dzień później o decyzji Zielonych poinformował na Twitterze przewodniczący ugrupowania Marek Kossakowski. „W najbliższych wyborach wystartujemy w szerokiej koalicji proeuropejskiej wspólnie z Platformą Obywatelską, Sojuszem Lewicy Demokratycznej, Polskim Stronnictwem Ludowym i Nowoczesną” – napisał wczoraj (17 lutego) na twitterze.

“Witam Zielonych w Koalicji Europejskiej. Polacy chcą zjednoczenia sił europejskich i demokratycznych. Wspólnie wygramy!” – odpowiedział również  na Twitterze lider PO Grzegorz Schetyna.

Natomiast rzecznik ugrupowania Maciej Józefowicz informując o niedzielnej decyzji Rady Krajowej Partii Zielonych podkreślił, że decyzję poprzedziło porozumienie obejmujące m.in.: obecność kandydatów Zielonych na listach w każdym okręgu wyborczym; przyjęcie formuły koalicyjnego komitetu wyborczego, którego Zieloni będą pełnoprawnym uczestnikiem; uwzględnienie nazwy partii w pełnej nazwie komitetu wyborczego oraz wprowadzenie Zielonego Planu Transformacji Energetycznej do priorytetów kampanii wyborczej Koalicji.

Kandydaci Zielonych

Rzecznik ugrupowania zastrzegł również, że przedstawiciele Zielonych wybrani z list Koalicji Europejskiej dołączą do grupy Zielonych w PE. Z  komunikatu partii wynika, że kandydatami Zielonych do unijnego zgromadzenia będą przede wszystkim osoby zaangażowane w opracowanie zielonego planu transformacji energetycznej: członkini Rady Krajowej tej partii, aktywistka i działaczka społeczna, kulturoznawczyni, anglistka i afrykanistka dr Miłosława Stępień w Wielkopolsce; członkini zarządu Partii Zieloni specjalizująca się w zarządzaniu i marketingu Urszula Zielińska w Warszawie;  członkini Rady Krajowej tej partii i szefowa koła we Wrocławiu, zarządzająca projektami związanymi z technologiami informacyjnymi, ekologią i nieruchomościami Julia Rokicka na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie oraz socjolożka, prezes zarządu Fundacji Strefa Zieleni i aktywistka Partii Zieloni  Ewa Sufin-Jacquemart – w Małopolsce i Świętokrzyskiem.

Ponadto na Podkarpaciu kandydatem Zielonych będzie rzecznik Maciej Józefowicz. Natomiast w województwie lubelskim wystartuje przewodniczący lokalnych struktur Artur Mazur,  kandydatem na Mazowszu – lekarz kurdyjskiego pochodzenia dr Idris Dawido.

Decyzja Zielonych „dosyć dużą przewagą głosów”

Józefowicz poinformował także, że decyzja nie była jednogłośna, ale zapadła „dosyć dużą przewagą głosów”. “Jesteśmy jednak przekonani, że szeroka, proeuropejska koalicja, w której skład wchodzą partie reprezentujące wszystkie proeuropejskie stronnictwa w PE, czyli chadeków, liberałów, socjalistów i zielonych, będzie koalicją, która będzie najkorzystniejsza i dla Zielonych, i dla obecności silnej Polski w Europie” – podkreślił.

Według rzecznika Zielonych Koalicja Europejska jest w stanie „wygrać z PiS, potwierdzić przywiązanie Polski do europejskich wartości i zagwarantować, że w europarlamencie znajdą się zieloni europosłowie i europosłanki z Polski”.

Apel byłych premierów i szefów dyplomacji

„Wzywamy odpowiedzialne siły i środowiska polityczne, samorządowe i obywatelskie do wystawienia jednej, szerokiej listy w wyborach do europarlamentu, której celem byłaby odbudowa mocnej pozycji Polski w Unii Europejskiej” – głosi deklaracja podpisana 1 lutego przez grupę byłych premierów i byłych szefów dyplomacji.

W konferencji, na której ten apel został przekazany uczestniczyli: Grzegorz Schetyna z PO (w latach 2007–2009 wicepremier oraz minister spraw wewnętrznych i administracji, a w latach 2014–2015 minister spraw zagranicznych w rządzie Ewy Kopacz), Ewa Kopacz z PO (szefowa rządu w latach 2014–2015), Włodzimierz Cimoszewicz z SLD (premier i szef Komitetu Integracji Europejskiej w latach 1996–1997, a w latach 2001–2005 minister spraw zagranicznych), Jerzy Buzek z Akcji Wyborczej Solidarność – AWS (prezes Rady Ministrów i przewodniczący KIE w latach 1998–2001), Leszek Miller z SLD ( premier i szef KIE w latach 2001–2004 – jego rząd zakończył negocjacje akcesyjne i “wprowadził” Polskę do UE), Marek Belka z SLD (w latach 2001–2002 wicepremier i minister finansów, a w latach 2004–2005 premier i szef KIE), Kazimierz Marcinkiewicz z PiS (premier w latach 2005–2006) i Radosław Sikorski (najpierw z AWS w latach 1998–2001 był szefem polskiej dyplomacji w rządzie Jerzego Buzka; potem w latach 2007–2014 już jako członek PO zajmował to samo stanowisko w obu rządach Donalda Tuska).

