Migracje – EURACTIV.pl https://www.euractiv.pl Unia Europejska – najnowsze wiadomości, analizy, wywiady Wed, 27 Feb 2019 18:22:42 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.9 https://www.euractiv.pl/wp-content/uploads/sites/6/2017/03/cropped-ea_favicon_32x32-32x32.png Migracje – EURACTIV.pl https://www.euractiv.pl 32 32 Liczba wniosków o azyl w UE spadła do poziomu z 2014 r. https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/liczba-wnioskow-o-azyl-w-ue-spadla-do-poziomu-z-2014-r/ https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/liczba-wnioskow-o-azyl-w-ue-spadla-do-poziomu-z-2014-r/#respond Wed, 27 Feb 2019 09:48:53 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=62822 W 2018 r. wniosek o udzielenie na terenie Unii Europejskiej ochrony międzynarodowej złożyło 634,7 tys. osób. To o 10 proc. mniej niż rok wcześniej. Tym samym liczba wniosków o azyl spadła do poziomu z 2014 r., czyli sprzed wybuchu kryzysu migracyjnego.

 

Dane na temat wniosków o ochronę międzynarodową złożonych w państwach członkowskich UE podał Europejski Urząd Wsparcia w dziedzinie Azylu (EASO). Wynika z nich, że od 2016 r. liczba osób składających wnioski o azyl w UE sukcesywnie spada. Jeszcze 3 lata temu było to ponad 1 mln wniosków rocznie.

Wciąż najwięcej osób składających wniosek o ochronę międzynarodową to obywatele Syrii. Było ich w ubiegłym roku 74,8 tys. Na kolejnych miejscach tego rankingu znaleźli się obywatele Afganistanu (45,3 tys.) oraz Iraku (42,1 tys.). 1/5 wniosków została złożona przez obywateli krajów, które mają z UE umowę o ruchu bezwizowym.

Węgry przyjęły kilkuset uchodźców z Wenezueli?

Węgry przyjęły do tej pory ok. 300 uchodźców z Wenezueli, płacąc im m.in. za bilet lotniczy i oferując roczne zakwaterowanie – podała w czwartek węgierska strona index.hu. Jednocześnie ten sam kraj jest w gronie tych, które najgłośniej sprzeciwiały się …

Mniej pozytywnych decyzji

Jednocześnie spadł odsetek pozytywnych decyzji o przyznaniu ochrony międzynarodowej. W pierwszej instancji wydano w 2018 r. 593,5 tys. decyzji. 34 proc. to decyzje pozytywne. Jeszcze w 2017 r. było to 40 proc. Najczęściej ochronę międzynarodową przyznawano obywatelom Syrii (87 proc.), Jemenu (87 proc.) oraz Erytrei (82 proc.). Najmniej pozytywnych decyzji otrzymywali natomiast obywatele Gruzji (3 proc.) i Gambii (4 proc.).

Wzrosła natomiast liczba tzw. wniosków kolejnych, czyli składanych przez osoby, które już przebywają na terenie UE i ochronę międzynarodową ubiegają się po raz kolejny. Było ich w 2018 r. o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. W sumie takie wnioski stanowią jednak tylko 10 proc. wszystkich złożonych w ubiegłym roku. Było ich 62,2 tys. Składali je głównie obywatele państw Bałkanów Zachodnich. Najwięcej – Albańczycy.

Urzędy azylowe w państwach członkowskich są też coraz mniej przeciążone złożonymi wnioskami, choć wciąż nie uporały się do końca z ich nawałem z lat 2015-2017. Na koniec 2018 r. w całej UE trwało 448,3 tys. postępowań w pierwszej instancji. Było to jednak o 26,5 tys. mniej niż rok wcześniej. Ale na koniec 2016 r. w urzędach rozpatrywano ponad 1 mln wniosków.

Następczyni Merkel nie wyklucza zamknięcia granic w razie kolejnego kryzysu migracyjnego

Nowa szefowa konserwatywnej niemieckiej partii CDU Annegret Kramp-Karrenbauer oświadczyła, że rozważyłaby zamknięcie granic w razie powtórzenia się sytuacji z 2015 r., gdy do Niemiec trafiło ponad 1 mln uchodźców i migrantów z Azji i Bliskiego Wschodu.
 

Swoje stanowisko Annegret Kramp-Karrenbauer, która kieruje …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/liczba-wnioskow-o-azyl-w-ue-spadla-do-poziomu-z-2014-r/feed/ 0
The Capitals: Codzienny briefing z europejskich stolic https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/the-capitals-codzienny-briefing-z-europejskich-stolic-2/ https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/the-capitals-codzienny-briefing-z-europejskich-stolic-2/#respond Fri, 22 Feb 2019 10:22:31 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=62603 Codzienna porcja informacji z europejskich stolic, dostarczana przez dziennikarzy EURACTIV z całej Europy.

 

PRAGA

Skrajna prawica wspiera sieroty z Syrii: Praga rozważa relokację syryjskich sierot. Skrajnie prawicowa partia SPD sprzeciwiła się propozycji, a następnie, licząc na poparcie obywateli, zapytała o tę kwestię w sondażu na Facebooku. Odpowiedzi udzieliło prawie 10 tys. osób, z czego 73 proc. poparło pomysł pomocy dzieciom. Sondaż skasowano po kilku godzinach.

Babisz szykuje się na Trumpa: Premier Czech Andrej Babisz potwierdził, że otrzymał zaproszenie do złożenia wizyty w Białym Domu w marcu. Jak ocenił, jest to „ważny moment dla Republiki Czeskiej”. Liderzy będą rozmawiać o handlu, polityce energetycznej, NATO, a także cyberbezpieczeństwie – obaj przywódcy nieufnie odnoszą się do chińskiego technologiczne giganta Huawei.

LONDYN

Rozmowy kryzysowe May: Brytyjska premier Theresa May przeprowadziła w czwartek serię kryzysowych rozmów z kilkoma znanymi posłami Partii Konserwatywnej, z których wszyscy popierają pozostanie Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Ten krok postrzegany jest jako próba powstrzymania kolejnych odejść z partii.

Rozmowy prowadzono m.in. z byłą minister edukacji Justine Greening, która wcześniej mówiła o tym, że w przypadku tzw. twardego brexitu odejdzie z partii. Tymczasem torysi wciąż stoją na stanowisku, że twardy brexit wchodzi w grę.

MADRYT

Migracja: Zgodnie z danymi Frontexu Hiszpania stała się głównym punktem wjazdowym do Europy. Mimo że przypadki nielegalnego przekroczenia granicy spadły do najniższego poziomu od pięciu lat, liczba osób próbujących dostać się do Europy pozostaje dość duża, zwłaszcza na granicy z Hiszpanią.

Źrodła zbliżone do hiszpańskiego rządu poinformowały, że Madryt i Rabat zawarły porozumienie, które ma ograniczyć nielegalną imigrację. Zgodnie z porozumieniem część migrantów uratowanych przez hiszpańskie służby ratownictwa morskiego miałaby wracać do marokańskich portów.

PARYŻ

Wraca debata o glifosacie: Francuski parlament po raz kolejny będzie debatował na temat zakazu użycia glifosatu, składniku pestycydów. Prezydent Emmanuel Macron obiecał wyeliminowanie go do 2020 r. Pięćdziesiąt osób wniosło skargi, zgodnie z którymi produkt „zagrażał ich życiu” po tym, jak badania wykazały, że ich mocz zawierał znaczne stężenie tego składnika. We Francji trwa kampania przeciwko stosowaniu glifosatu zorganizowana przez jedną z organizacji samorządowych.

„Żółte kamizelki” tracą w sondażach: Z najnowszego sondażu wynika, że „żółtym kamizelkom” nie uda się wprowadzić do PE ani jednego eurodeputowanego. W grudniu sondaże wskazywały na to, że lista żółtych kamizelek zdobędzie poparcie na poziomie 12 proc., w styczniu było to już 7,5 proc. Wygląda na to, że potencjalnych wyborców odstraszyły wewnętrzne konflikty, jako że teraz poparcie dla takiej listy wynosi 3 proc., poniżej progu wyborczego.

BERLIN

Kramp-Karrenbauer o Orbanie: W wywiadzie dla “Der Spiegel” następczyni Angeli Merkel Annegret Kramp-Karrenbauer ostro skrytykowała premiera Węgier Viktora Orbana za swoją antyimigrancką kampanię i zagroziła, że nie będzie negocjować z Fideszem, jeśli partia wciąż będzie oddalać się od wartości Europejskiej Partii Ludowej. „Teraz to Węgrzy powinni udowodnić, że czują przynależność do EPL” – stwierdziła Kramp-Karrenbauer.

Prawo klimatyczne: Niemiecka minister ds. środowiska Svenja Schulze przedstawiła pierwszy projekt ustawy dotyczącej działania na rzecz klimatu, ignorując głosy krytyki konserwatywnych polityków w sprawie kluczowych elementów ustawy i prośby, by z nią zaczekać. Część komentatorów twierdzi, że rządząca koalicja nie jest w stanie lub nie chce zająć się kwestią zmian klimatycznych.

