Dla polskich rolników priorytetem są rodzina i zdrowie – ale czy dbają o nie wystarczająco? [RAPORT]

rolnik, ciągnik, wieś

80 proc. rolników uczestniczących w badaniu Wiener wskazało, że podejmuje konkretne działania w celu zabezpieczenia swojego gospodarstwa. / Zdjęcie: Pixabay

Polscy rolnicy najbardziej cenią sobie rodzinę, bezpieczeństwo i zdrowie, wynika z nowego badania zleconego przez austriacką firmę ubezpieczeniową Wiener. Mimo deklarowanej troski o stan zdrowia okazuje się jednak, że większość z nich nie wykonuje regularnie badań profilaktycznych.

 

Jak wskazują wyniki przeprowadzonego w grudniu 2020 r. badania zleconego przez Wiener, rolnicy w Polsce w ogromnej większości przywiązują wagę do podstawowych wartości. Aż 40 proc. ankietowanych za najważniejszą dla siebie wartość uważa rodzinę. 27 proc. najbardziej ceni sobie dobry stan zdrowia.

Dla rolników niezwykle ważne jest również bezpieczeństwo ich gospodarstw. Ponad 80 proc. uczestników badania wskazało, że podejmuje konkretne działania w celu zabezpieczenia swojego mienia.

Europejski Zielony Ład a Wspólna Polityka Rolna. Co zaleca KE, aby promować "zielone" rolnictwo?

Jakie są konkretne oczekiwania KE wobec państw członkowskich w zakresie transformacji ekologicznej?

Co robią rolnicy, by zabezpieczyć swoje gospodarstwa?

Większość stawia przede wszystkim na oddzielenie części mieszkalnej od części gospodarczej – tak, by w przypadku odniesienia szkód w jednej z tych części (np. na skutek pożaru) zmniejszyć ryzyko szkód w drugiej części.

Rolnicy mówią także o takich działaniach jak dbałość o środki ochrony indywidualnej (82 proc.), utrzymywanie ładu i porządku na podwórzach, a także przechowywanie w odpowiedni sposób substancji, które w szczególnych warunkach mogą stanowić znaczące niebezpieczeństwo, w tym paliw, środków ochrony roślin, oleju czy smaru (81,6 proc.).

„Ważne jest wydzielenie osobnych, odpowiednio zabezpieczonych miejsc, na przykład specjalnych magazynków, dla takich substancji  jak środki ochrony roślin oraz nawozy. Jedna i druga grupa na ogół nie mogą być przechowywane razem”, mówi rozmówca EURACTIV.pl, sadownik ze wsi Zakrzew w woj. mazowieckim.

Nasz rozmówca podkreśla także, że w głównych pomieszczeniach gospodarczych znajdują się apteczki na wypadek wystąpienia urazu podczas pracy. Zwraca również uwagę na odpowiednie przeszkolenie pracowników, co ma zminimalizować ryzyko niebezpiecznych zdarzeń oraz kontuzji podczas pracy. Ponadto jako jeden z kluczowych kroków, o których pamiętają rolnicy, wymienia odpowiednie zabezpieczenie pomieszczeń gospodarczych przed dostaniem się do środka zwierząt i ludzi.

W przypadku sadowników największe niebezpieczeństwo mogą stanowić w tym kontekście komory chłodnicze z tzw. kontrolowaną atmosferą, gdzie występuje bardzo niska zawartość tlenu. „Wejście do środka stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo. Ogromne zagrożenie niesie za sobą nawet wsunięcie głowy przez okienko w drzwiach”, zaznacza nasz rozmówca.

W związku z tym sadownicy dbają o zabezpieczenie takich pomieszczeń, zamykanie na klucz okienek w drzwiach oraz zamieszczanie na drzwiach komory i okienku naklejek lub magnesów z informacją o zagrożeniu, np. „Pomieszczenie beztlenowe. Wejście grozi śmiercią”. Odpowiednie użytkowanie komór beztlenowych to jedna z głównych kwestii związanych z bezpieczeństwem, na którą zwracają uwagę sadownicy, tym bardziej, że liczba śmiertelnych wypadków na skutek niefrasobliwości jest wysoka.

Europa deklaruje wzmocnienie ochrony bioróżnorodności na świecie

„To krok w dobrą stronę, ale poczekamy na konkretne działania”, komentują organizację zajmujące się ochroną klimatu.  