Ponadto deklarację na rzecz „koalicji europejskiej dla Polski” podpisali także nieobecni na tej konferencji – była premier Hanna Suchocka z Unii Demokratycznej (premier w latach 1992–1993) i były minister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld (w latach 2001–2005 wiceszef MSZ w rządzie Leszka Millera, a 2005 minister spraw zagranicznych w  rządzie Marka Belki).

Według TVN24 w wyborach do Parlamentu Europejskiego ma wystartować także  wdowa po zamordowanym w styczniu prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu. Magdalena Adamowicz miałaby zająć drugie miejsce na listach Koalicji Europejskiej na Pomorzu, a “jedynka” przypadłaby obecnemu europosłowi PO Januszowi Lewandowskiemu, który wcześniej był komisarzem UE ds. budżetu.

Sondaż: duże szanse Koalicji Europejskiej

Gdyby Koalicja Europejska stanowiła wspólną reprezentację PO, .Nowoczesnej, SLD i PSL, to wygrałaby wybory do Parlamentu Europejskiego zdobywając 42,07 proc. głosów – wynika z sondażu Instytutu Badań Spraw Publicznych przeprowadzonego w dniach 31.01 – 06.02. na zlecenie portalu radiozet.pl.

PiS rozpoczął kampanię wyborczą do PE

Europeizacja, modernizacja, wyższe płace – to obietnice PiS złożone na sobotniej (15 grudnia) konwencji w Szeligach pod Warszawą. W ten sposób partia rządząca rozpoczęła kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego. Podsumowała też trzy lata działalności ugrupowania i przedstawiła plany na przyszłość.

Drugie miejsce z poparciem 37,59 proc. badanych zajęłaby koalicja Prawa i Sprawiedliwości, a trzecie nowa partia Roberta Biedronia – Wiosna. Na tę partię, która zapewnia, że do wyborów europejskich pójdzie samodzielnie, chęć oddania głosu zadeklarowało 8,33 procent respondentów. Pozostałe ugrupowania nie przekroczyłyby progu wyborczego.

“Wiosna” na polskiej scenie politycznej

Swoją kampanię wyborczą zaczęła w tym tygodniu Wiosna – nowa partia na polskiej scenie politycznej. W jej programie znalazły się m.in. emerytura obywatelska, zmiany w programie 500 plus, zamknięcie kopalni węgla do 2035 r., a także rozdział kościoła od państwa …

Ponieważ partia Zielonych nie ma swoich przedstawicieli w Sejmie ani nie jest uwzględniana w sondażach, to nie wiadomo na ile ich decyzja o starcie w Koalicji Europejskiej może zmienić wynik tej koalicji w majowych wyborach.

Międzynarodowy sojusz zwolenników „innej Europy”

O utworzeniu innej, tym razem międzynarodowej koalicji poinformowali w piątek (15 lutego) przedstawiciele włoskiej partii Ruch Pięciu Gwiazd, partii Kukiz’15 z Polski, Ruch Teraz z Finlandii, partia AKKEL z Grecji i partia Żywy Mur z Chorwacji. Po wyborach do PE chcą wspólnie założyć tam nową grupę polityczną.

Włoski Ruch Pięciu Gwiazd w sojuszu z Kukiz’15

Lider Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi Di Maio zaprezentował w Rzymie nowy sojusz przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Według Di Maio może on stać się języczkiem u wagi w przypadku braku samodzielnej większości Europejskiej Partii Ludowej oraz Socjalistów i Demokratów.
 

W …

Swoje listy kandydatów do PE przygotowuje również inna nowa polska partia o podobnej orientacji – Ruch Prawdziwa Europa.

Ruch Prawdziwa Europa przygotowuje listy wyborcze do PE

Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi został wpisany do ewidencji partii politycznych, a szef tego ugrupowania – związany z dyrektorem Radia Maryja o. Tadeuszem Rydzykiem europoseł PiS Mirosław Piotrowski zapowiedział szybkie decyzje ws. list wyborczych do Parlamentu Europejskiego.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/koalicja-europejska-w-polsce-coraz-silniejsza/feed/ 0
Jest porozumienie ws. dyrektywy dotyczącej Nord Stream 2 https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/jest-porozumienie-ws-dyrektywy-dotyczacej-nord-stream-2/ https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/jest-porozumienie-ws-dyrektywy-dotyczacej-nord-stream-2/#respond Wed, 13 Feb 2019 12:06:47 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=62066 Podczas dziewięciogodzinnych negocjacji Parlament Europejski, Rada Unii Europejskiej oraz Komisja Europejska osiągnęły porozumienie co do kształtu nowelizacji dyrektywy gazowej, która dotyczy budowy gazociągu Nord Stream 2.

