Trendy demograficzne polskiej wsi. Jak wygląda przyszłość obszarów wiejskich?

Polska, wieś, Unia Europejska, depopulacja, urbanizacja, GUS, Komisja Europejska, miasto

Jeśli wziąć pod uwagę statystyki dotyczące całego kraju, można uznać, że polska wieś wcale się nie wyludnia. Biorąc pod uwagę statystyki z trzech ostatnich dekad, obejmujących głównie okres transformacji ustrojowej Polski, mieszkańców wsi przybyło. / Foto via pixabay [Coffee]

Wieś wsi nierówna, czyli jak to jest z wyludnianiem się obszarów wiejskich w Polsce. Jeśliby udzielić prostej odpowiedzi na pytanie o to, czy wsie w Polsce się wyludniają, to brzmiałaby ona: „To zależy”. A zależy zarówno od regionu, jak i płci jej mieszkańców.

 

 

Jeśli wziąć pod uwagę statystyki dotyczące całego kraju, można uznać, że polska wieś wcale się nie wyludnia. Biorąc pod uwagę statystyki z trzech ostatnich dekad, obejmujących głównie okres transformacji ustrojowej Polski, mieszkańców wsi przybyło.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że na przestrzeni lat 1989-2018 liczba mieszkańców terenów wiejskich wzrosła o ok. 721 tys. osób i osiągnęła poziom 15,3 mln.

W tym samym czasie liczba mieszkańców całego kraju wzrosła o 373 tys., czyli do poziomu 38,4 mln. Widać więc wyraźnie, że to na wsi mieszkańców przybywało szybciej niż – jeśli wziąć pod uwagę cały kraj – w uwzględnionym okresie o 4,9 proc. Udział mieszkańców wsi w liczbie wszystkich mieszkańców Polski zwiększył się zaś z 38,4 proc. do 39,9 proc.

UE zwiększa ambicje w zakresie bioróżnorodności

Unia Europejska podejmuje nowe działania na rzecz utrzymania bioróżnorodności.

Na wsiach w pobliżu dużych miast mieszkańców przybywa

Niestety to tylko statystyka. Jeśli bowiem spojrzeć uważnie na mapę i zejść na poziom poszczególnych gmin, widać wyraźnie, że mieszkańców przybywa przede wszystkim we wsiach położonych w pobliżu największych polskich miast i aglomeracji miejskich – Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Poznania, Łodzi, Trójmiasta, Szczecina, Bydgoszczy, Torunia czy Olsztyna.

Niemal 90 proc. gmin wiejskich znajdujących się w bezpośredniej wielkości miast wojewódzkich zanotowało na przestrzeni ostatnich 30 lat wyraźny przyrost liczby ludności, przekraczający 25 proc. Najwięcej mieszkańców przybywało w takich gminach w województwach pomorskim, wielkopolskim i podkarpackim.

Jak zauważają w opracowanym dla Fundacji na rzecz Rozwoju Polskiego Rolnictwa raporcie „Polska wieś 2020” dr hab. Monika Stanny oraz dr Paweł Strzelecki, wynika to głównie z rozwoju urbanizacji w Polsce. Największe polskie miasta niejako wychodzą okalającym je gminom naprzeciw.

I nie chodzi tu o naturalnie rozrastanie się miast i wchłanianie podmiejskich gmin, ale raczej – jak piszą autorzy tej części raportu – koegzystencję miasta i wsi poprzez rozwój możliwości transportowych.

Publiczny transport dalekobieżny na linii wieś-miasto załamał się co prawda w Polsce wraz z transformacją ustrojową i bankructwem wielu PKS-ów, bo prywatne firmy luki tej nie wypełniły, ale równocześnie doszło do rozwoju transportu indywidualnego.

Dziś posiadanie samochodu jest na wsi powszechne, a w niektórych grupach wiekowych – na przykład ludzi młodych – nawet częstsze niż w mieście. Dla mieszkańców gmin wiejskich okalających duże miasta, aglomeracje miejskie i ich rynki pracy są już więc łatwiej dostępne, a więc nie ma powodu, aby się tam przeprowadzać. W tym sensie obszary miejskie i wiejskie w pobliżu miast zaczęły się przenikać.

UE: Agencja ds. żywności za dopuszczeniem larw mącznika do konsumpcji. Kiedy decyzja KE?

Produkty na bazie owadów zaczynają być postrzegane jako obiecujące rozwiązanie problemów związanych ze zrównoważonym rozwojem przemysłu spożywczego.

Wsie z dala od miast się wyludniają

Wystarczy przyjrzeć się gminom dalej od największych miast, aby zobaczyć zupełnie inny obraz. Szczególnie na tzw. ścianie wschodniej, we wschodniej części Mazowsza czy południowej i wschodniej części Świętokrzyskiego. W położonych tam gminach ludności w ostatnich trzech dekadach ubyło.

Co więcej, depopulacja nie dotyczy już tylko tzw. regionów popegeerowskich, ponieważ ludności wiejskiej ubywa też w południowej części Opolszczyzny.

Ogółem w 41 proc. gmin wiejskich w Polsce ludności po 1989 r. przybyło, a w 53 proc. – ubyło. W aż co dziesiątej gminie wiejskiej w Polsce ubyło 20 proc. mieszkańców. Dotyczy to głównie województw lubelskiego i podlaskiego.

Trwa walka o uzależnienie dopłat dla rolników od przestrzegania praw pracowniczych

Prawa pracownicze stały się tematem rozmów dotyczących zmian we wspólnej polityce rolnej.

