Koniec z “nieludzkimi” pułapkami na ptaki. Ostatni kraj w UE zakazał tej metody polowania

Drozd

Drozd, jeden z ptaków łapanych "na klej" [Photo via Unsplash]

Decyzją najwyższego sądu administracyjnego we Francji, łapanie ptaków na klej zostanie zabronione w tym kraju. Praktyka ta, uznawana przez władze francuskie za “tradycyjną” od lat jest potępiana przez obrońców praw zwierząt. Francja jest ostatnim państwem w Europie, który wprowadził taki zakaz.

 

 

Francuski sąd apelacyjny orzekł, że polowanie na ptaki śpiewające za pomocą pułapek na klej jest nielegalne. Jednocześnie stwierdził, że odstępstwo, które pozwoliło na tę praktykę, było niezgodne z prawodawstwem europejskim.

W sierpniu 2020 r. zgoda na polowania klejem została wstrzymana po tym, jak Komisja Europejska (KE) zagroziła Francji konsekwencjami w związku z niestosowaniem się do zapisów “dyrektywy ptasiej”.

Już wtedy prezydent Francji, Emmanuel Macron spotkał się z krytyką ze strony środowisk myśliwskich. Ostrzegały one, że taka decyzja wywoła konkretne działania prawne oraz polityczne, zarówno na arenie krajowej jak i europejskiej.

Ubiegłoroczna decyzja Macrona była pewnego rodzaju zaskoczeniem – jeszcze w 2017 r. prezydent świętował swoje 40. urodziny na terenach łowieckich zamku Chambord, a także fotografował się wraz z myśliwymi. Macron zmniejszył wcześniej o połowę opłatę za licencję łowiecką, a także rozszerzył listę gatunków, na które można polować. W zamian, lobby myśliwskie miało mu pomóc w zdobyciu poparcia podczas wyborów parlamentarnych.

W marcu br. ta metoda polowania została zakazana także przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). W decyzji stwierdzono, że pułapki wyrządzają “nieodwracalną szkodę” drozdom oraz kosom.

Ptasia grypa w centralnej Polsce gwałtownie się rozprzestrzenia. Jak duże jest zagrożenie?

Czy coraz bardziej rozprzestrzeniający się w Polsce szczep wirusa grypy ptaków stanowi zagrożenie dla ludzi?

Czym jest “łapanie na klej”?

Pułapki klejowe stosowane były w pięciu regionach południowo-wschodniej Francji. Myśliwi pokrywali gałęzie drzew klejem, przy czym do wabienia ptaków używali śpiewu innych osobników, zamkniętych w klatkach.

Zwolennicy metody uważają, że nie ma ona na celu zabijania ptaków, ale umożliwia myśliwym zbieranie, czyszczenie oraz sprzedawanie ich innym w celu trzymania ich jako zwierząt domowych. Ptaki często są też łapane dla sportu lub pożywienia.

Wobec techniki protestowali licznie działacze na rzecz ochrony środowiska oraz praw zwierząt – dwie grupy wniosły sprawę przeciwko francuskiemu ministerstwu środowiska twierdząc, że pułapki są przykładem okrucieństwa wobec zwierząt.

"Utrata bioróżnorodności i degradacja ekosystemów to największe zagrożenia dla ludzkości"

O tym jaki jest związek między prawem ochrony środowiska a pandemią koronawirusa opowiada profesor Maria Kenig-Witkowska z Uniwersytetu Warszawskiego.

Dekret niezgodny z prawem unijnym

Zakaz polowań na ptaki śpiewające przy użyciu kleju obowiązuje w całej Europie, jednak Francja dotychczas zezwalała na to za sprawą dekretu z 1989 r. Zapisano w nim, że powinno być to możliwe, jeśli jest “selektywne, kontrolowane i w ograniczonej ilości”.

Ostatnia decyzja sądu głosi jednak, że w ten sposób nie da się polować selektywnie, ponieważ na ten rodzaj pułapki łapią się także inne gatunki ptaków, nie tylko dopuszczone prawem kosy i drozdy. Ponadto, częste były przypadki gdy ptaki doznawały uszkodzeń ciała oraz piór.

Jednocześnie, sąd podkreślił, że argument mówiący o tym, że taki rodzaj polowań jest częścią francuskiej tradycji, nie jest wystarczający by uznać polowania na klej za dopuszczalne.

KE zapowiedziała zakaz chowu klatkowego. Przepisy mogą obowiązywać od 2027 r.

Pod obywatelską inicjatywą na rzecz zakazania chowu klatkowego w unijnym rolnictwie podpisało się 1,4 mln obywateli UE.

Sprzeczne głosy

Takiego werdyktu nie popierają myśliwi. Eric Camoin, prezes francuskiego Krajowego Stowarzyszenia Obrony Tradycyjnego Polowania na Drozdy (Président de l’Association Nationale de Défense des Chasses Traditionnelles à la Grive) ocenił, że ta decyzja stanowi wynik lobbingu ministra środowiska oraz wrogów polowań.

Wyrok sądu spotkał się jednak z entuzjazmem obrońców praw zwierząt. Allain Bourgain-Daubourg, szef francuskiej ligi ochrony ptaków podkreślił, że oznacza to wkroczenie w XXI w., który cechuje się większym poszanowaniem wobec środowiska.

Arktyka: Za pół wieku z norweskiego archipelagu Svalbard mogą zniknąć wszystkie niedźwiedzie polarne

Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) alarmuje, że białe niedźwiedzie stracą jedno ze swoich najważniejszych na świecie naturalnych siedlisk.