 

Zakończona w nocy z wtorku na środę (13 lutego) w Strasbourgu runda negocjacyjna przełamała wielomiesięczny impas w rozmowach, które toczyły się od kwietnia 2017 r. Udało się ją przeprowadzić po tym jak w ostatni piątek (8 lutego) akredytowani w Brukseli ambasadorowie państw członkowskich osiągnęli porozumienie w swoim gronie. Kraje członkowskie będą teraz miały kilka miesięcy na wdrożenie zapisów dyrektywy do lokalnego prawa.

Francusko-niemiecka propozycja zaakceptowana

Zaproponowane poprawki do dyrektywy gazowej przewidywały m.in. objęcie wszystkich inwestycji gazowych prowadzących na teren UE restrykcyjnymi przepisami ujętymi w tzw. trzecim pakiecie energetycznym. Utrudniłoby to realizację gazociągu Nord Stream 2, który krytykowany jest m.in. przez Polskę i kraje bałtyckie formie. Projekt stałby się o wiele mniej rentowny. bowiem podlegałby restrykcyjnym regułom podatkowym, celnym czy dotyczącym przejrzystości działania.

Ostatecznie jednak ambasadorowie, a za nimi przedstawiciele PE i KE zgodzili się na wprowadzenie przedstawionego przez Francję i Niemcy zapisu, który powoduje, że unijnymi przepisami objęte będą tylko te części gazociągów morskich (a takim jest Nord Stream 2), które leżą na wodach terytorialnych ostatniego kraju członkowskiego na trasie danego gazociągu. Zgodnie z tą poprawką dyrektywie gazowej będzie podlegać tylko ta część Nord Stream 2, która biegnie przez niemieckie wody terytorialne na Bałtyku.

Dalsza część gazociągu, biegnąca przez wody międzynarodowe lub rosyjskie wody terytorialne Rosji, będzie podlegać regulacjom wynegocjowanym przez Niemcy i Rosję w formie umowy międzyrządowej. To porozumienie będzie jednak musiała zatwierdzić także Komisja Europejska, która z kolei zobowiązana jest do kierowania się unijnym prawem. De facto więc, cały gazociąg będzie musiał być zgody z dyrektywą gazową. Nie będzie to jednak zapisane wprost w samej dyrektywie, a więc – zdaniem niektórych – otwiera się pole do prób ominięcia wymogów owej dyrektywy. Polska (i niemal wszystkie pozostałe kraje) zgodziła się jednak na francusko-niemiecką poprawkę do dyrektywy.

Jak bowiem zauważył serwis agencji Bloomberg, tak ujęta dyrektywa gazowa sprawia, że ostateczny głos w sprawie przebiegu Nord Stream 2 pozostaje przy Niemczech. Odbiera to możliwość zablokowania inwestycji przez Danię (o której wody w okolicy wyspy Bornholm także zahacza Nord Stream 2). Kopenhaga wciąż, choć budowa pierwszych odcinków gazociągu już trwa, nie wydała jeszcze ostatecznej zgody na przeprowadzenie prac na swoich wodach i nie raz już groziła zablokowaniem tej inwestycji. Dania jest ostatnim krajem, który nie wydał jeszcze takich zezwoleń – zrobiły to już natomiast Szwecja, Finlandia czy Estonia.

Według stanowiska PE, państwo w którym gazociąg dociera do terytorium UE może uzyskać wyłączenie takiej inwestycji z nowych unijnych przepisów, jeśli zostanie ona dołączona do unijnej sieci gazowej zanim nowelizacja dyrektywy wejdzie w życie. Nowe przepisy nie obejmą bowiem już istniejących gazociągów. Warunkiem jest jednak to, aby nowy gazociąg nie zakłócał innych dostaw błękitnego paliwa do UE oraz nie zaburzał zasad konkurencji.

Komisja Europejska uznała osiągnięte porozumienie w sprawie reformy dyrektywy gazowej za sukces. „To porozumienie wypełnia postawione cele. Dyrektywa zapewni, że unijne przepisy będą przestrzegane na morzu i na lądzie” – napisano w oświadczeniu KE. „Zgodziliśmy się co do nowych reguł, które zapewnią, że gazociągi budowane we współpracy z państwami trzecimi będą zgodne z unijnym prawem. Poprawimy w ten sposób funkcjonowanie unijnego rynku gazu i wzmocnimy solidarność” – napisał natomiast na Twitterze komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu i energii Miguel Arias Cañete.

Polska a porozumienie w sprawie dyrektywy gazowej

W zakończonych w nocy negocjacjach brał udział z ramienia PE jego wiceprzewodniczący Zdzisław Krasnodębski (PiS). Jak potem mówił, kompromis jest bardzo zbliżony do propozycji Rady Unii Europejskiej. „Negocjacje niestety były dosyć jednostronne. Parlament Europejski chciał jeszcze tego samego dnia zawrzeć kompromis, Komisja Europejska z kolei była zadowolona z tego, co przyjęli ambasadorowie krajów członkowskich. W związku z tym było małe pole manewru” – mówił. Zwracał jednak uwagę na to wagę zapisu mówiącego o tym, że KE będzie musiała zatwierdzić całość regulacji dotyczących inwestycji takich jak Nord Stream 2.

