Przemiany technologiczne a przyszłość europejskiego rolnictwa – debata EURACTIV.pl

Debata EURACTIV.pl

Debata EURACTIV.pl

Jak mają się zmiany technologiczne w branży rolnej do potrzeb rolników? Jak najefektywniej wdrożyć innowacje do sektora rolnego i czy da się to zrobić bez wydawania ogromnych sum pieniędzy? Jak ma się to wszystko do negocjacji nad kształtem nowej Wspólnej Polityki Rolnej? Na te i inne pytania szukali odpowiedzi uczestnicy debaty zorganizowanej wspólnie przez EURACTIV.pl i Biuro Parlamentu Europejskiego w Polsce.

 

Przed europejską branżą rolną stoi wiele wyzwań, które wynikają z sytuacji na świecie. To przede wszystkim kwestia globalizacji handlowej oraz zmian klimatycznych. Kwestią do rozwiązania jest więc to, jak produkować więcej lepszej jakości żywności na coraz mniejszej powierzchni i dla rosnącej populacji, zachowując przy tym standardy środowiskowe i zapewniając godne warunki pracy oraz zarobki dla rolników. Nie uda się to bez wprowadzania innowacji, które odnoszą się nie tylko do spraw związanych z technologią, ale także np. z rozwiązaniami społecznymi. Stawia to poważne wyzwania przed unijnymi legislatorami i wiąże się mocno z trwającymi właśnie pracami nad nową Wspólną Polityką Rolną (WPR), która jest jedną z najważniejszych części Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2021-2027.

Czy w UE istnieją podwójne standardy przy produkcji żywności?

Nie ma wyraźnych różnic między żywnością sprzedawaną na wschodzie i zachodzie Unii Europejskiej mimo tego, że niektórzy producenci w identycznych opakowaniach sprzedają różne produkty o różniącym się składzie, wynika z raportu opublikowanego dziś przez Komisję Europejską.
 

W raporcie nie stwierdzono jednak …

Innowacji nie można wymusić

Jak tłumaczył podczas debaty szef Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa i Rozwoju Regionalnego w Komisji Europejskiej (DG AGRI) dr Jerzy Plewa, pewne działania w tym kierunku były już obecne w poprzednich wersjach WPR. „To nie tak, że otwieramy jakiś nowy etap, że dopiero teraz będziemy wspierać innowacje i nowe rozwiązania. Wiele w tym zakresie zostało zapoczątkowane jeszcze w obecnej WPR. Przede wszystkim jeśli chodzi o badania i rozwój w rolnictwie. Stwierdzono, że one muszą być blisko rolników i należy włączyć w rozpowszechnianie wyników tych badań także środowiska rolnicze. Stąd właśnie program >>Europejskie Partnerstwa Innowacyjne<<” – mówił dyrektor DG AGRI.

Jak dodaje dr Plewa, najpierw zinwentaryzowano wyniki badań. „Okazało się, że wiele z nich nie jest wdrażanych, bo rolnicy o nich nie wiedzą. Powstała więc idea grup operacyjnych, które skupiają m.in. biznes, administrację i ekspertów. Zaplanowano ich ponad 3,2 tys. w całej UE, z czego 105 w Polsce. W całej UE działa ich już około 1 tys., w Polsce na razie 12. Te grupy pracują nad tym, aby tworzyć i wdrażać nowatorskie rozwiązania” – tłumaczył przedstawiciel KE. Polska, jego zdaniem, wciąż nie wykorzystała w tej kwestii swojego potencjału. „Hiszpania, która ma podobną liczbę mieszkańców i podobny rozmiar sektora rolnego, zaplanowała 800 takich grup operacyjnych. Widać, że jest dla Polski jeszcze duże pole do popisu” – powiedział Plewa.

