Masowy sprzeciw przeciwko obowiązkowym szczepieniom na COVID-19 w Grecji i Francji

Francja, szczepienia, Olivier Véran

Minister zdrowia Francji Olivier Véran aplikuje pacjentce szczepionkę przeciw COVID-19 [Twitter] [@olivierveran]

Ponad 5 tys. osób protestowało wczoraj w Atenach przeciwko krajowej kampanii szczepień na COVID-19. Manifestanci zgromadzili się wokół budynku parlamentu, domagając się ustąpienia premiera Kyriakosa Mitsotakisa. Także wielu Francuzów sprzeciwia się planowanemu przez rząd częściowemu obowiązkowi szczepień.

 

Protestujący sprzeciwiali się głównie polityce szczepionkowej rządu, w tym obowiązkowym szczepieniom służby zdrowia. „Każdy ma prawo do wyboru. Nie chcemy, aby rząd decydował za nas”, stwierdził kardiolog dr Faidon Vovolis, lider ruchu „Znów wolni”, który zorganizował wczorajszy (14 lipca) protest.

Vovolis znany jest z kwestionowania naukowych dowodów na skuteczność takich środków przeciwdziałania epidemii, jak zasłanianie ust i nosa oraz szczepionki przeciwko COVID-19. Manifestacja odbyła się pod budynkiem parlamentu i była ściśle ochraniana przez policję.

Protestujący żądali dymisji premiera Kyriakosa Mitsotakisa. Wykrzykiwali między innymi pod adresem rządu „zabierzcie swoje szczepionki i idźcie sobie”.

Grecja: 150 euro oraz internet w smartfonie. Rząd chce przekonać młodych ludzi do szczepień

Grecki rząd chce przyspieszyć akcję szczepień przed letnim sezonem wakacyjnym.

Rząd chce obowiązkowych szczepień służby zdrowia

Środowa demonstracja była najliczniejszym jak dotąd wystąpieniem przeciwników szczepień na koronawirusa w Grecji, odnotowuje agencja Reutera. Jednak biorąc pod uwagę wyniki badań opinii społecznej, stosunek Greków do szczepień nie jest wcale taki zły.

Według ostatniego sondażu Pulse dla Skai TV większość obywateli chce się zaszczepić na koronawirusa. Większość opowiada się także za obowiązkiem szczepień dla niektórych, szczególnie narażonych na zakażenie grup społecznych. Jak dotąd w pełni na COVID-19 zaszczepiło się ok. 41 proc. Greków.

W poniedziałek rząd zapowiedział wprowadzenie obowiązkowych szczepień dla pracowników służby zdrowia i domów opieki. To reakcja na nagły wzrost liczby zakażeń koronawirusem, który może zagrozić trwającemu sezonowi turystycznemu.

W ciągu niecałego miesiąca wskaźniki zakażeń wzrosły około dziesięciokrotnie: z poziomu 200-300 potwierdzonych przypadków dziennie do ponad 3 tys. dziennie. Od początku pandemii w Grecji wykryto już blisko 450 tys. zakażeń koronawirusem. Z powodu COVID-19 zmarło niecałe 13 tys. osób.

Francja: Rekordowe zapisy na szczepienia przeciwko COVID-19 po orędziu prezydenta Macrona

Do zmiany strategii zmusiła rząd spowalniająca akcja szczepień.

Sprzeciw także we Francji. Niezaszczepieni lekarze nie będą mogli pracować?

Również francuski personel opieki zdrowotnej masowo sprzeciwia się obowiązkowi szczepień. Prezydent Emmanuel Macron ogłosił ostatnio plany wprowadzenia obowiązkowych szczepień dla pracowników służby zdrowia, którzy w pracy mają kontakt z osobami szczególnie narażonymi na ciężki przebieg COVID-19.

Minister zdrowia Olivier Véran poinformował, że pracownicy służby zdrowia, którzy nie zaszczepią się do połowy września, nie będą mogli przychodzić do pracy i nie będą otrzymywać wynagrodzenia. „Do 15 września cała francuska służba zdrowia musi przyjąć drugą dawkę szczepionki”, oświadczył na antenie telewizji  LCI.

Minister nie sprecyzował jednak, jakie kontrole przewidują władze, aby wyegzekwować przestrzeganie obowiązku. Decyzja spotkała się jednak z oburzeniem wielu medyków. „Mamy swoje prawa. Żyjemy w kraju, dla którego najwyższymi wartościami są wolność i równość”, stwierdziła pielęgniarka Sandra Barona, cytowana przez Reutera.

Rząd chce także wprowadzić konieczność okazywania certyfikatów świadczących o zaszczepieniu lub negatywnym wyniku testu na COVID-19 m.in. przy podróży pociągiem lub przy wejściu do kina. Barona zarzuca Macronowi, że takim krokiem doprowadzi do dyskryminacji osób niezaszczepionych.