Krasnodębski żalił się jednak, że było bardzo mało czasu na dopracowanie kompromisu. „Być może w tym tekście są jeszcze jakieś ukryte możliwości. Przekonywano nas, że nie ma i że jeśli to porozumienie nie zostanie zawarte we wtorek, to być może Rada UE wycofa się z tego stanowiska. To oczywiście nie zostało powiedziane wprost, ale w czasie pracy wywierana była na nas pewna presja” – powiedział.

Dodał też, że nie udało się przeforsować tego, aby dyrektywa gazowa obejmowała też inwestycje realizowane w wyłączonych strefach ekonomicznych krajów członkowskich. Są one wiele większe niż obszary wód terytorialnych. „Pojawiały się argumenty, że to nie jest zgodne z prawem międzynarodowym, mimo, że były ekspertyzy, że jest to zgodne z prawem międzynarodowym. W efekcie w kompromisie znalazł się jednak tylko zapis dotyczący wód terytorialnych” – wyjaśniał Krasnodębski.

Inny polski uczestnik negocjacji, europoseł Jerzy Buzek (PO), który w PE przewodniczy Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) jest zadowolony z osiągniętego kompromisu. „To dobra wiadomość nie tylko dla Polski, ale dla wszystkich państw UE. Dzięki wynegocjowanej nowelizacji dyrektywy gazowej unijne prawo obejmie wszystkie rurociągi dostawcze z krajów trzecich do Unii Europejskiej – to się powiodło. Wszystkie, czyli także te nowo budowane – nie obejmie ich derogacja” – powiedział w rozmowie z EURACTIV.pl.

Buzek porozumienie uważa za dobre dla Polski. „Gwarantuje ono, że pieczę nad realizacją dyrektywy sprawuje Komisja Europejska, która będzie ściśle nadzorowała negocjacje po stronie państw członkowskich. Jeśli coś nie będzie jej pasować, będzie mogła nawet przejąć mandat negocjacyjny. Zatem rola KE jest tu zasadnicza – będzie czuwać nad zgodnością z prawem unijnym wszelkich porozumień i wdrażanych projektów gazowych. Jeśli więc Niemcy będą negocjować, to tylko za zgodą i pod stałym nadzorem KE. A zanim porozumienie zostanie podpisane, też będzie musiało być przedstawione KE, która będzie mogła je zawetować” – mówił.

Dodał, że nie należy traktować nowelizacji dyrektywy gazowej jako dokumentu dotyczącego tylko Nord Stream 2, ponieważ dotyczy ona wszystkich gazociągów biegnących na teren UE z krajów trzecich, także tych, które Włochy budują wspólnie z Libią a Hiszpania z Marokiem. Import gazu spoza UE jest kluczowy dla europejskiej gospodarki. Według danych KE, aż 74,4 proc. zużywanego na terenie gazu ziemnego pochodzi z krajów trzecich.

Największym dostawcą jest Rosja (47 proc.), kolejnym Norwegia (34 proc.) zaś trzecie miejsce zajmuje Algieria (10 proc.). Import gazu do UE rośnie, szczególnie w ostatnich dwóch latach, co spowodowane jest wzrostem zapotrzebowania oraz ograniczeniem rodzimej produkcji.

Jerzy Buzek: Porozumienie ws. Nord Stream 2 dobre dla Polski

W nocy z 12 na 13 lutego przedstawiciele najważniejszych unijnych instytucji doszli do porozumienia w sprawie dyrektywy gazowej, która określi zasady budowy gazociągu Nord Stream 2. W rozmowie z EURACTIV.pl wynik nocnych rozmów ocenia przewodniczący Komisji Parlamentu Europejskiego ds. Przemysłu, Badań …

Kontrowersje wokół Nord Stream 2

Rządy Niemiec i Rosji zapewniają, że budowa Nord Stream 2 ma jedynie znaczenie biznesowe, ale przeciwnicy tej inwestycji zwracają uwagę również na jego widoczny wymiar polityczny. Druga nitka Nord Stream zwiększy bowiem przesył gazu z Rosji do Niemiec i dalej na zachód Europy z pominięciem takich krajów tranzytowych jak Polska i Ukraina. O ile jednak Polska posiada możliwość pobierania rosyjskiego gazu dzięki tzw. połączeniom rewersowym z innymi krajami członkowskimi UE, o tyle Ukraina w razie zakręcenia przez Rosję kurka gazociągu jamalskiego byłaby całkowicie pozbawiona dostaw surowca. W przeszłości zdarzało się już, że podczas konfliktów gospodarczych Rosjanie zmniejszali przepływ gazu przez Ukrainę.

Inny argument przeciw Nord Stream 2 dotyczy zwiększenia uzależnienia UE od dostaw gazu z Rosji. Cały projekt ma być gotowy do końca 2019 r. Zaangażowane w jego realizację są koncerny energetyczne i paliwowe z Rosji (Gazprom), Niemiec (BASF-Wintershall oraz Uniper), Francji (Engie), Austrii (OMV) oraz holendersko-brytyjski koncern Royal Dutch Shell. Podmorska część gazociągu biec będzie z Wyborga w północno-zachodniej Rosji do Greifswaldu w niemieckim landzie Meklemburgia-Pomorze Przednie.