Dyrektor Generalny DG AGRI przypomniał jednak, że Polska aktywnie angażuje się w wiele realizowanych dzięki UE programów, np. zapoczątkowane przez Węgry programu Bio-East czy Smart Village. Pierwszy z nich dotyczy opartego na wiedzy i zasadach biogospodarki zarządzania rolnictwem, leśnictwem oraz zasobami wodnymi, a zaangażowanych jest w niego już w sumie 11 krajów. Drugi dotyczy zaś wprowadzania cyfrowych rozwiązań na obszarach wiejskich. „Trzeba też rozwijać grupy producenckie. W przyszłości duże znaczenie będzie mieć też zdolność do prowadzenia produkcji rolnej w sposób zrównoważony. To będzie mieć kluczowe znaczenie. Już widać co się dzieje z zasobami wodnymi w Polsce” – powiedział Plewa. Zaznaczył jednak, że „innowacji i postępu nie da się narzucić i nikogo nie można do nich zmuszać”. „Musimy działać na zasadzie partnerstwa. Polityka rolna musi stwarzać odpowiednie warunki dla tych działań. No i muszą zostać zapewnione środki na ich realizację. A te środki pochodzą z budżetów krajowych i z budżetu UE, na który składają się państwa członkowskiekie. KE w uzgodnieniu z państwami członkowskimi ustala strategię i rozdysponwoanie środków na poszczególne cele i priorytetowe działania” – mówił Plewa. Dodał, że wzmocnione zostanie „wszystko to, co jest już w programie Horyzont 2020”. „Będzie więcej działań dotyczących ochrony klimatu, ponieważ rolnictwo ma tu do odegrania wielką rolę. Część środków budżetowych UE ma trafić na tzw. nowe wyzwania, a właśnie zmiany klimatu są takim bardzo ważnym nowym wyzwaniem. Być może w Polsce nie mówi się o tym na co dzień, ale w Brukseli jest to wiodący temat codziennych rozmów” – wyjaśnił przedstawiciel KE.

Ministrowie rolnictwa państw Grupy Wyszehradzkiej zacieśniają współpracę

Zacieśnienie współpracy makroekonomicznej w dziedzinie biogospodarki, rolnictwa, gospodarki leśnej i rybołówstwa oraz rozmowy o problemie podwójnej jakości żywności w UE były głównymi tematami spotkania ministrów rolnictwa państw Grupy Wyszehradzkiej na Słowacji. Efektem jest m. in. podpisanie deklaracji BioEast.
 

W rozmowach zorganizowanych …

Dużo nadziei w Horyzoncie 2020

Były minister rolnictwa, a obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego zasiadający w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krzysztof Jurgiel przypomniał natomiast, że od marca funkcjonuje już Europejski projekt Strategii Rozwoju, a w Polsce obowiązuje rządowa Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju. „Innowacje i badania w rolnictwie są tam ujęte. Te wyzwania to m.in. ograniczenie dodatków funkcjonalnych oraz pozostałości do żywności w ramach innowacji; podniesienie popytu na żywność prozdrowotną; działania na rzecz ograniczenia stosowania pestycydów i antybiotyków, a także wprowadzania przyjaznych środowisku opakowań; lepsze wykorzystanie zasobów w sektorze rolno-spożywczym; wzrost produkcji krajowych pasz białkowych; alternatywne sposoby zbywania owoców czy odpowiednie zagospodarowywanie odpadów z przemysłu rolno-spożywczego. Rozwiązania te muszą być stosowane zarówno w obszarze produkcji, jak i dystrybucji” – mówił Jurgiel.

Europoseł PiS również zwrócił uwagę na szczególną wagę programu Horyzont 2020. „To największy program badawczo-rozwojowy w UE. Ma największy budżet. Ale często nie jest łatwo z niego skorzystać. Polska borykała się m.in. ze skomplikowaną biurokracją, długim czasem rozpatrywania wniosków czy wysokim, bo aż 12-proc. kosztem ich obsługi” – podkreślił Jurgiel.