Aktywność społeczna rolników

Wyniki badania zleconego przez Wiener pokazują także, że rolnicy wykazują się dużym zaangażowaniem i aktywnością społeczną. Prawie 1/5 respondentów deklaruje przynależność do lokalnych organizacji.

Co druga z tych osób deklaruje członkostwo w Kole Gospodyń Wiejskich, 42 proc. jest członkami Ochotniczej Straży Pożarnej, a 40 proc. lokalnych klubów sportowych. Rolnicy, którzy nie mogą lub nie chcą przynależeć do żadnych organizacji, chętnie uczestniczą za to w pojedynczych inicjatywach, takich jak dożynki (20 proc.), zbiórki pieniędzy (19 proc.) i festyny (18 proc.).

Członkostwo w organizacjach częściej deklarują kobiety. Aż 1/4 z ankietowanych rolniczek jest członkiniami takich inicjatyw. W przypadku mężczyzn odsetek wynosi 15 proc. Dużo większe zainteresowanie udziałem w lokalnych inicjatywach charakteryzuje młodych rolników (do 44 r. ż.), spośród których w tego typu inicjatywy angażuje się aż 37 proc. W starszych grupach jest to jedynie ok. 4 proc.

Zainteresowanie lokalnymi działaniami okazuje się także wprost proporcjonalne do wykształcenia. Bardziej aktywni w tym aspekcie są rolnicy o wykształceniu średnim (16 proc.) oraz wyższym (28 proc.)

Według informacji Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) do 30 czerwca 2020 r. w całej Polsce zarejestrowano 9 206 Kół Gospodyń Wiejskich. Według danych z Krajowego Rejestru Sądowego w kraju zarejestrowanych jest prawie 16,4 tys. oddziałów Ochotniczej Straży Pożarnej.

Nasz rozmówca z Zakrzewa nie jest członkiem żadnej z tych organizacji, ale ma w dalszej rodzinie rolnika, który jest członkiem lokalnej OSP. Zarówno Koła Gospodyń Wiejskich, jak i Ochotnicza Straż pożarna działa na tamtych terenach prężnie, a niemal każda z gmin dysponuje kilkoma oddziałami OSP. W inicjatywach tego typu chętnie biorą udział także rolnicy i ich rodziny.

Polskie jabłka podbijają Tajwan. Dokąd eksportuje się najwięcej jabłek z Polski?

Hodowcy jabłek szukają nowych rynków zbytu, aby obejść rosyjskie embargo na polskie owoce i warzywa.

Większość rolników nie bada się wystarczająco regularnie

Rolnicy deklarują wysoką troskę o zdrowie, ale czy przejawia się ona także w ich działaniach profilaktycznych?

Połowa respondentów zadeklarowała, że w ciągu ostatnich dwóch lat wykonywała podstawowe badania profilaktyczne (m.in. podstawowe badania krwi – morfologię i OB). Również połowa ankietowanych w okresie od roku do 2 lat zbadał swój poziom glukozy. Tylko 20 proc. kontrolowała glukozę w ciągu ostatniego roku. Tyle samo osób przyznało, że po raz ostatni badanie to wykonało więcej niż 2 lata temu. 10 proc. twierdzi zaś, że nigdy nie badała poziomu cukru.

Kontrolną wizytę u stomatologa w ciągu ostatnich od 2 lat do 5 lat odbyło mniej niż 40 proc. ankietowanych. 70 proc. mężczyzn nigdy nie przechodziło badania prostaty, natomiast tylko 1/5 kobiet deklaruje, że w ciągu minionego roku wykonywało cytologię i badanie piersi. Aż 42 proc. rolniczek wykonywało te badania więcej niż 2 lata temu lub wcale.

„Mimo tak mocnej deklaracji o ogromnym znaczeniu wartości zdrowia, niestety, w kontekście profilaktyki zdrowia i badań wśród rolników mamy wciąż dużo do poprawy. Stąd tak ważne jest wspieranie zdrowych nawyków”, mówi Beata Raszkiewicz z Wiener.

Zdaniem hematologów podstawową morfologię należy wykonywać co najmniej raz w roku. Stomatologa powinno się odwiedzać raz na pół roku.

 

Projekt sfinansowano przy wsparciu Komisji Europejskiej. Niniejsza publikacja odzwierciedla wyłącznie poglądy autora, a Komisja nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek wykorzystanie informacji zawartych w tym tekście.