Energia i środowisko – EURACTIV.pl https://www.euractiv.pl Unia Europejska – najnowsze wiadomości, analizy, wywiady Wed, 27 Feb 2019 18:22:42 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.9 https://www.euractiv.pl/wp-content/uploads/sites/6/2017/03/cropped-ea_favicon_32x32-32x32.png Energia i środowisko – EURACTIV.pl https://www.euractiv.pl 32 32 Hiszpański rząd przedstawia nową strategię dla klimatu https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/hiszpanski-rzad-przedstawia-nowa-strategie-dla-klimatu/ https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/hiszpanski-rzad-przedstawia-nowa-strategie-dla-klimatu/#respond Mon, 25 Feb 2019 13:25:29 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=62641 W ubiegłym tygodniu hiszpański rząd przedstawił koncepcje ewolucji gospodarki w kierunku zrównoważonego rozwoju, uwzględniającego potrzebę ochrony środowiska, minimalizującego skutki transformacji energetycznej oraz sprzyjającej tworzeniu nowych miejsc pracy.

 

Plany, będące efektem kilkumiesięcznej pracy zespołu ekspertów pod przewodnictwem Teresy Ribery minister ds. ekologii, dotyczą reform klimatycznych. Jednak czas na ogłoszenie tego ambitnego dokumentu nie mógł być gorszy. Socjalistyczny rząd Pedro Sáncheza nie zdołał uchwalić budżetu na 2019 rok, wobec czego 28 kwietnia dojdzie w Hiszpanii do nowych wyborów parlamentarnych, które mogą zmniejszyć szanse na jego realizacje.

Madryt wywiązuje się z porozumienia paryskiego

Plan zawiera projekt ustawy w sprawie zmian klimatycznych oraz krajowy plan energetyczno-klimatyczny, który wszystkie kraje Unii Europejskiej są zobowiązane wysłać do Brukseli, jak również strategię towarzyszącą transformacji gospodarki na czystszą energię.

Rzecznik rządu Isabel Celaá zapewniła, że cele na lata 2020-2030 są jasne: zmniejszenie emisji zanieczyszczeń i przyczynienie się do uzyskania przez Hiszpanię większej efektywności energetycznej”.

Ze swej strony minister Ribera zagwarantowała, że założenia ustawy są ambitne, zrównoważone i przede wszystkim wykonalne. Są również zgodne z porozumieniem paryskim z 2015 r. na rzecz zmian klimatycznych.

Belgia: Protesty na rzecz walki ze zmianami klimatycznymi

Już nie tylko „żółte kamizelki” maszerują, aby zamanifestować swoje postulaty. W ostatnią niedzielę w stolicy Francji naprzeciwko nich stanęły „czerwone szaliki”, ale w europejskich stolicach mobilizują się także zwolennicy wzmożonej walki z globalnym ociepleniem.
 

Protestujący na rzecz zwiększonych wysiłków w walce ze …

Korzyści z czystej energii

Minister ds. ekologii podkreśliła, że rząd w przesłanym do Komisji Europejskiej projekcie na rzecz energii i klimatu proponuje zmniejszenie o 20 proc. emisji gazów cieplarnianych względem 1990 r., oraz przewiduje osiągnięcie do 2030 r. 42 proc. zużycia energii odnawialnej w całym bilansie energetycznym. Szacuje ponadto zwiększenie wydajności energetycznej kraju o 39,6 proc.

Plan ma na celu dekarbonizację Hiszpanii do 2050 r., powiedział w ubiegłym tygodniu premier Pedro Sánchez. Wtórująca mu minister Ribera dodała, że Hiszpania może osiągnąć do 2050 r. neutralny system energetyczny, w stu procentach składający się z odnawialnych źródeł energii.

Minister podkreśliła, że nowa strategia przyniesie wiele korzyści dla gospodarki, m. in. przyczyniając się do powstania od 250 do 350 tys. nowych miejsc pracy zwłaszcza w przemyśle i budownictwie czy wygenerowania dodatkowych 230 miliardów euro w ciągu następnej dekady pochodzących z inwestycji prywatnych, publicznych oraz mieszanych. Ponadto pozwoli Hiszpanii zmniejszyć zależność energetyczną o 15 proc. do 59 proc.

Korzyści mają się zdaniem pani minister uwidocznić się także we wzroście Produktu Krajowego Brutto (PKB) zwiększając je o dodatkowe 19,300-25,100 euro między 2021 a 2030 oraz w spadku o 25 proc. liczby przedwczesnych zgonów obywateli spowodowanych zanieczyszczeniem powietrza oraz mniejszymi o 12 proc. kosztami rachunków za energię.

Europa odchodzi od diesla. Ale będą problemy z ochroną klimatu

Coraz więcej Europejczyków obawia się aut z silnikami Diesla. W zeszłym roku stanowiły już tylko nieco ponad jedną trzecią nowych aut zarejestrowanych w UE. W Polsce kierowcy odchodzą od takich samochodów jeszcze szybciej.
 

W 2018 r. silniki Diesla miało 35,9 proc. …

Socjaliści na rzecz klimatu

Od czasu dojścia do władzy w lecie 2018 r., socjalistyczny rząd jasno określił chęć działania na rzecz klimatu, obiecując m. in. wsparcie da wytwarzania energii odnawialnej oraz zapewnienie środków mających na celu zamrożenie podwyżek cen prądu.

Niestety, projekt ustawy pojawił się w mało sprzyjającym momencie na dwie miesiące przed wcześniejszymi wyborami, które Sánchez zwołał wskutek fiaska tegorocznego projektu budżetu.

Mimo tego minister Ribera przekonywała, że przedstawienie projektu nie jest grą obliczoną na zyskanie poklasku publiczności. Zapewniała ponadto, że „nie ma powodu, dla którego mielibyśmy opóźnić debatę”, argumentując że „ktokolwiek wygra wybory, będzie popierał wskazaną przez nas drogę”.

Hiszpania jest kolejnym europejskim krajem wdrażającym ambitną politykę klimatyczną. Pod koniec stycznia niemiecki rząd zapowiedział program odejścia od węgla do 2038 r. Progresywne propozycje proekologiczne prezydenta Emmanuela Macrona spowodowały bunt zubożałej klasy średniej. Rządy innych państw europejskich znajdują się pod coraz większą presją społeczeństw – by przywołać sukces frekwencyjny francuskiej Sprawy stulecia czy cotygodniowe marsze na rzecz środowiska w belgijskich miastach – domagających się poszanowania dla klimatu. Wydaje się jednak, że agenda klimatyczna nie zdominuje rozpoczynającej się właśnie hiszpańskiej kampanii wyborczej, która będzie się obracała najpewniej wokół kwestii katalońskiej.

Znamy datę przedterminowych wyborów w Hiszpanii

Premier Hiszpanii Pedro Sánchez ogłosił dziś datę wyborów parlamentarnych. Hiszpanie wybiorą przedstawicieli do Kortezów już po raz trzeci w ostatnich czterech latach.
 
Maraton wyborczy
Przed Hiszpanami prawdziwy maraton wyborczy. W ciągu miesiąca zagłosują w wyborach parlamentarnych, autonomicznych, lokalnych i europejskich. To efekt dzisiejszego …

 

]]>
https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/hiszpanski-rzad-przedstawia-nowa-strategie-dla-klimatu/feed/ 0
KE chce się pilnie spotkać z polskimi władzami ws. Mierzei Wiślanej https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/ke-chce-sie-pilnie-spotkac-z-polskimi-wladzami-ws-mierzei-wislanej/ https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/ke-chce-sie-pilnie-spotkac-z-polskimi-wladzami-ws-mierzei-wislanej/#respond Thu, 21 Feb 2019 06:20:42 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=62475 Komisja Europejska przesłała do Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej prośbę o pilne spotkanie ws. przekopu Mierzei Wiślanej. Ma bowiem wątpliwości co do wpływu budowy kanału żeglugowego na środowisko naturalne obszaru Natura 2000. Polskie władze twierdzą, że przekop będzie miał na nie jedynie „nieznaczący wpływ”.

 

Rozmowy z KE będzie prowadziła wiceminister Moskwa

Te informacje potwierdził w TVN24 dyrektor biura prasowego MiGMiŻŚ Michał Kania wyjaśniając, że chodzi o roboczo-eksperckie spotkanie i “wyjaśnienie kilku kwestii środowiskowych”. Natomiast szef tego resortu Marek Gróbarczyk powiedział, że e-mail z komisji został przekazany wiceminister w MiGMiŻŚ Annie Moskwie,  która będzie prowadziła rozmowy z KE.

“Z maila wynika, że dotyczy on budowy kanału żeglugowego, rzeki Elbląg oraz zabezpieczenia fauny i flory na tym obszarze. Są też pytania dotyczące lagun, które ewentualnie miałyby ucierpieć” – przekazał minister zapewniając, że na te pytania resort odpowiedział już “w ramach poprzedniego dialogu z Komisją Europejską”.

WWF: W związku z działalnością człowieka populacja kręgowców zmniejszyła się o 60%

Według opublikowanego dziś (30 października) raportu organizacji ekologicznej WWF, sposoby, którymi ludzie żywią, napędzają i finansują nowoczesne społeczeństwa prowadzą system przyrodniczy na skraj przepaści, zagrażając podstawom, na których zbudowano światową gospodarkę.   
 

Globalna populacja ryb, ptaków, ssaków, płazów i gadów, w …

Mimo to Gróbarczyk zadeklarował „chęć daleko idącej współpracy”. “Myślę, że w najbliższym czasie odbędą się spotkania z Komisją Europejską, aby doprecyzować, wyjaśnić i uszczegółowić wszelkie pytania padające ze strony Komisji” – powiedział.

