Brytyjscy rolnicy chcą walczyć ze zmianami klimatu. “To ekscytujące wyzwanie”

unia-europejska-komisja-bruksela-wojciechowski-CAP-WPR-rolnictwo-węglowe-klimat-ekologia-CO2-zielony-ład-internet-rolnictwo-recyzyjne

Według danych Komisji Europejskiej tylko 60 proc. gospodarstw domowych na obszarach wiejskich ma dostęp do szybkiego łącza szerokopasmowego (>30 Mb/s), w porównaniu z 86 proc. dla całej populacji w UE. / Foto via Canva.

Rolnicy w Wielkiej Brytanii ustanowili ambitną strategię osiągnięcia zerowej emisji gazów cieplarnianych (GHG) netto w rolnictwie do 2040 r. Jednak aby cel pozostał realny, potrzebują aktywnego wsparcia rządu.

 

Rolnictwo węglowe: Rolnicy są zainteresowani, ale stawiają warunki

„Przed rolnikami wyzwanie, jakim są zmiany klimatyczne, dlatego postawiliśmy sobie za cel osiągnięcie zerowej emisji netto w brytyjskim rolnictwie do 2040 r.”, podkreślił w rozmowie z EURACTIV wiceprezes Krajowego Związku Farmerów (NFU) Stuart Roberts.

Dodał, że osiągnięcie celu, musi być „wspólnym wysiłkiem, nie tylko rolników, ale także rządu, oraz innych interesariuszy”.

Ponieważ każde gospodarstwo rolne ma swoją specyfikę, Roberts zasugerował, że kluczem do sukcesu będzie przygotowanie przez władze odpowiedniego zestawu zachęt i finansowania, aby każde z gospodarstw mogło partycypować w realizacji celu.

Aby brytyjskie rolnictwo osiągnęło neutralność węglową w ciągu najbliższych 20 lat, potrzebne są działania mające na celu poprawę efektywności wykorzystania zasobów, zwiększenie magazynowania dwutlenku węgla w roślinach i glebie oraz zwiększenie produkcji energii odnawialnej”, dodał rozmówca EURACTIV.

Według danych NFU, emisje z gospodarstw rolnych w Wielkiej Brytanii wynoszą obecnie 45,6 mln ton ekwiwalentu dwutlenku węgla (CO2) rocznie – około jednej dziesiątej całkowitej emisji gazów cieplarnianych w Wielkiej Brytanii.

„Ale w przeciwieństwie do reszty gospodarki, tylko 10 proc. z tego stanowi CO2. Około 40 proc. to dwutlenek azotu (N2O), a 50 proc. to metan (CH4)”, wynika z najnowszego raportu NFU.

„Szanse na zmiany wiążą się z wyjątkową zdolnością rolnictwa do pochłaniania dwutlenku węgla z atmosfery, nie tylko równoważąc własne emisje, ale również odgrywając rolę w usuwaniu CO2 w innych sektorach”, przekonuje Roberts.

Jednak wiceszef NSU zwraca uwagę, że inicjatywa na rzecz rolnictwa węglowego i system certyfikacji w zakresie usuwania dwutlenku węgla to niezwykle złożony obszar działań, który stanowi szansę dla rolników np. na zyskanie nowych dochodów, ale bez solidnego wsparcia władz – przynajmniej w początkowej fazie programu – istnieje ryzyko uznania programu za mało opłacalny.

Rolnictwo węglowe: Rolnicy są zainteresowani, ale stawiają warunki

Rolnictwo węglowe jest metodą, zmierzającą do redukcji emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

Rola rolnictwa precyzyjnego

Roberts przekonuje, że perspektywa neutralnego węglowo rolnictwa stanowi „ekscytujące wyzwanie” dla branży. Rozmówca EURACTIV zwrócił np. uwagę, że coraz większa liczba rolników przestawia się na rolnictwo precyzyjne – systemy wspierające komputerowo, mające na celu optymalizację kosztów i ekonomicznego wzrostu gospodarstw oraz dostosowania poziomu wykorzystywanych nasion, środków ochrony roślin oraz nawozów, które „pomagają gospodarstwom w dekarbonizacji – a większe inwestycje w rozwój technologii rolniczych będą dalej wspierać rolnictwo przyjazne dla klimatu”.

Wiceszef NSU podkreśla jednak, że brak odpowiedniej infrastruktury internetowej na obszarach wiejskich hamuje postęp. „Trzeba zrobić więcej, aby rolnicy mogli jak najlepiej wykorzystać dane i nowoczesne technologie”, podkreśla Roberts.

Według raportu NFU, tylko 40 proc. brytyjskich rolników stwierdziło, że ich łączę internetowe zapewnia odpowiedni transfer do korzystania z nowych technologii w gospodarstwie.

W podobnej sytuacji są również rolnicy z państw UE. Komisja Europejska naciska, aby praktyki rolnictwa precyzyjnego były częścią następnej Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) na lata 2023-2027, ale słaba infrastruktura szerokopasmowa nadal jest problemem w poszczególnych krajach członkowskich.

Unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski powiedział niedawno, że aby osiągnąć swoje cele, państwa członkowskie muszą wykorzystać postępy w zakresie innowacji, technologii i rozwiązań cyfrowych, takich jak rolnictwo precyzyjne.

„Nie tylko będą one wspierać zrównoważony rozwój, ale doprowadzą do wyższej wydajności i zmniejszonych nakładów dla rolników, a tym samym obniżą koszty”, dodał.

Jednak według danych Komisji Europejskiej tylko 60 proc. gospodarstw domowych na obszarach wiejskich ma dostęp do szybkiego łącza szerokopasmowego (>30 Mb/s), w porównaniu z 86 proc. dla całej populacji w UE. Jednocześnie odsetek mieszkańców wsi, którzy posiadają co najmniej podstawowe umiejętności cyfrowe, był w 2019 r. o 14 punktów procentowych niższy niż mieszkańców miast (48 proc. vs 62 proc.).

Państwa członkowskie UE muszą do końca grudnia przedstawić swoje narodowe Plany Strategiczne WPR na lata 2023-2027. Zgodnie z nowymi zasadami, każdy kraj UE będzie musiał wypracować własną, skrojoną na miarę strategię realizacji ekologicznych celów UE.

Ochrona rolników w UE: Czy państwa członkowskie stosują dyrektywę o nieuczciwych praktykach handlowych?

Dyrektywa ma na celu ochronę rolników europejskich poprzez zniwelowanie dysproporcji w unijnym łańcuchu dostaw żywności.

UE i Wielka Brytania musza zwiększyć ambicje

W rozmowie z EURACTIV prof. John Crawford z Uniwersytetu w Glasgow pochwalił całościowe podejście związane ze skracaniem łańcuchów dostaw w rolnictwie w ramach Europejskiego Zielonego Ładu, od rolnictwa po sprzedaż detaliczną i konsumpcję.

Jednak według eksperta ani Wielka Brytania, ani Unia Europejska nie podejmują wystarczająco ambitnych działań. Prof. Crawford podkreśla, że postawa rządu Borisa Johnsona jest zauważalna na polu deklaratywnym – zapowiedzi działań. Rolnicy jednak wskazują na konkretne niedopatrzenia, jak niewystarczająca kampania informacyjna, mająca na celu poinformowanie interesariuszy, w jaki sposób będą mogli otrzymać wsparcie lub rekompensatę, aby przejść na rolnictwo niskoemisyjnie a w dalszej perspektywie neutralne dla klimatu.

Komisja Europejska poinformowała, że ​​planuje uruchomić inicjatywę dotyczącą rolnictwa węglowego do końca 2021 r. Unijny sektor rolniczy – podobnie jak w Wielkiej Brytanii – chce mieć jasność co do programów wspierających na rzecz niskoemisyjnego rolnictwa.

Jednak niespodziewanie w ostatnich dniach okazało się, że dążenie Komisji Europejskiej do uczynienia z rolnictwa niskoemisyjnej gałęzi gospodarki może napotkać na przeszkody. EURACTIV poinformował 11 listopada, że zamiar Komisji powiązania unijnych dopłat dla rolnictwa z celami ekologicznymi Europejskiego Zielonego Ładu może zostać storpedowany przez niektóre kraje członkowskie.

COP26: Bez ograniczenia spożycia i produkcji mięsa nie powstrzymamy katastrofy klimatycznej

Produkcja żywności odpowiada za jedną trzecią emisji gazów cieplarnianych, wynika z raportu fundacji Compassion in World Farming.

Nieuczciwe umowy handlowe

Próby Brukseli, aby „zazielenić” WPR z pewnością będą jeszcze kontynuowane. Tymczasem prof. Crawford zwrócił także uwagę na kwestię umów handlowych w rolnictwie.

Podkreślił, że w Wielkiej Brytanii trwa debata na temat umów handlowych po brexicie, Wielka Brytania ma bowiem dość wysokie standardy w rolnictwie pod względem dobrostanu zwierząt lub ochrony środowiska w porównaniu z niektórymi krajami, z którymi trwają negocjacje dotyczące porozumień handlowych.

Według rozmówcy EURACTIV, podobne obawy dotyczą UE. „Pozwolenie na importowanie żywności z takich państw bez cła – a więc uczynienie ich tańszymi niż produkowane w krajach Unii – przyczynia się się do niszczenia rodzimego rolnictwa, zwiększenia produkcji rolniczej przeznaczonej na eksport, a przy okazji pogorszeniu stanu środowiska, w krajach, które mają gorsze standardy ochrony klimatu”, podkreśla prof. Crawford.

Dlatego, według rozmówcy EURACTIV, potrzebne są podobne standardy na całym świecie. Bez nich dekarbonizacja rolnictwa będzie nieskuteczna.