Koronawirus zwiększa ryzyko chorób psychicznych i neurologicznych [RAPORT]

Najczęściej występującymi chorobami, będącymi skutkiem przechorowania koronawirusa, okazały się zaburzenia lękowe i nastroju. Dotknęły one 24 proc. wszystkich pacjentów objętych badaniem.

Najczęściej występującymi chorobami, będącymi skutkiem przechorowania koronawirusa, okazały się zaburzenia lękowe i nastroju. Dotknęły one 24 proc. wszystkich pacjentów objętych badaniem. [Zdjęcie via unsplash.com/tinamosquito]

Naukowcy z Uniwersytetu w Oxfordzie alarmują, że koronawirus zwiększa ryzyko zapadalności na choroby psychiczne lub neurologiczne. Opublikowane wczoraj (6 kwietnia) badanie wskazuje, że u jednej trzeciej „ozdrowieńców” rozwinęły się lub nawróciły objawy chorób związanych z funkcjonowaniem mózgu.

 

Według naukowców osoby, które przeszły COVID-19 w ostatnich sześciu miesiącach stały się bardziej podatne na choroby takie, jak depresja, demencja, udar mózgu, zaburzenia lękowe czy zaburzenia nastrojów. Najbardziej narażeni na wystąpienie objawów byli pacjenci, którzy z powodu koronawirusa trafili do szpitala.

Na potrzeby raportu sprawdzono dokumentację medyczną ponad 230 tys. pacjentów w Stanach Zjednoczonych i zbadano, czy rozwinęła się u nich przynajmniej jedna z wybranych 14 chorób o podłożu psychicznym lub neurologicznym.

Najczęściej występującymi chorobami, będącymi skutkiem przechorowania koronawirusa, okazały się zaburzenia lękowe i nastroju. Dotknęły one 24 proc. wszystkich pacjentów objętych badaniem i 28 proc. spośród osób, które w związku z zakażeniem przebywały na oddziale intensywnej terapii. Badacze informują, że prawdopodobnie pogorszenie kondycji psychicznej jest skutkiem stresu z powodu złego stanu zdrowia czy hospitalizacji.

Udar mózgu wystąpił u 2 proc. pacjentów po koronawirusie i u 7 proc. spośród tych poddanych intensywnej terapii. Demencja wystąpiła u 0,7 proc. pacjentów. Według naukowców wynika to z bezpośredniego wpływu wirusa na pracę mózgu lub reakcji organizmu na przebytą infekcję. Nie stwierdzono jednak zwiększonego ryzyka zachorowania na chorobę Parkinsona ani zespół Guillaina-Barrego, które mogą się pojawić w wyniku grypy.

Raport Komisji Europejskiej: Pandemia najmocniej uderzyła w kobiety

Kobiety bardziej niż mężczyźni odczuły skutki pandemii, zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej.

COVID-19 gorszy niż grypa

Naukowcy porównali też pacjentów, którzy chorowali na COVID-19 z pacjentami po przebytej grypie lub innej infekcji dróg oddechowych. Na podstawie obserwacji wywnioskowano, że COVID-19 powoduje więcej późniejszych chorób mózgu niż inne tego typu choroby. 

„Ozdrowieńcy”, którzy przeszli koronawirusa byli o 16 proc. bardziej narażeni na psychiczne lub neurologiczne zaburzenia niż osoby, które przeszły inną infekcję dróg oddechowych i o 44 proc. bardziej narażeni niż osoby, które przeszły grypę. W raporcie podkreślono też, że im cięższy przebieg COVID-19, tym ryzyko zapadnięcia na wspomniane choroby mózgu jest większe. 

Naukowcy zaznaczają, że koronawirus może mieć też inne skutki pośrednie. Na przykład wpływa na krzepnięcie krwi, co prowadzi do udarów, a w konsekwencji wpływa na pracę mózgu.  

„Badanie potwierdza nasze podejrzenia, że choroba COVID-19 nie jest związana tylko z symptomami związanymi z drogami oddechowymi, ale także z problemami psychicznymi i neurologicznymi”, podkreśla prof. Dame Til Wykes z Instytutu Psychiatrii, Psychologii i Neurologii w King’s College of London. Ponadto badanie pokazuje, że takie skutki koronawirusa mogą pojawić się po przebyciu choroby dużo później niż dotychczas zakładano.

Według prof. psychiatrii i głównego autora badania Paula Harrisona, „mimo, że ryzyko zapadnięcia na większość chorób w indywidualnych przypadkach jest stosunkowo małe, to skutki mogą być znaczące dla systemów opieki zdrowotnej i społecznej ze względu na ogromną skalę pandemii i fakt, że wiele z tych schorzeń ma charakter przewlekły”. 

Jak państwa radzą sobie z pandemią? Polska na 4. miejscu od końca

W gorszej sytuacji znalazły się tylko w Brazylia, Czechy oraz Meksyk.

Jak Polacy radzą sobie z pandemią?

Badanie na temat psychicznych skutków przebycia choroby COVID-19 sporządzili także naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego. W cyklu 24 raportów przedstawiono, jak Polacy reagowali na kolejne fale pandemii oraz wprowadzane w związku z tym obostrzenia.

Z raportów wynika, że w grudniu 2020 r. w grupie ryzyka klinicznego nasilenia depresji znajdowało się 29 proc. kobiet i 24 proc. mężczyzn. Podczas pierwszego lockdownu, wiosną ubiegłego roku, najwięcej objawów depresji i lęku przejawiały osoby w wieku 18-24 lata, a w grudniu osoby w wieku 35-44.

Pierwsze tygodnie pandemii spowodowały nasilenie symptomów stresu dla aż 75 proc. badanych Polaków. Objawy te wiązały się przede wszystkim z poczuciem izolacji i ograniczaniem kontaktów społecznych, zagrożeniem zdrowia własnego i bliskich oraz pogorszeniem sytuacji ekonomiczno-materialnej.