Wielka Brytania: Boris Johnson i Rishi Sunak mieli uniknąć kwarantanny, ale jednak ją odbędą

Rishi Sunak, Wielka Brytania

"Samo stworzenie wrażenia, że przepisy nie są równe dla wszystkich, to zły krok. Dlatego normalnie poddam się samoizolacji", zapewnił na Twitterze brytyjski minister finansów Rishi Sunak. / Zdjęcie: Twitter [@RishiSunak]

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson i minister finansów Rishi Sunak mieli uniknąć obowiązku samoizolacji, której powinni się poddać po kontakcie z zakażonym koronawirusem ministrem zdrowia Sajidem Javidem. Wobec sprzeciwu Brytyjczyków obaj politycy zmienili jednak zdanie.

 

Szef brytyjskiego gabinetu Boris Johnson wzbudził w niedzielę (18 lipca) krytykę po tym, jak rząd ogłosił, że on i minister finansów Rishi Sunak w ramach „pilotażowego programu” przeznaczonego dla najważniejszych urzędników w państwie nie poddadzą się obowiązkowej kwarantannie, ale będą kontynuować pracę.

Zarówno premier, jak i minister mieli wcześniej kontakt z ministrem zdrowia Sajidem Javidem, który dzień wcześniej ogłosił, że otrzymał pozytywny wynik testu na COVID-19. Według przepisów powinni więc odbyć 10-dniową kwarantannę.

Obowiązek samoizolacji po kontakcie z osobą zakażoną powoduje spore problemy w przypadku wielu Brytyjczyków, zwraca uwagę agencja Reutera. W szczególnie kłopotliwej sytuacji stawia on przedsiębiorców, spośród których wielu zmuszonych jest do czasowego zamknięcia przedsiębiorstw, oraz rodziców, którzy muszą zapewnić opiekę swoim dzieciom.

Co z podróżowaniem do Wielkiej Brytanii? Londyn nie uznaje jeszcze unijnych certyfikatów COVID-19

Dziś (19 lipca) w Anglii mają zostać zniesione niemal wszystkie przeciwepidemiczne restrykcje.

Johnson i Sunak jednak poddadzą się kwarantannie

Propozycja, by obaj członkowie rządu uniknęli kwarantanny z racji wagi pełnionych przez nich funkcji, spotkała się z dużym sprzeciwem ze strony opozycji, ale także przedsiębiorców i innych osób, które zarzuciły premierowi i ministrowi stawianie się ponad prawem. „Boris Johnson i Rishi Sunak znów uważają, że ogólnie przyjęte zasady nie mają zastosowania do nich”, ocenił lider laburzystów Keir Starmer.

Wobec takiej reakcji po zaledwie trzech godzinach obaj politycy wycofali się z pierwotnych planów i uznali, że pomysł ominięcia kwarantanny nie był właściwy. „Rozważaliśmy opcję udziału w programie pilotażowym”, przyznał Johnson. „Myślę jednak, że dużo ważniejsze jest, by wszystkich obowiązywały te same zasady”, podkreślił.

„Program jest bardzo ograniczony i obejmuje tylko instytucje, których praca jest niezbędna, ale mimo to zdaję sobie sprawę, że samo spowodowanie wrażenia, że przepisy nie są równe dla wszystkich, to zły krok”, napisał z kolei na Twitterze Sunak. „Dlatego normalnie poddam się samoizolacji i nie będę brać udziału w programie”, zapewnił.

Wielka Brytania podpisała umowy handlowe z Norwegią, Islandią i Lichtensteinem

Umowa ma na celu pomoc sektorom cyfrowym, finansowym i profesjonalnym usługom biznesowym oraz obniży cła na brytyjski eksport.

Rząd znosi restrykcje w Anglii

Poniedziałek (19 lipca) został szumnie ogłoszony „dniem wolności” w Anglii. Tego bowiem dnia brytyjski gabinet zniósł prawie wszystkie obowiązujące tam restrykcje związane z pandemią, w tym nakaz noszenia maseczek w sklepach i innych lokalach zamkniętych oraz limity osób, jakie mogą jednocześnie przebywać w lokalach gastronomicznych.

Decyzja o luzowaniu obostrzeń zapadła pomimo gwałtownie rosnącej w całym kraju liczby zakażeń SARS-CoV-2. Od początku miesiąca liczba wykrywanych w całej  Wielkiej Brytanii zakażeń koronawirusem wzrosła dwukrotnie (od ok. 26 tys. 30 czerwca do ponad 54 tys. szczytowego jak dotąd 17 lipca).

W parze z nagłym zwiększeniem się liczby zachorowań nie idzie jednak wzrost wskaźnika zgonów na COVID-19. Ten jest co prawda wyższy, niż w miesiącach wiosennych, ale od marca utrzymuje się na poziomie poniżej 100 zgonów dziennie, a obecnie rzadko przekracza 50.

Taka tendencja przypisywana jest w dużym stopniu skutkom kampanii szczepień. Wielka Brytania jest jednym z tych krajów, gdzie na COVID-19 zaszczepiło się już znacznie powyżej połowy populacji. Według agencji Reutera przynajmniej jedną dawkę szczepionki przyjęło 87 proc. obywateli, zaś w pełni zaszczepionych zostało 68 proc.