Gruzja coraz bliżej członkostwa w NATO

 „Ciągle wzmacniacie demokrację w kraju oraz instytucje cywilne. Te działania przybliżyły Gruzję do członkostwa w NATO” – powiedział wczoraj (7 września) na konferencji prasowej Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg po rozmowie z premierem Gruzji Giorgim Kwirikaszwilim w Tbilisi.

„Liczymy na Gruzję”

Stoltenberg podkreślił, że Gruzja nie jest sama w swoich staraniach dotyczących przeprowadzenia niezbędnych reform  i „ ma wszystkie narzędzia, żeby przygotować się do zbliżenia z NATO”. Stoltenberg poinformował też o postępach państwa na drodze do realizacji demokratycznych reform dodając:  „liczymy na Gruzję i będziemy ją dalej wspierać”.

Podczas swojej dwudniowej wizyty w Gruzji Stoltenberg będzie przewodniczył posiedzeniom Rady Północnoatlantyckiej – głównego organu decyzyjnego NATO – oraz posiedzeniom Komisji NATO-Gruzja (ang. NATO-Georgia Commission, NGC). NGC została ustanowiona we wrześniu 2008 r. jako forum konsultacji politycznych oraz praktycznej współpracy mającej na celu przybliżenie Gruzji do członkostwa w Sojuszu. Komisja koordynuje działania Gruzji w zakresie gospodarczej, politycznej oraz obronnej modernizacji, ukierunkowanej na realizację jej euroatlantyckich aspiracji.

Najważniejszym elementem funkcjonowania Komisji jest kontrola przebiegu procesu, który został uruchomiony po Szczycie Sojuszu w Bukareszcie w kwietniu 2008 r.

Obietnica członkostwa

Sojusznicy zgodzili się wtedy, aby Gruzja stała się w przyszłości członkiem NATO, jeśli wypełni kryteria członkostwa w Sojuszu. Nie podano jednak daty kiedy miałoby to nastąpić. Szczyty NATO w Chicago (2012 r.) i Newport (2014 r.) przyniosły kolejne zapewnienia, że Gruzja, stanie się członkiem Sojuszu. Także w deklaracji końcowej po warszawskim szczycie NATO w lipcu br. znalazły się zapewnienia o umocnieniu dialogu i współpracy z Gruzją. Znalazł się tam również zapis o wspieraniu suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji.

Sprzeciw Rosji

Gruzja obrała prozachodni kurs polityczny, starając się zbliżyć z UE i wejść do NATO, co Rosja traktuje jako naruszenie swojej strefy wpływów. Oba państwa prowadziły też krótką wojnę w sierpniu 2008 r., w której Rosja poparła separatystyczne republiki Abchazji i Osetii Płd., gdy te zadeklarowały niepodległość od reszty Gruzji. Konflikt wybuchł cztery miesiące po szczycie Sojuszu w Bukareszcie.

>> Czytaj więcej o wojna w Osetii Południowej TUTAJ

Mimo zapewnień o przyszłym członkostwie i rosnącej frustracji ze strony Gruzji, Sojusz nie przedstawił do tej pory Planu Działań na Rzecz Członkostwa (Membership Action Plan, MAP), będącego zestawem wskazówek i koniecznych reform, które dane państwo  ma przeprowadzić, by móc realnie starać się o członkostwo w Sojuszu. Sojusz nie chce bowiem drażnić Rosji i obawia się, że przyjęcie w swoje szeregi tego kaukaskiego państwa będzie mogło mieć niebezpieczne konsekwencje. Ponadto granicząca z Rosją Gruzja znajduje się z dala od „rdzenia” Sojuszu, czyli państw takich jak Francja, Niemcy czy Wlk. Brytania. W razie konfliktu Moskwa może szybciej przerzucić swoje wojska lądowe na granicę z Gruzją. Niemożność obrony jednego z sojuszników nie pozostałaby natomiast bez wpływu na wiarygodność całego Sojuszu. (sst/ms)