Jakie zmiany czekają brytyjskich rolników po zawarciu umowy handlowej? – Wielka Brytania po brexicie

Źródło: flickr.com/United Soybean Board

Proponowana umowa handlowa, która będzie obowiązywać po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, postawi brytyjskich rolników w niekorzystnej sytuacji – wynika z opublikowanego w środę (16 sierpnia) raportu Instytutu Żywności i Nauk Przyrodniczych (Agri-Food and Biosciences Institute, AFBI).

 

Zmiany w stosunkach handlowych Wielkiej Brytanii z Unią Europejską i innymi globalnymi partnerami po opuszczeniu przez Wlk. Brytanię jednolitego rynku i unii celnej mogą mieć istotny wpływ na wymianę handlową.

Skutki trzech możliwych scenariuszy dot. cen produktów rolnych w Wlk. Brytanii oraz ilości produkowanych towarów i cen, które są proponowane rolnikom zostały przeanalizowane w badaniu wykonanym przez AFBI.

Niektóre zmiany mogą prowadzić zarówno do obniżenia kosztów dla konsumentów, jak i do zmniejszenia dochodów gospodarstw rolnych i zwiększenia zależności Anglii od importu żywności – podaje AFBI.

Trzy scenariusze

Trzy scenariusze przeanalizowane przez think tank zakładają: korzystną dla Brytyjczyków umowę o wolnym handlu z UE, przejście na zasady Światowej Organizacji Handlu (WTO) z uwzględnieniem klauzuli największego uprzywilejowania (KNU) lub jednostronną liberalizację handlu.

Brytyjski zespół negocjacyjny ds. brexitu, kierowany przez Davida Davisa, ma na celu jak najszybsze zawarcie umowy o wolnym handlu (Free Trade Agreement, FTA) z Brukselą. Umożliwiłoby to Wielkiej Brytanii negocjowanie własnych umów handlowych z innymi krajami, przy jednoczesnym zachowaniu wielu korzyści płynących z wolnego handlu z 27 krajami bloku, takimi jak bezkwotowy i bezcłowy dostęp do jednolitego rynku.

Rolnicy domagają się pewnych zapewnień ze strony rządu, jednak wynegocjowanie takiej umowy w czasie, którym dysonują Brytyjczycy wydaje się niemożliwe. „Ważne jest, by rząd przygotował przejściowe rozwiązania, aby nie znaleźć się w sytuacji bez wyjścia. Przedsiębiorstwa rolnicze potrzebują czasu na dostosowanie się do nowych warunków handlowych” – powiedział Meurig Raymond, prezes Związku Rolników (National Farmer’s Union, NFU).

„Ważne jest, by rząd wyraźnie mówił o swoich oczekiwaniach dot. żywności i rolnictwa. Zawarcie właściwej umowy handlowej będzie miało zasadnicze znaczenie dla wielu przedsiębiorstw rolniczych i zdolności kraju do produkcji żywności” – dodał.

Funkcjonowanie na zasadach WTO

Jeśli negocjatorzy UE i Brytyjczycy nie dojdą do porozumienia przed oficjalną datą zakończenia negocjacji (29 marca 2019 r.), handel między UE, a Wielką Brytanią będzie funkcjonował na zasadach WTO.

Wielka Brytania obecnie importuje około 40 proc. swojej żywności. UE jest natomiast największym rynkiem zarówno importu, jak i eksportu produktów spożywczych. Nawet na zasadach KNU, taryfy handlowe byłyby wysokie, a AFBI uważa, że ​​doprowadziłoby to do istotnych zmian w przepływie handlu.

Zgodnie z tym scenariuszem Wielka Brytania mogłaby spodziewać się znacznego wzrostu cen dla producentów niektórych towarów. Według AFBI dotyczy to w szczególności mleka i przetworów mlecznych (o 30 proc.), wieprzowiny (o 18 proc.) i wołowiny (o 17 proc.). To zwiększyłoby samowystarczalność Wielkiej Brytanii w tych sektorach, ponieważ import UE stałby się nie tylko droższy, ale także drastycznie podniósłby ceny konsumpcyjne.

Taryfy podważyłyby jednak konkurencyjność brytyjskich towarów eksportowych. Rolnicy hodujący owce (o 30 proc.), pszenicę (o 4 proc.) i jęczmień (o 5 proc.) ponieśliby straty dochodowe, a skala produkcji zmniejszyłaby się.

Jednostronna liberalizacja

AFBI prognozuje także co się stanie, gdy rząd brytyjski zniósłby wszystkie taryfy na przywóz żywności, podczas gdy brytyjscy partnerzy handlowi utrzymywaliby taryfy KNU na eksport w Wielkiej Brytanii.

Taka sytuacja doprowadziłaby do otwarcia rynku na tanie przewozy z całego świata, a co za tym idzie ceny dla brytyjskich konsumentów stałyby się atrakcyjniejsze. W rezultacie ucierpieliby jednak brytyjscy rolnicy.

AFBI przedstawia bardzo ekstremalne przypadki, gdzie ceny producentów wołowiny spadłyby o 45 proc., a owiec o 29 proc. Nawet jeśli nie doszłoby do tak ogromnych spadków, pewne jest, że ceny, wielkość produkcji i wartość wyjściowa wszystkich brytyjskich towarów rolnych i tak znacząco by spadły.

AFBI podkreśla, że producenci na całym świecie są bardzo konkurencyjni, dlatego w przypadku przyjęcia tego scenariusza, należy skupić się na polepszeniu krajowej produkcji i konkurencyjności.