Wielka Brytania: Będą ograniczenia w reklamowaniu niezdrowej żywności

Brytyjski rząd chce zakazu reklam niezdrowej żywności, w tym słodyczy, w dzień, aby walczyć z otyłością u dzieci (Photo by Henley Design Studio on Unsplash)

Brytyjski rząd chce zakazu reklam niezdrowej żywności, w tym słodyczy, w dzień, aby walczyć z otyłością u dzieci (Photo by Henley Design Studio on Unsplash)

Od 2023 r. w Wielkiej Brytanii z mediów mogą zniknąć w ciągu dnia reklamy produktów spożywczych o dużej zawartości soli, cukru czy tłuszczu. Byłby to element rządowej strategii walki z otyłością wśród dzieci. Dziś co trzecie brytyjskie dziecko kończące szkołę podstawową jest otyłe lub ma nadwagę.

 

Brytyjski rząd zapowiedział przygotowanie i uchwalenie odpowiednich przepisów do końca 2022 r., tak aby mogły one zacząć obowiązywać od początku 2023 r. W ich myśl za dnia, czyli w godzinach 5:30 a 21:00, obowiązywałby zakaz wyświetlania w telewizji i serwisach internetowych reklam żywności o odpowiednio wysokiej zawartości tłuszczu, soli czy cukru.

Restrykcje obowiązywałyby tylko produkty firm dużych, czyli takich, które zatrudniają przynajmniej 250 osób. Chodzi bowiem o to, aby chronić najmniejsze, często rodzinne, przedsiębiorstwa.

Pandemia dezinformacji: Jak nie stać się ofiarą fake newsów w dobie kryzysu zdrowotnego?

Dezinformacja na temat pandemii COVID-19 utrudniła wysiłki naukowców i rządów w walce z wirusem.

Młodzi Brytyjczycy coraz grubsi

Rząd ogłosił plany zmian na rynku reklamy, ponieważ coraz więcej brytyjskich dzieci ma problemy z wagą. Jeden na trzech małych Brytyjczyków, kończąc szkołę podstawową ma już nadwagę lub nawet jest otyłych.

To wszystko mocno odbija się na ich zdrowiu. Ważąca dużo młodzież ma kłopoty z układem krążenia oraz stawami i kośćmi, a także cierpi na cukrzycę lub inne choroby. Leczenie tych schorzeń, których można łatwo uniknąć, kosztuje rocznie nawet 7 mld funtów.

Według rządowych ekspertów za problem nadwagi i otyłości u młodzieży odpowiadają głównie dwa czynniki – coraz bardziej niezdrowa dieta (składająca się w dużej mierze z produktów zawierających mnóstwo cukru) oraz brak ruchu. Brytyjskie dzieci większość dnia spędzają siedząc z telefonem lub komputerem, a pandemia i związane z nią lockdowny jeszcze to nasiliły.

Rząd Wielkiej Brytanii chce więc walczyć z problemem nadwagi i otyłości u młodzieży poprzez promocję zdrowego odżywiania oraz uprawiania sportu. A jednocześnie chce ograniczyć promocję niezdrowych produktów spożywczych.

„Treści, jakie młodzi ludzie widzą w internecie, mają wpływ na ich wybory i nawyki” – tłumaczyła prezentując założenia nowej ustawy podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Jo Chruchill.

„Uwolnienie się od dymu tytoniowego”: Nowa Zelandia i USA ograniczą spożycie papierosów?

Nowa Zelandia chce stworzyć pokolenie wolne od dymu tytoniowego.

Branża reklamowa protestuje

Nowe regulacje uderzą mocno w brytyjski rynek reklamy. Szacuje się, że nawet połowa z tych wyświetlanych za dnia to promocja słodyczy, słodkich napojów lub innych niezbyt zdrowych przekąsek.

Dlatego branża reklamowa mocno protestuje przeciw rządowym planom. Sayra Tekin z brytyjskiego stowarzyszenia wydawców News and Media Association (NMA) przekonywała, że „nie ma jasno określonego związku między reklamowaniem słodyczy a otyłością u dzieci”.

Jej zdaniem brak reklam w telewizji nie sprawi, że dzieci zaczną się zdrowo odżywiać. „Zamiast zwalczyć problem otyłości u dzieci, to drakońskie prawo zaszkodzi tylko wydawcom medialnym, których istnienie zależąyod dochodów z reklam” – skomentowała Tekin.