Izba Reprezentantów USA popiera sankcje za udział w Nord Stream 2

Izba niższa amerykańskiego parlamentu przyjęła wczoraj (11 grudnia) rezolucję, w której wezwała rządy europejskich państw do zablokowania projektu gazociągu Nord Stream 2. Amerykańscy kongresmeni apelują do prezydenta USA o nałożenie sankcji na podmioty związane z tą inwestycją.
 
Uchwała Izby Reprezentantów USA …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/jest-porozumienie-ws-dyrektywy-dotyczacej-nord-stream-2/feed/ 0
Jerzy Buzek: Porozumienie ws. Nord Stream 2 dobre dla Polski https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/interview/jerzy-buzek-porozumienie-ws-nord-stream-2-dobre-dla-polski/ https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/interview/jerzy-buzek-porozumienie-ws-nord-stream-2-dobre-dla-polski/#respond Wed, 13 Feb 2019 11:41:04 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=interview&p=62077 W nocy z 12 na 13 lutego przedstawiciele najważniejszych unijnych instytucji doszli do porozumienia w sprawie dyrektywy gazowej, która określi zasady budowy gazociągu Nord Stream 2. W rozmowie z EURACTIV.pl wynik nocnych rozmów ocenia przewodniczący Komisji Parlamentu Europejskiego ds. Przemysłu, Badań Naukowych i Energii prof. Jerzy Buzek.

 

Karolina Zbytniewska, EURACTIV.pl: W nocy przedstawiciele Komisji Europejskiej, Rady UE i Parlamentu Europejskiego porozumieli się w sprawie gazociągu Nord Stream 2. Czy to dobra wiadomość dla Polski?

Prof. Jerzy Buzek: To dobra wiadomość nie tylko dla Polski, ale dla wszystkich państw UE. Dzięki wynegocjowanej nowelizacji dyrektywy gazowej unijne prawo obejmie wszystkie rurociągi dostawcze z krajów trzecich do Unii Europejskiej – to się powiodło. Wszystkie, czyli także te nowo budowane – nie obejmie ich derogacja.

Jednak przyjęto także tzw. niemiecko-francuską poprawkę, która zawęża stosowanie prawa UE tylko do części gazociągów – do tych, które przebiegają przez wody terytorialne ostatniego państwa na trasie nitki. Zatem dyrektywa obejmie tylko tę część NS2, która przebiega przez wody terytorialne Niemiec, zaś reszta będzie już negocjowana tylko przez Niemcy i Rosję.

Trudno sobie wyobrazić, że zasady dostaw dla tych kilkunastu kilometrów dostaw poza wodami terytorialnymi Niemiec będą inne niż dla reszty gazociągu, skoro mają być zapewnione taryfy niedyskryminacyjne i dostęp państw trzecich na całej długości gazociągów przebiegających przez teren UE. Zasady więc z natury rzeczy będą odnosić się do całego gazociągu, bo nie dałoby się ich fizycznie zróżnicować dla części europejskiej i wyżej wymienionych zaledwie kilkunastu kilometrów części pozaunijnej.

Polska nie była przychylna gazociągowi NS2, ponieważ m.in. omija Ukrainę i Polskę, ale też utrzymuje uzależnienie UE od rosyjskiego gazu, a tym samym od putinowskiej geopolityki energetycznej. A tymczasem widać głównie pozytywne oceny porozumienia. Czy Warszawa została przegłosowana przez Radę albo dostała coś w zamian za wycofanie sprzeciwu? Np. gwarancje ws. wysokości funduszy spójności czy ws. art. 7?

Nie, porozumienie jest dobre dla Polski. Gwarantuje ono, że pieczę nad realizacją dyrektywy sprawuje Komisja Europejska, która będzie ściśle nadzorowała negocjacje po stronie państw członkowskich. Jeśli coś nie będzie jej pasować, będzie mogła nawet przejąć mandat negocjacyjny. Zatem rola KE jest tu zasadnicza – będzie czuwać nad zgodnością z prawem unijnym wszelkich porozumień i wdrażanych projektów gazowych. Jeśli więc Niemcy będą negocjować, to tylko za zgodą i pod stałym nadzorem KE. A zanim porozumienie zostanie podpisane, też będzie musiało być przedstawione KE, która będzie mogła je zawetować.

Nie ma możliwości, by Polska się z nowelizacją nie zgadzała, bo ona zapewnia, że negocjacje możliwe będą tylko w ramach prawa UE, na które oczywiście też się zgodziliśmy. Nie można sobie wyobrazić ostrzejszego zapisu o roli Komisji Europejskiej niż ten, który został uzgodniony dziś w nocy.

