Austria: Protesty przeciwko obowiązkowym szczepieniom. „Nowe restrykcje mogą pogłębić podziały w społeczeństwie”

Austria, Wiedeń, szczepienia, COVID-pandemia-protesty-antyszczepionkowcy-koronasceptycy

Decyzję o objęciu całego kraju ścisłym lockdownem władze federalne ogłosiły w piątek. / Foto via unsplash [@isengrapher]

Około 40 tys. ludzi wyszło w sobotę na wiedeńskie ulice, aby zaprotestować przeciwko wprowadzeniu przez rząd od dziś całkowitego lockdownu oraz zapowiedzi wdrożenia obowiązku szczepienia się na koronawirusa.

 

Zostań jednym z Młodych Liderów Europy! Redakcja EURACTIV.pl ogłasza nabór do projektu Young European Leaders for the Future of Europe

 

Decyzję o objęciu całego kraju ścisłym lockdownem władze federalne ogłosiły w piątek. Obowiązujące dotychczas restrykcje, które dotyczyły tylko osób niezaszczepionych, nie okazały się skuteczne. Liczba zakażeń w Austrii nadal gwałtownie rośnie, a oddziały intensywnej terapii są bliskie przeciążenia.

Drugą ważną decyzją, jaką rząd przekazał przed weekendem, były plany wprowadzenia od lutego prawnego obowiązku zaszczepienia się na COVID-19 przez wszystkich obywateli.

Tak radykalny środek walki z pandemią spotkał się z ostrym sprzeciwem sporej części społeczeństwa. Herbert Kickl, lider prawicowej Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ), wieszczył wręcz „nadejście dyktatury” i wzywał Austriaków, by zademonstrowali przeciwko postanowieniu rządu.

W odbywającej się w stolicy sobotniej manifestacji wzięły udział między innymi stronnictwa skrajnie prawicowe i koronasceptycy. Pojawił się także sam Kickl. „Rząd musi zrozumień, że ogromna większość populacji jest całkowicie zdrowa”, stwierdził, przemawiając na demonstracji.

Według informacji policji podczas protestu doszło łącznie do około 400 wykroczeń i przestępstw, z których 12 zakwalifikowano jako przestępstwa na tle narodowo-socjalistycznym. Przed „radykalistyczną atmosferą”, jaka może panować na demonstracjach, a także przed możliwymi incydentami na tle skrajnie prawicowym bądź antysemickim przestrzegał wcześniej minister spraw wewnętrznych Karl Nehammer. Na odzieży wielu demonstrantów można było zauważyć żółtą gwiazdę Dawida. Manifestanci z takim emblematem twierdzili, że są „nowymi Żydami”, a radykalne środki, jakie wprowadza rząd, nazwali „ludobójstwem”.

Sprzeciw wobec lockdownu i nakazu szczepień przerodził się w agresję wobec rządzących. Kanclerz Alexander Schallenberg i minister zdrowia Wolfgang Mückstein otrzymywali nawet groźby śmierci.

Tymczasem prezydent Austrii Alexander Van der Bellen ostrzegł, że nowe restrykcje mogą przyczynić się do pogłębienia podziałów w austriackim społeczeństwie. „Istnieje spore ryzyko, że podziały będą jeszcze większe”, ocenił w telewizyjnym przemówieniu.