Las na terenie przeznaczonym na budowę już wycięto

Przez pięć dni (do wczoraj rano) trwała wycinka drzew związana z budową przyszłego kanału żeglugowego. “Musieliśmy zacząć wycinkę drzew ponieważ wkrótce rozpoczyna się okres lęgowy ptaków. Komisja Europejska śledzi też pewnie doniesienia medialne na ten temat, stąd prośba o takie pilne spotkanie. Wiem, że ono odbędzie się lada dzień” – tłumaczył rzecznik resortu. Kania przypomniał również, że KE analizuje wysłany w styczniu z Warszawy raport ws. inwestycji i dotychczas nie zgłaszała żadnych uwag. “Dopiero teraz zwróciła się z taką prośbą ze względu na prace przygotowawcze” – dodał.

Przekop Mierzei Wiślanej kolejnym punktem spornym w stosunkach z UE?

Od piątku przez 24 godziny na dobę trwa wycinka drzew na terenie przyszłego kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, która umożliwi wpływanie do portu w Elblągu bez przekraczania granicy z Rosją. Skargę do KE w tej sprawie złożyło stowarzyszenie ekologiczne EKO-UNIA.

Rzecznik zapewnił też, polska strona ma przygotowane „mocne argumenty”, m.in. „doskonale i precyzyjnie przygotowany – także z ekologami – raport środowiskowy”. “Jego przygotowanie trwało półtora roku. Nie ma tam żadnej samowolki oraz żadnej kwestii, która budziłaby wątpliwość” – podkreślił Kania.

Bruksela analizuje ocenę oddziaływania inwestycji na środowisko

Rzecznik KE Enrico Brivio powiedział w środę, że Komisja utrzymuje regularne kontakty z polskimi władzami ws. projektu przekopu Mierzei Wiślanej i obecnie planowane jest spotkanie techniczne w celu rozwiązania kwestii technicznych związanych z projektem.

Przypomniał, że 20 grudnia Komisja wysłała do polskich władz pismo dotyczące budowy kanału żeglugowego od Zatoki Gdańskiej do portu w Elblągu przez Mierzeję Wiślaną i Zalew Wiślany. “Aby zapewnić zgodność z prawodawstwem UE w dziedzinie ochrony przyrody, służby Komisji poprosiły w tym piśmie o wyjaśnienia, a także o wstrzymanie prac do czasu rozwiania wszelkich obaw dotyczących właściwej oceny oddziaływania na środowisko” – powiedział Brivio.

Potwierdził też, że – w ramach prowadzonej od tego czasu regularnej wymiany korespondencji z polskimi władzami – KE otrzymała z Warszawy “obszerną dokumentację dotyczącą projektu”, który obecnie jest analizowania “w świetle obowiązujących przepisów UE w zakresie ochrony środowiska”.

Przełowienie: czy za 20 lat będzie co łowić w Bałtyku?

Przełowienie, czyli łowienie ryb ponad poziom umożliwiający uzupełnienie stanu stad, jest powszechnym problemem w Europie. Państwa członkowskie nie przestrzegają norm połowowych wyznaczanych przez naukowców i pozwalają rybakom na wyższe połowy.Uszczuplona populacja ryb niesie negatywne skutki dla całego morskiego ekosystemu. Niestabilny …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/ke-chce-sie-pilnie-spotkac-z-polskimi-wladzami-ws-mierzei-wislanej/feed/ 0
Przekop Mierzei Wiślanej kolejnym punktem spornym w stosunkach z UE? https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/przekop-mierzei-wislanej-kolejnym-punktem-spornym-w-stosunkach-z-ue/ https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/przekop-mierzei-wislanej-kolejnym-punktem-spornym-w-stosunkach-z-ue/#respond Tue, 19 Feb 2019 06:26:06 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=62340 Od piątku przez 24 godziny na dobę trwa wycinka drzew na terenie przyszłego kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, która umożliwi wpływanie do portu w Elblągu bez przekraczania granicy z Rosją. Skargę do KE w tej sprawie złożyło stowarzyszenie ekologiczne EKO-UNIA.

 

Komisja Europejska już wcześniej zwróciła się do polskich władz z prośbą o udostępnienie naukowych przesłanek przedstawionego raportu oddziaływania na środowisko, według którego przedsięwzięcie nie będzie miało znacząco negatywnego wpływu na obszary Natura 2000. Taki dokument trafił w styczniu do Brukseli, ale nie został jeszcze przeanalizowany.

Budowa kanału ma się zakończyć do 2022 roku, a jego koszt szacowany jest na  880 mln zł i w całości ma zostać pokryty z budżetu państwa.

Transport w Europie: potrzeba koordynacji

Komisarz ds. transportu Violeta Bulc na rozpoczętej w poniedziałek (18 kwietnia) 6. Europejskiej Konferencji nt. Badań nad Transportem Transport Research Arena 2016 w prostych słowach podsumowała znaczenie transportu dla Unii Europejskiej i Europy: „Jeżeli transport się zatrzyma, to wszystko się zatrzyma” – skomentowała. Unijna komisarz wyjaśniła …

Błyskawiczna wycinka lasu

Wojewoda pomorski wydał w piątek (15 lutego) decyzję o zezwoleniu na realizację przekopu przez Mierzeję Wiślaną z rygorem natychmiastowej wykonalności. Jeszcze tego samego dnia ruszyła wycinka drzew, i to mimo że trwa procedura odwoławcza (urząd marszałkowski województwa pomorskiego odwołał się od opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska).

“Ingerencja związana z wycinką jest minimalna. To 0,5 procent wszystkich lasów, które znajdują się na Mierzei Wiślanej” – uspokajał wczoraj (18 lutego) dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku Bartłomiej Obajtek. Natomiast minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk przekonywał, że rząd „spełnił wszelkie potrzebne procedury”. “Zachowujemy najwyższe standardy ochrony środowiska, jesteśmy w ciągłym kontakcie z Komisją Europejską” – zapewnił.

Dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, kpt. ż.w. Wiesław Piotrzkowski tłumaczył wcześniej, że „to, co się dziś dzieje, to jest konsekwencja programu przyjętego przez polski rząd” i ustawy z 2017 roku, za którą opowiedziało się 402 posłów.  Dodał, że wycinka lasu ma potrwać 10 dni.

Nadleśniczy Nadleśnictwa Elbląg Mariusz Potoczny poinformował, że wycinka obejmuje niecałe 25 hektarów i ma przynieść około 6,5 tys. metrów sześciennych drewna. “Prace odbywają się sprawnie” – ocenił informując, że na terenie wycinki pracują trzy harwestery “w trybie całodobowym”. Nadleśniczy zapowiedział też, że wszystkie prace zakończą się 1 marca, ponieważ od tego dnia, zgodnie z decyzją środowiskową, rozpoczyna się okres lęgowy ptaków.

Minister Gróbarczyk zwrócił także uwagę, że na razie nie ma mowy o rozpoczęciu budowy, bo dopiero rozpoczął się przetarg, a otwarcie ofert przewidziane jest najwcześniej na 7 marca. “Natomiast to są prace przygotowawcze mające na celu w zasadzie postępowanie zgodnie z dyrektywami środowiskowymi” – przekonywał w rozmowie z dziennikarzami.

Sprzeciw samorządu

Budowie przekopu przez Mierzeję Wiślaną sprzeciwiają się jednak władze samorządu województwa pomorskiego. “Nie jesteśmy zaskoczeni faktem wycinki, ponieważ mamy świadomość determinacji obecnych władz, by realizować tę inwestycję” – przyznał w piątek rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego Michał Piotrowski.

Wyraził jednak ubolewanie, że ”odbywa się to bez poszanowania faktu dot. istniejących kontrowersji i nierozwianych wątpliwości, a także pomimo toczącego się postępowania przed Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska ws. odwołań od decyzji środowiskowej”. Tego samego dnia na rozpoczęcie wycinki zareagował marszałek pomorski Mieczysław Struk. „Nie jestem zaskoczony, ale przykro. Przykro, bo ignoruje się nasze argumenty i fakt odwołania od decyzji środowiskowej” – napisał na Facebooku.

Sprzeciw ekologów

“EKO-UNIA prosi Komisję Europejską o interwencję w sprawie wstrzymania bezprawnych działań inwestycyjnych w obszarach Natura 2000, bowiem rząd obecny już wielokrotnie dawał dowody na lekceważenie i łamanie prawa krajowego i UE, jak choćby w zawstydzającym nad wypadku wycinki lasu w Puszczy Białowieskiej, wyjątkowym w skali świata prastarym lesie” – napisali ekologowie ze Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA w piśmie skierowanym do Komisji.

Prezes tego stowarzyszenia, były  wiceminister środowiska Radosław Gawlik podkreślił w skardze, że wojewoda pomorski wydał decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji “z oczywistym naruszeniem polskiego prawa”. Jak argumentuje brakowało bowiem ostatecznej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (trwa postępowanie w drugiej instancji), a także informacji o wszczęciu postępowania ws. zezwolenia na realizację tej inwestycji, co pozbawiło organizacje ekologiczne możliwości udziału w postępowaniu na prawach strony.

TSUE: Wycinka Puszczy Białowieskiej narusza prawo UE

Według sędziów Trybunału w Luksemburgu Polska złamała dwie dyrektywy: ptasią i siedliskową. Wyrok kończy dwuletni spór. Ponieważ decyzję podjęła Wielka Izba Trybunału, czyli 15 sędziów, Warszawa nie ma już możliwości złożenia odwołania. Ciężki sprzęt został z Puszczy Białowieskiej wycofany, zatem …

Komisja Europejska ma wątpliwości

Komisja Europejska już w połowie grudnia zeszłego roku zwróciła się do polskich władz z pismem ws. raportu oddziaływania na środowisko i pozytywnej decyzji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie.

