ETO zarzuca Komisji Europejskiej nieskuteczność ws. ochrony dzikich pszczół. Jak jest w Polsce?

Z raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego wynika, że działania Komisji Europejskiej w sprawie spadków populacji dzikich pszczół są nieskuteczne.

Z raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego wynika, że działania Komisji Europejskiej w sprawie spadków populacji dzikich pszczół są nieskuteczne. / foto via Dave Photography... [flickr]

Z raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego wynika, że działania Komisji Europejskiej w sprawie spadków populacji dzikich pszczół są nieskuteczne, a unijne prawo pozostawia furtki do stosowania zabronionych środków ochrony roślin.

 

 

Inicjatywa Komisji Europejskiej z 2016 r. mająca na celu ochronę dziko żyjących owadów zapylających nie jest wystarczającym środkiem walki z wymieraniem owadów, twierdzą kontrolerzy Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO) – instytucji powołanej do kontrolowania unijnych wydatków.

ETO: Wymieranie pszczół jest niebezpieczne

Wymieranie owadów jest poważnym problemem w wielu krajach świata, również w Europie. Według raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego owady odpowiedzialne są za zapylanie 4/5 upraw rolnych i sadowniczych w Unii Europejskiej oraz przyczyniają się do podnoszenia jakości i ilości zapasów żywności.

ETO zaznacza w raporcie, że zdecydowało się przeprowadzić audyt ze względu na rosnącą wagę problemu jakim jest wymieranie pszczół. We wstępie do raportu zaznaczono, że długofalowym celem weryfikacji działań unijnej egzekutywy ma być polepszenie legislacji w obszarze różnorodności biologicznej, rolnictwa i stosowania pestycydów, planowanych na lata 2021 – 2022. Audyt miał sprawdzić czy Komisja podjęła stosowne kroki w celu ochrony dzikich zapylaczy (owadów) w Unii Europejskiej.

Główną przyczyną wymierania pszczół według raportu ETO jest aktywność człowieka, który poprzez swoje bezpośrednie działania, takie jak: niszczenie habitatów (terenów zamieszkania), stosowanie środków owadobójczych i pestycydów oraz zanieczyszczanie środowiska przyczynia się do spadków populacji tych owadów. Inne szkodliwe czynniki to m.in. negatywny wpływ gatunków inwazyjnych oraz zmiany klimatu.

Z badań niemieckich naukowców z 2017 r. wynika, ze w ciągu ostatnich 27 lat populacja owadów latających spadła aż o 75 proc. Z kolei Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody wskazała, że ponad 9 proc. europejskich gatunków pszczół jest zagrożonych wyginięciem.

Chorwacja: Miliony martwych pszczół przy granicy z Węgrami

Szacuje się, że 50 mln pszczół odnaleziono martwych w komitacie Żupania medzimurska w północnej części Chorwacji przy granicy z Węgrami.

Zarzuty wobec działań Komisji Europejskiej

Główny inspektor z ETO Samo Jereb podczas wystąpienia przed Komisją zauważył, że awaryjne pozwolenia na stosowanie neonikotynoidów (związków chemicznych spokrewnionych z nikotyną) są prawdziwym problemem, na który KE zaczęła reagować dopiero w 2020 r.

ETO zarzuca KE niedostateczne wykorzystanie wszelkich możliwości w celu ochrony różnorodności biologicznej w celu ratowania dzikich owadów zapylających

Z kolei Apolline Roger prawniczka specjalizująca się w stosowaniu chemikaliów pracująca dla organizacji ClientEarth powiedziała Unearthed: „Natura jest w bezpośrednim zagrożeniu, a system produkcji żywności wraz z nią. Państwa członkowskie nie mogą autoryzować użycia substancji, których działanie ma udowodniony szkodliwy wpływ na zapylaczy”.

Nick Mole z organizacji pozarządowej Pesticide Action Network twierdzi, że konieczne jest znalezienie alternatywnych metod, które nie stanowią zagrożenia dla zapylaczy. „Awaryjne stosowanie neonikotynoidów jest w większości przypadków nieuzasadnione”, przekonuje.

