Węgry ostrzegają, że odchodzenie od bioetanolu zaszkodzi ich rolnictwu

źródło: flickr.com

Węgierskie Ministerstwo Rolnictwa poinformowało EURACTIV, że wniosek Komisji Europejskiej o stopniowe wycofywanie biopaliw pierwszej generacji do 2030 r. będzie miał bardzo negatywny wpływ na rozwój obszarów wiejskich na Węgrzech.

 

Budapeszt wspiera tzw. biopaliwa zaawansowane lub drugiej generacji, czyli wytwarzane z odpadów i resztek. Uważa jednak, że rozwój tej gałęzi biopaliw nie powinien mieć miejsca kosztem biopaliw pierwszej generacji otrzymywanych bezpośrednio z upraw.

W pisemnym oświadczeniu dla EURACTIV węgierskie Ministerstwo Rolnictwa stwierdziło, że kraj jest jednym z największych eksporterów bioetanolu w UE, a zatem przyjęcie pierwszej wersji projektu dyrektywy spowodowałoby „poważne straty dla gospodarki rolnej Węgier”.

10% biopaliw w sektorze transportu

Pierwsza dyrektywa dot. odnawialnych źródeł energii miała na celu pozyskanie 10% udziału odnawialnych źródeł energii w sektorze transportu, w tym biopaliw pierwszej generacji uzyskanych z roślin spożywczych.

Jednak dyrektywa ta została zmieniona w 2015 r. Udział konwencjonalnych biopaliw od października 2017 r. będzie ograniczony do 7 proc. zużycia energii w transporcie lądowym, a liczba ta zostanie obniżona do 3,8 proc. w 2030 r. w ramach najnowszych propozycji KE.

Jednocześnie Komisja zobowiązała się również do zwiększenia udziału do 6,8 proc. do 2030 r. innych paliw o niskim poziomie emisji, takich jak odnawialna energia elektryczna i zaawansowane biopaliwa w transporcie.

Niekorzystne dla Węgier

Według ministerstwa: „Węgry produkują wolne od GMO pasze białkowe wysokiej jakości. Do ich produkcji wykorzystuje się produkty uboczne z wielkich upraw na biopaliwa. Ten sektor rolnictwa również ucierpi w wyniku zmian”. Dodatkowo węgierski resort podkreślił wpływ jaki ta sytuacja wywrze na całość obszarów rolnych, o czym zdaniem Węgier nie należy zapominać.

„Przemysł przetwórczy wywiera pozytywny wpływ na rozwój obszarów wiejskich i na utrzymanie lokalnej siły roboczej. Dlatego w naszym interesie jest dalsza rozbudowa tego dobrze funkcjonującego i odpowiednio rozwiniętego rynku, a nie jego redukcja”.

Grupa Wyszehradzka mówi: „Nie!”

Grupa Wyszehradzka (Polska, Republika Czeska, Słowacja i Węgry) wraz z Bułgarią i Rumunią podpisały niedawno wspólną deklarację krytykującą wniosek KE.

Sześć państw członkowskich zwróciło uwagę na znaczenie produkcji biopaliw dla rozwoju obszarów wiejskich i podkreśliło, że obecny poziom odnawialnych źródeł energii pochodzących z rolnictwa „powinien zostać utrzymany lub, jeśli to możliwe, zwiększony po 2020 r.”

Przemysł produkcji biopaliw również zareagował mocno, obwiniając Komisję o działania „bez naukowych podstaw”, ale liczne organizacje pozarządowe uważają, że ​UE idzie w dobrym kierunku i nalegają, aby pójść dalej i wprowadzić całkowity zakaz.

Druga dyrektywa zaproponowana przez Komisję Europejską w sprawie odnawialnych źródeł energii zmniejsza nakłady na konwencjonalne biopaliwa dla transportu z maksymalnie 7 proc. w 2021 r. do 3,8 proc. w 2030 r. Dodatkowo, dyrektywa określa obowiązek zwiększenia udziału zaawansowanych biopaliw w transporcie do 6,8 proc. oraz innych „paliw o niskiej emisji” takich jak odnawialna energia elektryczna.

Zaawansowane biopaliwa

Węgierski minister rolnictwa Węgier Sándor Fazekas podkreślił, że nie jest przeciwny rozwojowi biopaliw drugiej generacji lub zaawansowanych, a także ich stopniowym wzrostem ich roli. „Z drugiej strony, nie popieram pomysłu, iż powinno to być zrealizowane kosztem tradycyjnych biopaliw” – dodał Fazekas.

„Węgry opowiadają się za promowaniem produkcji tradycyjnych biopaliw i regulacji prawnych, które określają ich obowiązkowe  sposoby mieszania” – mówił minister.