„Władze twierdzą, że przedsięwzięcie nie będzie miało znaczącego negatywnego wpływu na obszary Natura 2000. W kontekście wcześniejszej dyskusji ws. tego projektu, Komisja byłaby wdzięczna, gdyby władze polskie mogły przedstawić przesłanki naukowe, które poprzedziły taką konkluzję” – napisała Dyrekcja Generalna ds. Środowiska Komisji Europejskiej. W styczniu KE poinformowała, że otrzymała odpowiedź i zapowiedziała, że przeanalizuje ten dokument. Dotychczas jednak swoich analiz nie zakończyła.

Prawie 330 mln euro z Funduszu Spójności na inwestycje transportowe w Szczecinie

327 mln euro zostanie przeznaczone na dwa projekty transportowe realizowane w Szczecinie oraz w jego okolicach. Pierwszy dotyczy komunikacji publicznej w samym mieście, zaś drugi modernizacji drogi wodnej do Świnoujścia.
 

Na przebudowę i modernizację torowisk tramwajowych w Szczecinie przeznaczonych zostanie 40 …

MGMiŻŚ: Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną ożywi gospodarkę

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej argumentuje, że budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną ma znacząco poprawić dostęp do portu morskiego w Elblągu i zagwarantować Polsce dostęp z Zalewu Wiślanego do Bałtyku z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej.

Kanał ten ma mieć 1,3 km długości i 5 metrów głębokości i umożliwić wpływanie do portu w Elblągu jednostek o parametrach morskich (o zanurzeniu do 4 metrów, długości 100 metrów i szerokości 20 metrów). Resort zwraca uwagę, że dzięki temu elbląski terminal będzie mógł przyjmować mniejsze ładunki, odciążając porty trójmiejskie.

“Rozwój tego portu będzie sprzyjał powstawaniu nowych miejsc pracy, poprawi walory turystyczne miejscowości położonych nad Zalewem Wiślanym oraz wpłynie na rozwój gospodarczy całego regionu północno-wschodniej Polski” – zapewnia ministerstwo.

Prezes PiS: Ta inwestycja oznacza dla Polski suwerenność

Przekop Mierzei Wiślanej oznacza dla Polski “w sensie bezpośrednim (suwerenność) gospodarczą, w sensie bardziej pośrednim to jest suwerenność we wszystkich dziedzinach, także w tej odnoszącej się do militariów” – oświadczył  prezes PiS Jarosław Kaczyński, po tym, gdy w czasie kampanii przed wyborami samorządowymi wspólnie z ministrem Gróbarczykiem i kandydatem na prezydenta Elbląga Jerzym Wilkiem wkopali w październiku zeszłego roku ostatni słupek geodezyjny wyznaczający granice planowanego przekopu.

Kaczyński wyjaśniał przy tym, że nowym kanałem będą mogły przepływać nawet duże okręty wojenne. W audycji Radia Olsztyn prezes rządzącej partii zwrócił wtedy również uwagę, że dzięki tej inwestycji port w Elblągu będzie mógł w pełni wykorzystywać swój potencjał. Wyraził ponadto przekonanie, że przekop pomoże także florze i faunie Zalewu Wiślanego.

Nowa dyrektywa – zdrowsze powietrze

Zanieczyszczenia powietrza powodowane przez żeglugę morską przenoszą się na duże odległości, co negatywnie wpływa na jakość powietrza w wielu miastach europejskich.Komisarz ds. środowiska Janez Potocznik wyraził zadowolenie, że dla działań na rzecz poprawy powietrza udało się w końcu pozyskać również …

 

]]>
https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/przekop-mierzei-wislanej-kolejnym-punktem-spornym-w-stosunkach-z-ue/feed/ 0
Jest porozumienie ws. dyrektywy dotyczącej Nord Stream 2 https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/jest-porozumienie-ws-dyrektywy-dotyczacej-nord-stream-2/ https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/jest-porozumienie-ws-dyrektywy-dotyczacej-nord-stream-2/#respond Wed, 13 Feb 2019 12:06:47 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=62066 Podczas dziewięciogodzinnych negocjacji Parlament Europejski, Rada Unii Europejskiej oraz Komisja Europejska osiągnęły porozumienie co do kształtu nowelizacji dyrektywy gazowej, która dotyczy budowy gazociągu Nord Stream 2.

 

Zakończona w nocy z wtorku na środę (13 lutego) w Strasbourgu runda negocjacyjna przełamała wielomiesięczny impas w rozmowach, które toczyły się od kwietnia 2017 r. Udało się ją przeprowadzić po tym jak w ostatni piątek (8 lutego) akredytowani w Brukseli ambasadorowie państw członkowskich osiągnęli porozumienie w swoim gronie. Kraje członkowskie będą teraz miały kilka miesięcy na wdrożenie zapisów dyrektywy do lokalnego prawa.

Francusko-niemiecka propozycja zaakceptowana

Zaproponowane poprawki do dyrektywy gazowej przewidywały m.in. objęcie wszystkich inwestycji gazowych prowadzących na teren UE restrykcyjnymi przepisami ujętymi w tzw. trzecim pakiecie energetycznym. Utrudniłoby to realizację gazociągu Nord Stream 2, który krytykowany jest m.in. przez Polskę i kraje bałtyckie formie. Projekt stałby się o wiele mniej rentowny. bowiem podlegałby restrykcyjnym regułom podatkowym, celnym czy dotyczącym przejrzystości działania.

Ostatecznie jednak ambasadorowie, a za nimi przedstawiciele PE i KE zgodzili się na wprowadzenie przedstawionego przez Francję i Niemcy zapisu, który powoduje, że unijnymi przepisami objęte będą tylko te części gazociągów morskich (a takim jest Nord Stream 2), które leżą na wodach terytorialnych ostatniego kraju członkowskiego na trasie danego gazociągu. Zgodnie z tą poprawką dyrektywie gazowej będzie podlegać tylko ta część Nord Stream 2, która biegnie przez niemieckie wody terytorialne na Bałtyku.

Dalsza część gazociągu, biegnąca przez wody międzynarodowe lub rosyjskie wody terytorialne Rosji, będzie podlegać regulacjom wynegocjowanym przez Niemcy i Rosję w formie umowy międzyrządowej. To porozumienie będzie jednak musiała zatwierdzić także Komisja Europejska, która z kolei zobowiązana jest do kierowania się unijnym prawem. De facto więc, cały gazociąg będzie musiał być zgody z dyrektywą gazową. Nie będzie to jednak zapisane wprost w samej dyrektywie, a więc – zdaniem niektórych – otwiera się pole do prób ominięcia wymogów owej dyrektywy. Polska (i niemal wszystkie pozostałe kraje) zgodziła się jednak na francusko-niemiecką poprawkę do dyrektywy.

Jak bowiem zauważył serwis agencji Bloomberg, tak ujęta dyrektywa gazowa sprawia, że ostateczny głos w sprawie przebiegu Nord Stream 2 pozostaje przy Niemczech. Odbiera to możliwość zablokowania inwestycji przez Danię (o której wody w okolicy wyspy Bornholm także zahacza Nord Stream 2). Kopenhaga wciąż, choć budowa pierwszych odcinków gazociągu już trwa, nie wydała jeszcze ostatecznej zgody na przeprowadzenie prac na swoich wodach i nie raz już groziła zablokowaniem tej inwestycji. Dania jest ostatnim krajem, który nie wydał jeszcze takich zezwoleń – zrobiły to już natomiast Szwecja, Finlandia czy Estonia.

Według stanowiska PE, państwo w którym gazociąg dociera do terytorium UE może uzyskać wyłączenie takiej inwestycji z nowych unijnych przepisów, jeśli zostanie ona dołączona do unijnej sieci gazowej zanim nowelizacja dyrektywy wejdzie w życie. Nowe przepisy nie obejmą bowiem już istniejących gazociągów. Warunkiem jest jednak to, aby nowy gazociąg nie zakłócał innych dostaw błękitnego paliwa do UE oraz nie zaburzał zasad konkurencji.

Komisja Europejska uznała osiągnięte porozumienie w sprawie reformy dyrektywy gazowej za sukces. „To porozumienie wypełnia postawione cele. Dyrektywa zapewni, że unijne przepisy będą przestrzegane na morzu i na lądzie” – napisano w oświadczeniu KE. „Zgodziliśmy się co do nowych reguł, które zapewnią, że gazociągi budowane we współpracy z państwami trzecimi będą zgodne z unijnym prawem. Poprawimy w ten sposób funkcjonowanie unijnego rynku gazu i wzmocnimy solidarność” – napisał natomiast na Twitterze komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu i energii Miguel Arias Cañete.

Polska a porozumienie w sprawie dyrektywy gazowej

W zakończonych w nocy negocjacjach brał udział z ramienia PE jego wiceprzewodniczący Zdzisław Krasnodębski (PiS). Jak potem mówił, kompromis jest bardzo zbliżony do propozycji Rady Unii Europejskiej. „Negocjacje niestety były dosyć jednostronne. Parlament Europejski chciał jeszcze tego samego dnia zawrzeć kompromis, Komisja Europejska z kolei była zadowolona z tego, co przyjęli ambasadorowie krajów członkowskich. W związku z tym było małe pole manewru” – mówił. Zwracał jednak uwagę na to wagę zapisu mówiącego o tym, że KE będzie musiała zatwierdzić całość regulacji dotyczących inwestycji takich jak Nord Stream 2.

Krasnodębski żalił się jednak, że było bardzo mało czasu na dopracowanie kompromisu. „Być może w tym tekście są jeszcze jakieś ukryte możliwości. Przekonywano nas, że nie ma i że jeśli to porozumienie nie zostanie zawarte we wtorek, to być może Rada UE wycofa się z tego stanowiska. To oczywiście nie zostało powiedziane wprost, ale w czasie pracy wywierana była na nas pewna presja” – powiedział.