Rośnie presja na KE, aby poddała pod głosowanie zakaz używania neonikotynoidów

Europosłowie wezwali Komisję Europejską, aby przekonała państwa członkowskie do poparcia swojej propozycji zakazu neonikotynoidów. Nalegają także na unikanie dalszych opóźnień, które byłyby szkodliwe dla pszczół i środowiska.
 

Europosłowie z głównych grup w Parlamencie Europejskim podpisali 20 marca list do przewodniczącego Komisji …

Sytuacja pszczół w Polsce: Lepiej niż w UE?

W Polsce obowiązują unijne normy dotyczące zakazu stosowania szkodliwych środków ochrony roślin. Jednak ze śledztwa przeprowadzonego w 2018 r. przez Unearthed – projektu dziennikarskiego Greenpeace – wynika, że w 16 europejskich państwach, w tym w Polsce, wystąpiono z ponad 67 wnioskami o awaryjną możliwość użycia zakazanych środków ochrony roślin.

„W Polsce żadna rządowa instytucja nie bada sytuacji dziko żyjących pszczół. O dziko żyjących zapylaczach wiemy bardzo niewiele. My (naukowcy – red.) możemy się tylko domyślać jak wygląda ich sytuacja i liczebność”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl Katarzyna Jagiełło, inicjatorka powstania Narodowej Strategii Ochrony Owadów Zapylających, specjalistka ds. pszczół i ekspertka ds. różnorodności biologicznej.

„W Polsce udomowionymi pszczołami miodnymi zajmuje się ministerstwo rolnictwa, natomiast ministerstwo środowiska powinno, ale się nie zajmuje dzikimi owadami zapylającymi w Polsce i sądząc po korespondencji z ministerstwem, nie jest wystarczająco przygotowane do zajmowania się nimi pod kątem merytorycznym”, dodaje Jagiełło.

Główny ośrodkiem zajmującym się analizą i rodzajem zatruć środkami ochrony roślin, populacji pszczół udomowionych w Polsce jest Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach.(PIWet) Instytut prowadzi działalność w zakresie między innymi analiz przesyłanych do nich próbek. Działalność PIWet w obrębie badania przyczyn wymierania populacji pszczół udomowionych realizowana jest zgodnie z programem „Ochrona zdrowia zwierząt i zdrowia publicznego”.

W próbkach miodu z całego świata znaleziono neonikotynoidy

W 75 proc. próbek miodu z całego świata znaleziono pozostałości pestycydów z grupy neonikotynoidów – wynika z badań opublikowanych w miniony piątek przez magazyn Science. Najczęściej wykrywanym pestycydem był imidaklopryd – jego pozostałości stwierdzono w ponad połowie badanych próbek.

Pszczoły w Unii Europejskiej

1 czerwca 2018 r. w Unii Europejskiej wprowadzona została specjalna inicjatywa Komisji Europejskiej dotycząca ochrony dzikich zapylaczy. Jej celem jest zacieśnienie współpracy między państwami członkowskimi i państwami spoza Unii w celach: poprawy wiedzy na temat spadków populacji dzikich zapylaczy i skutków dla środowiska oraz stawienie czoła temu zjawisku. Wprowadzenie tej inicjatywy było spowodowane rosnącym zagrożeniem dla pszczół ze strony człowieka.

Pomimo istnienia tego programu środowiska takie jak Greenpeace alarmują, że działania ze strony instytucji unijnych nie przyczyniają się do poprawy sytuacji zapylaczy w Europie. Ich zdaniem nadal są one zagrożone.

„Zapisy unijne, mówiące o zakazie oprysków w ciągu dnia są martwe, a w przypadku wytrucia pszczół, pszczelarze są skazani na postępowanie w trybie cywilnym. To trudna i kosztowna procedura. Liczba krajów członkowskich, które godzą się na stosowanie np. zakazanych w Unii neonikotynoidów rośnie, a zakaz staje się coraz bardziej dziurawy”, twierdzi Katarzyna Jagiełło.

Informacje te potwierdza Unearthed pisząc, że w przeciągu dwóch lat od wprowadzenia zakazu stosowania szkodliwych dla pszczół substancji (27 kwietnia 2018 r.), różne państwa członkowskie wystąpiły o 67 pozwoleń na „awaryjne” użycie tych chemikaliów.