WARSZAWA

Porozumienie rolnicze: Prezydent Andrzej Duda zainaugurował „Porozumienie rolnicze”, szerokie forum dialogu, które ma reprezentować interesy polskiego rolnictwa oraz obszarów wiejskich. Nowa inicjatywa ma pozwolić na zdobycie jak najlepszego mandatu negocjacyjnego na forum unijnym i międzynarodowym.

RZYM

Migranci vs. włoski rząd: 41 erytrejskich migrantów złożyło odwołanie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Chodzi o sprawę statku Diciotti, którego nie pozwolono im opuścić po dotarciu do włoskiego portu w sierpniu zeszłego roku. Migranci chcą dochodzić odszkodowania w wysokość 42-71 tys. euro od włoskiego premiera Giuseppe Conte oraz szefa MSW Matteo Salviniego, oskarżając ich o ograniczenie wolności osobistej.

Z gospodarką wszystko dobrze: „Nie ma potrzeby rozważania noweli budżetu” – powiedział senatorom premier Włochy Giuseppe Conte, dodając, że spowolnienie gospodarki jest tymczasowe, ale jej podstawy pozostają solidne. Zgodnie z danymi ISTAT-u gospodarka Włoch wpadła w recesję w ostatnim kwartale 2018 r.

ATENY

Tsipras Orbanem regionu śródziemnomorskiego: Główna partia opozycyjna Nowa Demokracja przekonuje w rozmowie z EURACTIV Grecja, że lewicowy premier Aleksis Tsipras idzie w ślady Viktora Orbana. ND powołuje się na raport wykonany przez szwedzki instytut Timbro, z którego wynika, że obu przywódców łączy podobna ideologia, która opiera się na poparciu dla populistycznych pomysłów.

WIEDEŃ

Spotkanie austriackiej i francuskiej prawicy: Podczas gdy kanclerz Sebastian Kurz zabiegał o zrozumienie prezydenta USA Donalda Trumpa m.in. w kwestii ceł, wicekanclerz i przewodniczący Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ) Heinz Christian Strache spotkał się w Brukseli z Marine Le Pen. Tematem rozmowy była możliwość pogodzenia różnych nacjonalistycznych ugrupowań w PE. Wielu austriackich polityków widzi lidera takiego ruchu w szefie włoskiego MSW Matteo Salvinim.

BUKARESZT

Zastępstwo za głównego prokuratora: Minister sprawiedliwości Rumunii Tudorel Toader poinformował, że resort będzie wybierał nowego prokuratora generalnego, jako że mandat obecnego kończy się w kwietniu. W zeszłym roku minister chciał usunąć obecnego prokuratora Augustina Lazara, jednak nie udało się sfinalizować procedury, ponieważ Lazar zaskarżył jego decyzję.

List do Brukseli: Dan Barna, lider pozostającego w opozycji centroprawicowego Związku Zbawienia Rumunii, napisał list do unijnych przywódców na temat zmian w rumuńskim sądownictwie, które niepokoją Komisję Europejską. Barna stwierdził, że koalicja Partii Socjaldemokratycznej (PSD) z ALDE próbuje przejąć pełną kontrolę nad najważniejszymi instytucjami sądowymi i osłabić praworządność.

LUBLANA

Duża popularność, czas na reformy: Partie wchodzące w rządzącą koalicję zgodnie uznały, że biorąc pod uwagę ich wysoki poziom popularności, najwyższy czas na reformy w kraju. Rząd chce zreformować system emerytalny i służbę zdrowia, zajmie się również kwestiami podatkowymi oraz opieką społeczną.

ZAGRZEB

Praworządność przede wszystkim: Jak poinformował chorwacki minister sprawiedliwości Dražen Bošnjaković, priorytetem chorwackiej prezydencji w pierwszej połowie 2020 r. będzie praworządność. „Wierzymy w to, że wszystkie państwa członkowskie Unii muszą mieć w tym względzie wysokie standardy” – zaznaczył. Komisarz ds. sprawiedliwości, spraw konsumenckich i równości płc Vera Jourova podczas wizyty w kraju stwierdziła, że w kwestii reform wymiaru sprawiedliwości pozostaje jeszcze dużo do zrobienia.

Polskie mięso: Inspekcja weterynaryjna na granicy ze Słowenią zatrzymała ciężarówkę przewożącą mięso wątpliwej jakości. Zgodnie z wstępnymi informacjami, jest to polskie mięso na kebab, które zostało już wcześniej uznano za zainfekowane. Część mięsa została już wykorzystana.

BELGRAD

Belgrad wyemituje obligacje samorządowe: Wiceprezydent Belgradu Goran Vesić poinformował, że miasto przygotowuje się do wyemitowania obligacji samorządowych. Nie podał jednak szczegółów dotyczących warunków obligacji ani daty pierwszych emisji. Wiceprezydent poinformował również, że całkowita wartość projektów infrastrukturalnych na najbliższe dziesięć lat  w mieście wynosi około 12 miliardów euro.

EURACTIV NETWORK

Redakcja EURACTIV.com rozmawiała z członkami Europejskiej Partii Ludowej w całej Europie, by dowiedzieć się, czy ich zdaniem szef KE Jean-Claude Juncker poszedł za daleko, mówiąc, że Viktor Orban powinien być z niej wyrzucony. Z odpowiedzi wynika, że większość polityków ma w tej kwestie umiarkowane nastawienie i wolałaby, żeby Orban pozostał w ugrupowaniu. Przeczytaj więcej.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/the-capitals-codzienny-briefing-z-europejskich-stolic-2/feed/ 0
Węgry przyjęły kilkuset uchodźców z Wenezueli? https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/wegry-przyjely-kilkuset-uchodzcow-z-wenezueli/ https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/wegry-przyjely-kilkuset-uchodzcow-z-wenezueli/#respond Thu, 21 Feb 2019 15:41:05 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=62530 Węgry przyjęły do tej pory ok. 300 uchodźców z Wenezueli, płacąc im m.in. za bilet lotniczy i oferując roczne zakwaterowanie – podała w czwartek węgierska strona index.hu. Jednocześnie ten sam kraj jest w gronie tych, które najgłośniej sprzeciwiały się przyjmowaniu uchodźców z Syrii.

Jak twierdzi portal, wszystko to odbywa się w ramach rządowego programu, w który zaangażowana jest lokalna organizacja dobroczynna. Informację tę potwierdziło portalowi kilka niezależnych źródeł.

„Węgierski program zawstydziłby niemiecki »Wilkommenskultur« z 2015 roku” – czytamy na stronie.

Uchodźcy z węgierskimi korzeniami?

Rząd funduje uchodźcom bilet do Budapesztu, opłaca roczne zakwaterowanie, oferuje program integracyjny z darmowymi lekcjami węgierskiego i angielskiego, a także zapewnia im dokumenty, które pozwalają na legalne podjęcie pracy.

Węgry nie dołączą do porozumienia eurosceptyków

Mimo twardego stanowiska ws. imigracji partia premiera Węgier Viktora Orbana Fidesz nie dołączy do eurosceptycznego porozumienia, o którym w kontekście wyborów do Parlamentu Europejskiego mówił włoski wicepremier Matteo Salvini.
 

Podczas swojej styczniowej wizyty w Polsce Salvini spotkał się z szefem MSWiA …

W ramach programu mają być przyjmowane osoby, które mają węgierskich przodków. Portal zaznacza jednak, że w praktyce zazwyczaj byli to przodkowie oddaleni o dwa pokolenia. Większość osób, z którymi spotkali się redaktorzy portalu, nauczyło się pierwszych węgierskich słów dopiero po tym, gdy w ramach programu dotarły na Węgry. Nie znali też tamtejszej kultury ani w żaden sposób nie kultywowali jej wcześniej.

„Ale nie to było najdziwniejszą rzeczą, lecz to, że całe przedsięwzięcie owiane było największą tajemnicą. Wenezuelczycy, z którymi rozmawialiśmy, powiedzieli nam, że osoby odpowiedzialne za program poprosiły ich, żeby nikomu nie opowiadały o okolicznościach, w jakich tu przybyły” – pisze index.hu.

Jak podkreślają eksperci, za wyjątkiem warunku posiadania węgierskich przodków program spełnia wszystkie wymogi typowego programu pomocy uchodźcom.

Na ten warunek zwracał też uwagę przedstawiciel węgierskiego rządu, gdy został zapytany o tę inicjatywę.

Włoski Ruch Pięciu Gwiazd w sojuszu z Kukiz’15

Lider Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi Di Maio zaprezentował w Rzymie nowy sojusz przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Według Di Maio może on stać się języczkiem u wagi w przypadku braku samodzielnej większości Europejskiej Partii Ludowej oraz Socjalistów i Demokratów.
 

W …

Jak przekonywał szef Kancelarii Premiera Gergely Gulyas, właśnie z tego względu program nie stoi w sprzeczności z wieloletnią walką premiera Viktora Orbana przeciwko masowej imigracji do Europy.

„Mówimy o Węgrach, nie uważamy Węgrów za migrantów” – mówił Gulyas na czwartkowej konferencji prasowej. „Jak każdy inny obywatel Węgier, mają oni prawo wrócić do domu” – podkreślił, dodając, że pierwsi uchodźcy objęci programem trafili do Węgier w zeszłym roku.

