W Donbasie walki mimo rozejmu

www.president.gov.ua

Mimo ustaleń o zawieszeniu broni w Donbasie, już w pierwszych godzinach nowego roku prorosyjscy separatyści atakowali pozycje ukraińskich sił rządowych – poinformowały wczoraj (2 stycznia) siły zbrojne Ukrainy. W wyniku ostrzałów rannych zostało czterech żołnierzy.

 

Przedstawiciel ukraińskiego ministerstwa obrony Ołeksandr Motuzianyk oświadczył w poniedziałek, że do pierwszych ataków doszło w noc noworoczną tuż po północy. W okolicach Mariupola nad Morzem Azowskim, a także w rejonie Doniecka i Ługańska separatyści użyli zakazanych porozumieniami mińskimi moździerzy kalibru 120 mm.

Zawieszenie broni formalnie obowiązuje w Donbasie od 24 grudnia i jest wynikiem ustaleń trójstronnej grupy kontaktowej, która tworzą przedstawiciele Ukrainy, Rosji oraz Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Przerwanie ognia w Donbasie zaakceptowali także prorosyjscy rebelianci.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wyrażał wtedy nadzieję, że rozejm będzie miał charakter trwały. Poprzednie zawieszenie broni między separatystami a armią ukraińską weszło w życie 1 września zeszłego roku i było respektowane do początku grudnia.

Poroszenko: W zeszłym roku zginęło w Donbasie 211 ukraińskich żołnierzy

„Tylko w tym roku 211 wojskowych oddało życie za pokój i wolność naszego kraju, broniąc go przed agresorem. Chylimy głowy przed pamięcią żołnierzy i oficerów, którzy zginęli za Ukrainę” – powiedział ukraiński prezydent ostatniego dnia zeszłego roku w przyfrontowym Mariupolu nad Morzem Azowskim. Towarzyszyli mu amerykańscy senatorowie: John McCain, Lindsey Graham i Amy Klobuchar, którzy składali wtedy dwudniową wizytę na Ukrainie.

Prezydent Ukrainy zwrócił również uwagę, że mimo trudności władzom udało się przyspieszyć wzrost gospodarczy i zwiększyć dochody obywateli. „Nasza gospodarka przeżyła szok w wyniku działań wojennych i agresywnego zamknięcia przez Rosję swoich rynków dla naszych towarów oraz odcięcia przez nią eksportowych szlaków transportowych do krajów trzecich. My jednak przetrwaliśmy i przystosowaliśmy się do nowych warunków, udało się nam doprowadzić do wzrostu gospodarczego” – oświadczył Poroszenko.

McCain: Wasza walka jest naszą walką

Według McCaina w nowym roku Ukraińcy oswobodzą swoje ziemie i przywrócą spójność terytorialną kraju. „Wasza walka jest naszą walką i razem w niej zwyciężymy” – oświadczył. „Zobaczyłem tutaj, że współpraca między naszymi krajami jest bardzo ważna dla zapewnienia bezpieczeństwa granic Ukrainy. W 2017 roku pokonamy agresora i odeślemy go tam, skąd przyszedł” – zapewniał amerykański senator. „A (prezydentowi Rosji Władimirowi) Putinowi chcę powiedzieć, że nigdy nie pozbawi Ukraińców wolności i niepodległości” – dodał.

>> Czytaj więcej o zagrożeniu eskalacją konfliktu

Kijów: Rosja wykorzystuje konwoje humanitarne niezgodnie z przeznaczeniem

Rosja wysłała dotychczas 59 konwojów z pomocą humanitarną dla mieszkańców obszarów okupowanych przez prorosyjskich separatystów. Ukraiński wywiad zarzuca Moskwie, że z Rosji przewożą one broń, amunicję i paliwo, a także rosyjskich żołnierzy. W drodze powrotnej przewożą natomiast zwłoki swoich żołnierzy poległych w walkach po stronie rebeliantów. W ten sposób – twierdzą Ukraińcy – dowództwo rosyjskiej armii chce ukryć udział swoich wojsk w konflikcie na wschodzie Ukrainy.

„22 grudnia bieżącego roku pojazdy z 59. tzw. konwoju humanitarnego zostały wykorzystane do wywiezienia z kostnic miejskich w Gorłówce i Makiejewce (obwód doniecki) do Rosji ok. 40 zwłok wojskowych Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej” – podał na Facebooku Zarząd Główny Wywiadu Ministerstwa Obrony w Kijowie. Ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych Rosji poinformowało jedynie, że w składzie 59. konwoju humanitarnego jechało ponad 40 ciężarówek z ponad 400 tonami pomocy, w tym żywnością, lekami i prezentami noworocznymi dla dzieci.

O tym, że w drodze powrotnej do Rosji ciężarówki wywożą z Donbasu wyposażenie fabryk i ciała zabitych bojowników, media informowały już wcześniej, jednak strona rosyjska stanowczo temu zaprzeczała. Rosyjskie konwoje wjeżdżają na Ukrainę przez przejścia graniczne na terenach okupowanych przez separatystów, bez kontroli strony ukraińskiej i bez uzgodnień z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem od czasu wybuchu konfliktu w Donbasie.

Konflikt na wschodzie Ukrainy

Konflikt między ukraińskimi żołnierzami a prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy wybuchł w kwietniu 2014 r. Zginęło w nim już ponad 9,7 tys. ludzi, w tym ponad 2 tys. cywilów.

Po odsunięciu od władzy Wiktora Janukowycza w lutym 2014 r. i powołaniu rządu Arsenija Jaceniuka, separatyści na wschodzie kraju wystąpili zbrojnie przeciw nowemu rządowi i proklamowali tam dwie samozwańcze Republiki Ludowe: Doniecką (DRL) i Ługańską (ŁRL). Rok później w Mińsku zawarto porozumienie, które miało doprowadzić do zakończenia konfliktu. Przewiduje ono zawarcie rozejmu, wycofanie ciężkiego sprzętu wojskowego, odzyskanie przez Ukrainę kontroli nad własną granicą z Rosją, zapewnienie pomocy humanitarnej mieszkańcom terenów objętych konfliktem, a także przeprowadzenie wyborów (zgodnie z prawem ukraińskim) na terenach kontrolowanych przez separatystów. Porozumienie to jest jednak wciąż dalekie od realizacji.

>> Czytaj więcej o porozumieniach mińskich