Duda stawia weto. Leśnictwo i łowiectwo nie będą należeć do resortu rolnictwa

Las, leśnictwo

Prezydent Andrzej Duda zawetował nowelizację ustawy o działach administracji rządowej, „Biorąc pod uwagę troskę o ochronę przyrody i lasy w Polsce, wątpliwości budzi zasadność wyodrębnienia z działu administracji rządowej środowisko – nowego działu leśnictwo i łowiectwo”, napisała Kancelaria Prezydenta.

Prezydent Andrzej Duda zawetował nowelizację ustawy o działach administracji rządowej, poinformowała Kancelaria Prezydenta. Wątpliwości głowy państwa związane są z propozycją wyodrębnienia z resortu środowiska działu leśnictwa i łowiectwa i utworzenia wspólnego resortu rolnictwa i leśnictwa.

 

Nowelizacja była konsekwencją reorganizacji rządu i zmniejszenia liczby resortów, do której doszło w ubiegłym roku. Zdaniem ustawodawców celem było usprawnienie pracy Rady Ministrów.

„Określenie dnia wejścia ustawy zmieniającej w życie z pominięciem zagwarantowanego Prezydentowi (…) terminu podjęcia decyzji co do podpisania ustawy stanowi wystarczającą przesłankę stwierdzenia, że w badanej sprawie naruszono nakaz zachowania odpowiedniej vacatio legis”, przekazała Kancelaria.

Jak wskazano dalej, „przebieg procesu legislacyjnego sprawił, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie mógł skorzystać z przysługującego na mocy Konstytucji terminu na podjęcie decyzji w sprawie ustawy”.

Zmiany klimatyczne: Rok 2020 najgorętszy w historii pomiarów w Europie

2020 r. był szóstym najgorętszym rokiem z rzędu w historii pomiarów dla Europy.

Kością niezgody przyłączenie leśnictwa do ministerstwa rolnictwa

Głównym zastrzeżeniem prezydenta do wspomnianej nowelizacji ma być jednak pomysł oddzielenia od resortu środowiska leśnictwa i łowiectwa i przyłączenie ich do ministerstwa rolnictwa. Głowa państwa tłumaczy sprzeciw obawą o konsekwencje takiej decyzji dla środowiska, a zwłaszcza samych lasów.

„Biorąc pod uwagę troskę o ochronę przyrody i lasy w Polsce, wątpliwości budzi zasadność wyodrębnienia z działu administracji rządowej środowisko – nowego działu leśnictwo i łowiectwo”, napisano w uzasadnieniu.

Podkreślono również, że „odpowiedzialność ministra właściwego do spraw środowiska za obszar leśnictwa i łowiectwa ma długą i dobrą tradycję”, natomiast, zdaniem prezydenta, „w czasie prac parlamentarnych nad przedmiotową ustawą nie padły argumenty w dostateczny sposób przemawiające za proponowaną zmianą”.

Według prezydenta kwestia przesunięcia Lasów Państwowych (LP) do resortu rolnictwa „powinna być przedmiotem ponownej, szerokiej debaty, w czasie której stanowiska przedstawić będą mogły wszystkie zainteresowane strony”.

Lasy w Rumunii: Źródło różnorodności biologicznej czy zasób surowców dla mafii drzewnej?

Wiele ze znajdujących się w Rumunii obszarów leśnych zagrożonych jest nielegalnym wyrębem drewna.

Uzasadnienie propozycji niewystarczające?

W uzasadnieniu do nowelizacji wskazano na związek leśnictwa i łowiectwa z rolnictwem. Autorzy projektu powołują się na definicję gospodarstwa rolnego, która uwzględnia również grunty leśne.

Przykładem na związek działalności rolniczej z łowiectwem ma z kolei być „chociażby wpływ zwierząt łownych na uprawy rolne i z tym związane szkody łowieckie”, co „w ostatnich latach jest to bardzo widoczne również w kontekście rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń przenoszonego w szczególności przez dziki”.

Choć trudno takim argumentom zaprzeczyć, to jak wskazuje portal OKO.Press, w ustawie nie uwzględniono natomiast związków środowiska z leśnictwem, zawartych zarówno w ustawie o lasach jak i prawie łowieckim.

Europejski Zielony Ład a Wspólna Polityka Rolna. Co zaleca KE, aby promować "zielone" rolnictwo?

Jakie są konkretne oczekiwania KE wobec państw członkowskich w zakresie transformacji ekologicznej?

Leśnicy też sceptyczni

Portal powołuje się także na opinie samych leśników. „To ewidentna zmiana na gorsze. Włączenie leśnictwa do resortu środowiska na początku lat 90. ubiegłego wieku było ogromnym krokiem naprzód, jeśli chodzi o ochronę leśnej przyrody”, powiedział w grudniu leśnik-naukowiec prof. Jerzy Szwagrzyk z Katedry Bioróżnorodności Leśnej na Wydziale Leśnym Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

„Obawiam się, że w nowym układzie działania ochroniarskie w lasach będą marginalizowane. Bo rolnictwo, powiedzmy to otwarcie, w Polsce i w ogóle w Europie nie sprzyja ochronie przyrody”, stwierdził badacz. „Spodziewam się takiego scenariusza, w którym zwiększy się funkcja produkcyjna lasów, a zmniejszy ich funkcja ochronna”, podsumował.

Negatywnie nastawiony do zmian był również Zbigniew Kuszlewicz, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa. „Powiązanie lasów z ministerstwem rolnictwa, które nastawione jest na komercję wskazuje, że ten sam trend może być przyjęty przy gospodarce leśnej, tyle tylko, że klimat i środowisko mają inne cele”, zwracał uwagę leśnik w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność”.

„W ostatnich latach w lasach zainwestowano ogromne środki na bioróżnorodność i ochronę przyrody, zmienił się styl zarządzania lasami, to wszystko m.in. dzięki temu, że byliśmy w resorcie środowiska”, dodał.

CCPI: Świat nie radzi sobie z ratowaniem klimatu. Jak wypadła Polska?

Polska wciąż nie ma długoterminowej strategii energetycznej.

Decyzja o znaczeniu politycznym?

Część mediów uważa jednak, że chodzi nie o konsekwencje zmiany organizacji rządu dla rolników czy leśników, a o jej skutki polityczne. Zdaniem „Gazety Wyborczej” weto jest próbą prezydenta wzmocnienia swojego znaczenia w oczach obozu rządzącego.

„To przede wszystkim próba podkreślenia przez Dudę, że nie można go lekceważyć jako ważnej instytucji obozu władzy”, pisze gazeta, powołując się na rozmówców ze Zjednoczonej Prawicy.

Niektórzy spośród rozmówców „GW” twierdzą, że prezydent zawarł „taktyczny sojusz” z przewodniczącym koalicyjnej Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobrą, który chce osłabić pozycję premiera Mateusza Morawieckiego. „Decyzja Dudy jest jednak na rękę ziobrystom, którzy nie chcą stracić kontroli nad Lasami Państwowymi – bardzo bogatą instytucją z tysiącami atrakcyjnych miejsc pracy”, uważają dziennikarze gazety.

 

Projekt sfinansowano przy wsparciu Komisji Europejskiej. Niniejsza publikacja odzwierciedla wyłącznie poglądy autora, a Komisja nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek wykorzystanie informacji zawartych w tym tekście.