Węgierski rząd przyjmował uchodźców już wcześniej

Na początku ubiegłego roku wiceminister spraw zagranicznych Węgier Kristóf Altusz przyznał w rozmowie z „Times od Malta” przyznał, że jego kraj w 2017 r. przyjął potajemnie ok. 1,3 tys. uchodźców, głównie z Afganistanu, Iraku i… Syrii.

Węgry przyjmą uchodźców

Węgry wezmą udział w nowym unijnym systemie rozdziału uchodźców pod warunkiem, że to Budapeszt będzie decydował o tym, kogo przyjmie – oświadczył premier tego kraju Viktor Orbán. Dotychczas Budapeszt, podobnie jak Warszawa, kategorycznie i konsekwentnie odmawiały przyjmowania uchodźców.

„Jeśli ktoś chce szukać schronienia na Węgrzech, jesteśmy otwarci. Ale nie mieszajmy definicji. Emigranci zarobkowi nie są uchodźcami” – powiedział Altusz. Uzasadniał też trzymanie całej operacji w sekrecie „dobrem beneficjentów”.

O komentarz do tych słów poproszony został wówczas szef węgierskiego MSZ Péter Szijjártó. „Osoby uważane za ubiegające się o azyl lub chronione przez konwencje genewskie nie mają nic wspólnego z nielegalnymi imigrantami, których Unia Europejska zamierza osiedlić tutaj na podstawie kwot przesiedlenia. Oba rozwiązania też nie mają ze sobą nic wspólnego” – stwierdził polityk.

Na węgierski rząd spadła wówczas krytyka ze strony skrajnej prawicy. Rzecznik ultraprawicowej partii Jobbik (partia ta zmieniła w międzyczasie swój profil na bardziej centrowy i proeuropejski) Péter Jakab nazwał całą sytuację „kombinatorstwem stulecia”.

Orban oficjalnie przeciwko migrantom

W swoich wypowiedziach Orban konsekwentnie sprzeciwiał się mechanizmowi relokacji i przyjmowaniu uchodźców w ramach Unii Europejskiej. Na początku stycznia wyraził nadzieję, że nowy Parlament Europejski zdominują siły antyimigranckie, a wspólny antyimigrancki front chciał budować ze skrajnie prawicowym szef włoskiego MSW Matteo Salvinim.

Orban z nadzieją na antyimigrancki Parlament Europejski

Premier Węgier Viktor Orban ma nadzieję, że wybrany w nadchodzących wyborach Parlament Europejski zdominują siły antyimigranckie. Zaznaczył również, że „musi zwalczać” politykę prezydenta Francji Emmanuela Macrona, którego uważa za lidera sił sprzyjających przyjmowaniu migrantów.
 

Na czwartkowej konferencji prasowej Viktor Orban udzielił …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/wegry-przyjely-kilkuset-uchodzcow-z-wenezueli/feed/ 0
Wielka Brytania: Mniej imigrantów z UE niż przed rokiem https://www.euractiv.pl/section/gospodarka/news/wielka-brytania-mniej-imigrantow-z-ue-niz-przed-rokiem/ https://www.euractiv.pl/section/gospodarka/news/wielka-brytania-mniej-imigrantow-z-ue-niz-przed-rokiem/#respond Thu, 21 Feb 2019 08:31:03 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=62490 Brytyjskie Biuro Statystyki Narodowej (ONS – Office for National Statistics) podało dane dotyczące liczby cudzoziemców pracujących na terenie Wielkiej Brytanii. Obywateli UE jest wśród nich wyraźnie mniej. Wzrasta natomiast imigracja spoza UE.

 

Według wyliczeń ONS, w okresie od października do grudnia 2018 r. w Wielkiej Brytanii pracowało 2,27 mln obywateli państw członkowskich UE. To o 61 tys. mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Mniej pracowników z naszego regionu

Najmocniej spadła liczba pracowników z 8 krajów Europy Środkowo-Wschodniej, czyli Polski, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Słowacji, Słowenii i Węgier. Było ich 869 tys. Oznacza to spadek o 89 tys. w stosunku do 2017 r. i aż o 184 tys. w stosunku do 2016 r. Odpływ pracowników z naszego regionu był największy tuż po referendum nt. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Nie było też masowego przyjeżdżania „na ostatnią chwilę.”

Jednocześnie przyjechało nieco więcej pracowników Europy Zachodniej oraz Bułgarii i Rumunii (liczonych przez ONS osobno) niż przed rokiem – o 28 tys. Najwięcej właśnie Rumunów i Bułgarów.

Wbrew przewidywaniom części ekspertów, nie ma bowiem gwałtownego wzrostu migracji w okresie poprzedzającym wyjście Wielkiej Brytanii z UE (czyli do 29 marca 2019 r.). Strach i niepewność przed skutkami brexitu okazały się silniejsze od chęci załapania się na stare zasady osiedlania się w Wielkiej Brytanii, które mają obowiązywać do końca okresu przejściowego po brexicie. Oczywiście o ile uda się zawrzeć umowę określającą warunki „rozwodu”.

Wielka Brytania ujawnia system migracyjny po brexicie

Brytyjskie MSW zaprezentowało założenia nowego systemu migracyjnego, który ma obowiązywać od 2021 r. W założeniu ma on być oparty o kwalifikacje osób, które chcą się osiedlić w Wielkiej Brytanii, a obywatele państw UE oraz tych spoza UE mają być traktowani …

Więcej pracowników spoza UE

Ale dane ONS pokazują, że o ile spada migracja zarobkowa z UE, o tyle wzrasta ona w przypadku państw trzecich. W ubiegłym roku było ich o 130 tys. więcej niż rok wcześniej. Poziom pozaunijnej imigracji zarobkowej urósł w Wielkiej Brytanii do rekordowego poziomu – 1,29 mln. Imigranci z Indii, Pakistanu czy Afryki wypełniają więc po części lukę po wyjeżdżających Polakach, Słowakach czy Węgrach.

To sytuacja bardzo korzystna dla brytyjskiego rynku pracy, który bardzo potrzebuje pracowników. Choć liczba osób aktywnych zawodowo (a więc pracujących lub poszukujących zatrudnienia) jest obecnie w Wielkiej Brytanii najwyższa w historii i wynosi 32,6 mln. A mimo to ofert pracy nie brakuje – jest ich ponad 870 tys. Do tego liczba wakatów rośnie. Od ubiegłego roku zwiększyła się o 16 tys.

Ta sytuacja (przekładająca się na bardzo niskie bezrobocie) cieszy brytyjski rząd. „Podczas gdy światowa gospodarka mierzy się z wieloma wyzwaniami, liczby podane przez ONS udowadniają solidne fundamenty naszego rynku pracy” – mówił minister ds. zatrudnienia Alok Sharma.

Niemcy: Armia zatrudni obcokrajowców?

Kolejne rewolucyjne zmiany w niemieckim wojsku są coraz bardziej prawdopodobne. Bundeswehra rozważa zatrudnianie obywateli innych państw członkowskich UE. Chodzi jednak nie o żołnierzy, ale o pracowników cywilnych.
 

Bezrobocie w Niemczech jest obecnie rekordowo niskie i wynosi 5,2 proc. Na rynku pracy …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/gospodarka/news/wielka-brytania-mniej-imigrantow-z-ue-niz-przed-rokiem/feed/ 0
Następczyni Merkel nie wyklucza zamknięcia granic w razie kolejnego kryzysu migracyjnego https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/nastepczyni-merkel-nie-wyklucza-zamkniecie-granic-w-razie-kolejnego-kryzysu-migracyjnego/ https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/nastepczyni-merkel-nie-wyklucza-zamkniecie-granic-w-razie-kolejnego-kryzysu-migracyjnego/#respond Wed, 13 Feb 2019 10:04:37 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=62061 Nowa szefowa konserwatywnej niemieckiej partii CDU Annegret Kramp-Karrenbauer oświadczyła, że rozważyłaby zamknięcie granic w razie powtórzenia się sytuacji z 2015 r., gdy do Niemiec trafiło ponad 1 mln uchodźców i migrantów z Azji i Bliskiego Wschodu.

 

Swoje stanowisko Annegret Kramp-Karrenbauer, która kieruje CDU od grudnia ubiegłego roku, przedstawiła w wywiadzie dla publicznej telewizji ARD. Unikała w nim jak ognia skrytykowania polityki migracyjnej, jaką w ostatnich latach prowadziła kanclerz Angela Merkel, ale dała do zrozumienia, że sama zamierza działać inaczej. „W 2015 r. mieliśmy wyjątkową sytuację humanitarną. Musimy zrobić wszystko, aby to się nigdy nie powtórzyło” – powiedziała Kramp-Karrenbauer.

System wczesnego ostrzegania o sytuacji migracyjnej

Nowa szefowa CDU chwaliła też swoją poprzedniczkę na partyjnym stanowisku za to, że udało jej się zawrzeć porozumienia z różnymi krajami, dzięki którym można regulować sytuację, np. odsyłać kolejne przekraczającej nielegalnie granicę osoby. Argumentowała, że dzięki temu powtórzenie się sytuacji z 2015 r. jest mało prawdopodobne, ale zapowiedziała stworzenie specjalnego systemu wczesnego ostrzegania przed niekontrolowaną falą uchodźców.