Polskie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jak zapewniała Joanna Gierulska z Departamentu Rozwoju Obszarów Wiejskich, docenia rolę innowacji w rolnictwie. „Dyskusja o WPR na lata 2021-2027 wciąż się toczy, więc pracujemy jeszcze na projektach. Ale innowacja to cel przekrojowy, więc pojawi się we wszystkich 9 celach szczegółowych. Pracujemy teraz nad analizami SWOT, na ich podstawie stworzymy dopiero konkretne interwencje. Niezależnie od prac nad nową perspektywą, już w obecnej wspierana jest innowacyjność w ramach działania „Współpraca”. Spłynęło już 90 wniosków o kolejne grupy operacyjne, ponowny nabór planujemy na jesień. Póki co tych projektów nie jest dużo, ale to dopiero pilotaż, Będzie ich na pewno więcej, ponieważ obecnie weryfikowanych jest kolejne 90. Jest np. projekt „Polska soja”, który dotyczy wykorzystywania soi w żywieniu zwierząt; są projekty dotyczące dystrybucji ziół; jest też projekt „Pradawne ziarno”, który dotyczy wprowadzania do obrotu innowacyjnych produktów z pierwotnych form pszenicy okrągłoziarnistej i perskiej o podwyższonej wartości odżywczej; są projekty dotyczące krótkich łańcuchów dostaw, np. platformy sprzedażowe i rozwiązania cyfrowe dla sprzedaży bezpośredniej” – mówiła Gierulska. Jak dodała, „nie da się uciec od tematów związanych z wodą czy redukcją stosowania antybiotyków w hodowli.” „Będziemy wymagać zrównoważonego rozwoju i energooszczędności. Na pewno jednak sama WPR nie wystarczy, to musi być szersze podejście w ramach całej polityki spójności. Samym WPR nie wdrożymy nowoczesnych rozwiązań. Liczymy więc na programy takie jak Horyzont 2020” – podkreśliła przedstawicielka Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Biogospodarka, czyli inteligentne rolnictwo – INFOGRAFIKA

Biogospodarka polega na przekształceniu biologicznych zasobów odnawialnych w inne produkty oraz w bioenergię. W ten sposób nie tylko podchodzi się z szacunkiem do przyrody i biologicznej różnorodności, ale można też uzyskać wiele korzyści ekonomicznych. Dzisiejsza infografika jest poświęcona właśnie temu, …

Potrzeba transferu wiedzy

W debacie udział wzięła także Nina Józefina Bąk, członkini Zarządu Kooperatywy Spożywczej „Dobrze”, która promuje zdrowej żywności w oparciu o krótkie łańcuchy dostaw na terenie Warszawy. Jak zauważyła, w kwestii wymuszania nowoczesnych rozwiązań w produkcji żywności dużą rolę mają konsumenci, ale ich wybory są ograniczone. „Rośnie popyt na zdrową żywność. To będzie mieć wielki wpływ na sytuację. Ale wciąż potrzeba nam zróżnicowanego systemu dystrybucji. Znikają bowiem małe targi, małe sklepy nawet w małych miejscowościach, a w ich miejsce pojawiają się dyskonty. Jesteśmy wręcz kolonizowani przez wielkie sieci handlowe. Do tego w szkołach rolniczych brakuje kierunków dotyczących produkcji żywności ekologicznej. Rolnikom potrzeba wiedzy praktycznej i jej łatwego transferu. No i jest jeszcze kwestia świadomości konsumentów. Państwo przestało promować polską żywność ekologiczną, więc normą jest uznawanie za eko importowaną żywność z certyfikatem. Ale przecież wożenie żywności, które generuje emisję CO2, czyli twz. food miles, nie jest przecież ekologiczne, jeśli patrzymy holistycznie na wplyw na środowisko. Musimy skracać łańcuchy dostaw. Rolnik i konsument muszą się spotkać” – przekonywała Bąk.