Pragnę też podkreślić, że wszyscy wciąż piszą tylko o NS2. Tymczasem to prawo – owszem – obejmuje NS2, ale także wszystkie inne rurociągi dostawcze. Ma na celu zapewnienie transparentności i bezpieczeństwa dostaw, a także dostępu różnych dostawców do rurociągów. Wszystkich rurociągow, czyli także m.in. nowo budowanego gazociąg między Włochami i Libią czy Hiszpanią i Marokiem.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/interview/jerzy-buzek-porozumienie-ws-nord-stream-2-dobre-dla-polski/feed/ 0
Państwa UE przyjęły projekt nowelizacji dyrektywy gazowej https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/news/panstwa-ue-przyjely-projekt-nowelizacji-dyrektywy-gazowej/ https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/news/panstwa-ue-przyjely-projekt-nowelizacji-dyrektywy-gazowej/#respond Mon, 11 Feb 2019 06:30:53 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=61897 Ambasadorowie państw członkowskich przyjęli w piątek projekt nowelizacji dyrektywy gazowej, dotyczącej gazociągu Nord Stream 2. Oznacza to, że można przejść do następnego etapu unijnej legislacji, czyli negocjacji tzw. trilogu: KE, PE i Rady UE ws. ostatecznej wersji tzw. dyrektywy gazowej.

 

Niewykluczone, że przedstawiciele wszystkich trzech instytucji podejmą rozmowy już jutro (12 lutego). Jeśli strony się porozumieją, to przepisy będą mogły wejść w życie.

Chodzi o czas, bo jeśli Rada UE nie zdoła przyjąć zmian w terminie pozwalającym na zakończenie negocjacji nad ostatecznym kształtem nowych przepisów jeszcze w tej kadencji PE, to nowe regulacje nie obejmą już Nord Stream2. Żeby znowelizowana dyrektywa odnosiła się do rosyjskiego rurociągu, musiałaby zostać przyjęta jeszcze przed ukończeniem budowy gazociągu, a ten ma być gotowy jeszcze w tym roku.

Rumunia zaproponuje kompromis ws. Nord Stream 2?

Na dzisiejszym spotkaniu ambasadorów państw UE ws. projektu nowelizacji dyrektywy gazowej Rumunia ma przedstawić kompromisową propozycję ws. budowy Nord Stream 2.

Wiceszef MSZ: Cel strategiczny osiągnięty

Wiceszef MSZ Konrad Szymański powiedział po piątkowym spotkaniu ministrów w Brukseli, że celem strategicznym Polski i Francji było rozpoczęcie formalnych negocjacji między krajami członkowskimi i PE i ten cel udało się osiągnąć. “Dziś otworzyliśmy drogę do trilogów z PE, gdzie mamy istotne wsparcie dla naszej optyki” – dodał minister ds. europejskich w rozmowie z PAP.

W jego ocenie piątkowy kompromis „zapewniłby stosowalność prawa UE do Nord Stream 2”, ale – jak zastrzegł – kwestia terytorialnego zakresu stosowania dyrektywy „powinna być przedmiotem dalszych rozmów z PE”.

Minister zwrócił też uwagę, że obecna wersja tekstu nakłada obowiązek egzekwowania unijnego prawa na organy regulacyjne państwa, na którego brzeg wchodzi dany gazociąg (w tym przypadku Niemcy).  Podkreślił przy tym, że organy te „działać muszą w granicach prawa UE, pod kontrolą KE i Trybunału Sprawiedliwości UE”. “Oczekujemy również, że Komisja Europejska odegra wiodącą rolę w ewentualnych negocjacjach międzynarodowych, będących rezultatem przyjęcia dyrektyw” – oświadczył Szymański. Podkreślił także, że jest to wspólne stanowisko wszystkich państw krytycznie nastawionych do Nord Stream 2, czyli Litwy, Łotwy, Estonii i Danii.

Polska chce przyspieszenia prac nad dyrektywą gazową

Stanowisko Polski, która domaga się przyspieszenia prac nad nowelizacją dyrektywy gazowej poparło wczoraj (11 czerwca) dziesięć państw członkowskich UE. O przyspieszenie prac Polska zaapelowała na poniedziałkowym spotkaniu unijnych ministrów ds. energii.

Dyrektywa gazowa miała objąć Nord Stream

Projekt nowelizacji przewiduje, że również podmorskie części gazociągów na terytorium UE będą w całości podlegały przepisom restrykcyjnego unijnego trzeciego pakietu energetycznego. Przyjęcie takich regulacji zmniejszyłoby rentowność Nord Stream 2 – drugiej nitki gazociągu, który ma połączyć Rosję z Niemcami przez Morze Bałtyckie.

Unijne przepisy w obecnym kształcie zakazują  m.in. właścicielowi gazociągu być jednocześnie właścicielem przesyłanego nim gazu i wymusza dostęp do niego innym – poza Gazpromem w tym przypadku – podmiotom. Jednak zakaz tej dyrektywy dotyczy obecnie tylko rur biegnących na lub pod powierzchnią ziemi, a nie tych ułożonych na dnie morza. Przyjęcie nowych regulacji zmniejszyłoby rentowność Nord Stream2.

Na zmianę unijnego prawa tak, by objęła też podmorskie gazociągi, zgodziła się już w 2017 r. KE, a rok temu również PE i potrzebna była już tylko zgoda państw członkowskich.