Dzięki zaproponowanemu systemowi monitorowane byłyby ruchy wokół niemieckich i unijnych granic, a także szybciej identyfikowanoby szlaki migracyjne i miejsca nielegalnego przerzutu osób z kraju do kraju. Projekt „systemu wczesnego ostrzegania” omawiany był na zorganizowanej przez CDU dwudniowej konferencji z udziałem ekspertów. Chadecy chcieli dzięki niej „wypracować nowe podejście do polityki migracyjnej”.

Kramp-Karrenbauer nie ukrywała w wywiadzie dla ARD, że konferencję zorganizowano po to, aby pokazać wyborcom, że partia zmienia swoje podejście do tej kwestii. „Powinniśmy dobitnie stwierdzić: wyciągnęliśmy wnioski” – oświadczyła. Na zmiany w polityce migracyjnej rządu naciska od dłuższego bawarska, siostrzana wobec CDU, partia CSU. To właśnie do położonych na południu Niemiec landów napłynęło w 2015 r. najwięcej uchodźców i migrantów.

Na tej sytuacji skorzystała głosząca antyimigracyjne hasła skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD), odbierając głosy bawarskim chadekom. Po październikowych wyborach lokalnych CSU straciła samodzielną władzę w Bawarii i musiała stworzyć koalicję z centroprawicowym komitetem Wolnych Wyborców. Kanclerz Merkel nie dała się jednak namówić na zmiany w polityce migracyjnej, np. na zamykanie granic i wygrała wewnątrzrządową próbę sił z ministrem spraw wewnętrznych i ówczesnym liderem CSU Horstem Seehoferem. Teraz wydaje się, że następczyni Merkel zaczyna nieco przychylniej słuchać głosów płynących z Bawarii.

Niemcy: Jesienią mają ruszyć pierwsze ośrodki detencyjne dla migrantów, którzy nie otrzymali azylu

Plan reformy w systemie funkcjonowania ośrodków dla uchodźców i migrantów przedstawił nowy niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer. Pierwszy „modelowy ośrodek” ma zostać otwarty jesienią. Powstać ma w Bawarii, do której trafiło w ostatnich trzech latach najwięcej uchodźców i migrantów.
 
Horst …

Ośrodki dla migrantów na wyspach?

Podczas konferencji na temat migracji powrócił też budzący kontrowersje pomysł, aby zamiast sieci mniejszych ośrodków dla migrantów i uchodźców rozsianych po całym kraju, stworzyć bardzo duże i dobrze zabezpieczone centra migracyjne. Opiniotwórczy politolog prof. Egbert Jahn zaproponował stworzenie specjalnych „osiedli dla migrantów”. „Powinny one powstać na wyspach lub na terenach trudno dostępnych, żeby ograniczyć mobilność. Tylko na tych wyspach migranci otrzymywaliby świadczenia socjalne” – mówił później w wywiadzie dla dziennika „Bild”.

Pomysł natychmiast wzbudził kontrowersje. Tworzenie dużych zamkniętych ośrodków dla osób z innych niż niemiecka grup etnicznych nie kojarzy się w Niemczech dobrze z powodów historycznych. Podobny pomysł wcielił w życie Seehofer, ale stworzone przez MSW jesienią ubiegłego roku ośrodki detencyjne przeznaczone były jedynie dla osób, którym odmówiono prawa pobytu na terenie Niemiec. W ośrodkach detencyjnych miały już one czekać na deportację do krajów pochodzenia.

Kramp-Karrenbauer nie wypowiedziała się oficjalnie na temat pomysłu prof. Jahna, który jednak został poparty przez niektóre osoby związane z CDU. Dużo więcej jednak mówiono o konieczności rozbudowania ośrodków dla osób, które czekają na deportację oraz konieczności wzmocnienia ich ochrony.

Duński rząd zamierza umieszczać niechcianych imigrantów na odległej wyspie

– Gdy jesteś niechciany w duńskim społeczeństwie, nie powinieneś być utrapieniem dla zwykłych Duńczyków – napisała na Facebooku minister ds. imigracji Inger Stojberg.

 

Nową politykę centroprawicowy rząd uzgodnił z antyimigrancką Duńską Partią Ludową, która zapewnia mu niezbędne poparcie w parlamencie (w …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/nastepczyni-merkel-nie-wyklucza-zamkniecie-granic-w-razie-kolejnego-kryzysu-migracyjnego/feed/ 0
Błędne koło greckich kompleksów – WYWIAD https://www.euractiv.pl/section/demokracja/interview/bledne-kolo-greckich-kompleksow-nikos-erinakis/ https://www.euractiv.pl/section/demokracja/interview/bledne-kolo-greckich-kompleksow-nikos-erinakis/#respond Sun, 10 Feb 2019 12:00:10 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=interview&p=61864 Skąd tyle hałasu o nazwę Macedonii? Grecy po prostu obawiają się, że nie dość, że przez kryzys stracili pieniądze i godność, to teraz jeszcze próbuje się ich pozbawić historii i tożsamości – twierdzi dr Nikos Erinakis*, dyrektor ds. badań naukowych ateńskiego think tanku ENA – Instytut Polityki Alternatywnej.

 

Karolina Zbytniewska, EURACTIV.pl: Czy kryzys w Grecji rzeczywiście już minął?

Życzyłbym sobie, by tak było, jednak dopiero zmierzamy w tym kierunku. Sadzę, że skutki kryzysu będziemy odczuwać jeszcze długo.

Sytuacja może nie jest jeszcze tak dobra jak byśmy sobie tego życzyli, ale i tak jest dużo lepiej niż było. Płaca minimalna i niskie zarobki wzrastają. Powstają nowe miejsca pracy, chociaż wiele z nich to stanowiska tymczasowe, pozbawione zabezpieczeń wynikających z kodeksu pracy. Sytuacja gospodarcza poprawia się i wraca poczucie stabilizacji, co zachęca przedsiębiorców do inwestowania. To ważne, jednak ta ewidentna poprawa powinna znaleźć odzwierciedlenie także w poczuciu stabilizacji i bezpieczeństwa zwykłych Greków.

Co ważne, znowu rozwija się większość sektorów gospodarki, szczególnie te, w których mamy przewagę komparatywną…

Turystyka, oliwki, oliwa z oliwek…

Tak, i feta (śmiech). Jednakże trwająca od niedawna czwarta rewolucja przemysłowa daje sporo możliwości także w odniesieniu do innych sektorów gospodarki, głównie badań i rozwoju (R&D). Już przed kryzysem wielu młodych ludzi wyjeżdżało za granicę na studia, bo posiadamy stosunkowo wysoki kapitał ludzki. Odbiło się to nam jednak czkawką w czasie kryzysu, kiedy zamiast tu wracać, woleli zostać zagranicą, bo tam mogli znaleźć jakąkolwiek pracę.

Grecja otworzy Macedonii drzwi do NATO

Grecki rząd zamierza wykonać symboliczny gest i być pierwszym krajem, który ratyfikuje umowę w sprawie przystąpienia Macedonii Północnej do NATO. Ma się to stać do 8 lutego.
 

W poniedziałek (28 stycznia) rzecznik NATO powiedział, że data podpisania dokumentu akcesyjnego przez 30. …

Od 2010 r. około 700 tys., w większości młodych ludzi opuściło Grecję. To ogromna strata dla 11-milionowego kraju.

Kryzys przypłaciliśmy zatem olbrzymim drenażem mózgów. Dziś pierwszy raz od 6-7 lat młodzi, dobrze wyedukowani badacze i naukowcy wracają do kraju.

Ma Pan zdaje się również siebie na myśli – wrócił pan z Wielkiej Brytanii z doktoratem z Oksfordu i Uniwersytetu Londyńskiego.

Wracamy, ponieważ ponownie możemy znaleźć pracę w Grecji. Może nie tak dobrze płatną, jak zagranicą, ale za to w domu. Możemy ponownie realizować się naukowo lub w innych branżach, wykorzystując zdobyte na zachodzie doświadczenie. I mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli sobie pozwolić, aby żyć na przyzwoitym poziomie.

Bezrobocie spadło, choć nadal jest wysokie (18,3 proc.), ale nie aż tak jak w szczytowym momencie kryzysu. Prawie 4,3 mln ludzi ma zaległości podatkowe. Do tego dochodzi starzenie się społeczeństwa – wielu młodych wyjechało, zaś ci, którzy zostali, w wyniku kryzysu, niechętnie decydowało się na dzieci. Teraz wciąż pozostają ostrożni w planowaniu rodziny.

To prawda, mamy duży kłopot z zastępowalnością pokoleń. Dodatkowo zbyt mało ludzi pracuje na utrzymanie obecnego systemu emerytalnego. Dlatego Trojka (Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny, Międzynarodowy Fundusz Walutowy) przekonywała nas do zmniejszenia emerytur. To jednak zbyt mocno uderzyłoby to w całe społeczeństwo. Bo w wyniku kryzysu emeryci stali się w wielu domach jedynymi żywicielami rodzin.

