USA: Zmarnowano 15 mln dawek szczepionki Johnson&Johnson. „Błąd ludzki”

Wstrzymanie szczepień preparatem Johnson&Johnson zarekomendowały dwie amerykańskie instytucje zajmujące się zdrowiem publicznym / Zdjęcie: Asian Development Bank, flickr.com

Wstrzymanie szczepień preparatem Johnson&Johnson zarekomendowały dwie amerykańskie instytucje zajmujące się zdrowiem publicznym / Zdjęcie: Asian Development Bank, flickr.com

W amerykańskim programie szczepień zabraknie 15 mln dawek szczepionki Johnson & Johnson. W wyniku błędu pracowników fabryki miały one zawierać składniki preparatu AstraZeneca.

 

 

„The New York Times” poinformował wczoraj (31 marca), że do zdarzenia miało dojść pod koniec lutego w fabryce Emergent Biosolutions, która produkuje zarówno szczepionki koncernu Johnson & Johnson, jak i firmy AstraZeneca.

„Błąd ludzki” wpłynął na to, że składniki obu szczepionek zostały połączone, co doprowadziło do wytworzenia 15 mln dawek niezdatnej do użycia szczepionki Johnson & Johnson. Nic nie wskazuje na to, by ucierpiała produkcja drugiej szczepionki.

„W procesie kontroli jakości (…) w Emergent Biosolutions wykryto jedną serię substancji leczniczej, która nie spełniała standardów jakości” – przekazała wczoraj firma Johnson & Johnson, jednak nie potwierdziła wielkości i powodów strat sugerowanych przez amerykański dziennik.

„To przykład rygorystycznej kontroli jakości stosowanej w przypadku każdej partii substancji leczniczej” – napisano w oświadczeniu i dodano, że sprawa została przekazana Federalnej Agencji Żywności i Leków (FDA).

Fabryka w Baltimore została wyznaczona do produkcji szczepionki Johnson & Johnson przez rząd, ale nie uzyskała jeszcze autoryzacji FDA. Natomiast fiolkowaniem produktu zajmuje się zatwierdzony już przez agencję zakład w New Jersey. Nie może on jednak wysyłać preparatów pochodzących z obiektów nieautoryzowanych.

Dlatego pomyłka nie wpływa na bezpieczeństwo Amerykanów przyjmujących zastrzyki obecnie – pierwsze partie dopuszczonej do użycia w Stanach Zjednoczonych 27 lutego szczepionki pochodziły z fabryki w Holandii. Dopiero kolejne 24 mln dawek ujęte w amerykańskim planie szczepień na kwiecień miały być dostarczone z Emergent Biosolutions.

Firma oświadczyła wczoraj, że nadal zamierza zaopatrzyć Stany Zjednoczone w 100 mln dawek do końca maja, chociaż urzędnicy rządowi nie wykluczają innego scenariusza.

Według źródeł z administracji Joego Bidena cytowanych przez „Politico”, pomyłka w baltimorskiej fabryce przełoży się na opóźnienia i nieregularne dostawy szczepionek do poszczególnych stanów w następnych tygodniach. Oprócz fizycznej straty 15 mln dawek, prowadzone będą wyjaśnienia i dłużej potrwa proces oceny obiektu przez FDA.

Po wygranej w wyborach prezydenckich Joe Biden zapowiedział, że w ciągu pierwszych 100 dni jego prezydentury zostanie zaszczepionych 100 mln Amerykanów. Cel osiągnięto już 58. dnia, a podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej prezydent ogłosił, że szczepionkę w tym czasie otrzyma 200 mln mieszkańców Stanów Zjednoczonych.

O problemach w fabryce Emergent Biosolutions Biały Dom miał być poinformowany na początku marca, później odwołano prezydencką wizytę w obiekcie.

Jak pisze „The New York Times” potencjalne problemy z preparatem Johnson & Johnson mogą zostać zminimalizowane przez koncerny Pfizer/BioNTech i Moderna – pierwszy z nich realizuje dostawy z wyprzedzeniem, a drugi zwiększa liczbę dawek mieszących się w jednej fiolce. Na autoryzację Federalnej Agencji Żywności i Leków oczekuje AstraZeneca.