Zmiany klimatyczne mogą oznaczać wzrost opodatkowania mięsa

źródło Pixabay

Inwestorzy twierdzą, że wdrażanie Porozumienia Paryskiego skłoni niektóre rządy do wprowadzenia „opłaty hodowlanej”, która zmniejszyłaby spożycie mięsa, co z kolei miałoby pozwolić uniknąć do 2050 r. strat klimatycznych w wysokości nawet 600 mld dolarów. Takie dane opublikowano w raporcie przygotowanym przez partnera EURACTIV – EDIE.net.

 

Organizacja Farm Animal Investment Risk and Return (FAIRR) zarządza łącznie aktywami o wartości 4 bln dolarów. W opublikowanym właśnie przez FAIRR raporcie z 12 grudnia zbadano jak „behawioralne podatki” na konsumpcję mięsa mogłyby poprawić stan zdrowia publicznego oraz zredukować zagrożenie dla klimatu .

W białej księdze pt. „The Livestock Levy” zwrócono uwagę, że niedawny podatek cukrowy i podobne do niego podatki na węgiel i tytoń mogą zostać wykorzystane przy potraktowaniu produkcji mięsa. Wynika to z poszukiwana przez państwa członkowskie nowych sposobów na wypełnienie zobowiązań wynikających z Porozumienia Paryskiego i ograniczenia globalnego ocieplenia o 2 stopnie Celsjusza.

Założyciel organizacji FAIRR, Jeremy Coller, twierdzi, że „podatki behawioralne są coraz powszechniejsze.” „Z tego powodu, 16 krajów wprowadziło podatek cukrowy w ostatnich latach. Szkody, jakie przemysł mięsny powoduje dla naszego zdrowia i środowiska, powodują, że jest on bardzo narażony na podobne opłaty i coraz bardziej prawdopodobne jest, że podatek na mięso stanie się rzeczywistością” – dodaje.

„Dalsze subsydiowanie mięsa jest antytezą tego, co jest potrzebne, aby władze państw zrealizowały zobowiązania podjęte w Paryżu. Dalekowzroczni inwestorzy powinni z wyprzedzeniem przygotować się do tego chwili. Jeśli decydenci mają rzeczywiście zmierzyć się kosztami zaraz atakujących zwierzęta gospodarskie, takich jak ptasia grypa czy też z epidemiami trapiącymi ludzi, takimi jak otyłość, cukrzyca i nowotwory, a jednocześnie podejmując bliźniacze wyzwania związane ze zmianą klimatu i wzrostem odporności na antybiotyki, wówczas przejście od subsydiowania do opodatkowania przemysłu mięsnego staje się nieuniknione.”

W raporcie FAIRR podkreślono wyniki badań przeprowadzonych przez Uniwersytet w Oksfordzie, które wykazały, że całkowite wyeliminowanie mięsa z globalnej diety pozwoli zaoszczędzić około 1,6 bln dolarów ogólnej sumy kosztów związanych ze zdrowiem publicznym i stanem środowiska w myśl planu przewidzianego do 2050 r. Wraz z szybkim przejściem na zrównoważoną dietę opartą o pokarmy roślinne uniknięto by kosztów klimatycznych w wysokości 600 mld dolarów.

Ponad 180 systemów prawnych wprowadziło już podatek od wyrobów tytoniowych. Podatek węglowy został wprowadzony w 60 przypadkach, zaś cukrowy w 25.

Chociaż w białej księdze FAIRR nie uwzględniono kosztów podatku od mięsa, sugeruje się, że firmy stosują wewnętrzną „opłatę w tle”, podobną do ukrytej części ceny węgla, aby uwzględnić przyszłe koszty.  Organizacja FAIRR oficjalnie ogłosi swój publiczny raport dopiero w 2018 roku.

Mięso w odwrocie

Światowa Organizacja Żywności (FAO) stwierdziła, że ​​przemysł hodowlany odpowiada za 14,5 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych. Prognozy sugerują, że do 2050 r. globalne spożycie mięsa wzrośnie aż o 76 proc.

Kraje takie jak Szwecja i Dania przyjrzały się już koncepcji podatku na mięso. W Danii zostało omówiona inicjatywa wprowadzenia podatku w wysokości 2,7 dolara za kilogram mięsa.

Badania przeprowadzone przez Chalmers University of Technology oraz Szwedzki Instytut Badań Technicznych wykazały, że europejscy rolnicy mogliby ograniczyć emisję CO2 za sprawą odejścia od obecnych praktyk hodowlanych oraz wykorzystując nowe technologie rolnicze. Te dwa połączone środki mogłoby zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych o prawie 50 proc.

Według raportu najważniejszego brytyjskiego think-tanku zajmującego się badaniem stosunków międzynarodowych, Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Chatham House, zmiana zachowań żywieniowych może spowodować roczne ograniczenie emisji o 6 gigaton CO2. Podczas badania przeprowadzonego przez Uniwersytet w Oksfordzie wykazano, że dopłaty w wysokości 40 proc. do wołowiny i 20 proc. do mleka odpowiadałyby za szkody, jakie ich produkcja powoduje wobec zmian klimatu.

Raporty sugerują, że w 2050 r. obecna tendencja do spożycia mięsa i produktów mlecznych doprowadzi do tego, że sektor rolny dostarczy 20 z 23 gigaton rocznego limitu na emisję gazów cieplarnianych, jaki został ustalony w Porozumieniu Paryskim. Tym samym, pozostawiając tylko 3 Gt CO2 dla pozostałej częście światowej gospodarki.

Podczas negocjacji klimatycznych COP23 w Bonn przedstawiciele FAIRR wezwali delegatów do umieszczenia „krów obok samochodów” w priorytetach. W ten sposób chcieli zwrócić uwagę na potrzebę działań w kierunku redukcji sektora hodowlanego.