Trend migracyjny z miast na wieś

Stanny i Strzelecki zaznaczają jednak, że część spadku liczby ludności wiejskiej wynika też ze zmian w kryteriach klasyfikacji. Reformy administracyjne czy przywracanie niektórym miejscowościom utraconych np. w okresie zaborczym praw miejskich, sprawiało, że ludność z wiejskiej stawała się miejska, choć nikt nie zmienił miejsca zamieszkania. Na przestrzeni lat 1989-2018 dotyczyło to aż 290 tys. osób.

Wraz z początkiem XXI w. odwrócił się natomiast trend migracyjny na linii wieś-miasto. Do 2000 r. saldo migracyjne dla wsi było ujemne, od 2001 r. stało się dodatnie, choć nie stało się ono nigdy wysokie.

Wynika to jednak głównie z wyprowadzania się mieszkańców dużych miast tuż za jego granice (zjawisko to nazywa się peryurbanizacją). Z drugiej strony, podmiejskie tereny z wiejskich stają się miejskie, co czasem znajduje odzwierciedlenie w zmianie ich statusu administracyjnego.

Zanikają natomiast różnice w kwestii dzietności, a także oczekiwanej długości życia. Jeszcze na początku lat 90. przyrost naturalny na wsi był wyższy niż w mieście, ale oczekiwana długość życia niższa.

Teraz jednak wskaźniki te się niemal wyrównały, przy czym dzietność spadła (przyrost naturalny i na wsi, i w mieście jest bliski zeru), a oczekiwana długość życia wzrosła, choć to drugie zjawisko dotyczy przede wszystkim kobiet. Oczekiwana długość życia mężczyzn na wsi, jest wciąż wyraźni nisza niż w mieście.

Jak zrozumieć rolnictwo? Wyjaśniamy krok po kroku

Zapraszamy do obejrzenia wideo, w którym wyjaśniamy czym zajmuje się statystyka oraz jakie jest jej znaczenie w lepszym zrozumieniu działania branży rolniczej.

Rolnik szuka żony

Kobiety także częściej wieś opuszczają i podejmują w mieście edukację bądź pracę. Statystycznie co prawda na wsi przypada na 100 mężczyzn 101 kobiet, ale na obszarach, gdzie w kierunku miast odpływa więcej mieszkańców wsi, widać wyraźnie, że kobiet jest mniej.

O ile w grupie wiekowej 20-24 lata obie płcie migrują na podobnym poziomie, o tyle w starszych grupach migrują już zdecydowanie częściej kobiety. Są takie obszary, na których dla grup wiekowych po 25. roku życia, kobiety stanowią już wyraźną mniejszość, choć żyją od mężczyzn dłużej.

To z kolei utrudnia mężczyznom pozostającym na wsi znalezienie żon lub partnerek i założenie rodziny, a potem przekłada się na niższy potencjał demograficzny wsi. Powstało nawet zjawisko tzw. nadwyżki starzejących się kawalerów, co utrudnia im jeszcze wejście w związek. Przenika to nawet do popkultury w postaci popularnego reality-show TVP pt. „Rolnik szuka żony”.

Rodzi to nie tylko problem braku młodych pokoleń w rolnictwie, ale także zaburzenie tradycyjnego modelu wielopokoleniowych rodzin, w których młodsze pokolenia zajmowały się na starość rodzicami czy dziadkami. Już teraz wskazuje się na konieczność opracowania rozwiązań instytucjonalnych.

Działa już Europejskie Obserwatorium Gleb. Czym się zajmuje?

Nowa unijna platforma wymiany danych dotyczących stanu środowiskowego i zdrowia gleby ma pomóc w osiągnięciu celów w dziedzinie ekologii, jakie państwa członkowskie postawiły sobie do 2030 r.

 

Unia Europejska chce, aby do końca przyszłej dekady przynajmniej 75 proc. gleb w Unii …

Wciąż kłopot z przejmowaniem rodzinnych gospodarstw

Zmiany na obszarach wiejskich dotyczą także kwestii zatrudnienia. Jeszcze na początku lat 90. XX w. z pracy na roli utrzymywała się ponad połowa mieszkańców wsi, ale w 2018 r. było to już tylko 22 proc. Aż 69 proc. mieszkańców wsi to osoby bezrolne, a więc nawet ziemi uprawnej nie posiadające. Udział osób pracujących na wsi w usługach podwoił się zaś w ostatnich trzech dekadach.

Nawet wśród osób mieszkających w gospodarstwach rolnych, aż 40 proc. mieszkańców uzyskuje dochody z pracy poza rolnictwem. Dotyczy to zdecydowanie częściej kobiet niż mężczyzn.

Młode pokolenia po 1990 r. wykazywały o wiele mniejsze zainteresowanie przejmowaniem rodzinnych gospodarstw niż było to w przypadku wcześniejszych okresów. O ile jednak tendencja ta w ostatnich latach w przypadku mężczyzn wyhamowuje (zwłaszcza po 2015 r.), o tyle w przypadku kobiet – ciągle jest wyraźna.

Społeczeństwo na wsi więc coraz mocniej się starzeje, a także – w niektórych rejonach – zmniejsza liczebnie. Wyjątkiem są gminy wiejskie w okolicach miast, gdzie za sprawą migracji głównie młodych ludzi, uciekających od miejskiego zgiełku, obie tendencje się odwracają.

 

 

Projekt sfinansowano przy wsparciu Komisji Europejskiej. Niniejsza publikacja odzwierciedla wyłącznie poglądy autora, a Komisja nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek wykorzystanie informacji zawartych w tym tekście.