Widać jednak, że stajemy na nogi. Ludzie już nie tylko pracują, aby przeżyć, ale mogą znowu pozwolić sobie na szukanie takiej pracy, która daje im coś więcej, np. w fundacjach promujących ochronę środowiska czy sprawiedliwość ekonomiczno-społeczną. Ostatnio mamy się też czym pochwalić w dziedzinie kultury: muzyka, kino i poezja przeżywają dziś w Grecji rozkwit. Chociaż istnieje niebezpieczeństwo nadmiernego podporządkowania naszej kultury tematyce kryzysu. Od relacjonowania codzienności kryzysowej jest dziennikarstwo. Dziś potrzebujemy sztuki zwróconej ku przyszłości – takiej, która zainspiruje nas do zmian w życiu codziennym.

Grecja: Dobry początek roku dla gospodarki

Ministerstwo Gospodarki i Rozwoju podsumowało rozwój greckiej gospodarki w 2018 r. oraz przedstawiło prognozy dalszej dynamiki i rozwoju wskaźników ekonomicznych.
 
Obiecujące prognozy dla greckiej gospodarki
Greckie Ministerstwo Gospodarki i Rozwoju wydało coroczny dokument pt. „Biuletyn Rozwoju Gospodarczego”, w którym został podsumowany stan gospodarki …

Grecki film Nikosa Labôta pt. „Jej praca”, zdobył nawet statuetkę w ramach jednego z konkursów podczas ubiegłorocznego Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Fabuła osadzona jest w rzeczywistości kryzysowej, jednak nie na niej się koncentruje. Pokazuje historię o tym, jak kobieta musi znaleźć pracę, bo jej mąż stracił ją w wyniku kryzysu. Praca – mimo że ciężka i podle opłacana – pozwala bohaterce odzyskać poczucie własnej wartości i daje jej wolność wyboru.

Tak samo całe greckie społeczeństwo ciężko dziś pracuje, aby odzyskać stabilizację i pewność siebie. Najbliższe lata będą kluczowe dla utrzymania stabilności gospodarczej i politycznej. Musimy je wykorzystać do budowania i utrwalania ram instytucjonalnych, które będą stanowić oparcie w razie kolejnego kryzysu.

Trojka narzuciła nam mocno neoliberalny program, oparty na ideach Hayeka, Friedmana i tzw. Chicago boys. Sądzę, że zastosowanie innych rozwiązań przyniosłoby Grecji dużo lepsze efekty. Wymaga się np. od nas utrzymywania stałej nadwyżki budżetowej [3,5 proc. PKB], co wymaga wdrażania antysocjalnych rozwiązań. Stawia nas to przed wyborem: albo bardzo wysokie podatki albo koniec państwa opiekuńczego i wszystkich filarów systemu zabezpieczenia społecznego. Czyli de facto dewastacja tego, o co ludzie walczyli przez większość XX wieku.

Grecja: Parlament zaakceptował umowę z Macedonią ws. nazwy kraju

Po trzech dniach debaty greccy posłowie ostatecznie zatwierdzili umowę zawartą z Macedonią, na mocy której post-jugosławiańska republika przeistoczy się w Macedonię Północną. Pracom w parlamencie towarzyszyły ostre protesty przeciwników ugody.
 

Debata parlamentarna była tak zażarta, że zaplanowane na wczoraj (24 stycznia) …

Przy takich zasadach „współpracy”, pozostaje nam gospodarka działająca w interesie wybranych, a nie wszystkich obywateli. To jest jeden z najpoważniejszych błędów Trojki – narzuciła nam rozwiązania, które zostały wcześniej negatywnie zweryfikowane przez historię, a ich jedynym efektem jest przyparcie społeczeństwa do muru. To błędne koło.

To mi przypomina realia Polski tuż po upadku komunizmu. Szokowe, rozbijające tkankę społeczną, jednak w ostatecznym rozrachunku korzystne dla większości społeczeństwa – i dla gospodarki w ogóle.

Trojka argumentowała, że są to rozwiązania technokratyczne, oparte na obiektywnej wiedzy. Dlatego wszystko, co robiliśmy zgodnie z ich założeniami, „musiało” okazać się pożyteczne. Zastosowane rozwiązania były jednak głęboko polityczne.

Można więc powiedzieć, że demokracja poszła w odstawkę w imię walki z kryzysem. Co więcej, premier Alexis Tsipras, przywódca lewicowej – i rządzącej wciąż Grecją – Syrizy, został wybrany dzięki progresywnej agendzie, którą zaraz po wyborach porzucił, by dogadać się z Trojką. Czy Grecy nie czują się oszukani?

Wielu się czuje. Szczególnie po tzw. „kolotoumbie” [gr. salto, czyli kompletnej zmianie polityki] po referendum 5 lipca 2015 r., kiedy nie wzięto pod uwagę sprzeciwu społeczeństwa wobec kontynuacji polityki zaciskania pasa. Wtedy wszyscy lamentowali nad hipokryzją klasy politycznej. Prawda jest jednak taka, że choć większość była przeciwna porozumieniu, chciała jednocześnie pozostać w UE i strefie euro.

Ludzie postrzegali więc reformy jako zło konieczne?

I tak, i nie. Absurdem było jednak to, że demokratycznie wybrany parlament przez wiele lat nie był w stanie prowadzić własnej polityki. Teraz rząd zyskał swobodę działania. A co za tym idzie Grecy też odzyskali poczucie sprawczości. Wszyscy dyskutują na temat nazwy Macedonii, emerytur, pensji minimalnej, równouprawnienia itd. Znów mamy ożywioną debatę polityczną.

Najważniejsze jest poczucie, że slogan użyty przez Margaret Thatcher: Nie ma alternatywy (There is no alternative – TINA) jest błędny. Bo dla wszystkiego jest alternatywa. To tylko kwestia woli i wytrwałości.

Tsipras: Portugalia, Hiszpania i Grecja to lewicowe "oazy na politycznej pustyni"

Socjalistyczne, zielone i lewicowe partie polityczne powinny uczyć się od rządów w południowej Europie i zjednoczyć się przeciwko rosnącemu prawicowemu antyeuropejskiemu populizmowi przed wyborami do Parlamentu Europejskiego – powiedział grecki premier Alexis Tsipras.
 

Przemawiając w Atenach w poniedziałek (28 stycznia), Tsipras …

Dwoje Niemców: Wolfgang Schauble – architekt neoliberalnej terapii kryzysowej zaaplikowanej Grecji – oraz Angela Merkel – która zdaniem wielu Greków wywołała tzw. kryzys migracyjny – stało się dla Greków znienawidzonymi symbolami kryzysu UE.

Schauble nawet bardziej. Na nim ogniskują się nastroje antyniemieckie i antyunijne. Ci Niemcy stali się wygodni dla zbiorowej wyobraźni o UE, o której ludzie mają tu bardzo mgliste pojęcie. Większość nie widzi różnicy między Radą Europy, Radą Europejską i Komisją Europejską.

Tak jest w całej Europie, co potwierdzają badania Eurobarometru.

Także z tego powodu nikogo tu nie obchodzą nadchodzące wybory europejskie. Parlament Europejski jest jedyną bezpośrednio wybieraną instytucją UE, ale ma bardzo ograniczone uprawnienia. Dyskusjom towarzyszy tam przeważnie piękna retoryka, za którą nie idzie choćby wpływ na nominacje do decydującej o wszystkim Komisji Europejskiej

Parlament Europejski stopniowo zyskuje coraz więcej władzy. Także projekt Spitzenkandidaten opiera się na założeniu, że nowym przewodniczącym Komisji Europejskiej zostanie reprezentant frakcji, która uzyska najlepszy wynik wyborczy. Mechanizm ten ma teoretycznie zagwarantować większą legitymację demokratyczną brukselskiej machiny urzędniczej. Niemniej jednak zdaję sobie sprawę, że tylko niektórzy spoza „europejskiej bańki” słyszeli o potencjalnym następcy Jean Claude’a Junckera Manfredzie Weberze.

I to jest dla ludzi podejrzane.

No i kolejny Niemiec dostanie kierownicze stanowisko. W kontekście nastrojów antyniemieckich, mieszkający w Polsce Syryjczyk powiedział mi, że na wyspie Lesbos greccy strażnicy zachęcali go i innych migrantów do wyjazdu do Niemiec, niejako w akcie zemsty za wywołanie kryzysu migracyjnego.

Tymczasem, wciąż wielu z tych ludzi nie udało się nigdzie dostać i są w Grecji w stanie zawieszenia – są ludźmi, pozbawionymi jednak praw obywatelskich. Teraz sytuacja nieco się poprawiła. Niektóre organizacje pozarządowe wykonują naprawdę świetną robotę wspierając tych ludzi, którzy zostali. To samo robią społeczności lokalne. Jednakże nadal w wielu obozach, jak w Morii na Lesbos, warunki pozostają tragiczne.

Mam wrażenie, że Europa nie zrozumiała jeszcze, że uchodźcy to nie tylko problem Greków, Włochów czy Hiszpanów, lecz wszystkich Europejczyków. Tym bardziej, że Turcja traktuje uchodźców jako broń dyplomatyczną w stosunku do Grecji i UE. Kiedy Ankara jest wkurzona, nagle greckie wyspy wypełniają się uchodźcami. A kiedy jest zadowolona, ruch z Turcji na greckie wyspy ustaje. To okrutna gra ludzkim życiem.