Poprawka ogranicza działanie unijnej dyrektywy

Projekt dotyczący nowelizacji dyrektywy gazowej został w piątek przyjęty z  francusko-niemiecką poprawką, dotyczącą aplikowalności terytorialnej przepisów. Poparły je niemal wszystkie państwa członkowskie UE, a jedynym krajem, który opowiedział się przeciwko kompromisowi, była Bułgaria.

Tymczasem poprawka uzgodniona przez Paryż i Berlin przewiduje, że jeśli jakiś gazociąg prowadzi przez kilka państw Unii (jak to ma miejsce w przypadku Nord Stream), to aplikowalność przepisów ogranicza się do ostatniego państwa członkowskiego.

W praktyce modyfikacja sprowadza się do tego, że w przypadku Nord Streamu 2 warunki prawne dla pozostałej części przebiegającego przez Morze Bałtyckie gazociągu (poza wodami terytorialnymi Niemiec) będą negocjowały Niemcy z Rosją w ramach międzyrządowej umowy. Treść tego porozumienia będzie musiała jednak zaakceptować Komisja Europejska, która będzie się musiała kierować przy tym unijnym prawem. “Chodzi o zapewnienie ciągłości stosowania prawa na całym odcinku nitki. Gazociągu nie da się podzielić” – cytują media tłumaczenie jednego z nich.

Ponadto w piątek Włosi wprowadzili poprawkę dotycząca połączeń gazowych z Afryką, a państwa wyspiarskie, jak Malta czy Cypr, również uzyskały korzystne dla siebie wyjątki. “Generalnie to był szeroki kompromis. Żadna z tych poprawek nie dotyka kwestii fundamentalnych, bo wtedy byśmy się nie zgodzili” – zastrzega cytowany przez media dyplomata jednego z państw przeciwnych budowie Nord Stream 2.

“Bezzębna dyrektywa”?

„Niestety osiągnięto porozumienie, które czyni tę dyrektywę bezzębną, jeśli idzie o przeciwdziałanie Nord Stream 2. Chodzi zarówno o jej zakres terytorialny, jak i mechanizmy umożliwiające przyznawanie wyłączeń spod zasad unijnego prawa” – napisał na twitterze ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich Szymon Kardaś. Jednak ograniczenia wynikające z rozszerzeniem restrykcji trzeciego pakietu energetycznego mają dotyczyć całej podmorskiej części rurociągu.

Inny ekspert – Wojciech Jakóbik – ostrzega, że zwycięstwo może być „pyrrusowe”. Przypomniał, że dotychczas Niemcy szli Gazpromowi “całkowicie na rękę”. “Może się to więc skończyć tak, że dyrektywa gazowa będzie zrewidowana, ale ona nie podporządkuje sobie Nord Stream 2 i będzie to takie pyrrusowe zwycięstwo” – powiedział w TVN24 BiS. “Fakt, że będzie trudno podporządkować ten gazociąg prawu europejskiemu oznacza, że mamy do czynienia z niepełnym zwycięstwem. Nie udało się osiągnąć tego, na co liczyliśmy, czyli nałożyć kagańca na ten projekt tak, aby nie zagrażał on krajom europejskim” – podkreślił Jakóbik.

Wiceszef resortu energii: Nie będzie już prawnej próżni

Ostatnie uzgodnienia zmiany dyrektywy gazowej powinny potrwać kilka tygodni – ocenił w piątek wiceminister energii Tomasz Dąbrowski. Szef komisji energii i sprawozdawca Parlamentu Europejskiego w sprawie dyrektywy gazowej, europoseł Jerzy Buzek, jest zadowolony z przyjęcia przez państwa UE stanowiska dotyczącego projektu tych przepisów, ale zapowiada, że będzie walczył o to, by były one ostrzejsze niż to, co proponuje Rada UE.

Wiceminister energii zwrócił uwagę, że w uzgodnionym tekście przewidziano rozwiązanie nakładające odpowiedzialność za objęcie unijnym prawem na to państwo członkowskie, na terenie którego gazociąg z państwa nie należącego do UE wchodzi na terytorium UE. Odpowiedzialność ta   – jak podkreślił – ogranicza się jednak jedynie do tej części infrastruktury, która znajduje się w granicach tego kraju. “Mówimy o rozwiązaniach, które będą działać w odniesieniu do wszystkich nowo budowanych gazociągów. Żaden nowy gazociąg nie będzie funkcjonował w próżni prawnej – podkreślił w rozmowie z dziennikarzami.

Dąbrowski wyjaśnił też, że w przypadku Nord Stream 2 prawo unijne miałoby obowiązywać do granicy niemieckich wód terytorialnych. Potem to Berlin ponosiłby odpowiedzialność za wdrożenie unijnego prawa, czyli przede wszystkim za to, żeby infrastruktura miała operatora przestrzegającego prawa UE, np. rozdzielenia własnościowego, czyli funkcji operatora przesyłu i właściciela przesyłanego gazu. “Do tego dochodzą wymagania dotyczące między innymi transparentności taryf i zasad funkcjonowania operatora” – wyliczał wiceminister energii.