Jak dodała, „kooperatywy takie jak nasza działają dobrze, ale to wciąż jednostkowe projekty”. „Część konsumentów chce żywności zdrowej, ale także wyprodukowanej w sposób nieszkodliwy dla środowiska i sprawiedliwy społecznie. Ale inna część konsumentów chce po prostu taniej żywności. Tylko, że wymuszanie niskiej ceny przez sieci handlowe przez swoją dominującą pozycję, uderza w rolnictwo. Wymusza rolnictwo wielkoobszarowe, bardziej obciążające dla środowiska, bo liczą się hurtowe ilości wystandaryzowanego produktu. Mówimy o nowych technologiach, o rolnictwie precyzyjnym, ale obawiam się, że to jest >>business as usual<< tylko w nowym opakowaniu. A innowacje nie muszą polegać na wprowadzanie kosztownych technologii, ale także na powrocie do znanych od wieków praktyk, do głębokiej wiedzy o ekosystemach. To jednak wymaga transferu wiedzy. Jest więc na niego zapotrzebowanie” – podkreśliła Bąk.

Z tym, że transfer wiedzy to jedna z podstawowych barier zgodziła się ekspertka ds. rolnictwa ekologicznego Dorota Metera. „Rolnicy nie mają czasu jeździć na szkolenia. Oczywiście są pewne informacje w internecie, ale czytanie rozporządzeń przekracza często możliwości nie tylko rolników, ale nawet ekspertów. Dużą rolę muszą więc odegrać ośrodki doradztwa rolniczego. One tę rolę oczywiście już spełniają, ale za mało. Potrzeba bardziej wyspecjalizowanego doradztwa, zwłaszcza w obszarze produkcji, bo żywność ekologiczna musi być dobrej jakości. Cieszy mnie to, że KE zauważa potrzebę lepszego transferu wyników badań do praktyki. Nie tylko rolnicy mają problem ze znalezieniem wyników badań finansowanych ze środków publicznych. Ja też mam” – powiedziała ekspertka.

Jak Polska wydaje środki w ramach Wspólnej Polityki Rolnej?

Czy Polska efektywnie wydaje środki w ramach Wspólnej Polityki Rolnej? Co zrobić, aby polscy rolnicy zarabiali więcej, a młodzi ludzie chcieli podejmować pracę w sektorze rolnym?
 

O tym między innymi dyskutowali paneliści oraz zaproszeni goście podczas debaty zorganizowanej przez EURACTIV.pl 22 lutego …

Druga bariera, jaką wskazała Metera, to brak programów wspierających innowacje. „A jeśli już one są, to rolnicy wiedzą o nich zbyt mało. Tę wiedzę mają ci, którzy już są innowacyjni. Trzecia bariera to kwestie administracyjne i prawne. Mleko ekologiczne trafia dziś do polskich przetwórni z Niemiec, Słowacji i Litwy, ponieważ w Polsce jest za mało mleka ekologicznego. W supermarketach są doniczki z ekologicznymi ziołami ze Szwecji czy Belgii. Polscy producenci nie mają bowiem dostępu do odpowiednich nawozów ekologicznych, które u nas są niedopuszczone do stosowania, a rolnicy ze Szwecji czy Belgii mają do nich dostęp. Jemy więc ekologiczne zioła ze Szwecji, które są dużo droższe” – tłumaczyła ekspertka. „Polskim producentom szkodzą właśnie takie bariery”, a, jak dodaje, „przyszłość rolnictwa ukształtują konsumenci”.

Uczestnicy debaty zgodzili się, że to właśnie popyt będzie miał kluczowy wpływ na to, jaka produkcja będzie najbardziej opłacalna i jakie metody produkcji staną się najkorzystniejsze dla rolników. Ale bez wprowadzania nowoczesnych rozwiązań – także tych dotyczących przepisów czy wiedzy – nie uda się na pewno pokonać wielu barier, jakie dziś utrudniają rozwój rolnictwa.

 

Debata została zorganizowana przez EURACTIV.pl oraz Biuro Parlamentu Europejskiego w Polsce. Partnerem wydarzenia zostało Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce, zaś patronat medialny objął portal AgroNews. Wsparcia wydarzeniu udzieliły również Indofil oraz UPL Limited.