Grecy również patrzą dziś na uchodźców mniej przychylnie – widać to w sondażach, w których przewodzi dziś prawicowa i sceptyczna wobec uchodźców Nowa Demokracja. W 2019 r. macie całą serię wyborów: do PE, do władz lokalnych i do parlamentu państwowego. Czy mimo oznak ożywienia gospodarczego Syriza jest skazana na porażkę?

Rzeczywiście, na razie w sondażach wyraźnie przewodzi Nowa Demokracja. Jest to prawicowa partia neoliberalna, ale wewnętrznie mocno podzielona. Składa się z trzech ideologicznie różnych frakcji – jedna jest głęboko konserwatywna, drugą nazwałbym radykalnie prawicową i populistyczną, a trzecią neoliberalną. Trwa między nimi spór i na ogół nie mogą znaleźć kompromisu w istotnych sprawach. Nawet kwestia nazwy Macedonii stanowiła tam kość niezgody.

Dziś Syriza zajmuje drugie miejsce ze stratą około 7-10 proc. do Nowej Demokracji. Jednak powoli, ale konsekwentnie odzyskuje poparcie. Dlatego im później odbędą się wybory, tym lepiej dla rządzącej partii. Oczywiście, może dojść do niespodziewanych zdarzeń – na przykład nawrotu kryzysu lub pożarów na wielką skalę, jak latem ubiegłego roku, które wpłyną na grę wyborczą.

Grecja: Rząd uzyskał wotum zaufania, droga do ugody z Macedonią otwarta

Rząd Aleksisa Tsiprasa uzyskał w parlamencie wotum zaufania, o które sam poprosił, gdy rozpadła się rządząca Grecją koalicja. Opuścili ją konserwatywni i eurosceptyczni Niezależni Grecy (ANEL), którzy nie zgadzają się na ratyfikację porozumienia z sąsiednią Macedonią w sprawie nazwy państwa.
 

Za …

Syrizie udało się przeforsować rozstrzygnięcie sporu o nazwę Macedonii, ale znacznym kosztem: upadkiem koalicji rządzącej, głosowaniem nad wotum zaufania wobec rządu oraz masowymi protestami. Nowa Demokracja głosowała przeciwko porozumieniu, mimo że partyjne frakcje nie były zjednoczone w tej sprawie. Większość Greków na określenie północnego sąsiada używa nazwy „Skopje”. Cały ten spór wydaje się absurdalny.

To prawda. Nikt z co najmniej podstawowym wykształceniem nie ma żadnych wątpliwości co do podstawowych faktów dotyczących historii Greków i Macedończyków, czyli Słowian, oraz występujących między nimi różnic etnograficznych i geograficznych. Jednak forsowana jest narracja, że Macedonia to pseudo-państwo stworzone przez Amerykanów, aby mogli je włączyć do NATO i UE. A to zapewniłoby stabilizację regionu i ograniczyłoby rosyjską obecność na Bałkanach.

Myślę jednak, że intensywność tego sporu wiąże się przede wszystkim z utratą przez Greków poczucia godności w wyniku kryzysu. Niektórzy twierdzą, że nie tylko skradziono ich pieniądze i godność, ale że próbuje się im też odebrać historię i tożsamość.

Istota dzisiejszej greckiej psychopolityki to z jednej strony wysoki stopień narcyzmu z powodu przeszłości – co jest irracjonalne, bo nie ma żadnego przełożenia na teraźniejszość. Z drugiej strony, to wysoki stopień niepewności, ponieważ dzisiejsza Grecja istnieje dopiero 200 lat i Grecy wciąż próbują budować swoją narodową tożsamość. Mieliśmy naszą starożytną historię przez wielkie „H”, potem Rzymian i Bizancjum, a następnie cztery wieki rządów osmańskich. Obecnie nasza tożsamość zdaje się być zawieszona między Zachodem i Wschodem, a my nadal nie potrafimy jej dobrze zdefiniować. Wszystkie obecne spory na temat rzekomej próby kradzieży naszej tożsamości przez Macedończyków, USA, NATO czy UE pokazują, że jako naród wciąż czujemy się niepewnie.

A przecież jest wiele współczesnych rzeczy, z których możemy być dumni. Powinniśmy postawić na otwartość, demokrację, pokój, współpracę i harmonijny rozwój, a to pozwoli nam odgrywać wiodącą rolę na Bałkanach. Wszystkie inne strategiczne wybory są gorsze. Widziała Pani protesty przeciwko nowej nazwie Macedonii? Tysiące ludzi protestowało, niektórzy z mieczami.

Mieczami?

To taki folklor i zabawa w starożytnych Greków. Nawet Eugene Ionesco i Samuel Beckett nie wpadliby na tak absurdalny pomysł. Różne pomysły przychodzą ludziom do głowy, kiedy przez lata jedyne o czym się mówi to wzrost gospodarczy, a relacje międzyludzkie i rozwój społeczny są spychane na dalszy plan.

To dość przygnębiający obraz, chociaż Grecja nie jest jedynym państwem, które ma problemy z manipulowaniem poczuciem tożsamości narodowej w politycznych rozgrywkach.

Mimo to widzę potencjał progresywnego zwrotu w Grecji i Europie. Potrzebujemy pobudzenia naszej zbiorowej wyobraźni. Zarówno w sferze społecznej, jak i politycznej. Potrzebujemy szerokiej progresywnej koalicji przeciwko neoliberalizmowi i konserwatyzmowi. I wydaje się, że duża część społeczeństwa jest otwarta na taką propozycję. Warto więc zacząć dyskusję nie tylko o tym, co teraz i w najbliższym roku, ale przede wszystkim o tym, jaki kierunek obrać w dłuższej perspektywie. Czy będzie to społecznie progresywny program, który zapewni Grekom ochronę socjalną, ekonomiczną oraz bezpieczeństwo narodowe, przy jednoczesnej obronie podstawowych praw człowieka? Czy może będzie to kierunek neoliberalno-konserwatywny, który skoncentruje się na zwodniczej polityce tożsamości i pod przykrywką idealizacji przeszłych dokonań zaproponuje dalszą deregulację gospodarki i rynku pracy?

Dużo mówimy o roli państwa w kształtowaniu życia obywateli. Tymczasem przed kryzysem wieszczono powolną śmierć państw narodowych. Kryzys całkowicie przekreślił tę debatę.

Obecnie wydaje się, że Europa nigdy nie będzie w stanie przełamać modelu, w którym państwo narodowe jest centralnym elementem życia międzynarodowego. Ale dopóki gospodarka dobrze się rozwijała, wszyscy cieszyliśmy się wspólną Europą. Za to gdy tylko wybuchł kryzys, skrajne partie, takie jak Złoty Świt w Grecji (który nota bene jest raczej przestępczą neonazistowską organizacją niż partią) zaczęły zyskiwać poparcie i weszły do ​​parlamentu. Oczywiście, grupy neonazistowskie istniały już wcześniej, ale kiedy gospodarka działała dobrze, nie było ich widać. Kryzys dał im szansę przedarcia się ze swoimi ideami do mainstreamu.

Za Antonio Negrim mogę więc powtórzyć, że głęboko wierzę w Europę, ale jestem przeciwny wyborom politycznym podejmowanym przez UE – głównie chodzi mi o neoliberalizm. Dlatego jestem za integracją europejską, ale przeciwko hegemonii konserwatywnego neoliberalizmu.

Tylko najbardziej dotknięte kryzysem kraje kojarzą UE głównie z tej neoliberalnej strony. Dla Polski Unia Europejska ma zupełnie inne oblicze: walka ze zmianami klimatu, zmniejszanie nierówności dzięki funduszom spójności, walka o prawa mniejszości, prawa człowieka czy osób starszych, karanie międzynarodowych korporacji za działania  monopolistyczne i uchylanie się od opodatkowania.

Europa zawsze była bardziej postępowa niż większość innych części świata i pozostaje głównym źródłem postępu społecznego. Dlatego głęboko wierzę w projekt europejski – mimo tego jak Unia przez ponad dekadę kryzysu traktowała swoje najsłabsze ogniwa. Ale warto podążać za maksymą Gramsci’ego o pesymizmie intelektu, lecz optymizmie woli.

Nikos Erinakis, ENA - Institute for Alternative Policies

Nikos Erinakis, ENA – Institute for Alternative Policies

* Dr Nikos Erinakis – doktor filozofii politycznej i moralnej na uniwersytetach w Londynie i Oksfordzie. Dyrektor ds. Badań w greckim Instytucie Polityk Alternatywnych ENA. Wykładał filozofię polityczną, etykę i estetykę na Uniwersytecie Londyńskim, obecnie uczy na Otwartym Uniwersytecie Hellenistycznym. Jest również uznanym poetą.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/demokracja/interview/bledne-kolo-greckich-kompleksow-nikos-erinakis/feed/ 0
Tsipras jedzie do Turcji z nadzieją na złagodzenie napięć https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna/news/tsipras-jedzie-do-turcji-z-nadzieja-na-zlagodzenie-napiec/ https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna/news/tsipras-jedzie-do-turcji-z-nadzieja-na-zlagodzenie-napiec/#respond Tue, 05 Feb 2019 10:53:19 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=61571 Grecki premier Alexis Tsipras odwiedzi we wtorek Turcję, gdzie spotka się z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem. Tsipras chce załagodzić dotychczasowe spory, w tym te dotyczące kwestii Cypru.

