UE nie wie, co dzieje się z pieniędzmi przekazywanymi Ukrainie

Most na Dońcu, przed i po odbudowie, którą sfinansowała UE// Źródło: Delegatura UE w Kijowie

Bruksela przekazała Ukrainie 5 mld euro w różnych formach pomocy finansowej. Unijni audytorzy nie są jednak pewni, co się stało z tymi pieniędzmi.

 

Unia Europejska wspiera finansowo Ukrainę od czasu obalenia prezydenta Wiktora Janukowycza w lutym 2014 r. i aneksji Krymu przez Rosję w tym samym roku. Jako że wydatkowanie środków unijnych podlega kontroli, to Europejski Trybunał Obrachunkowy, odpowiednik polskiej Najwyższej Izby Kontroli, przyjrzał się temu, jak środki trafiające na Ukrainę są pożytkowane.

W wydanym wczoraj (6 grudnia) raporcie ETO przedstawił najważniejsze wnioski ze swojego śledztwa obejmującego lata 2007-2015 (raport dostępny TUTAJ). Nie jest on całkowicie optymistyczny – pomoc unijna dla Ukrainy została oceniona jako „częściowo efektywna”, a – mimo wydarzeń z 2013 i 2014 r. – korupcja i defraudacja wciąż są postrzegane jako największe problemy dla efektywnego wykorzystania unijnych pieniędzy.

Unijna pomoc dla Ukrainy

Łącznie w okresie objętym raportem, do Kijowa z Brukseli trafiło 5 mld euro. Dwie trzecie tej kwoty stanowiła „pomoc makrofinansowa”, czyli pożyczki mające podtrzymać ukraiński budżet i nie dopuścić do załamania funkcjonowania ukraińskiej gospodarki.

ETO zauważa, że Ukraina potrzebowała pomocy ze strony UE, jako że jeszcze przed 2014 r. i konfliktem z Rosją i separatystami, kryzys gospodarczy z 2008 r. był tam poważnie odczuwalny. Po 2014 r., kiedy Kijów utracił kontrolę nad Krymem, a także nad zindustrializowanym Donbasem, problemy gospodarcze się tylko nasiliły – raport zwraca uwagę, że na początku 2014 r. rząd Ukrainy ocenił, że w latach 2014-2015 będzie potrzebował 35 mld dolarów pomocy zewnętrznej.

Unijna pomoc dla Ukrainy teoretycznie jest określona poprzez listę priorytetów i celów, jakie ta pomoc ma osiągnąć. Jednak, jak zauważają autorzy raportu, „te dokumenty strategiczne nie były zaprojektowane z myślą o sytuacji kryzysowej, jaka wynikła na Ukrainie [po rozpoczęciu protestów przeciw Janukowyczowi] w listopadzie 2013 r., co zmusiło Komisję Europejską do szybkiego dostosowywania się do gwałtownych zmian bez określonej strategii”.

KE po wydarzeniach z 2013 i 2014 r. chciała ściślej powiązać pomoc finansową dla Ukrainy z walką z korupcją oraz poprawą przejrzystości i jakości zarządzania finansami publicznymi. ETO docenia te chęci, jednak zwraca uwagę, że nie zawsze jest jasno określone, jakie działania będą uznane za poprawę, często są to też warunki ogólne, które pozostawiają stronie ukraińskiej sporo elastyczności w ich wypełnianiu.

Brak przygotowania

ETO przede wszystkim zwraca zaś uwagę na okoliczności, jakie doprowadziły do przekazania Ukrainie trzech pożyczek  w latach 2013, 2014 i 2015. Zwłaszcza pożyczka z 2014 r., w ocenie audytorów, była przekazywana pośpiesznie, by uchronić Ukrainę przed załamaniem gospodarczym, co ograniczyło warunki reform nakładane na Ukrainę.

Szabolcs Fazakas, szef zespołu audytorów badających sprawę Ukrainy przyznał, że „pośpiech  ratowania Ukrainy” w 2014 r. sprawił, że skrupulatne procedury kontroli budżetowej były na drugim miejscu dla organów decyzyjnych. „W przypadku tej pomocy możemy jedynie skontrolować, że faktycznie dokonano przelewu” –  tłumaczył Fazakas.

Papierowe starania

Unijni audytorzy docenili wysiłki legislacyjne Ukrainy zmierzające do ograniczenia korupcji, jednak uważają, że nie wystarczą one do rozwiązania tego problemu, jakkolwiek struktura legislacyjna „jest już bliska międzynarodowych i unijnych standardów”. Według nich na Ukrainie „wciąż jest wiele długoterminowych problemów” w tej dziedzinie, a otwarta pozostaje także kwestia praktycznego stosowania uchwalonego prawa, z uwagi m.in. na braki finansowe w agencjach zwalczających korupcję.

ETO ma w tej materii cztery zalecenia, które sprowadzają się do poprawy zarządzania środkami ze strony Brukseli. Prócz naciskania na Ukraińców w trakcie spotkań dwustronnych, by Kijów zaostrzył walkę z korupcją i defraudacją, UE powinna ściślej określić warunki pomocy finansowej, by zmniejszyć przestrzeń dla nieprawidłowości, a także lepiej nadzorować faktyczną implementację wcielanych w życie reform.

Dostawy gazu

Trybunał przyjrzał się również efektywności działań unijnych w kwestii zabezpieczenia dostaw gazu dla UE na trasie przez Ukrainę. Oceny są podobne, jak w przypadku ogólnego wykorzystania funduszy unijnych – udało się częściowo poprawić bezpieczeństwo tych dostaw, ale wciąż pozostaje wiele do zrobienia ze strony UE.

Audytorzy stwierdzili, że efektywność działań została zakłócona z jednej strony przez „różnorodne interesy państw członkowskich”, a z drugiej „przez słabnące zaangażowanie” Ukraińców. UE brakuje też godnych zaufania danych, które mogłyby zostać wykorzystane do tworzenia polityki w tej dziedzinie. Farzakas, który sam jest byłym ministrem energetyki Węgier, wezwał ministrów państw członkowskich, by przygotowali „specjalną strategię” wobec dostaw gazu przez Ukrainę.