Chiny: Brak dostępu do szkół dla niezaszczepionych. Polityka szczepionkowa kraju stanie się wzorem dla świata?

Chiny, szczepionki, Sinovac, Sinopharm, polityka szczepionkowa, Wielka Brytania, Australia, Francja, Słowacja, Hongkong

Chiny dążą do zaszczepienia co najmniej 80 proc. populacji przeciwko COVID-19 do końca bieżącego roku. / fot. via pixabay [zhugher]

Niezaszczepieni mieszkańcy niektórych części Chin będą musieli pogodzić się z tym, że nie będą mieli dostępu do wielu usług publicznych – w tym publicznej opieki szpitalnej, szkolnictwa czy domów opieki, donosi CNN. Władze w Pekinie dążą do zaszczepienia przeciwko COVID-19 co najmniej 80 proc. populacji kraju do końca bieżącego roku.

 

W ubiegłym miesiącu samorządy w co najmniej ośmiu prowincjach opublikowały odezwy do mieszkańców, przypominając, że jeśli nie chcą oni powrotu surowych restrykcji, to najpóźniej na początku sierpnia powinni się zaszczepić.

„Za walkę z pandemią odpowiada każdy. Zaszczep się i ty”, zachęcał jeden z komunikatów, wydany przez okręg Dingnan w prowincji Jiangxi, zamieszkałej przez 220 tys. osób. Jeśli wierzyć zamieszczonym w nim ostrzeżeniom, to niezaszczepieni mieszkańcy już 26 lipca utracili dostęp do publicznej edukacji i placówek medycznych oraz prawo korzystania z transportu publicznego.

Nacisk lokalnych władz na społeczeństwo w sprawie szczepień związany jest z celem Komunistycznej Partii Chin, jakim jest osiągnięcie odporności stadnej do grudnia tego roku. Według Shao Yiminga, epidemiologa z Chińskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom aby można było mówić o zwalczeniu pandemii, Chiny powinny w pełni zaszczepić od 80 do 85 proc. populacji, czyli ok. 1 mld osób.

Obywatelom w zamian za zaszczepienie się zaoferowano m.in. produkty żywnościowe, bilety do kina lub vouchery na nocleg w dobrym hotelu. Eksperci ostrzegają jednak, że do wielu mieszkańców, którzy nie otrzymali jeszcze pierwszej dawki, będzie trudniej dotrzeć – zwłaszcza na obszarach miejskich. To skłoniło samorządy do podjęcia bardziej drastycznych środków.

„Poprzednie strategie zachęcania ludzi do szczepień tym razem mogą nie zadziałać”, stwierdził cytowany przez CNN Yanzhong Huang, starszy pracownik Global Health w Radzie Stosunków Zagranicznych. W jego opinii „jedynym wykonalnym rozwiązaniem problemu może okazać się wprowadzenie obowiązku szczepień”.

Chiny: Szczepionka Sinovac traci skuteczność po 6 miesiącach. Nie jest dopuszczona do użytku w UE

Kraje wykorzystujące chińskie preparaty wciąż walczą z gwałtownym wzrostem infekcji.

Koniec z ostrzeżeniami

W pierwszych dwóch tygodniach lipca co najmniej 50 hrabstw w 12 chińskich prowincjach wydało ostrzeżenia, że niezaszczepieni obywatele powinni liczyć się z ograniczeniem dostępu do wielu usług.

Różne samorządy stosują jednak różną politykę. W 33 hrabstwach przy wejściu do obiektów publicznych, w tym budynków administracyjnych i placówek zdrowia, urzędnicy będą sprawdzać rejestr szczepień. W 19 hrabstwach samorządy wyraźnie ostrzegły, że w ciągu kilku tygodni niezaszczepieni obywatele mogą zostać wykluczeni z wielu miejsc i usług publicznych, takich jak publiczna służba zdrowia, domy opieki oraz biblioteki.

W dwóch miastach w regionie Kuangsi – w Guiping i Beiliu – zagrożono, że uczniowie nie będą mogli uczęszczać do szkoły, dopóki ich rodzice nie zostaną w pełni zaszczepieni. Z kolei w powiecie Tanghe w prowincji Henan lokalne organy administracji rządowej przestaną płacić pracownikom państwowych przedsiębiorstw, jeśli ci odmówią szczepienia.

Shen Kui, dyrektor Centrum Badawczego Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego na Uniwersytecie Pekińskim, zakwestionował na łamach państwowej gazety China News Weekly legalność tych środków, które jego zdaniem praktycznie równają się wprowadzeniu obowiązkowych szczepień. Według niego nie ma podstaw prawnych do egzekwowania takich ograniczeń. Do tej pory rząd centralny Chin formalnie nie nakazał szczepienia przeciwko COVID-19.

Chiny wykorzystują pandemię COVID-19 do poprawy wizerunku [Raport]

W jaki sposób Chiny koordynują przekaz medialny na swój temat w trakcie pandemii?

Chińska polityka szczepionkowa wzorem dla świata?

Jak dotąd jednym z państw, które zastosowały najbardziej surowe środki wobec osób niezaszczepionych jest Francja. Prezydent Emmanuel Macron wprowadził obowiązkowe szczepienia pracowników służby zdrowia, natomiast od początku sierpnia przy wejściu do szpitali, restauracji czy niektórych środków transportu publicznego wymagane jest ukazanie certyfikatu COVID.

Podobnie postąpił rząd australijski, nakazując wszystkim starszym pracownikom opieki zdrowotnej zaszczepienie się do połowy września. Z kolei w Hongkongu niezaszczepieni pracownicy służby zdrowia i edukacji będą musieli płacić za regularne testy na koronawirusa, ogłosiła wczoraj (2 sierpnia) przewodnicząca miasta Carrie Lam.

W Wielkiej Brytanii największa firma hydrauliczna Pimlico Plumbers, jako jedno z pierwszych przedsiębiorstw w kraju, oświadczyła, że będzie wymagać od swoich pracowników zaszczepienia się na COVID-19.

Brytyjski minister transportu Grant Shapps podkreślił w piątek (30 lipca), że wprawdzie brytyjski rząd nie wprowadzi prawa wymagającego szczepień, jednak firmy decydujące się na takie rozwiązanie mogą liczyć na jego poparcie. „To dobry pomysł”, powiedział w wywiadzie dla telewizji Sky News. Innego zdania jest opozycja..

Słowacka Rada Narodowa przyjęła natomiast poprawkę, która pozwoli zaszczepionym obywatelom uniknąć ograniczeń w przypadku pogorszenia się sytuacji epidemicznej w kraju. Sama nowelizacja nie wprowadza żadnych precyzyjnych zasad, daje jedynie szefowi Urzędu Zdrowia Publicznego Republiki Słowackiej prawo ograniczenia wstępu do restauracji, teatrów czy salonów fryzjerskich tylko dla osób posiadających zaświadczenie o szczepieniu lub wykonany test na koronawirusa.