 

Wśród spodziewanych tematów rozmów obu przywodców znajdują się: sporna kwestia wydobycia gazu na Cyprze, sprawa wpływów na Morzu Egejskim, a także porozumienie dotyczące migrantów i współpraca gospodarcza.

Turcja uczy Syrię, czyli uchodźcy w szkolnych ławkach

Ponad pół miliona małych Syryjczyków pójdzie od września do tureckich szkół. To nieco ponad 60 proc. dzieci, które z rodzicami opuściły pogrążoną od ponad siedmiu lat w wojnie domowej ojczyznę. Reszta musi pracować, by nie cierpieć głodu – pisze z …

„Trudny, ale szczery dialog”

„Przechodzimy przez trudny okres w naszych relacjach z Turcją, dlatego musimy wciąż prowadzić dialog” – powiedział stacji telewizyjnej KritiTV rzecznik greckiego rządu Dimitris Tzanakopoulos. Jak podkreślił, wtorkowa wizyta może przyczynić się do „deeskalacji napięcia”.

W grudniu 2017 r. Erdogan odwiedził Grecję jako pierwszy turecki prezydent od 65 lat. Zaszokował on jednak wtedy Greków swoją propozycją korekty traktatu z Lozanny z 1923 r., określającego granice współczesnej Turcji po upadku Imperium Osmańskiego.

Mówił również o dyskryminacji greckiej mniejszości muzułmańskiej w północnych miejscowościach kraju. Powoływał się przy tym na rozdział traktatu dotyczący praw mniejszości i przekonywał, że nie jest on respektowane.

“Myślę, że w czasie mojej wizyty będę miał okazję kontynuować trudny, ale szczery dialog, który miał swój początek w grudniu 2017 r.” – powiedział Tsipras w wywiadzie dla tureckiej państwowej agencji informacyjnej Anadolu.

Grecja otworzy Macedonii drzwi do NATO

Grecki rząd zamierza wykonać symboliczny gest i być pierwszym krajem, który ratyfikuje umowę w sprawie przystąpienia Macedonii Północnej do NATO. Ma się to stać do 8 lutego.
 

W poniedziałek (28 stycznia) rzecznik NATO powiedział, że data podpisania dokumentu akcesyjnego przez 30. …

Tsipras przyjeżdża do Turcji parę dni po 23. rocznicy kryzysu z 1996 r., który sprawił, że oba kraje niewiele dzieliło od wojny. Konflikt dotyczył dwóch wysp na Morzu Egejskim znanych dla Turków jako Kardak, a dla Greków jako Imia.

Jednocześnie 20 lat temu w Turcji miało miejsce ogromne trzęsienie ziemi, którego skutki pomogła usuwać właśnie Grecja, co zaowocowało zbliżeniem dwóch państw.

„Mimo tego, że rozmowy mogą nie doprowadzić do niczego konkretnego, najważniejsze jest to, że toczy się dialog” – przekonuje Dimitrios Triantaphyllou z Centrum Studiów Międzynarodowych i Europejskich na Uniwersytecie Kadir Has w Stambule.

„Konkretnym sygnałem byłoby zdjęcie uśmiechniętego prezydenta i uśmiechniętego premiera, którzy pokazują chęć utrzymania dobrych sąsiedzkich relacji” – dodał, podkreślając, że taka wizyta powinna odbyć się już dawno temu.

Spór wokół Cypru

Jednym z głównych punktów zapalnych na linii Grecja-Turcja jest kwestia wydobycia ropy i gazu na Cyprze. Wyspa podzielona jest na uznaną przez społeczność międzynarodową część grecką oraz nieuznawany, zależny od Turcji Cypr Północny.

Po odkryciu w ostatnich latach ogromnych złóż gazu we wschodniej części Morza Śródziemnego ambicje Cypru zwiększyły się, a kraj zapragnął być jednym z wiodących graczy na rynku energii.

Ankara twierdzi, że tureccy Cypryjczycy pozbawiani są należących do wyspy zasobów. Turcja chce zawieszenia wydobycia, dopóki nie znalezione zostanie rozwiązanie dla kwestii Cypru.

Rzecznik Erdogana Ibrahim Kalin powiedział w poniedziałek, że nie zgodzi się na „fakt dokonany” w kwestii złóż na wschodniej części Morza Śródziemnego i opowiada się za „równym i sprawiedliwym” podziałem złóż.

Tsipras: Portugalia, Hiszpania i Grecja to lewicowe "oazy na politycznej pustyni"

Socjalistyczne, zielone i lewicowe partie polityczne powinny uczyć się od rządów w południowej Europie i zjednoczyć się przeciwko rosnącemu prawicowemu antyeuropejskiemu populizmowi przed wyborami do Parlamentu Europejskiego – powiedział grecki premier Alexis Tsipras.
 

Przemawiając w Atenach w poniedziałek (28 stycznia), Tsipras …

Porozumienie w sprawie migrantów

Innym spodziewanym tematem rozmów jest porozumienie dotyczące migrantów, które Ankara zawarła z Unią Europejską w 2016 r. Wtedy Turcja zgodziła się na przyjmowanie migrantów docierających do greckich wysp w zamian za pomoc finansową.

Tsipras powiedział agencji Anadolu, że w efekcie „nielegalny napływ migrantów, a zwłaszcza przypadki zgonów na Morzu Egejskim, drastycznie zmalały”.

Mimo porozumienia do greckich wysp docierają codziennie setki osób. Między wrześniem a grudniem ubiegłego roku było ich ok. 5 tys., co stawia już przeludnione obozy dla uchodźców w trudnej sytuacji.

Wzrosła również liczba osób przekraczająca granicę między oba krajami. Zgodnie z danymi ministra ds. Polityki migracyjnej Dimitrisa Vitsas w 2017 r. było to 5,4 tys. osób, w 2018 r. – aż 14 tys.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna/news/tsipras-jedzie-do-turcji-z-nadzieja-na-zlagodzenie-napiec/feed/ 0
Raport ONZ: w 2018 r. sześć ofiar dziennie na Morzu Śródziemnym https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/raport-onz-w-2018-r-szesc-ofiar-dziennie-na-morzu-srodziemnym/ https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/raport-onz-w-2018-r-szesc-ofiar-dziennie-na-morzu-srodziemnym/#respond Thu, 31 Jan 2019 12:49:29 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=61369 Liczba uchodźców próbujących przekroczyć Morze Śródziemne wciąż spada – wynika z raportu urzędu ONZ ds. uchodźców (UNHCR). Nie maleją jednak zagrożenia związane z taką podróżą. W 2018 r. w Morzu Śródziemnym utonęło 2275 uchodźców, co daje średnią w postaci sześciu ofiar dziennie.

 

Łącznie w 2018 r. drogą morską i lądową do Europy dotarło 139 300 uchodźców, najwięcej do Hiszpanii (65 400), następnie do Grecji (50 500) i Włoch (23 400).

Kolejny niechlubny rok. Imigranci nadal toną w Morzu Śródziemnym

Po czarnej serii utonięć z ostatnich kilku dni liczba ofiar dramatycznej przeprawy do Europy czwarty rok z rzędu przekroczyła tysiąc – przestrzegają eksperci z ONZ i Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji.
 

To alarmujący wzrost liczby ofiar, wszystko dlatego, że przemytnicy wykorzystują coraz …

Mniej uchodźców, wciąż wysoka śmiertelność

Do Hiszpanii docierają uchodźcy przede wszystkim z Maroka, Gwinei i Mali, do Włoch – z Tunezji i Erytrei, natomiast do Grecji – z Afganistanu i Syrii.

Zdecydowanie najwięcej osób próbuje dostać się na kontynent przez Morze Śródziemne. Ta liczba zmalała jednak drastycznie w porównaniu z rekordowym rokiem 2015, kiedy w ten sposób do Europy dotarło ponad milion osób. W ubiegłym roku (2018 r.) liczba ta wynosiła 116 647 osób, a w roku poprzednim było ich 172 324.

Od 2015 r. konsekwentnie rośnie jednak liczba osób, które umierają po dotarciu do Europy. W 2018 r. dotyczyło to jednej osoby na 51.

Prawie podwoiła się też liczba zgonów podczas próby dostania się do Europy drogą lądową. W 2018 r. odnotowano 136 takich przypadków, w 2017 r. – 75.

Salvini: islamscy terroryści prawdziwym zagrożeniem dla Europy

Włoski wicepremier Matteo Salvini stwierdził, że zagrożeniem dla Europy nie są populiści, ale islamscy terroryści. W trakcie spotkania wyborczego w Abruzji jako priorytet UE wskazał „obronę granic, tradycji i bezpieczeństwa”.
 

„Mówią, że w Europie populiści stanowią zagrożenie. Czy populiści kogoś kiedykolwiek …

Najwięcej osób ginie, próbując dostać się do Włoch

Z raportu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców wynika, że w 2018 r. w znaczący sposób uległy zmianie szlaki migracyjne. Przez pierwszą połowę roku więcej osób docierało do Grecji, w drugiej połowie głównym „punktem wejścia” do Europy stała się Hiszpania.

