Koronawirus: Polska będzie szczepić za pieniądze?

polska-pandemia-koronawirus-covid-obostrzenia-majówka

Minister zdrowia Adam Niedzielski, fot. Adam Guz/KPRM / Foto via flickr (CC BY-NC-ND 2.0) [Kancelaria Premiera]

Minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał wczoraj, że rząd rozważa wprowadzenie odpłatności za szczepienia przeciwko COVID-19. Jednocześnie UE prowadzi negocjacje ws. dostawy kolejnej, “przypominającej”, dawki szczepionki. Dla Polski zagwarantowane ma być ponad 30 mln dawek.

 

Polacy przyjęli dotychczas 28 447 379 dawek. W pełni zaszczepione są 12 682 542 osoby.

Szczepienie za pieniądze?

“Rozmawiamy na temat tej ewentualności, odpłatności, czyli wprowadzenia w nowy system refundacyjny szczepienia przeciwko covidowi”, przekazał w poniedziałek (28 czerwca) minister zdrowia Adam Niedzielski. “Mamy tak zbudowany system refundacyjny są na przykład pewne grupy preferencyjne, które mają refundowane przez państwo takie szczepienia, na przykład osoby powyżej 70. roku życia”, tłumaczył.

Szef resortu zdrowia przewiduje, że ten system mógłby wejść w życie po 1 października tego roku. Zapewniał przy tym, że w grupie refundacyjnej na pewno byliby uwzględnieni seniorzy. “Ale przede wszystkim chciałbym, żeby wszyscy czym prędzej skorzystali z możliwości szczepienia, bo przypominam, że są bardzo dobre wyniki, jeżeli chodzi o generowanie odporności względem ciężkiego przechodzenia zakażenia wariantem Delta” – apelował minister zdrowia.

“Wyniki zarówno w przypadku preparatu Pfizera, jak i AstraZeneki są bardzo dobre, powyżej 90 procent, więc jeśli nawet się zakazimy, to oznacza, że ryzyko ciężkiego przechodzenia praktycznie nie występuje” – zachęcał minister. Niedzielski liczy, że ludzie niechętni dotychczas szczepieniom skuszą się brakiem opłat i zaszczepią jeszcze przed nastaniem chłodów. Jednak możliwa jest również inna reakcja niezaszczepionych: zmobilizowani możliwością uniknięcia opłaty zupełnie stracą zainteresowanie zgłoszeniem  się do punktu szczepień.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Marczyńska: Szczepionka bezpłatna, ale wizyta lekarska już nie

Jednak w ocenie członkini rady medycznej profesor Magdaleny Marczyńskiej z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego na pewno nie jest rozważana zapłata za szczepionkę, bo takie są ustalenia na szczeblu UE.  “Jest rozważane na pewno nie odpłatność za szczepionki, bo to są ustalenia unijne, natomiast można pewnie płacić za wizytę lekarską, za usługę i taki pomysł jest rozważany”, przyznała prof. Marczyńska.

W jej ocenie może to pozytywnie wpłynąć na wzrost liczby zainteresowanych szczepień, ale może równie dobrze wywołać zniechęcenie. “Jeżeli zapowiemy, że (…) od któregoś momentu te szczepienia, te usługi będą odpłatne – one nie będą wysokopłatne, ale będą – to może to spowodować zachęcenie”, uprzedzała . Ja nie umiem odpowiedzieć jednoznacznie, że mi się to podoba, dlatego że myślę, że jeszcze część osób, zwłaszcza starszych, może jeszcze dość nieudolnie próbowała się rejestrować – dodała członkini rady medycznej.

Odpłatność za szczepionki może wejść w życie najwcześniej późną jesienią. – Jest taka dyskusja, że tak może się wydarzyć, jeżeli nie będzie innej metody na to, żeby ludzie chcieli się szczepić za darmo – tłumaczyła prof. Marczyńska. Dodała, że rozważany jest również pomysł, by nadmiar szczepionek odsyłać “do krajów, które nie dysponują takimi możliwościami”.

“Myśmy postulowali od początku, już powinny być decyzje, że służba zdrowia i pracownicy, którzy będą mieli kontakt z ludźmi chorymi, mają obowiązek zaszczepienia się” – wskazała. Podkreśliła jednak, że na razie nie ma takiego rozporządzenia.

Centrum Informacyjne Rządu poinformowało wczoraj, że w Polsce wykonano dotychczas 28 447 379 szczepień, w tym w pełni zaszczepionych są 12 682 542 osoby (preparatem Johnson & Johnson lub drugą dawką innych preparatów).

Portugalia: Najwięcej zakażeń koronawirusem od lutego. Wariant Delta się rozprzestrzenia

Dzienna liczba nowych zakażeń przekracza w Portugalii od pięciu dni 1,5 tys.

Trzecia dawka szczepionki?

Tymczasem rząd negocjuje dostawy kolejnej dawki szczepionki przeciw COVID-19. Za rozmowy w tej sprawie odpowiedzialna jest Komisja Europejska, a dla Polski zagwarantowano 30 mln dawek. Ponadto mocno prawdopodobne, że konieczna będzie trzecia dawka szczepionki – tzw. przypominająca.

Według „Dziennika Gazety Prawnej” na razie trwają negocjacje. “Na pewno Polska zagwarantuje dla każdej osoby po jednej dawce”, zapewnił tymczasem w rozmowie z gazetą szef Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych Grzegorz Cessak. Chodzi o to – wyjaśniał – żeby w przypadku niebezpiecznych mutacji można było błyskawicznie uruchomić szczepienia uzupełniające.

Immunolodzy zaznaczają, że obserwują dynamikę spadku przeciwciał. Więc pojawia się obawa, że spadną one do takiego poziomu, który jest niewystarczający, by nasz organizm odpowiedział na tyle skutecznie, aby ochronić się przed chorobą. Wtedy dawka przypominająca będzie konieczna – tłumaczy szef Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych.

Koronawirus: RPA walczy z wariantem Delta m.in. prohibicją

Prezydent Republiki Południowej Afryki ogłosił zaostrzenie przeciwepidemicznych restrykcji.

Niemal pół miliona zgonów w zeszłym roku

Tymczasem według wstępnych danych Głównego Urzędy Statystycznego w zeszłym roku odnotowano niemal pół miliona zgonów –  najwięcej od 69 lat w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców. Wzrost liczby zgonów wyniósł wg GUS 68 tys., a COVID-19 spowodował około 41,5 tys. z nich. To niemal 9 proc. wszystkich odnotowanych w Polsce 2020 r.

GUS poinformował, że w 2020 r. zmarło 477 335 osób czyli o ponad 100 tys. więcej niż wynosi średnioroczna wartość z ostatniego półwiecza (477 tys. w stosunku do 364 tys.). Ponadto współczynnik zgonów na 100 tys. ludności osiągnął najwyższą wartość od 1951 roku. Okazało się także, że z powodu zakażenia koronawirusem częściej umierali najstarsi, mężczyźni częściej niż kobiety. Natomiast u najmłodszych – do 14. roku życia – wskaźniki umieralności na 100 tys. ludności obniżyły się w tym samym czasie średnio o 10 proc. Z badania wynika ponadto, że nie zmieniły się główne przyczyny śmierci Polaków – pozostają nimi choroby układu krążenia i choroby nowotworowe (niemal 60 proc. zgonów).