Dodał też, że nie udało się przeforsować tego, aby dyrektywa gazowa obejmowała też inwestycje realizowane w wyłączonych strefach ekonomicznych krajów członkowskich. Są one wiele większe niż obszary wód terytorialnych. „Pojawiały się argumenty, że to nie jest zgodne z prawem międzynarodowym, mimo, że były ekspertyzy, że jest to zgodne z prawem międzynarodowym. W efekcie w kompromisie znalazł się jednak tylko zapis dotyczący wód terytorialnych” – wyjaśniał Krasnodębski.

Inny polski uczestnik negocjacji, europoseł Jerzy Buzek (PO), który w PE przewodniczy Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) jest zadowolony z osiągniętego kompromisu. „To dobra wiadomość nie tylko dla Polski, ale dla wszystkich państw UE. Dzięki wynegocjowanej nowelizacji dyrektywy gazowej unijne prawo obejmie wszystkie rurociągi dostawcze z krajów trzecich do Unii Europejskiej – to się powiodło. Wszystkie, czyli także te nowo budowane – nie obejmie ich derogacja” – powiedział w rozmowie z EURACTIV.pl.

Buzek porozumienie uważa za dobre dla Polski. „Gwarantuje ono, że pieczę nad realizacją dyrektywy sprawuje Komisja Europejska, która będzie ściśle nadzorowała negocjacje po stronie państw członkowskich. Jeśli coś nie będzie jej pasować, będzie mogła nawet przejąć mandat negocjacyjny. Zatem rola KE jest tu zasadnicza – będzie czuwać nad zgodnością z prawem unijnym wszelkich porozumień i wdrażanych projektów gazowych. Jeśli więc Niemcy będą negocjować, to tylko za zgodą i pod stałym nadzorem KE. A zanim porozumienie zostanie podpisane, też będzie musiało być przedstawione KE, która będzie mogła je zawetować” – mówił.

Dodał, że nie należy traktować nowelizacji dyrektywy gazowej jako dokumentu dotyczącego tylko Nord Stream 2, ponieważ dotyczy ona wszystkich gazociągów biegnących na teren UE z krajów trzecich, także tych, które Włochy budują wspólnie z Libią a Hiszpania z Marokiem. Import gazu spoza UE jest kluczowy dla europejskiej gospodarki. Według danych KE, aż 74,4 proc. zużywanego na terenie gazu ziemnego pochodzi z krajów trzecich.

Największym dostawcą jest Rosja (47 proc.), kolejnym Norwegia (34 proc.) zaś trzecie miejsce zajmuje Algieria (10 proc.). Import gazu do UE rośnie, szczególnie w ostatnich dwóch latach, co spowodowane jest wzrostem zapotrzebowania oraz ograniczeniem rodzimej produkcji.

Jerzy Buzek: Porozumienie ws. Nord Stream 2 dobre dla Polski

W nocy z 12 na 13 lutego przedstawiciele najważniejszych unijnych instytucji doszli do porozumienia w sprawie dyrektywy gazowej, która określi zasady budowy gazociągu Nord Stream 2. W rozmowie z EURACTIV.pl wynik nocnych rozmów ocenia przewodniczący Komisji Parlamentu Europejskiego ds. Przemysłu, Badań …

Kontrowersje wokół Nord Stream 2

Rządy Niemiec i Rosji zapewniają, że budowa Nord Stream 2 ma jedynie znaczenie biznesowe, ale przeciwnicy tej inwestycji zwracają uwagę również na jego widoczny wymiar polityczny. Druga nitka Nord Stream zwiększy bowiem przesył gazu z Rosji do Niemiec i dalej na zachód Europy z pominięciem takich krajów tranzytowych jak Polska i Ukraina. O ile jednak Polska posiada możliwość pobierania rosyjskiego gazu dzięki tzw. połączeniom rewersowym z innymi krajami członkowskimi UE, o tyle Ukraina w razie zakręcenia przez Rosję kurka gazociągu jamalskiego byłaby całkowicie pozbawiona dostaw surowca. W przeszłości zdarzało się już, że podczas konfliktów gospodarczych Rosjanie zmniejszali przepływ gazu przez Ukrainę.

Inny argument przeciw Nord Stream 2 dotyczy zwiększenia uzależnienia UE od dostaw gazu z Rosji. Cały projekt ma być gotowy do końca 2019 r. Zaangażowane w jego realizację są koncerny energetyczne i paliwowe z Rosji (Gazprom), Niemiec (BASF-Wintershall oraz Uniper), Francji (Engie), Austrii (OMV) oraz holendersko-brytyjski koncern Royal Dutch Shell. Podmorska część gazociągu biec będzie z Wyborga w północno-zachodniej Rosji do Greifswaldu w niemieckim landzie Meklemburgia-Pomorze Przednie.

Izba Reprezentantów USA popiera sankcje za udział w Nord Stream 2

Izba niższa amerykańskiego parlamentu przyjęła wczoraj (11 grudnia) rezolucję, w której wezwała rządy europejskich państw do zablokowania projektu gazociągu Nord Stream 2. Amerykańscy kongresmeni apelują do prezydenta USA o nałożenie sankcji na podmioty związane z tą inwestycją.
 
Uchwała Izby Reprezentantów USA …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/jest-porozumienie-ws-dyrektywy-dotyczacej-nord-stream-2/feed/ 0
Jerzy Buzek: Porozumienie ws. Nord Stream 2 dobre dla Polski https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/interview/jerzy-buzek-porozumienie-ws-nord-stream-2-dobre-dla-polski/ https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/interview/jerzy-buzek-porozumienie-ws-nord-stream-2-dobre-dla-polski/#respond Wed, 13 Feb 2019 11:41:04 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=interview&p=62077 W nocy z 12 na 13 lutego przedstawiciele najważniejszych unijnych instytucji doszli do porozumienia w sprawie dyrektywy gazowej, która określi zasady budowy gazociągu Nord Stream 2. W rozmowie z EURACTIV.pl wynik nocnych rozmów ocenia przewodniczący Komisji Parlamentu Europejskiego ds. Przemysłu, Badań Naukowych i Energii prof. Jerzy Buzek.

 

Karolina Zbytniewska, EURACTIV.pl: W nocy przedstawiciele Komisji Europejskiej, Rady UE i Parlamentu Europejskiego porozumieli się w sprawie gazociągu Nord Stream 2. Czy to dobra wiadomość dla Polski?

Prof. Jerzy Buzek: To dobra wiadomość nie tylko dla Polski, ale dla wszystkich państw UE. Dzięki wynegocjowanej nowelizacji dyrektywy gazowej unijne prawo obejmie wszystkie rurociągi dostawcze z krajów trzecich do Unii Europejskiej – to się powiodło. Wszystkie, czyli także te nowo budowane – nie obejmie ich derogacja.

Jednak przyjęto także tzw. niemiecko-francuską poprawkę, która zawęża stosowanie prawa UE tylko do części gazociągów – do tych, które przebiegają przez wody terytorialne ostatniego państwa na trasie nitki. Zatem dyrektywa obejmie tylko tę część NS2, która przebiega przez wody terytorialne Niemiec, zaś reszta będzie już negocjowana tylko przez Niemcy i Rosję.

Trudno sobie wyobrazić, że zasady dostaw dla tych kilkunastu kilometrów dostaw poza wodami terytorialnymi Niemiec będą inne niż dla reszty gazociągu, skoro mają być zapewnione taryfy niedyskryminacyjne i dostęp państw trzecich na całej długości gazociągów przebiegających przez teren UE. Zasady więc z natury rzeczy będą odnosić się do całego gazociągu, bo nie dałoby się ich fizycznie zróżnicować dla części europejskiej i wyżej wymienionych zaledwie kilkunastu kilometrów części pozaunijnej.

Polska nie była przychylna gazociągowi NS2, ponieważ m.in. omija Ukrainę i Polskę, ale też utrzymuje uzależnienie UE od rosyjskiego gazu, a tym samym od putinowskiej geopolityki energetycznej. A tymczasem widać głównie pozytywne oceny porozumienia. Czy Warszawa została przegłosowana przez Radę albo dostała coś w zamian za wycofanie sprzeciwu? Np. gwarancje ws. wysokości funduszy spójności czy ws. art. 7?

Nie, porozumienie jest dobre dla Polski. Gwarantuje ono, że pieczę nad realizacją dyrektywy sprawuje Komisja Europejska, która będzie ściśle nadzorowała negocjacje po stronie państw członkowskich. Jeśli coś nie będzie jej pasować, będzie mogła nawet przejąć mandat negocjacyjny. Zatem rola KE jest tu zasadnicza – będzie czuwać nad zgodnością z prawem unijnym wszelkich porozumień i wdrażanych projektów gazowych. Jeśli więc Niemcy będą negocjować, to tylko za zgodą i pod stałym nadzorem KE. A zanim porozumienie zostanie podpisane, też będzie musiało być przedstawione KE, która będzie mogła je zawetować.

Nie ma możliwości, by Polska się z nowelizacją nie zgadzała, bo ona zapewnia, że negocjacje możliwe będą tylko w ramach prawa UE, na które oczywiście też się zgodziliśmy. Nie można sobie wyobrazić ostrzejszego zapisu o roli Komisji Europejskiej niż ten, który został uzgodniony dziś w nocy.

Pragnę też podkreślić, że wszyscy wciąż piszą tylko o NS2. Tymczasem to prawo – owszem – obejmuje NS2, ale także wszystkie inne rurociągi dostawcze. Ma na celu zapewnienie transparentności i bezpieczeństwa dostaw, a także dostępu różnych dostawców do rurociągów. Wszystkich rurociągow, czyli także m.in. nowo budowanego gazociąg między Włochami i Libią czy Hiszpanią i Marokiem.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/interview/jerzy-buzek-porozumienie-ws-nord-stream-2-dobre-dla-polski/feed/ 0
Państwa UE przyjęły projekt nowelizacji dyrektywy gazowej https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/news/panstwa-ue-przyjely-projekt-nowelizacji-dyrektywy-gazowej/ https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/news/panstwa-ue-przyjely-projekt-nowelizacji-dyrektywy-gazowej/#respond Mon, 11 Feb 2019 06:30:53 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=61897 Ambasadorowie państw członkowskich przyjęli w piątek projekt nowelizacji dyrektywy gazowej, dotyczącej gazociągu Nord Stream 2. Oznacza to, że można przejść do następnego etapu unijnej legislacji, czyli negocjacji tzw. trilogu: KE, PE i Rady UE ws. ostatecznej wersji tzw. dyrektywy gazowej.

