Holandia: Premier Rutte przeprasza za poluzowanie restrykcji. „Przeliczyliśmy się”

Holandia, Mark Rutte

Premier Holandii Mark Rutte / Zdjęcie: © European Union 2020 [EUCO Newsroom]

Premier Mark Rutte przeprosił Holendrów, że zbyt szybko zadecydował o zniesieniu obowiązujących przeciwepidemicznych obostrzeń. W ubiegłym tygodniu rząd postanowił przywrócić część z nich. To reakcja na nagły wzrost zakażeń koronawirusem.

 

Od początku lipca liczba potwierdzonych zakażeń SARS-CoV-2 w Holandii gwałtownie wzrosła. W ciągu zaledwie dwóch tygodni liczba odnotowanych zachorowań na COVID-19 zwiększyła się ponad dwudziestokrotnie.

O ile jeszcze 27 czerwca odnotowano w całym kraju 498 zakażeń, to już w ostatnią sobotę (10 lipca) wskaźnik ten osiągnął 10,3 tys. Do tak niepokojącego wzrostu wykrytych zakażeń doszło po tym, jak 26 czerwca zniósł większość obowiązujących koronawirusowych restrykcji.

Holandia: Znany dziennikarz śledczy postrzelony. "To bohater narodowy"

Peter R. de Vries walczy o życie po tym, jak został wczoraj postrzelony na ulicach Amsterdamu.

Rutte: Przeliczyliśmy się i żałujemy naszej decyzji

Teraz szef rządu przyznaje, że decyzja o poluzowaniu obostrzeń została podjęta lekkomyślnie i wyjaśnia, że była oparta na błędnych kalkulacjach.

„To, co wydawało nam się możliwe, w rzeczywistości okazało się niemożliwe”, wytłumaczył wczoraj (12 lipca) Mark Rutte. „Przeliczyliśmy się, czego bardzo żałujemy i za co przepraszamy”, powiedział.

W piątek (9 lipca) rząd ogłosił powrót do części zniesionych wcześniej ograniczeń. Od soboty ponownie ograniczony został przedział czasowy, w jakim w ciągu dnia mogą pracować kawiarnie i restauracje.

Wrócono także do bardziej restrykcyjnych zasad dotyczących dystansu społecznego, w tym wyznaczania miejsc dla widzów w restauracjach i na koncertach, tak, by ograniczyć ich liczbę. Zamknięte zostały dyskoteki, gdyż uznano, że w tego typu lokalach nie da się zachować koniecznego dystansu.

Obostrzenia mają na razie obowiązywać do 10 sierpnia. Rząd nakazał też odwołanie do tego dnia wszystkich festiwali i innych kilkudniowych wydarzeń z udziałem dużej liczby widzów. W przypadku mniejszych wydarzeń konieczne będzie ograniczenie liczby uczestników.

Holandia "nie widzi miejsca w UE" dla Węgier

„Dla Węgier nie ma już miejsca w Unii Europejskiej”, stwierdził premier Holandii Mark Rutte

Jeszcze w ubiegłym tygodniu rząd bronił swojego podejścia

Jak jednak zauważa agencja Reutera, jeszcze w piątek premier nie był skłonny do kajania się za zniesienie restrykcji – przeciwnie, bronił tej decyzji. Stwierdził wówczas, że poluzowanie reżimu sanitarnego było „logicznym krokiem” i odmówił wzięcia odpowiedzialności za jego skutki, przypisując wzrost zakażeń częściowo rozprzestrzenianiu się wariantu Delta.

Taka postawa spotkała się z krytyką służb sanitarnych, które zarzuciły rządowi niefrasobliwość oraz to, że przez swoje działania władze zachęciły młodych ludzi do nieostrożnych zachowań i braku dbałości o zdrowie własne i innych. Dotychczas przynajmniej jedną dawkę szczepionki na COVID-19 przyjęło ok. dwie trzecie holenderskiej populacji.

Gwałtowny wzrost infekcji nie doprowadził jak na razie do równie znaczącego zwiększenia się liczby hospitalizacji z diagnozą COVID-19, ale minister zdrowia Hugo de Jonge ostrzegł, że taka tendencja może dopiero nastąpić.

Holandia: Shell zobowiązany do zmniejszenia emisji CO2. To pierwszy taki wyrok w historii

Sąd w Hadze orzekł, że koncern paliwowy Shell przyczynił się do „niebezpiecznych zmian klimatycznych”.

Organizatorzy imprez pozywają rząd

Nie wszyscy zgadzają się jednak z decyzją władz o przywróceniu restrykcji, a zwłaszcza z odwołaniem wydarzeń sportowych i kulturalnych. Około 30 organizatorów takich wydarzeń przyłączyło się do pozwu przeciwko rządowi, złożonego przez koncern rozrywkowy ID&T. Są wśród nich organizatorzy Grand Prix Holandii Formuły 1 na torze Zandvoort, zlokalizowanym w mieście o tej samej nazwie.

Według kalendarza F1 weekend Grand Prix w Holandii ma się odbyć w dniach 3-5 września, a więc po dacie planowanego zniesienia przywróconych w piątek restrykcji. Jeśli jednak liczba zakażeń będzie się utrzymywać lub wręcz rosnąć (a naukowcy ostrzegają przed czwartą falą pandemii), to rząd może zadecydować o przedłużeniu ograniczeń, co z kolei zagrozi organizacji wyścigu.