Szef resortu rolnictwa: Polskie ubojnie nie stwarzają zagrożenia

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, źródło KPRM

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, źródło KPRM

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zapewnia, że mięso wołowe nie stanowi zagrożenia dla zdrowia konsumentów. Jednak w poniedziałek (18 marca) w Brukseli odbędzie się trójstronne spotkanie Polska-Czechy-Komisja Europejska ws. polskiej wołowiny, a na przełomie marca i kwietnia inspektorzy KE przeprowadzą w Polsce kolejny audyt systemu kontroli produkcji mięsa.

 

Ardanowski: Uchybienia tylko w dokumentacji

“Kontrole ubojni nie wskazują, by mięso wołowe stanowiło zagrożenie dla zdrowia konsumentów” – oświadczył Jan Krzysztof Ardanowski  podczas środowej konferencji prasowej z udziałem producentów wołowiny. “Mięso z polskich ubojni i zakładów rozbioru wychodzi bezpieczne” – podkreślił. Przyznał także, że co prawda „znaleziono uchybienia, ale w dokumentacji”.

Szef resortu rolnictwa przypomniał, że kontrole ubojni są związane z zaleceniami, jakie dali Polsce unijni inspektorzy po przeprowadzonej w zeszłym miesiącu kontroli systemu bezpieczeństwa żywności. Wizyta unijnych inspektorów była efektem ujawnienia w TVN  nielegalnego uboju bydła w rzeźni na Mazowszu.

Polska będzie się dziś w Brukseli tłumaczyć z nielegalnego uboju

Unijni kontrolerzy zakończyli kontrolę w ubojniach, a protokół pokontrolny Polska ma otrzymać w ciągu 10 dni. Jednak już dziś polska delegacja będzie się w Brukseli tłumaczyć z nielegalnego uboju chorych krów.

“Wszystkie przypadki, które szkodzą wizerunkowi polskiej żywności, będziemy starali się wyjaśniać tak, by odzyskać zaufanie konsumentów własnych i międzynarodowych” – zapowiedział Ardanowski. “W wielu ubojniach były problemy i nie można ich bagatelizować, trzeba ustalić, kto zezwala na takie niedociągnięcia” – oświadczył minister. Zwrócił przy tym uwagę, że wykryte uchybienia są głównie związane z dokumentacją, m. in. z wycofywaniem z rejestru zwierząt ubitych lub padłych.

“Jeśli obracamy milionami ton mięsa, to różne przypadki błędów zamierzonych lub nie mogą się pojawić” – tłumaczył szef resortu rolnictwa. Podkreślił przy tym, że należy je usuwać, informując przy tym konsumentów i partnerów handlowych, a nie „robić z tego element wojny handlowej”. Przypomniał, że polskie mięso zostało „ostro potraktowane” w Czechach i na Słowacji, a potem okazało się, że np. w Czechach wykryto ubojnię funkcjonują całkowicie poza jakimkolwiek systemem.

Audyt w ubojniach

Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk poinformował, że od razu po lutowym audycie w ubojniach skontrolowano ich 366. Dwie z nich zostały zamknięte, a w 47 stwierdzono pewnego rodzaju nieprawidłowości, które nie skutkowały zamknięciem zakładu (dotyczyły np. nieterminowego zgłaszania przemieszczeń zwierząt, błędów w dokumentacji, braku procedur, nieuzasadnionego przetrzymywanie bydła czy transportu krów nienadających się do przewożenia).

Niemczuk poinformował, że Inspekcja Weterynaryjna jest  przygotowana na rozszerzony audyt unijnych kontrolerów zaplanowany między 25. marca a piątym kwietnia.

KE: Polska powinna wzmocnić nadzór weterynaryjny

Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk przekazał wczoraj w Brukseli informacje dotyczące zaleceń KE związanych ze stwierdzeniem w Polsce nielegalnego uboju bydła. Chodzi o podwyższenie kar za nielegalny ubój, wzmocnienie systemu identyfikacji i rejestracji zwierząt oraz nadzoru weterynaryjnego.

Zmiany w ustawach

Minister Ardanowski poinformował ponadto, że ministerstwo rolnictwa kończy prace nad zmianą ustawy o weterynarii, która ma uszczelnić system nadzoru nad bezpieczeństwem żywności. “W ciągu kilkunastu dni projekt ustawy powinien trafić na Komitet Stały Rady Ministrów” – zapowiedział.

Chodzi o to, by nadzorem nad bezpieczeństwem żywności zajmowali się lekarze urzędowi, a nie wyznaczeni lekarze wolnej praktyki. Do tego potrzebne są jednak dodatkowe etaty – wyjaśniał szef resortu rolnictwa – i trwają wyliczania dotyczące ich liczby oraz kosztów wprowadzenia ustawy.

Minister poinformował, że w poniedziałek spotka się z unijnym komisarzem do spraw rolnictwa Philem Hoganem, by przedstawić wdrażanie zaleceń sformułowanych przez inspektorów UE po kontroli zarządzonej „po nielegalnym uboju w jednej z ubojni”.

Trójstronne spotkanie w Brukseli

W najbliższy poniedziałek – przy okazji Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa – odbędzie się w Brukseli trójstronne spotkanie Polska-Republika Czeska-Komisja Europejska w sprawie polskiej wołowiny – poinformował unijny komisarz do spraw zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenis Andriukaitis.

W tym tygodniu czeski minister rolnictwa Miroslav Toman rozmawiał w Brukseli z Andriukaitisem o kontrolach polskiego mięsa, wprowadzonych po wykryciu salmonelli w wołowinie z Polski. KE uważa, że nadzwyczajne kontrole powinny być proporcjonalne, natomiast Czesi podjęli decyzję o kontrolowaniu całej wołowiny, która trafia do ich kraju z Polski. Praga domaga się, by podobnie postąpiły wszystkie kraje UE. Zapowiedziała też, że do czasu trójstronnego spotkania utrzyma kontrole, do których zniesienia wezwała ją w zeszłym tygodniu KE.

UE przeprowadzi w Polsce “szeroki audyt systemu kontroli mięsa”

W dniach 25 marca-4 kwietnia Komisja Europejska “generalny, szeroki audyt systemu kontroli mięsa, prowadzony nie tylko w rzeźniach” – zapowiedział PAP powołując się na źródło w KE. O takim audycie Komisja uprzedzała juz wcześniej.

Będzie to druga kontrola dotycząca polskiego mięsa od czasu wybuchu w Polsce afery po stwierdzeniu przypadku nielegalnego uboju. Po pierwszej KE wskazywała m.in. na niedociągnięcia w systemie kontroli dotyczącego uboju bydła w Polsce. Była to jednak wstępna ocena, a całościowy raport KE ma być gotowy do końca marca.

KE przekazała ponadto Polsce zalecenia w związku ze stwierdzeniem przypadku nielegalnego uboju. Dotyczyły one m.in. identyfikacji i rejestracji zwierząt, kar za nielegalny ubój oraz uszczelnienia systemu nadzoru.

Premier Morawiecki: Musimy wspierać polską jakość i polskie produkty

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył wczoraj, że warunkiem siły polskiej gospodarki jest żywność. Tymczasem w przyszłym tygodniu Polska ma się tłumaczyć w Brukseli z uboju chorych krów i sprzedaży ich mięsa, które trafiło do 14 państw UE.