 

Niewykluczone, że przedstawiciele wszystkich trzech instytucji podejmą rozmowy już jutro (12 lutego). Jeśli strony się porozumieją, to przepisy będą mogły wejść w życie.

Chodzi o czas, bo jeśli Rada UE nie zdoła przyjąć zmian w terminie pozwalającym na zakończenie negocjacji nad ostatecznym kształtem nowych przepisów jeszcze w tej kadencji PE, to nowe regulacje nie obejmą już Nord Stream2. Żeby znowelizowana dyrektywa odnosiła się do rosyjskiego rurociągu, musiałaby zostać przyjęta jeszcze przed ukończeniem budowy gazociągu, a ten ma być gotowy jeszcze w tym roku.

Rumunia zaproponuje kompromis ws. Nord Stream 2?

Na dzisiejszym spotkaniu ambasadorów państw UE ws. projektu nowelizacji dyrektywy gazowej Rumunia ma przedstawić kompromisową propozycję ws. budowy Nord Stream 2.

Wiceszef MSZ: Cel strategiczny osiągnięty

Wiceszef MSZ Konrad Szymański powiedział po piątkowym spotkaniu ministrów w Brukseli, że celem strategicznym Polski i Francji było rozpoczęcie formalnych negocjacji między krajami członkowskimi i PE i ten cel udało się osiągnąć. “Dziś otworzyliśmy drogę do trilogów z PE, gdzie mamy istotne wsparcie dla naszej optyki” – dodał minister ds. europejskich w rozmowie z PAP.

W jego ocenie piątkowy kompromis „zapewniłby stosowalność prawa UE do Nord Stream 2”, ale – jak zastrzegł – kwestia terytorialnego zakresu stosowania dyrektywy „powinna być przedmiotem dalszych rozmów z PE”.

Minister zwrócił też uwagę, że obecna wersja tekstu nakłada obowiązek egzekwowania unijnego prawa na organy regulacyjne państwa, na którego brzeg wchodzi dany gazociąg (w tym przypadku Niemcy).  Podkreślił przy tym, że organy te „działać muszą w granicach prawa UE, pod kontrolą KE i Trybunału Sprawiedliwości UE”. “Oczekujemy również, że Komisja Europejska odegra wiodącą rolę w ewentualnych negocjacjach międzynarodowych, będących rezultatem przyjęcia dyrektyw” – oświadczył Szymański. Podkreślił także, że jest to wspólne stanowisko wszystkich państw krytycznie nastawionych do Nord Stream 2, czyli Litwy, Łotwy, Estonii i Danii.

Polska chce przyspieszenia prac nad dyrektywą gazową

Stanowisko Polski, która domaga się przyspieszenia prac nad nowelizacją dyrektywy gazowej poparło wczoraj (11 czerwca) dziesięć państw członkowskich UE. O przyspieszenie prac Polska zaapelowała na poniedziałkowym spotkaniu unijnych ministrów ds. energii.

Dyrektywa gazowa miała objąć Nord Stream

Projekt nowelizacji przewiduje, że również podmorskie części gazociągów na terytorium UE będą w całości podlegały przepisom restrykcyjnego unijnego trzeciego pakietu energetycznego. Przyjęcie takich regulacji zmniejszyłoby rentowność Nord Stream 2 – drugiej nitki gazociągu, który ma połączyć Rosję z Niemcami przez Morze Bałtyckie.

Unijne przepisy w obecnym kształcie zakazują  m.in. właścicielowi gazociągu być jednocześnie właścicielem przesyłanego nim gazu i wymusza dostęp do niego innym – poza Gazpromem w tym przypadku – podmiotom. Jednak zakaz tej dyrektywy dotyczy obecnie tylko rur biegnących na lub pod powierzchnią ziemi, a nie tych ułożonych na dnie morza. Przyjęcie nowych regulacji zmniejszyłoby rentowność Nord Stream2.

Na zmianę unijnego prawa tak, by objęła też podmorskie gazociągi, zgodziła się już w 2017 r. KE, a rok temu również PE i potrzebna była już tylko zgoda państw członkowskich.

Poprawka ogranicza działanie unijnej dyrektywy

Projekt dotyczący nowelizacji dyrektywy gazowej został w piątek przyjęty z  francusko-niemiecką poprawką, dotyczącą aplikowalności terytorialnej przepisów. Poparły je niemal wszystkie państwa członkowskie UE, a jedynym krajem, który opowiedział się przeciwko kompromisowi, była Bułgaria.

Tymczasem poprawka uzgodniona przez Paryż i Berlin przewiduje, że jeśli jakiś gazociąg prowadzi przez kilka państw Unii (jak to ma miejsce w przypadku Nord Stream), to aplikowalność przepisów ogranicza się do ostatniego państwa członkowskiego.

W praktyce modyfikacja sprowadza się do tego, że w przypadku Nord Streamu 2 warunki prawne dla pozostałej części przebiegającego przez Morze Bałtyckie gazociągu (poza wodami terytorialnymi Niemiec) będą negocjowały Niemcy z Rosją w ramach międzyrządowej umowy. Treść tego porozumienia będzie musiała jednak zaakceptować Komisja Europejska, która będzie się musiała kierować przy tym unijnym prawem. “Chodzi o zapewnienie ciągłości stosowania prawa na całym odcinku nitki. Gazociągu nie da się podzielić” – cytują media tłumaczenie jednego z nich.

Ponadto w piątek Włosi wprowadzili poprawkę dotycząca połączeń gazowych z Afryką, a państwa wyspiarskie, jak Malta czy Cypr, również uzyskały korzystne dla siebie wyjątki. “Generalnie to był szeroki kompromis. Żadna z tych poprawek nie dotyka kwestii fundamentalnych, bo wtedy byśmy się nie zgodzili” – zastrzega cytowany przez media dyplomata jednego z państw przeciwnych budowie Nord Stream 2.

“Bezzębna dyrektywa”?

„Niestety osiągnięto porozumienie, które czyni tę dyrektywę bezzębną, jeśli idzie o przeciwdziałanie Nord Stream 2. Chodzi zarówno o jej zakres terytorialny, jak i mechanizmy umożliwiające przyznawanie wyłączeń spod zasad unijnego prawa” – napisał na twitterze ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich Szymon Kardaś. Jednak ograniczenia wynikające z rozszerzeniem restrykcji trzeciego pakietu energetycznego mają dotyczyć całej podmorskiej części rurociągu.

Inny ekspert – Wojciech Jakóbik – ostrzega, że zwycięstwo może być „pyrrusowe”. Przypomniał, że dotychczas Niemcy szli Gazpromowi “całkowicie na rękę”. “Może się to więc skończyć tak, że dyrektywa gazowa będzie zrewidowana, ale ona nie podporządkuje sobie Nord Stream 2 i będzie to takie pyrrusowe zwycięstwo” – powiedział w TVN24 BiS. “Fakt, że będzie trudno podporządkować ten gazociąg prawu europejskiemu oznacza, że mamy do czynienia z niepełnym zwycięstwem. Nie udało się osiągnąć tego, na co liczyliśmy, czyli nałożyć kagańca na ten projekt tak, aby nie zagrażał on krajom europejskim” – podkreślił Jakóbik.

Wiceszef resortu energii: Nie będzie już prawnej próżni

Ostatnie uzgodnienia zmiany dyrektywy gazowej powinny potrwać kilka tygodni – ocenił w piątek wiceminister energii Tomasz Dąbrowski. Szef komisji energii i sprawozdawca Parlamentu Europejskiego w sprawie dyrektywy gazowej, europoseł Jerzy Buzek, jest zadowolony z przyjęcia przez państwa UE stanowiska dotyczącego projektu tych przepisów, ale zapowiada, że będzie walczył o to, by były one ostrzejsze niż to, co proponuje Rada UE.

Wiceminister energii zwrócił uwagę, że w uzgodnionym tekście przewidziano rozwiązanie nakładające odpowiedzialność za objęcie unijnym prawem na to państwo członkowskie, na terenie którego gazociąg z państwa nie należącego do UE wchodzi na terytorium UE. Odpowiedzialność ta   – jak podkreślił – ogranicza się jednak jedynie do tej części infrastruktury, która znajduje się w granicach tego kraju. “Mówimy o rozwiązaniach, które będą działać w odniesieniu do wszystkich nowo budowanych gazociągów. Żaden nowy gazociąg nie będzie funkcjonował w próżni prawnej – podkreślił w rozmowie z dziennikarzami.

Dąbrowski wyjaśnił też, że w przypadku Nord Stream 2 prawo unijne miałoby obowiązywać do granicy niemieckich wód terytorialnych. Potem to Berlin ponosiłby odpowiedzialność za wdrożenie unijnego prawa, czyli przede wszystkim za to, żeby infrastruktura miała operatora przestrzegającego prawa UE, np. rozdzielenia własnościowego, czyli funkcji operatora przesyłu i właściciela przesyłanego gazu. “Do tego dochodzą wymagania dotyczące między innymi transparentności taryf i zasad funkcjonowania operatora” – wyliczał wiceminister energii.

