Rolnicy AGROunii protestowali w Warszawie

Protest rolników z AgroUnii przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, źródło twitter

Protest rolników z AgroUnii przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, źródło twitter

Wczorajsze „oblężenie Warszawy” sprowadziło się do protestu ok. tysiąca rolników AGROunii, którzy przeszli ulicami stolicy pod Pałac Prezydencki. Domagali się, żeby organizacja handlu w Polsce i polska polityka zagraniczna uwzględniały potrzeby polskich gospodarstw rodzinnych.

 

Uczestnicy środowej (6 lutego) manifestacji pod Pałacem Prezydenckim mieli ze sobą biało-czerwone flagi i transparenty z napisami m.in. „Głód poczujesz, rolnika uszanujesz”, “Nie damy zniszczyć polskiej wsi” czy “Niepotrzebni są rządowi polscy rolnicy, żywność będzie z zagranicy”.

Hogan: wzmocnienie pozycji rolnika jest najważniejsze

Komisja Europejska opublikowała pierwsze sprawozdanie na temat stosowania zasad konkurencji w sektorze rolnym. Ze sprawozdania wynika, że działania europejskich organów ochrony konkurencji mogą pomóc rolnikom w uzyskaniu lepszych warunków w transakcjach sprzedaży swoich produktów dużym nabywcom lub spółdzielniom.
 

„Wzmocnienie pozycji rolnika …

To miało być “oblężenie Warszawy”

“Mocne oblężenie Warszawy” zapowiadał Michał Kołodziejczak lider AGROunii – organizatora protestu – jeszcze pod koniec stycznia, kiedy rolnicy blokowali drogi w całej Polsce demonstrując swoje niezadowolenie m.in. z nieskutecznej walki z afrykańskim pomorem świń. Już wtedy rolnicy z tej organizacji – bardzo krytycznie nastawieni do ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego – domagali się spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą.

Jak Polska walczy z ASF?

Walka z ASF (afrykańskim pomorem świń) trwa od połowy lutego 2014 r. Choroba ma istotne znaczenie dla gospodarki, bo wpływa na obrót mięsem wieprzowym. W jej wyniku ceny trzody chlewnej są dziś rekordowo niskie. Aby zahamować ASF, rząd zapowiedział masowy …

Prezydent ostatnią deską ratunku

“Idziemy do prezydenta” – mówił wczoraj Kołodziejczak jeszcze na placu Defilad, tuż przed startem marszu protestacyjnego. “To jest ostatnia deska ratunku, dalej już iść do urzędników nie będziemy. Ostatni człowiek, który może wpłynąć na sytuację i na podejście polityków do naszej sytuacji” – ocenił.

“Główny postulat to jest obrona polskiego rynku. W jaki sposób? Ograniczenie przywozu towarów z zagranicy. Jest to bardzo istotne, dzisiejszy przywóz zabija polskie rolnictwo” – wyjaśniał powody protestu.

Spotkania z Andrzejem Dudą nie było

Do spotkania rolników z prezydentem nie doszło, bo – jak tłumaczyła jego doradczyni Barbara Fedyszak-Radziejowska, która wyszła do protestujących razem z szefową kancelarii prezydenta Haliną Szymańską – nie było go w Pałacu Prezydenckim. “Rozmowa była dosyć długa, problemów poruszyliśmy sporo” – relacjonowała potem Szymańska. Przyznała jednak, że nie otrzymała żadnych  postulatów skierowanych do Andrzeja Dudy.

W jej ocenie protestującym rolnikom zależało, żeby prezydent nie obejmował swoim patronatem rozmów zorganizowanych przez ministra Ardanowskiego. “Natomiast udało nam się w trakcie tych rozmów przekonać przedstawiciela Unii Rolnej do tego, żeby to oni jednak włączyli się i wzięli udział w tych rozmowach, nawet jako obserwator” – powiedziała szefowa kancelarii prezydenta.

Na 20 lutego zaplanowano forum „Porozumienia rolniczego”. AGROunia zapowiada jednak raczej AGROpowstanie.

Dziś w Polsce początek agropowstania?

Młody rolnik, lider i założyciel AgroUnii Michał Kołodziejczak zapowiedział na dziś początek „chłopskiego powstania w Polsce”, które na razie ma objąć kilkadziesiąt miejsc w kraju. Kołodziejczak nie wyklucza blokady dróg, a na przyszły tydzień planuje „mocne oblężenie Warszawy”.

Następnym krokiem AGROpowstania AGROpartyzantka?

Ostrzegł też, że jest to “ostatnie pokojowe wyjście” rolników zrzeszonych w AGROunii, bo – jak powiedział – “skończył się czas na półśrodki”. “Nie straszymy, ale bronimy się, bronimy nasze żony, nasze dzieci” – zapewnił Kołodziejczak. Jego zdaniem w Polsce “ma nie być organizacji rolniczej, która stoi ponad polityką, ponad partiami”. “Mamy być na łańcuchu, ubrudzeni. Ja wam mówię, nieważne, czy głosujecie na PiS, PSL czy PO” – przekonywał.

Choć środowy protest w Warszawie się zakończył, to lider AGROunii zapewnia, że AGROpowstanie na pewno nie skończy się 6 lutego. „Przybierze nową formę i jeżeli to nie zmieni sytuacji i podejścia władz, będziemy podejmowali kolejne kroki, które mamy zaplanowane” – zapowiedział. Rolnicy mają – jak napisał na twitterze – “robić swoje, czyli budować oddolną organizację, która będzie niezależna od władzy”.

“Dzisiaj dajemy im jeszcze parę dni, a później zaczynamy ruch partyzancki w całym kraju. Politycy robią jedną rzecz dobrze – zarządzają konfliktem. Bo jeden chce zabić dzika, a drugi go przytulić. Jeden chce spać z facetem i jest ok, a drugi z żoną i mu mówią, że jest konserwatystą. Nie pozwolimy, żeby dewianci nam mówili co mamy robić” – cytuje Kołodziejczaka GW.

Dania stawia ogrodzenie na granicy z Niemcami, aby zatrzymać ASF

Duńskie ministerstwo środowiska i żywności, któremu podlegają sprawy związane z rolnictwem, poinformowało o rozpoczęciu budowy ogrodzenia na granicy z Niemcami. Ma ono chronić kraj przed dzikami zakażonymi afrykańskim pomorem świń (ASF).
 

Władze w Kopenhadze boją się, że przenoszony przez dziki wirus …