Raport Republikanów: Koronawirus „wyciekł” z laboratorium w Wuhan

azja-Who-Wietnam-pandemia-chiny-indie-nowy-szczep-COVID19-

Większość zgromadzonych dowodów potwierdza, że wirus odpowiedzialny za pandemię COVID-19 wyciekł z chińskiego laboratorium, przekonuje Partia Republikańska. (Photo by Fusion Medical Animation on Unsplash)

Większość zgromadzonych dowodów potwierdza, że wirus odpowiedzialny za pandemię COVID-19 wyciekł z chińskiego laboratorium, przekonuje w opublikowanym w poniedziałek (2 sierpnia) raporcie Partia Republikańska.

 

 

W raporcie przytoczono dowody, które miałyby potwierdzać, że naukowcy z Instytutu Wirusologii w Wuhan, przy wsparciu amerykańskich ekspertów i funduszy od amerykańskiego i chińskiego rządu, pracowali nad modyfikacją koronawirusów w celu zarażania ludzi. Zdaniem autorów raportu do wycieku doszło przed 12 września 2019 r.

„Uważamy, że nadszedł czas, aby całkowicie odrzucić targ w Wuhan jako źródło pochodzenia koronawirusa”, napisano w raporcie. Jako potencjalną przyczyną wycieku wirusa podano nieprzestrzeganie protokołów bezpieczeństwa w laboratorium, związane z remontem systemu przetwarzania niebezpiecznych odpadów, który przeprowadzono w lipcu 2019 r.

Raport został opublikowany przez Mike’a McCaula jednego z kongresmenów zasiadających w Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów. Polityk wezwał Chiny i Stany Zjednoczone do przeprowadzenia dwustronnego dochodzenia w sprawie pochodzenia koronawirusa SARS-CoV-2 odpowiedzialnego za pandemię COVID-19.

Nie są to pierwsze tego typu oskarżenia ze strony Republikanów. W ubiegłym roku ówczesny prezydent USA Donald Trump wprost oskarżył Pekin o tuszowanie wycieku z wuhańskiego laboratorium. Powoływał się na raport wywiadowczy, którego jednak nigdy nie ujawniono, co spotkało się z krytyką ze strony Demokratów, zarzucającym Trumpowi rzucanie oskarżeń bez pokrycia.

W kwietniu bieżącego roku amerykański wywiad stwierdził, że ​​zgadza się z naukowym konsensusem, że wirus nie został stworzony przez człowieka ani genetycznie zmodyfikowany. Nie wydano jednak oficjalnego stanowiska w tej sprawie, co spowodowało frustrację prezydenta Joego Bidena, który ostrzegł agencje wywiadowcze, że daje im 90 dni na złożenie raportu. W sierpniu upłynie umowny „deadline”.

USA wzywają WHO do kolejnego śledztwa w sprawie pochodzenia koronawirusa

Waszyngton domaga się przede wszystkim zapewnienia międzynarodowym ekspertom pełnego dostępu do tzw. surowych danych dotyczących początków epidemii w chińskim Wuhan pod koniec 2019 r.

 

Chodzi o oryginalne próbki pobrane od pierwszych pacjentów, u których potwierdzono infekcję koronawirusem SARS-CoV-2 oraz o wyniki …

Stanowisko WHO

Międzynarodowa misja ekspercka pod egidą WHO była w Wuhan na przełomie stycznia i lutego 2021 r. Po powrocie z Chin sporządziła raport, w którym wymieniono hipotezy dotyczące początku pandemii COVID-19. Za najbardziej prawdopodobną uznano transmisję koronawirusa z nietoperzy na ludzi za pośrednictwem jeszcze jednego zwierzęcia. Najmniej wiarygodna zdaniem misji teoria dotyczyła wydostania się wirusa z Instytutu Wirusologii w Wuhan.

Raport misji WHO spotkał się z dużą krytyką ze strony społeczności międzynarodowej, a nawet jego autorów, za brak dostępu do surowych danych dotyczących pierwszych pacjentów. Strona chińska udostępniła jedynie gotowe już i opracowane przez chińskich urzędników zestawienia.

Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus przyznaje, że potrzebne są kolejne misje, aby zbadać wszystkie ujęte w raporcie hipotezy. Obecnie organizacja szykuje się do rozpoczęcia drugiej fazy dochodzenia. „Będzie to wymagało przejrzystości i współpracy ze strony Chin”, stwierdził szef WHO.

Szef WHO: Kraje G7 będą naciskać na Chiny ws. hipotezy wycieku koronawirusa z laboratorium

Międzynarodowa misja ekspercka pod egidą WHO była w Wuhan na przełomie stycznia i lutego.

Niechęć Chin do współpracy

Chiny odrzuciły propozycję WHO, aby zespół ekspertów badający pochodzenie COVID-19 powrócił do Wuhan. Wiceminister Chińskiej Narodowej Komisji Zdrowia Zeng Yixin wyraził swoje zdziwienie tym, że misja ekspercka miałaby kontynuować dochodzenie na terenie Chin. Jego zdaniem naukowcy powinni zamiast tego skupić na się na teorii, jakoby koronawirus przeniósł się ze zwierząt na ludzi.

Pekin od wielu miesięcy promuje tzw. „hipotezę mrożonkową”, zgodnie z którą do transmisji koronawirusa na człowieka miałoby dojść po spożyciu mrożonej żywności importowanej do Chin. Zdejmowałaby ona z chińskich władz odpowiedzialność za początkową opieszałość w działaniu i jednocześnie czyniłaby Chiny ofiarą cudzych zaniedbań. Nie jest to jednak jedna z hipotez wspieranych przez WHO.