Buzek zapowiada walkę o zaostrzenie przepisów

Szef komisji energii PE, europoseł PO/EPL Jerzy Buzek wyraził co prawda zadowolenie z przyjętego w piątek stanowiska, ale zapowiedział, że będzie walczył o to, by zapisy dyrektywy gazowej były ostrzejsze niż to, co proponuje Rada UE. “Parlament ma jednoznaczne i mocne stanowisko: na całym terytorium UE, czyli zarówno na wodach terytorialnych, jak i w specjalnych strefach ekonomicznych, prawo unijne musi być stosowane” – powiedział Buzek, który będzie odpowiadał za negocjacje przepisów ze strony PE.

Parlament Europejski wzywa do zablokowania Nord Streamu 2

Parlament Europejski w środę wieczorem przyjął rezolucję wymierzoną w budowany przez Gazprom bałtycki gazociąg Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec.
 
Za rezolucją głosowało 433 eurodeputowanych, 105 było przeciw, a 30 wstrzymało się od głosowania.

Polityczne zagrożenie dla Europy
W rezolucji Parlament Europejski potępił budowę Nord …

“Problem polega na tym, czy będzie rozdzielenie właścicielskie, czy będzie transparentność taryf, czy będzie dostęp stron trzecich do tego rurociągu, żeby transport gazu tym rurociągiem odpowiadał konkurencyjnemu, bezpiecznemu rynkowi UE” – wyliczał były premier. Przyznał także, że taki gazociąg będzie wtedy mniej opłacalny dla inwestorów, ale w żadnym przypadku nie zostanie zablokowana jego budowa.

Trilog ws. Nord Stream 2 już jutro?

Buzek przypomniał także, że Parlament był gotowy do rozmów od marca, ale dwie poprzednie prezydencje, bułgarska i austriacka, nie zdecydowały się na ruch umożliwiający rozpoczęcie negocjacji.

Przyspieszenie prac nad nowelizacją dyrektywy gazowej

Wiceszef KE ds. unii energetycznej Maroš Šefčovič wyraził nadzieję, że uda się tak przyspieszyć prace nad dyrektywą gazową dotyczącą Nord Stream 2, żeby negocjacje nad ostatecznym kształtem nowych przepisów można było rozpocząć jeszcze przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Zgodnie z unijnymi zasadami legislacji, ostateczna wersja dyrektywy zostanie uzgodniona w tzw. trilogu, czyli negocjacjach między Komisją Europejską, Parlamentem Europejskim i Radą UE. Piątkowa decyzja zatwierdziła mandat Rady w tych uzgodnieniach i przewiduje się, że rozmowy rozpoczną się już jutro. Jeśli jednak nie dojdzie do zgody wszystkich stron, a nic nie wskazuje na taka możliwość, to wobec obowiązującej w tym wypadku zasadą jednomyślności, projekt umrze śmiercią naturalną.

Niebezpieczny gaz

Do zwolenników budowy rosyjskiego gazociągu należą – obok Niemiec – Bułgaria,  Austria, Holandia i Węgry, a nawet Finlandia, Szwecja, które zgodziły się na położenie Nord Stream 2. Tymczasem obie nitki podmorskiego gazociągu praktycznie zmonopolizują dostawy rosyjskiego gazu do Europy.

Rosja gra na czas w sprawie tranzytu gazu przez Ukrainę?

W poniedziałek odbyły się moderowane przez Brukselę rozmowy między Moskwą i Kijowem na temat przyszłości przesyłu rosyjskiego gazu przez Ukrainę. Strony zgodziły się spotkać ponownie w maju 2019 roku.
 

Rosja i Ukraina mają spotkać się w maju, aby dalej rozmawiać na …

Naraża to zarówno Ukrainę, jak i  Europę Centralną – w tym Polskę – na ryzyko szantażu energetycznego ze strony Rosji, która już kilkakrotnie taki mechanizm w praktyce wykorzystywała. Partnerami rosyjskiego Gazpromu w budowie Nord Stream 2, który – podobnie jak jego pierwsza nitka – omija zarówno Ukrainę, jak i Polskę, jest pięć zachodnich firm energetycznych: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper, francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

Groźna amunicja na dnie Bałtyku

Deutsche Welle przypomniała w sobotę (9 lutego), że 300 tys. ton amunicji wciąż leży na dnie Morza Bałtyckiego, a rdzewiejąc szkodzi środowisku i zagraża ludziom. Tymczasem realizacja takich inwestycji, jak Nord Stream czy farmy wiatrowe, znacząco zwiększa ryzyko. DW alarmuje, że w małżach hodowanych na potrzeby badań w strefie zatopień broni Kolberger Heide naukowcy wykryli produkty rozkładu trotylu. Potwierdza to obawy, że uwalniane z bomb szkodliwe substancje przedostają się do żyjących w Bałtyku organizmów.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/news/panstwa-ue-przyjely-projekt-nowelizacji-dyrektywy-gazowej/feed/ 0
Europa odchodzi od diesla. Ale będą problemy z ochroną klimatu https://www.euractiv.pl/section/gospodarka/news/europa-odchodzi-od-diesla-ale-beda-problemy-z-ochrona-klimatu/ https://www.euractiv.pl/section/gospodarka/news/europa-odchodzi-od-diesla-ale-beda-problemy-z-ochrona-klimatu/#respond Fri, 08 Feb 2019 06:58:32 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=61826 Coraz więcej Europejczyków obawia się aut z silnikami Diesla. W zeszłym roku stanowiły już tylko nieco ponad jedną trzecią nowych aut zarejestrowanych w UE. W Polsce kierowcy odchodzą od takich samochodów jeszcze szybciej.

 

W 2018 r. silniki Diesla miało 35,9 proc. nowych aut zarejestrowanych po raz pierwszy w UE – ogłosiło w czwartek Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów (ACEA). Rok wcześniej na auta z silnikami Diesla przypadało 44 proc. rejestracji, a do 2015 r. ponad połowę nowych aut sprzedawanych w UE napędzały silniki wysokoprężne.

Elektryczny przymus dla ciężarówek w UE

Europejscy politycy chcą wymusić na koncernach produkcję ciężarówek na prąd, ale na razie w UE nie ma ładowarek do takich pojazdów.
 

W przyszłym tygodniu mają się odbyć w UE ostateczne negocjacje w sprawie przepisów o ograniczeniu emisji dwutlenku węgla pochodzącego z …

Szwindel Volkswagena

Właśnie w 2015 r. amerykańska rządowa Agencja Ochrony Środowiska (EPA) ogłosiła, że Volkswagen sprzedał w USA prawie pół miliona auta z silnikami Diesla, w których zainstalowano wyrafinowane oprogramowanie do fałszowana testów emisji spalin i zaniżania w nich zawartości szkodliwych dla zdrowia tlenków azotu. Przyłapany przez Amerykanów niemiecki koncern ujawnił, że w Europie sprzedał ponad 8 mln tak zmanipulowanych aut.

To popsuło reputację silników Diesla i zniechęciło kierowców w Europie do zakupu takich aut. A odwrót od takiego napędu przyspieszyły w zeszłym roku plany wielu miast w Niemczech, które chcą wypędzić ze swoich ulic auta z silnikami Diesla, które nie spełniają najnowszej normy emisji spalin Euro 6.

Niemcy: Rząd wdraża program odejścia od węgla

Niemiecki rząd przystąpi w najbliższym czasie do wykonania zaleceń rządowej komisji, która postuluje odejście od węgla najpóźniej do 2038 roku – potwierdził w niedzielę niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier.
 

W budżecie niemieckiego rządu na 2019 rok zarezerwowano środki na rozpoczęcie działań …

Elektryczne nie wabią

Na odwrocie od silników Diesla w nikłym stopniu korzystają auta o napędzie elektrycznym. W zeszłym roku stanowiły one zaledwie 2 proc. nowych aut, które po raz pierwszy zarejestrowano w UE – poinformowała ACEA. To wynik tylko o 0,5 pkt proc. większy niż w 2017 r.

Większym wzięciem cieszą się auta z klasycznym napędem hybrydowym. W zeszłym roku stanowiły 3,8 proc. pierwszych rejestracji, o 1 pkt proc. więcej niż w 2017 r.

Ale najczęściej europejscy kierowcy przesiadają się do aut z silnikami benzynowymi. W zeszłym roku taki napęd miało 56,7 proc. nowych aut sprzedanych w UE, podczas gdy na początku obecnej dekady było to ok. 43 proc.

Belgia: Protesty na rzecz walki ze zmianami klimatycznymi

Już nie tylko „żółte kamizelki” maszerują, aby zamanifestować swoje postulaty. W ostatnią niedzielę w stolicy Francji naprzeciwko nich stanęły „czerwone szaliki”, ale w europejskich stolicach mobilizują się także zwolennicy wzmożonej walki z globalnym ociepleniem.
 

Protestujący na rzecz zwiększonych wysiłków w walce ze …

Polska ucieczka od diesla

W Polsce nabywcy nowych aut rezygnują z silników wysokoprężnych szybciej niż w innych państwach Unii.

Według Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego w zeszłym roku silnik Diesla miało jedynie 24,8 proc. nowych aut zarejestrowanych po raz pierwszy w Polsce, podczas gdy w 2017 r. ten odsetek wynosił 27,8 proc. Natomiast napęd benzynowy miało 69,2 proc. nowych aut zarejestrowanych w Polsce w zeszłym roku (w 2017 r. było to 66,4 proc.).

Zainteresowaniem polskich kierowców cieszą się też auta z klasycznym napędem hybrydowym. W zeszłym roku zarejestrowano u nas 22,8 tys. takich nowych aut, o jedną trzecią więcej niż w 2017 r. Ich udział w sprzedaży nowych aut w Polsce wyniósł 4,3 proc. – więcej niż średnia UE.

Dużo mniejszym wzięciem cieszą się w Polsce samochody elektryczne. W zeszłym roku zarejestrowano u nas po raz pierwszy 1,3 tys. nowych aut na prąd, czyli o 23 proc. więcej niż w 2017 r. Ale to stanowiło zaledwie 0,25 proc. całego rynku nowych aut w Polsce.