Zarówno do Grecji, jak i Hiszpanii, dotarło więcej uchodźców niż w roku ubiegłym. Odsetek ten drastycznie, bo o 80 proc., zmniejszył się w przypadku Włoch, co jest naturalną konsekwencją polityki włoskiego rządu, który sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców.

Z danych wynika też, że najwięcej uchodźców ginie lub jest uznanych za zaginionych, próbując się dostać właśnie do tego kraju. W 2018 r. było to 1312 osób, prawie dwukrotnie mniej niż w roku ubiegłym, ale i tak więcej niż w przypadku Hiszpanii (777 przypadków śmierci) lub Grecji (187 takich przypadków).

Tsipras: Portugalia, Hiszpania i Grecja to lewicowe "oazy na politycznej pustyni"

Socjalistyczne, zielone i lewicowe partie polityczne powinny uczyć się od rządów w południowej Europie i zjednoczyć się przeciwko rosnącemu prawicowemu antyeuropejskiemu populizmowi przed wyborami do Parlamentu Europejskiego – powiedział grecki premier Alexis Tsipras.
 

Przemawiając w Atenach w poniedziałek (28 stycznia), Tsipras …

„Zatrważające warunki” w libijskich obozach

W raporcie zwrócono też uwagę na zwiększenie aktywności przez tzw. libijską straż przygraniczną, która działa w wyznaczonej przez ten kraj strefie poszukiwań i niesienia ratunku. Z raportu wynika, że aż 85 proc. osób uratowanych lub po prostu zatrzymanych w tej strefie trafia do obozów dla uchodźców w Libii, gdzie panują „zatrważające warunki”.  W obozach często wybuchają epidemie, a uchodźcy mają ograniczony dostęp do jedzenia.

UNHCR wskazuje, że coraz więcej statków z uchodźcami próbuje ominąć libijską strefę i według jej przewidywań ta tendencja utrzyma się też w obecnym roku.

Trasa z Libii do Europy jest też najbardziej niebezpiecznym szlakiem migracyjnym. W 2017 r. w próbie pokonania tej trasy ginęła jedna osoba na 38, w 2018. r. – aż co czternasta.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/raport-onz-w-2018-r-szesc-ofiar-dziennie-na-morzu-srodziemnym/feed/ 0
Hiszpania chce powiązania unijnych funduszy z przyjmowaniem migrantów https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/hiszpania-chce-powiazania-unijnych-funduszy-z-przyjmowaniem-migrantow/ https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/hiszpania-chce-powiazania-unijnych-funduszy-z-przyjmowaniem-migrantow/#respond Thu, 31 Jan 2019 06:45:56 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=61320

Madryt chce, aby fundusze unijne były uzależnione od przyjmowania migrantów przez państwa członkowskie Unii Europejskiej. Według hiszpańskich mediów rząd Pedro Sancheza zgłosił już ten postulat Komisji Europejskiej.

 

Jak poinformowały hiszpańskie media rząd w Madrycie naciska na Brukselę, aby wprowadziła system sankcji dla państw, które nie chcą przyjmowania migrantów. Premier Hiszpanii ma na myśli przede wszystkim Polskę, Węgry i Słowację.

Madrycki dziennik „El Pais”, powołując się na rządowe informacje, dowiedział się, że gabinet premiera Sancheza naciska na KE, aby wypłata europejskich funduszy była uzależniona od wypłat dla Maroka na walkę z nielegalną migracją. „Hiszpania chce, aby pieniądze te były wypłacane z budżetu UE dla Rabatu regularnie co roku” – podała gazeta.

Były premier Włoch: nie można zostawić kwestii migracji skrajnej prawicy

Były premier Włoch Enrico Letta zaproponował w poniedziałek ściślejszą współpracę w dziedzinie migracji, przekonując, że nie można zostawić tej kwestii skrajnej prawicy. W tym samym czasie prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi opowiedział się za potrzebą większej integracji gospodarczej.
 

W poniedziałek Draghi …

Z kolei dziennik „El Mundo” wskazuje, że zatwierdzona w zeszłym roku kwota 140 mln euro dla Maroka może zostać wykorzystana przez Rabat w sposób niezgodny z polityką migracyjną Hiszpanii.

Gazeta poinformowała również, że podejmowane przez władze w Rabacie posunięcia są sprzeczne z planami hiszpańskiego rządu, który w czerwcu 2018 r. zapowiedział, że Hiszpania „z powodów humanitarnych” i „przeciwdziałając zranieniom migrantów” będzie likwidować zasieki ze szczytu ogrodzeń granicznych.

Hiszpania w 2018 r. była głównym kierunkiem dla nielegalnych migrantów zmierzających do UE. Ze statystyk rządu wynika, że od strony Afryki Północnej do Hiszpanii dotarło w zeszłym roku ponad 65 tys. migrantów. Wśród tej grupy przeważali Marokańczycy.

Organizacja humanitarna pozwała Włochy do ETPC

Niemiecka organizacja pomocowa Sea Watch złożyła przeciwko władzom Włoch skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Chodzi o sprawę należącego do tej organizacji statku z 47 uratowanymi migrantami na pokładzie, którego nie wpuszczono do włoskich portów.
 

Należący do niemieckiej organizacji statek 10 …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/hiszpania-chce-powiazania-unijnych-funduszy-z-przyjmowaniem-migrantow/feed/ 0
Włochy wpuściły 47 migrantów z pokładu statku „Sea Watch 3” https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/wlochy-wpuscily-47-migrantow-z-pokladu-statku-sea-watch-3/ https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/wlochy-wpuscily-47-migrantow-z-pokladu-statku-sea-watch-3/#respond Thu, 31 Jan 2019 06:31:46 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=61326 Włoskie władze zezwoliły grupie uratowanych na Morzu Śródziemnym migrantów, aby zeszli na ląd z pokładu statku należącego do niemieckiej organizacji humanitarnej Sea Watch. Jednostka ta przez niemal 2 tygodnie czekała w okolicach Sycylii na zgodę na zawinięcie do któregoś z włoskich portów.

 

O tym, że statek „Sea Watch 3” będzie mógł wejść do jednego z portów we Włoszech, poinformował w Mediolanie włoski premier Giuseppe Conti. Wcześniej nie chciał się na to zgodzić jego zastępca i jednocześnie minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini.

Statek „Sea Watch 3” podjął z wody 47 osób, które próbowały przepłynąć z Libii do Unii Europejskiej na dużym pontonie. Podobne próby przeprawy nierzadko kończą się wywróceniem się jednostki na pełnym morzu i śmiercią niemal wszystkich jej pasażerów. Wśród uratowanych 47 osób było 13 nieletnich.

Szef włoskiego MSW nie chciał jednak zezwolić na wejście statku „Sea Watch 3” do włoskich portów, przekonując, że Włochy nie mogą wziąć odpowiedzialności za uratowanych migrantów. Salvini przekonywał, że spoczywa ona na Niemczech i Holandii. Statek należał bowiem do niemieckiej organizacji pomocowej, a pływał pod holenderską banderą.

Organizacja humanitarna pozwała Włochy do ETPC

Niemiecka organizacja pomocowa Sea Watch złożyła przeciwko władzom Włoch skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Chodzi o sprawę należącego do tej organizacji statku z 47 uratowanymi migrantami na pokładzie, którego nie wpuszczono do włoskich portów.
 

Należący do niemieckiej organizacji statek 10 …

Walka na pozwy sądowe

Natomiast organizacja Sea Watch postanowiła zaskarżyć decyzję włoskiego ministra do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Przedstawiciel tej organizacji Ruben Neugebauer przekonywał, że nie było innego wyjścia ponieważ na pokładzie statku kończyły się już żywność i woda pitna. „Na wszystkich państwach świata ciąży obowiązek ratowania życia ludzkiego na morzu” – mówił Neugebauer.

Ale Salvini odpowiadał, że również złoży pozew. Argumentował to tym, że statek „Sea Watch 3” – zgodnie z prawem morskim – powinien był płynąć do najbliższego bezpiecznego portu. A z miejsca akcji ratunkowej bliżej niż do Włoch, było do Libii bądź Tunezji. Działacze humanitarni przekonują jednak, że portów libijskich czy tunezyjskich nie można uznać za bezpieczne, ponieważ uratowani migranci trafiają tam do owianych złą sławą ośrodków dla uchodźców, które bardziej przypominają ciężkie więzienia.

Ostatecznie Rzym uległ i zezwolił pasażerom „Sea Watch 3” na zejście na ląd. Zrobiono to jednak dopiero po tym, jak Niemcy, Francja i Malta zobowiązały się do przyjęcia do siebie części uratowanych migrantów. Później swoją gotowość do wpuszczenia migrantów wyraziły także Portugalia, Rumunia i Luksemburg.

Były premier Włoch: nie można zostawić kwestii migracji skrajnej prawicy

Były premier Włoch Enrico Letta zaproponował w poniedziałek ściślejszą współpracę w dziedzinie migracji, przekonując, że nie można zostawić tej kwestii skrajnej prawicy. W tym samym czasie prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi opowiedział się za potrzebą większej integracji gospodarczej.
 

W poniedziałek Draghi …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/wlochy-wpuscily-47-migrantow-z-pokladu-statku-sea-watch-3/feed/ 0