USA: Stan Nowy Jork wprowadził paszporty szczepień. Co z resztą kraju?

paszporty-szczepien-usa-joe-biden-covid19-pandemia-izrael-dania-nowy-jork

Wraz z coraz większą liczbą zaszczepionych Amerykanów, wzmaga się dyskusja na temat tzw. paszportów szczepień. / Zdjęcie: Claudio Schwarz, unsplash.com/@purzlbaum

Kampania szczepień w Stanach Zjednoczonych przyśpiesza, dając nadzieję na zniesienie obostrzeń i powrót do normalności. Wraz z coraz większą liczbą zaszczepionych Amerykanów, wzmaga się dyskusja na temat tzw. paszportów szczepień.

 

 

Według harmonogramu prezydenta Joego Bidena do 19 kwietnia do szczepień będą kwalifikowali się wszyscy Amerykanie, a do setnego dnia prezydentury Demokraty „do ramion” obywateli Stanów Zjednoczonych trafi 200 mln dawek szczepionki.

Rząd zapewnia, że kolejnym krokiem nie będzie wprowadzenie ogólnokrajowych „paszportów szczepień”. Uruchomienie systemu, w którym Amerykanie musieliby poświadczyć odporność na COVID-19 budzi sprzeciw wielu polityków. Do tej pory Nowy Jork jest jedynym amerykańskim stanem, który wyraził zgodę na przyjęcie takiego rozwiązania.

Komisja Europejska zaprezentowała system "zielonych certyfikatów". Duża autonomia dla państw członkowskich

To nie Bruksela, lecz władze państw UE zdecydują o uprawnieniach zaszczepionych.

„Jeden z najbardziej nieamerykańskich pomysłów w historii

Cyfrowe „paszporty szczepionkowe” dla Nowego Jorku zostały wykonane we współpracy z International Business Machines Corporation. Mają postać bezpłatnej aplikacji o nazwie Excelsior Pass Wallet. Zapewnia ona możliwość przedstawienia dowodu, że jej użytkownik został zaszczepiony na COVID-19 lub otrzymał negatywny wynik testu. Ponadto na stronie internetowej Excelsior Pass można wydrukować swój „paszport szczepień”. 

Przy wejściu do restauracji, kina czy sali koncertowej, pracownik danego obiektu zeskanuje  kod QR na telefonie i poprosi o potwierdzenie tożsamości, czyli okazanie dokumentu ze zdjęciem, imieniem i nazwiskiem oraz datą urodzenia. 

Celem tej inicjatywy jest możliwość bezpiecznego brania udziału w wydarzeniach sportowych, występach artystycznych, co z kolei ma pomóc w ponownym otwarciu Nowego Jorku. „Paszporty” nadal jednak nie są powszechnie stosowane; nie są także obowiązkowe.

Cytowany przez EURACTIV.com, 17-letni Asher Weintraub, jest zadowolonym użytkownikiem aplikacji,  za pomocą której – przed wejściem na pierwszy halowy koncert na Manhattanie od marca 2020 roku – potwierdził, że jest zaszczepiony przeciwko COVID-19. „Myślę, że to dobrze, że nie trzeba za każdym razem dostarczać wszystkich formularzy i dokumentów”, powiedział Weintraub.

Podczas gdy Nowy Jork testuje nowy system, władze innych stanów wprowadzają przeciwne rozwiązania. Republikańscy gubernatorzy Florydy i Teksasu, Ron DeSantis i Greg Abbott wydali rozporządzenie zakazujące rządowych paszportów szczepionkowych. 

Natomiast republikańska gubernator Dakoty Południowej Kristi Noem zabrała głos w tej sprawie na Twitterze, pisząc, że szczepionkowe paszporty to „jeden z najbardziej nieamerykańskich pomysłów w historii naszego narodu”.

Brak ogólnokrajowych planów na temat certyfikatów szczepień potwierdziła administracja Joego Bidena. „Nie będzie federalnej bazy danych szczepień i nie będzie federalnego mandatu wymagającego od wszystkich uzyskania jednolitego poświadczenia szczepień” poinformowała we wtorek (6 kwietnia) rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki. Zamiast tego zostaną wprowadzone wytyczne w sprawie prywatności i bezpieczeństwa, aby informacje nie były wykorzystywane w niesprawiedliwy sposób. 

Pierwsza konferencja prasowa Bidena: przyspieszenie szczepień i rywalizacja z Chinami

Prezydent USA odpowiadał także na pytania o migrantów oraz start w kolejnych wyborach.

Powrót do normalności? 

Wiele osób uważa, że cyfrowe paszporty szczepień – wykorzystujące telefon, narzędzie towarzyszące nam każdego dnia – mają potencjał, aby rozwijać się na całym świecie. Przykładem jest Izrael, który wprowadza tak zwaną zieloną przepustkę oraz Dania. 

Duńczycy od 6 kwietnia przed skorzystaniem z niektórych usług muszą udowodnić – za pomocą aplikacji lub dokumentu w wersji papierowej – że zostali zaszczepieni, mają negatywny wynik testu lub przeszli już chorobę. Przedsiębiorcom, którzy nie zweryfikują stanu odporności swoich klientów grozi nawet 400 euro kary, a ponad 300 euro zapłacą osoby próbujące wejść do obiektu bez przejścia kontroli.

Poza twórcami inicjatywy Excelsior Pass w Nowym Jorku, zaawansowane działania w tym zakresie prowadzi organizacja non-profit Commons Project, specjalizującą się w zbieraniu cyfrowych danych zdrowotnych. Organizacja wdrożyła już np. przepustki na co dzień używane przez międzynarodowe linie lotnicze. 

Commons Project jest „w kontakcie” z Unią Europejską, która pracuje nad przepustką („zielonym zaświadczeniem cyfrowym”), która pozwoliłaby na swobodne podróżowanie w strefie Schengen oraz do kilku innych krajów europejskich.

Dyrektor organizacji Paul Meyer uważa, że „paszporty szczepień” stają się „standardem w sektorze, który będzie się rozwijał w miarę narastania presji na ożywienie gospodarek”. „Stany Zjednoczone borykają się z problemem rozdrobnionego systemu, dlatego o wiele łatwiej jest współpracować z krajami, w których istnieje już system ogólnokrajowy”, powiedział Meyer.

W ramach amerykańskiego, zasadniczo prywatnego systemu opieki zdrowotnej, stany są odpowiedzialne za świadczenie wszelkich usług publicznych, w przeciwieństwie do systemów opieki zdrowotnej w krajach europejskich, gdzie dane są scentralizowane.

Jeśli Stany Zjednoczone nie zdecydują się na rozwój prac nad przepustką, Meyer ma nadzieję, że mimo to zwycięży argument „wolności powrotu do życia”, a Amerykanie zyskają możliwość podróżowania, uczestniczenia w wydarzeniach sportowych i kulturowych.