Problemy z ochroną klimatu

Gwałtowny odwrót kierowców w Europie od aut z silnikami Diesla może utrudnić koncernom motoryzacyjnym ograniczenie emisji dwutlenku węgla z nowych aut. Bo silniki Diesla wypuszczają z rury wydechowej mniej tego gazu szkodliwego dla klimatu niż silniki benzynowe.

Na dodatek od września zeszłego roku wszystkie nowe auta rejestrowane po raz pierwszy w UE muszą przechodzić bardziej wymagające testy WLTP emisji spalin i zużycia paliwa. Unia zapowiadała te testy od lat. Ale wprowadziła je dopiero po szwindlu Volkswagena, bo wcześniej ich wprowadzenie blokowały rządy niektórych państw Europy Zachodniej.

Po wprowadzeniu testów WLTP koncerny musiały dla wielu modeli swoich aut podnieść fabryczne dane o zużyciu paliw i emisji CO2.

UE będzie mieć limity emisji CO2 przez samochody ciężarowe

Unijni ministrowie odpowiedzialni za sprawy środowiska osiągnęli porozumienie co do ustanowienia od 2025 r. ograniczeń w emisji dwutlenku węgla przez ciężarówki. Dotąd w UE nie było przepisów regulujących tę kwestię. Teraz projektem dyrektywy zajmie się PE.
 
Zebrani w Brukseli ministrowie uzgodnili, …

W czwartek szef koncernu Daimler Dieter Zetsche powiedział na konferencji prasowej, że wskutek tych zmian wzrosną średnie emisje CO2 z aut sprzedanych przez koncern w Europie. Zetsche wskazał przy tym, że utrudni to Daimlerowi wypełnienie unijnego celu klimatycznego. Nakazuje on koncernom, aby ich nowe auta w 2021 r. emitowały o 40 proc. mniej CO2 niż w 2007 r.

Taki problem mogą mieć także inne koncerny motoryzacyjne. I nie wiadomo na razie, czy Komisja Europejska każe im zapłacić przewidziane w unijnych przepisach słone grzywny za złamanie wymogów polityki klimatycznej.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/gospodarka/news/europa-odchodzi-od-diesla-ale-beda-problemy-z-ochrona-klimatu/feed/ 0
Elektryczny przymus dla ciężarówek w UE https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/elektryczny-przymus-dla-ciezarowek-w-ue/ https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/elektryczny-przymus-dla-ciezarowek-w-ue/#respond Thu, 07 Feb 2019 06:48:16 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=61733 Europejscy politycy chcą wymusić na koncernach produkcję ciężarówek na prąd, ale na razie w UE nie ma ładowarek do takich pojazdów.

 

W przyszłym tygodniu mają się odbyć w UE ostateczne negocjacje w sprawie przepisów o ograniczeniu emisji dwutlenku węgla pochodzącego z ciężarówek. Te ustalenia mogą przesądzić o losach wielu koncernów motoryzacyjnych i przewoźników drogowych. Bo chodzi o wymuszenie produkcji i eksploatacji ciężarówek zużywających mniej paliwa niż teraz oraz ciężarówek zeroemisyjnych, czyli na prąd lub wodorowe ogniwa paliwowe.

Ma to dopomóc w realizacji unijnej polityki klimatycznej ograniczania emisji dwutlenku węgla – bo to właśnie ciężarówki odpowiadają za jedną czwartą emisji tego gazu w transporcie drogowym.

UE będzie mieć limity emisji CO2 przez samochody ciężarowe

Unijni ministrowie odpowiedzialni za sprawy środowiska osiągnęli porozumienie co do ustanowienia od 2025 r. ograniczeń w emisji dwutlenku węgla przez ciężarówki. Dotąd w UE nie było przepisów regulujących tę kwestię. Teraz projektem dyrektywy zajmie się PE.
 
Zebrani w Brukseli ministrowie uzgodnili, …

Skok w niewiadomą

Pod koniec grudnia ministrowie środowiska rządów państw Unii zdecydowali, że w 2025 r. przeciętna nowa ciężarówka sprzedawana w UE ma emitować o 15 proc. mniej dwutlenku węgla niż w 2019 r. A w 2030 r. ta redukcja wyniesie już 30 proc.

Nie da się tego spełnić bez rozkręcenia na wielką skalę produkcji ciężarówek na prąd lub wodór do ogniw paliwowych. Dlatego rządy państw Unii zaproponowały, aby premiować sprzedaż takich pojazdów w kalkulacjach redukcji emisji dwutlenku węgla poszczególnych koncernów motoryzacyjnych. Koncerny będą jednak płacić słone kary finansowe, jeśli nie osiągną narzuconej przez UE redukcji emisji dwutlenku węgla. Szkopuł w tym, że do tej pory w UE nie ustalono standardu emisji dla ciężarówek. Zostanie dopiero ustalony na podstawie danych o emisji ciężarówek, które zostaną sprzedane w Unii w tym roku.

Elektryfikacyjny przymus

Parlament Europejski chce zaś wprost narzucić koncernom motoryzacyjnym obowiązek sprzedaży ciężarówek na prąd. Domaga się, aby już w 2025 r. napęd elektryczny miało 5 proc. nowych aut tego typu sprzedawanych w UE, a do 2030 r. chce podnieść ten wymóg do 20 proc.

Ten plan popiera kilkadziesiąt europejskich firm. Są to firmy handlu detalicznego (francuski Auchan czy mający zarząd w Holandii Spar International), ale także firmy logistyczne związane dziś lub w przeszłości z branżą kolejową, takie jak spółka niemieckich kolei DB Schenker i Geodis (dawna spółka kolei francuskich). Firmy te ostatnio zaapelowały do unijnych negocjatorów, aby wprowadzić od 2025 r. ambitny wskaźnik rocznej sprzedaży ciężarówek zeroemisyjnych dostosowany do zasięgów i ładowności poszczególnych typów takich pojazdów.

Powstaje system monitorowania emisji CO2 od ciężarówek w UE

Ambasadorowie unijnych państw osiągnęli 15 grudnia porozumienie w sprawie zasad monitorowania i raportowania emisji CO2 powodowanych przez ciężarówki. Jeżeli prawo to zostanie przyjęte przez Parlament Europejski, wszystkie nowo zarejestrowane pojazdy ciężarowe będą miały obowiązek raportowania emisji.
 

Pojazdy ciężarowe stanowią mniej niż …

Bez ładowarek dla ciężarówek

Plany unijnych polityków budzą wielkie obawy koncernów samochodowych. W środę Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów (ACEA) zaapelowało do decydentów UE, aby te pierwsze europejskie standardy emisji i redukcji dwutlenku węgla dla ciężarówek „były do osiągnięcia w praktyce”.

Na razie narzucanie koncernom obowiązku produkcji ciężarówek na prąd jest nierealne, bo – jak wskazuje ACEA – nie da się naładować akumulatorów tych pojazdów. Ładowanie akumulatorów ciężarówki z istniejących już ładowarek dla samochodów osobowych trwałoby nawet kilka dni.

Według raportu ACEA, gdyby w 2030 r. instalować napęd elektryczny w 15 proc. ciężarówek o dopuszczalnej masie całkowitej do 16 ton i 8 proc. cięższych ciężarówek, to do ich obsługi potrzeba 20 tys. superładowarek o mocy do 350 kW oraz co najmniej 6 tys. ładowarek o mocy ponad 500 kW. A na razie w ogóle nie ma takich publicznie dostępnych ładowarek dla ciężarówek ani nawet unijnego standardu takich urządzeń.

Samochody autonomiczne na europejskich ulicach już w 2025?

Komisja Europejska planuje wesprzeć rozwój samochód autonomicznych (niepotrzebujących kierowcy). Konieczna będzie jednak zmiana wielu obowiązujących obecnie przepisów.

 

Komisja Europejska przyspiesza prace nad przygotowaniem Unii Europejskiej na epokę samochodów autonomicznych. Jest to jeden z elementów przygotowanej przez Komisję mapy drogowej rozwoju strategii …

Równie kiepsko wygląda infrastruktura do ładowania wodoru dla ciężarówek. Także w tym przypadku stacje z wodorem dla samochodów osobowych nie spełniają wymogów tankowania ciężarówek. Aby spełnić proponowany przez ACEA scenariusz rozwoju zeroemisyjnego transportu – dużo mniej ambitny, niż proponuje Parlament Europejski – pod koniec przyszłej dekady w UE powinno działać 500 stacji ładowania sprężonego wodoru o ciśnieniu od 350 do 700 barów. A na razie w UE jest tylko 10 stacji sprężonego wodoru o ciśnieniu 350 barów przeznaczonych dla autobusów. Nie ma w ogóle stacji ładujących sprężony wodór pod ciśnieniem 700 barów ani stacji tankowania skroplonego wodoru dla ciągników drogowych.

Budowa takiej infrastruktury wymaga gigantycznych inwestycji, także w sieci energetyczne. Według szacunków francuskiego koncernu Edf każdy milion samochodów osobowych na prąd wymaga co najmniej 1 mld euro na rozbudowę sieci dystrybucji prądu.

Nie ma też wątpliwości, że ciężarówki na prąd będą droższe od pojazdów o napędzie spalinowym. Ich zakup będzie więc wyzwaniem dla małych i średnich firm przewozowych, które świadczą usługi z niewielkim zyskiem.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/elektryczny-przymus-dla-ciezarowek-w-ue/feed/ 0
Europę zaleje skroplony gaz LNG https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/europe-zaleje-skroplony-gaz-lng/ https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/europe-zaleje-skroplony-gaz-lng/#respond Tue, 05 Feb 2019 05:54:38 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=61558 W najbliższych tygodniach do Europy trafią dziesiątki tankowców ze skroplonym gazem, którego nie można sprzedać w Azji z powodu wyjątkowo ciepłej zimy.