Buzek zapowiada walkę o zaostrzenie przepisów

Szef komisji energii PE, europoseł PO/EPL Jerzy Buzek wyraził co prawda zadowolenie z przyjętego w piątek stanowiska, ale zapowiedział, że będzie walczył o to, by zapisy dyrektywy gazowej były ostrzejsze niż to, co proponuje Rada UE. “Parlament ma jednoznaczne i mocne stanowisko: na całym terytorium UE, czyli zarówno na wodach terytorialnych, jak i w specjalnych strefach ekonomicznych, prawo unijne musi być stosowane” – powiedział Buzek, który będzie odpowiadał za negocjacje przepisów ze strony PE.

Parlament Europejski wzywa do zablokowania Nord Streamu 2

Parlament Europejski w środę wieczorem przyjął rezolucję wymierzoną w budowany przez Gazprom bałtycki gazociąg Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec.
 
Za rezolucją głosowało 433 eurodeputowanych, 105 było przeciw, a 30 wstrzymało się od głosowania.

Polityczne zagrożenie dla Europy
W rezolucji Parlament Europejski potępił budowę Nord …

“Problem polega na tym, czy będzie rozdzielenie właścicielskie, czy będzie transparentność taryf, czy będzie dostęp stron trzecich do tego rurociągu, żeby transport gazu tym rurociągiem odpowiadał konkurencyjnemu, bezpiecznemu rynkowi UE” – wyliczał były premier. Przyznał także, że taki gazociąg będzie wtedy mniej opłacalny dla inwestorów, ale w żadnym przypadku nie zostanie zablokowana jego budowa.

Trilog ws. Nord Stream 2 już jutro?

Buzek przypomniał także, że Parlament był gotowy do rozmów od marca, ale dwie poprzednie prezydencje, bułgarska i austriacka, nie zdecydowały się na ruch umożliwiający rozpoczęcie negocjacji.

Przyspieszenie prac nad nowelizacją dyrektywy gazowej

Wiceszef KE ds. unii energetycznej Maroš Šefčovič wyraził nadzieję, że uda się tak przyspieszyć prace nad dyrektywą gazową dotyczącą Nord Stream 2, żeby negocjacje nad ostatecznym kształtem nowych przepisów można było rozpocząć jeszcze przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Zgodnie z unijnymi zasadami legislacji, ostateczna wersja dyrektywy zostanie uzgodniona w tzw. trilogu, czyli negocjacjach między Komisją Europejską, Parlamentem Europejskim i Radą UE. Piątkowa decyzja zatwierdziła mandat Rady w tych uzgodnieniach i przewiduje się, że rozmowy rozpoczną się już jutro. Jeśli jednak nie dojdzie do zgody wszystkich stron, a nic nie wskazuje na taka możliwość, to wobec obowiązującej w tym wypadku zasadą jednomyślności, projekt umrze śmiercią naturalną.

Niebezpieczny gaz

Do zwolenników budowy rosyjskiego gazociągu należą – obok Niemiec – Bułgaria,  Austria, Holandia i Węgry, a nawet Finlandia, Szwecja, które zgodziły się na położenie Nord Stream 2. Tymczasem obie nitki podmorskiego gazociągu praktycznie zmonopolizują dostawy rosyjskiego gazu do Europy.

Rosja gra na czas w sprawie tranzytu gazu przez Ukrainę?

W poniedziałek odbyły się moderowane przez Brukselę rozmowy między Moskwą i Kijowem na temat przyszłości przesyłu rosyjskiego gazu przez Ukrainę. Strony zgodziły się spotkać ponownie w maju 2019 roku.
 

Rosja i Ukraina mają spotkać się w maju, aby dalej rozmawiać na …

Naraża to zarówno Ukrainę, jak i  Europę Centralną – w tym Polskę – na ryzyko szantażu energetycznego ze strony Rosji, która już kilkakrotnie taki mechanizm w praktyce wykorzystywała. Partnerami rosyjskiego Gazpromu w budowie Nord Stream 2, który – podobnie jak jego pierwsza nitka – omija zarówno Ukrainę, jak i Polskę, jest pięć zachodnich firm energetycznych: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper, francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

Groźna amunicja na dnie Bałtyku

Deutsche Welle przypomniała w sobotę (9 lutego), że 300 tys. ton amunicji wciąż leży na dnie Morza Bałtyckiego, a rdzewiejąc szkodzi środowisku i zagraża ludziom. Tymczasem realizacja takich inwestycji, jak Nord Stream czy farmy wiatrowe, znacząco zwiększa ryzyko. DW alarmuje, że w małżach hodowanych na potrzeby badań w strefie zatopień broni Kolberger Heide naukowcy wykryli produkty rozkładu trotylu. Potwierdza to obawy, że uwalniane z bomb szkodliwe substancje przedostają się do żyjących w Bałtyku organizmów.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/news/panstwa-ue-przyjely-projekt-nowelizacji-dyrektywy-gazowej/feed/ 0