Saakaszwili rezygnuje z rządzenia Odessą, krytykuje Poroszenkę

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko (l) i były prezydent Gruzji Mikeil Saakaszwili// Źródło: Kancelaria Prezydenta Ukrainy

Micheil Saakaszwili zrezygnował z pełnienia urzędu gubernatora Odessy. Były prezydent Gruzji, który przyjął ukraińskie obywatelstwo, za swoją dymisję obarczył odpowiedzialnością prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę.

 

Wczoraj (7 listopada) rezygnację ze stanowiska złożył Micheil Saakaszwili. Saakaszwili, który z urodzenia jest Gruzinem i był prezydentem swojego kraju w latach 2004-2007 i 2008-2013, od maja 2015 r. pełnił rolę gubernatora Odessy – a formalnie przewodniczącego Odeskiej Obwodowej Administracji Państwowej.

Import specjalistów

Saakaszwili był częścią kontyngentu cudzoziemców, których Kijów „importuje”. Z uwagi na chęć zniszczenia dawnych układów korupcyjnych i potrzebę specjalistów zaznajomionych z problematyką transformacji ustrojowej od czasu obalenia prezydenta Wiktora Janukowycza w 2014 r. na Ukrainę ściągani są specjaliści zza granicy.

Prócz b. prezydenta Gruzji zaliczają się do nich m.in. amerykańsko-ukraińska była już minister finansów Natalie Jaresko (2014-2016) czy litewski minister gospodarki i handlu Aivaras Abromavičius (również 2014-2016). Na Ukrainę trafił też b. polski wicepremier i prezes NBP Leszek Balcerowicz, który pełni rolę przedstawiciela prezydenta Petra Poroszenki w rządzie, a Wojciech Balczun jest prezesem Kolei Ukraińskich.

Saakaszwili ma dość

Saakaszwili został gubernatorem Odessy, czyli głównym przedstawicielem władzy wykonawczej na terenie obwodu odesskiego – odpowiednik polskiego wojewody.

Od czasu nominacji wielokrotnie oskarżał Kijów o brak faktycznego zapału do reform i zwalczania korupcji. Bezkompromisowość Saakaszwiliego nie przysparzała mu zwolenników. Z kolei jego rodak Dawit Sakwerlidze pół roku temu został zwolniony ze stanowiska zastępcy prokuratura krajowego Ukrainy, także – według pogłosek – za zbytnie dążenie do reform i walkę ze starymi układami.

Wczoraj b. prezydent stwierdził, że „ma dość”. „Jestem już zmęczony. Chcę podkreślić: nikt nigdy w moim życiu nie okłamywał mnie tak bardzo i tak cynicznie” – powiedział, odnosząc się do Poroszenki i władz centralnych. Według niego w regionie odeskim „prezydent Poroszenko osobiście wspiera dwa klany”.

Saakaszwili nie zamierza się jednak całkowicie poddawać. Zapowiedział wczoraj, że dalej będzie się starał poprawiać stan rządów prawa na Ukrainie, choć już spoza struktur państwowych. „Rozpoczynam nową rundę walki” – obiecywał.

Reakcje

Kancelaria prezydenta Poroszenki poinformowała, że prezydent przyjmie rezygnację Saakaszwiliego, jak tylko dotrą do niego odpowiednie dokumenty. Kancelaria nie odniosła się jednak do oskarżeń gubernatora, stwierdzając tylko, że „powody jego odejścia będą skontrolowane zgodnie z procedurami”.

Natomiast inny rodak Saakaszwiliego, b.minister zdrowia Aleksander Kwitaszwili stwierdził, że „znając go, ma tendencje do przesadzania”. Kwitaszwili sam odszedł ze stanowiska, także nie mogąc sobie poradzić z korupcją, ale uważa, że głośna krytyka Saakaszwiliego nie poprawia sytuacji, „która jest [na Ukrainie] bardzo skomplikowana, i nic nie jest wyłącznie białe lub czarne”.