 

„Prawdziwa armada statków z LNG dotrze do Europy, a najlepiej będzie w marcu i kwietniu, gdy zakończy się sezon zimowy w Azji” – powiedział agencji Reuters przedstawiciel zachodniej branży energetycznej.

Już teraz kapryśna pogoda przewróciła do góry nogami kalkulacje międzynarodowych firm energetycznych. Na początku lutego gaz LNG na wolnym rynku w Azji z dostawą w marcu kosztował 7 dol. za 1 mln brytyjskich jednostek termalnych (mmBtu) – co przekłada się na ok. 250 dol. za 1000 m sześc. Tak niskich cen LNG nie notowano w Azji od dziewięciu miesięcy. A o tej porze roku tak mało gaz LNG w Azji kosztował ostatni raz w 2016 r.

Bułgaria daje zielone światło Gazpromowi

Władze w Sofii zatwierdziły budowę tranzytowego gazociągu do transportu rosyjskiego gazu do Serbii i na Węgry.
 

Bułgarska państwowa firma gazociągowa Bułgartransgaz ogłosiła, że podjęła ostateczną decyzję inwestycyjną o budowie nowego tranzytowego połączenia z Serbią. Nowy gazociąg w Bułgarii to lądowa odnoga …

Przecena w Azji

Tradycyjnie zimą skroplony gaz w Azji kosztował więcej niż w Europie. Jednak w tym roku wyjątkowo ciepła zima w Azji doprowadziła do gwałtownej przeceny LNG na tamtejszych rynkach.

Skorzystają na tym odbiorcy w Europie, gdzie w ostatnich tygodniach ceny gazu są wyższe niż w Azji. Bo właśnie do Europy handlowcy kierują statki z gazem LNG, na który nie ma zapotrzebowania w Japonii, Korei czy Indiach.

Atlantycki skrót

Dotyczy to zwłaszcza skroplonego gazu z wyrastających jak grzyby po deszczu nowych terminali eksportowych nad Zatoką Meksykańską w USA. Stamtąd trasa żeglugi do Europy przez Atlantyk jest krótsza niż przez Pacyfik do Azji. I dlatego firmom handlującym amerykańskim LNG obecnie bardziej opłaca się wysłać ten surowiec do Europy, a nie do Azji.

Według agencji Reuters firma handlowa Vitol od początku roku skierowała do Europy już pięć statków z LNG przeznaczonym pierwotnie na rynki Azji.

Niemcy: Rząd wdraża program odejścia od węgla

Niemiecki rząd przystąpi w najbliższym czasie do wykonania zaleceń rządowej komisji, która postuluje odejście od węgla najpóźniej do 2038 roku – potwierdził w niedzielę niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier.
 

W budżecie niemieckiego rządu na 2019 rok zarezerwowano środki na rozpoczęcie działań …

Indyjski potentat energetyczny Gail pod koniec stycznia zaoferował na sprzedaż w tym roku trzy statki z amerykańskim LNG, a parę tygodni wcześniej ta sama firma odstąpiła już sześć statków z amerykańskim LNG z dostawą w zeszłym roku.

Firma analityczna Refinitiv Eikon przewiduje, że między październikiem 2018 r. a marcem tego roku do Europy przypłynie co najmniej 48 statków z gazem skroplonym z USA.

Chińska zagadka

Przez ostatnie dwa lata ceny LNG w Azji podbijały Chiny. Po wprowadzeniu przez komunistyczny rząd w Pekinie polityki ograniczania konsumpcji węgla Chiny gwałtownie zwiększały import skroplonego gazu i w ciągu dwóch lat stały się drugim na świecie – po Japonii – importerem LNG.

W zeszłym roku Chiny zwiększyły import LNG aż o 41 proc. w stosunku do 2017 r. – aby w ten sposób uniknąć niedoborów gazu jak poprzedniej zimy. Ale w tym roku jest ciepło i według nieoficjalnych doniesień Chiny głowią się teraz, co zrobić z szykowanymi na zimę zapasami surowca. W tym roku chiński koncern paliwowy CNOOC sprzedał już innemu odbiorcy co najmniej jeden statek z LNG – co do tej pory nie zdarzało się o tej porze roku.

Z drugiej strony Chiny nie zwalniają jeszcze tempa importu skroplonego gazu. W styczniu sprowadziły 6,55 mln ton LNG, co stanowi miesięczny rekord importu tego surowca.

Zastrzyk unijnych funduszy dla gazociągu Baltic Pipe

Blisko 215 milionów euro z unijnego budżetu zostanie przeznaczone na budowę gazociągu Baltic Pipe, który połączy Polskę i Danię. Zdaniem Komisji Europejskiej „rurociąg ten będzie miał kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa dostaw i integracji rynku gazowego w regionie”.

 

Komisja przedstawiała listę 14 …

Wyzwanie dla Gazpromu

Płynąca do Europy armada statków z LNG to wyzwanie dla Gazpromu.

Ceny gazu z Rosji zależą od cen ropy naftowej i gdy w zeszłym roku ropa mocno zdrożała, w górę poszły też cenniki Gazpromu. Według dziennika „Kommiersant” już pod koniec zeszłego roku za 1000 m sześc. gazu eksportowanego na Zachód Gazprom liczył ponad 300 dol., czyli jedną czwartą więcej, niż dziś kosztuje taka sama ilość LNG. W tej sytuacji Gazprom będzie musiał wybrać, czy w Europie oddać część rynku konkurencji, czy też walczyć z LNG kosztem własnych zysków. W grę wchodzi też obrona reputacji Kremla, bo liderzy Rosji wielokrotnie zapewniali, że gaz z Rosji będzie zawsze tańszy od LNG z USA.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/europe-zaleje-skroplony-gaz-lng/feed/ 0
Bułgaria daje zielone światło Gazpromowi https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/bulgaria-daje-zielone-swiatlo-gazpromowi/ https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/bulgaria-daje-zielone-swiatlo-gazpromowi/#respond Mon, 04 Feb 2019 06:45:59 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=61482 Władze w Sofii zatwierdziły budowę tranzytowego gazociągu do transportu rosyjskiego gazu do Serbii i na Węgry.

 

Bułgarska państwowa firma gazociągowa Bułgartransgaz ogłosiła, że podjęła ostateczną decyzję inwestycyjną o budowie nowego tranzytowego połączenia z Serbią. Nowy gazociąg w Bułgarii to lądowa odnoga budowanego przez Gazprom gazociągu Turkish Stream przez Morze Czarne, który będzie transportować rosyjski gaz do Europy Południowej i Środkowej, omijając Ukrainę.

Turkish Stream kończy się w europejskiej części Turcji i jest złożony z dwóch nitek o przepustowości po 15,8 mld m sześc. gazu rocznie. Jedną nitką będzie dostarczany gaz z Rosji do Turcji, a drugą – za pośrednictwem Turcji – popłynie surowiec do państw Europy.

Gazprom rezerwuje

Firma Bułgartransgaz ogłosiła, że zatwierdził decyzję o inwestycji, bo podczas procedury badania rynku zgłosiły się trzy firmy zainteresowane zarezerwowaniem na 20 lat mocy przesyłowych planowanego połączenia. Teraz bułgarska firma ma podpisać z nimi wiążące umowy na wykorzystanie gazociągu, co zapewni finansowe podstawy dla inwestycji.

Według nieoficjalnych doniesień wykorzystaniem gazociągu są zainteresowane Gazprom i spółka rosyjskiego koncernu, a także Bułgartransgaz. W praktyce większość mocy przesyłowych na 20 lat zarezerwuje na własny użytek Gazprom.

– Po zakończeniu budowy i przekazaniu gazociągu do eksploatacji moce przesyłowe gazociągu będą mogły zarezerwować także inne firmy. W ten sposób wymogi UE co do swobodnego dostępu [do gazociągu] i konkurencji zostaną zachowane – powiedziała w parlamencie bułgarska minister energetyki Temenużka Pietkowa. Zgodnie z unijnymi przepisami ten swobodny dostęp dotyczy 10 proc. mocy przesyłowych gazociągu i także Gazprom będzie mógł z nich korzystać.

Kosztowna rura dla Gazpromu

Tranzytowy gazociąg przez Bułgarię do Serbii będzie miał 484 km długości. Bułgartransgaz będzie też musiał ułożyć 11,5 km do połączenia na granicy z Turcją do rosyjskiego Turkish Stream. Trzeba też będzie wybudować dwie nowe tłocznie gazu.

Koszty całej inwestycji szacuje się aż na 1,4 mld euro (prawie 6 mld zł), na które Bułgarzy zamierzają zaciągnąć kredyty. Przy tym Bułgartransgaz szacuje, że opłaty z tranzytu gazu wyniosą tylko 180 mln euro rocznie. To umożliwi spłatę w ciągu 20 lat kredytów na inwestycję.

Krótki łącznik gazowy z Turcją Bułgarzy chcieliby wybudować do końca tego roku i sprowadzać nim do 4 mld m sześc. gazu rocznie. Natomiast budowę tranzytowej rury do Serbii Bułgarzy chcieliby ukończyć do 2021 r.

Południowa flanka monopolu Gazpromu

Docelowo do Bułgarii będzie mogło wpływać do 15,8 mld m sześc. rosyjskiego gazu z Turkish Stream, a do Serbii będzie dostarczane do 11 mld m sześc. surowca. Z Serbii lądowym odcinkiem Turkish Stream na Węgry dopłynąć ma zaś 9 mld m sześc. rosyjskiego gazu.

Połowa tego surowca ma zostać na Węgrzech, a resztę Gazprom będzie mógł przetransportować na Słowację – a stąd do Polski lub do Austrii i Czech.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/energia-i-srodowisko/news/bulgaria-daje-zielone-swiatlo-gazpromowi/feed/ 0