Nadmiarowa śmiertelność w czasie pandemii. Polska w czołówce w Unii Europejskiej

koronawirus, nadmiarowa śmiertelność, zgony, COVID-19, Polska, Unia Europejska, Izrael, Niemcy

Kraje na całym świecie zgłosiły 4,2 mln zgonów z powodu wirusa SARS-CoV-2 od początku pandemii do końca 2021 r. / fot. via unsplash [@forest_ms]

Naukowcy z Niemiec i Izraela porównali dane dotyczące tzw. nadmiarowych zgonów w czasie pandemii w 103 krajach na całym świecie. Polska znajduje się w czołówce państw Unii Europejskiej.

 

 

Kraje na całym świecie zgłosiły 4,2 mln zgonów z powodu wirusa SARS-CoV-2 od początku pandemii do końca 2021 r., choć faktyczna liczba zgonów jest prawdopodobnie wyższa, alarmują naukowcy.

Badacze są w stanie przewidzieć liczbę zgonów, wykorzystując informacje zebrane z minionych miesięcy lub lat, co uznaje się jako „zgony oczekiwane” – spowodowane starością, chorobami, przemocą czy wypadkami drogowymi. Jednak pandemie, konflikty i klęski żywiołowe są przyczyną dodatkowych zgonów, które przekraczają szacunki. Zjawisko to znane jest jako „nadmierna liczba zgonów”.

Niemiecko-izraelski zespół naukowców z Uniwersytetu w Tybindzie i Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie porównali dane dotyczące „nadmiarowych zgonów” ze 103 krajów i regionów od początku pandemii w marcu 2020 r. Wyniki analizy opublikowano na portalu „eLife”.

Ich analiza wykazała, że w kilku krajach najbardziej dotkniętych COVID-19 – w Peru, Ekwadorze, Boliwii i Meksyku – nadwyżka zgonów była o 50 proc. większa od oczekiwanego wskaźnika śmiertelności. Jednocześnie w Australii czy Nowej Zelandii, śmiertelność podczas pandemii była poniżej poziomu, co według autorów jest spowodowane prawdopodobnie rygorystycznymi (i skutecznymi) środkami dystansowania społecznego.

Naukowcy ustalili, że chociaż władze w wielu państwach na świecie dokładnie zgłaszają liczby zgonów spowodowanych koronawirusem, niektóre z nich, w tym Nikaragua, Białoruś, Egipt i Uzbekistan, zaniżyły statystyki ponad dziesięciokrotnie.

„UE spełniła swoje zadanie”. 70 proc. dorosłych w Unii otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki na koronawirusa

„Te liczby stawiają Europę wśród światowych liderów”, oświadczyła Ursula von der Leyen.

Polska na czele UE

Według analizy Polska była jednym z krajów o najwyższej nadmiernej śmiertelności w Unii Europejskiej w czasie pandemii – z wynikiem 310 nadmiarowych zgonów na 100 tys. mieszkańców. Jak podaje portal dw.com, oficjalne polskie dane mówią o ponad 75 tys. osób zmarłych w związku z COVID-19, a według badania, bezwzględna liczba nadmiarowych zgonów w tym czasie to 120 tys.

Więcej takich zgonów było na przykład w Czechach (320 na 100 tys. mieszkańców), na Litwie (350 na 100 tys. mieszkańców) czy Bułgarii (460 na 100 tys. mieszkańców).

Ponad 400 nadmiarowych zgonów na 100 tys. mieszkańców odnotowano również w Peru, Macedonii Północnej i Serbii.

W Niemczech natomiast wynik ten wyniósł 50 nadmiarowych zgonów na 100 tys. mieszkańców, czyli znacznie mniej niż na przykład w Holandii (110), Belgii (140), we Francji (110) i Austrii (110). W Stanach Zjednoczonych odnotowano 160 nadmiarowych zgonów na 100 tys. mieszkańców.

Eksperci podkreślili, że chociaż wiele krajów bardzo dokładnie zgłasza zgony związane z COVID-19, niektóre zaniżają liczbę zgonów. Do tych państw należy m.in. Rosja i Tadżykistan.

Są jednak kraje, gdzie śmiertelność była niższa. W Danii wynik nadmiarowych zgonów wyniósł -10. Na Tajwanie odnotowano wynik -30 nadmiarowych zgonów na 100 tys. mieszkańców. W Nowej Zelandii liczba ta wyniosła -40.

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny (GUS) sytuacja demograficzna Polski kształtowała się w 2020 r. pod wpływem pandemii wywołanej koronawirusem. Na jej kształt największy wpływ miała najwyższa od kilkudziesięciu lat liczba zgonów.

Jak pisze GUS: „Liczba zgonów w 2020 roku przekroczyła o ponad 100 tys. średnioroczną wartość z ostatnich 50 lat (477 tys. do 364 tys.), natomiast współczynnik zgonów na 100 tys. ludności osiągnął najwyższą wartość od 1951 roku. W 2020 roku zmarło 477 335 osób – wzrost liczby zgonów w stosunku do 2019 r. wyniósł prawie 68 tys.”.