„O ile Unia Europejska nie zacznie zachowywać się konsekwentnie i nie opowie się zdecydowanie po stronie pszczół, chociażby wprowadzając wreszcie zalecenia EFSA z 2013 r. do oceny wszelkich pestycydów, sytuacja się nie zmieni. Dodatkowo Wspólna Polityka Rolna powinna być organicznie powiązana z unijną strategią odnośnie bioróżnorodności”, twierdzi ekspertka.

Przyroda nadal ma przed nami wiele tajemnic – prof. Marcin Zych [WYWIAD]

Przyroda ma wciąż wiele tajemnic, a od roślin moglibyśmy się nauczyć wielu rzeczy, twierdzi prof. Marcin Zych, dyrektor Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego.

Przyczyną niebezpieczny lobbing?

Za odpowiedzialnych za obecną złą sytuacje dziko żyjących owadów zapylających w Unii Europejskiej obwinia się lobby producentów pestycydów opartych na neonikotynoidach takich jak między innymi Bayer i Dow Chemical oraz powiązanych z nimi dużych producentów rolnych. „Prowadzą oni lobbing wśród instytucji unijnych i rządów państw członkowskich mający na celu dalsze umożliwianie stosowania produkowanych przez nich substancji”, przekonuje rozmówczyni EURACTIV.

Komisja Europejska zgodziła się na zakazanie stosowania pestycydów opartych na neonikotynoidach, które łączone są przez naukowców z wymieraniem pszczół miodnych ponieważ blokują rozwój mózgu pszczelich larw.

Pomimo zakazów, prawo UE przewiduje sytuacje, w której państwa członkowskie mogą zwracać się z prośbą o możliwość „awaryjnego” użycia zakazanych substancji owado- i chwastobójczych. W oficjalnym rozporządzeniu można przeczytać, że „W wyjątkowych przypadkach państwa członkowskie powinny móc wydawać zezwolenia na wprowadzanie do obrotu środków ochrony roślin, które nie spełniają warunków przewidzianych w niniejszym rozporządzeniu, jeśli jest to konieczne z powodu niebezpieczeństwa lub zagrożenia dla produkcji roślinnej lub dla ekosystemów, których nie można ograniczyć jakimikolwiek innymi rozsądnymi sposobami. Takie tymczasowe zezwolenia powinny podlegać przeglądowi na poziomie Wspólnoty”.

W ten sposób 2019 r. Dania zwróciła się z prośbą o pozwolenie na użycie neonikotynoidów w celu zastosowania jej na 40 hektarach pól golfowych, żeby uporać się z niszczącymi murawę żukami.

UE wprowadzi zakaz pestycydów szkodliwych dla pszczół

Państwa członkowskie poparły pomysł Brukseli, by niemal całkowicie zakazać stosowania na terenie UE trzech pestycydów, określanych jako neonikotynoidy. Powodem tej decyzji jest ich szkodliwość dla pszczół. Nowe przepisy mogą zacząć obowiązywać jeszcze w tym roku.
 
Pszczoły pomagają zapylać nawet 90 proc. …

Przyszłość pszczół: Rekomendacje dla KE

Autorzy raportu ETO zauważają, że działania Komisji w ogólnej ocenie były dobre, ale zabrakło w nich lepszych mechanizmów kontroli rządowej. W raporcie zaleca się, by Komisja zaprezentowała więcej konkretnych rozwiązań Europejskiej Strategii Bioróżnorodności 2030 w celu lepszej ochrony zapylaczy.

W podsumowaniu raportu przedstawiono trzy zalecenia dla KE, takie jak: uwzględnienie specyficznych środków ochrony zapylaczy, bardziej zintegrowane czynności w ramach polityk Unii, które skupią się na ochronie zapylaczy oraz wzmocnienie ochrony zapylaczy przy ryzyku używania pestycydów.

Mają one zdaniem ETO przyczynić się do zapobiegania wymierania populacji pszczół i innych owadów zapylających.

 

Więcej informacji:

Protection of wild pollinators in the EU — Commission initiatives have not borne fruit – raport ETO

 

Treść niniejszej publikacji przedstawia wyłącznie poglądy jego/jej autora i jedynie autor ponosi za nią odpowiedzialność. Komisja Europejska nie przyjmuje żadnej odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych w niej informacji.