Rosyjskie sankcje atakowane

Petro Poroszenko (l), prezydent Ukrainy i Sauli Niinistö, prezydent Finlandii// Źródło: Kancelaria Prezydenta Ukrainy

Donald Trump rozważa możliwość zniesienia sankcji wobec Rosji. W podobnym tonie wypowiada się François Fillon, któremu sondaże wróżą zwycięstwo w tegorocznych wyborach prezydenckich we Francji. Budzi to niepokój Kijowa.

 

Od czasu zwycięskich wyborów z listopada 2016 r., Donald Trump wypowiadał się koncyliacyjnie wobec Rosji. Na przykład, 28 grudnia stwierdził, zapytany o dalsze relacje z Moskwąw następstwie sprawy hakowania komputerów Partii Demokratycznej z jej udziałem, że „powinniśmy zająć się innymi sprawami”.

Amerykańskie sankcje

Z kolei już po Nowym Roku, prezydent (wówczas prezydent-elekt) miał dla Rosji ofertę. W rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Times” Trump zapowiedział, że zaoferuje Rosji zniesienie sankcji jeżeli ta zgodzi się na umowę ws. redukcji arsenału jądrowego. „Rosja teraz bardzo cierpi z powodu sankcji, ale sądzę, że coś się może tutaj wydarzyć, coś, co przyniesie korzyści wielu ludziom” – powiedział.

Zgodnie z amerykańskimi informacjami, Stany Zjednoczone mają obecnie 1367 głowic jądrowych w pociskach i bombach lotniczych, a Rosja – 1796. Od 2010 r. między obiema stronami nie było żadnego porozumienia w sprawie zmniejszenia tej liczby.

Wypowiedzi Trumpa nie biorą jednak pod uwagę przyczyn nałożenia sankcji na Rosję. Zostały one wprowadzone po raz pierwszy po tym, jak w 2014 r. Rosja dokonała aneksji Półwyspu Krymskiego, nielegalnego z punktu widzenia prawa międzynarodowego.

>> Czytaj więcej o amerykańskich sankcjach

Następnie sankcje zostały rozszerzone z uwagi na wsparcie udzielone przez Moskwę separatystom na wschodzie Ukrainy, w obwodach donieckim i ługańskim. Obecnie zniesienie restrykcji wobec Rosji jest uzależnione od zaprzestania przez Moskwę udzielania pomocy separatystom i doprowadzenia do rozwiązania kwestii tych dwóch okręgów.

Unia Europejska

Unia Europejska także nałożyła na Rosję ograniczenia z wyżej wymienionych powodów. Jako że UE jest tworzona przez 28 państw członkowskich, to ich przywódcy na regularnych spotkaniach – zazwyczaj co pół roku – muszą decydować o odnawianiu tych sankcji, by potwierdzić jednomyślność w tej sprawie.

>> Czytaj więcej o unijnych sankcjach

Do tej pory, od 2014 r. systematycznie wydłużano sankcje, choć kilkakrotnie pojawiały się pogłoski, że nie wszystkie państwa są z nich zadowolone i wolałyby powrócić do nieograniczonej współpracy z Rosjanami. Za jedno z tych państw uważano Francję, zwłaszcza, że sankcje kosztowały ją warty prawie 2 mld euro kontrakt na dostawę helikopterowców dla Rosji.

Problematyczna Francja

Teraz Francja ponownie może się okazać w tej kwestii problematyczna. W kwietniu (i w maju w przypadku konieczności rozpisania drugiej tury) w tym kraju odbędą się wybory prezydenckie (to prezydent we Francji sprawuje władzę wykonawczą, podobnie jak w USA) i obecnie sondaże sugerują, że zwycięzcą będzie kandydat prawicowych Republikanów, François Fillon, znany z bliskich więzi z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Ten ostatni w zeszłym roku nazwał Fillona „osobą godną szacunku”.

Na forum europejskim partia Fillona jest sojuszniczką chadeków kanclerz Niemiec Angeli Merkel, dlatego też spotkali się oni wczoraj (23 stycznia) w Berlinie. Po tym spotkaniu Fillon stwierdził, że „sankcje wobec Rosji są bezcelowe”.

Przyznał jednocześnie, że w tej kwestii on i kanclerz mają odmienne opinie. Niemniej jednak uważa, że „UE musi znaleźć inną ścieżkę dialogu z Rosją”, a jednocześnie nie pozwolić na to, „by Trump dogadywał się z Rosją naszym kosztem, ponad naszymi głowami”.

Poroszenko

Wydarzenia te zaniepokoiły prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę. Odwiedził on dzisiaj (24 stycznia) Finlandię i wykorzystał wizytę, by zaapelować do światowych potęg o utrzymanie sankcji nałożonych na Rosję.

„W ciągu ostatnich trzech lat cieszyliśmy się silnym poparciem ze strony obu partii w Stanach Zjednoczonych. Nie widzę powodu, by miało się to zmienić” – stwierdził ukraiński prezydent. Dodał także, że jedynym sposobem, by zmusić Rosję do przyjścia do stołu negocjacyjnego są właśnie sankcje.

Prezydent Finlandii Sauli Niinistö ze swojej strony dodał, że nie spodziewa się, by Amerykanie zmienili swoją politykę wobec sankcji.