Obok koronawirusa w Polsce również susza

susza, źródło twitter

susza, źródło twitter

Chociaż władze nie zdecydowały się na wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, to mamy w Polsce do czynienia aż z dwiema klęskami równocześnie: obok koronawirusa wystąpiła bowiem susza.

 

 

Jeśli w najbliższych tygodniach w Polsce nie spadnie odpowiednio dużo deszczu, to grozi nam susza największa od ponad stu lat – ostrzegają eksperci i przyznaje rząd. Do alarmującego stanu przyczyniły się z jednej strony zmiany klimatyczne, a z drugiej – nieodpowiednie gospodarowanie i tak stosunkowo małymi zasobami wody, którymi dysponuje nasz kraj. Ekonomiści przewidują w związku z tym znaczący wzrostu cen żywności.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Szef  ministerstwa gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk przyznał, że takiej suszy, jak tegoroczna, Polska w swojej historii jeszcze nie miała. Tymczasem resort rolnictwa nie wypłacił jeszcze rolnikom odszkodowania za zeszłoroczną suszę i części jej ofiar oferuje dziś jej jedynie 2,5 tys. zł zaliczki zamiast obiecanych rekompensat. Przyznaje przy tym, że nie ma pieniędzy na wypłaty całości pomocy.

Hydrolog: Tegoroczna susza być może jedna z najgorszych w historii

“Jeżeli w najbliższych tygodniach nie pojawią się regularne opady deszczu, tegoroczna susza może być jeszcze gorsza, być może jedna z najgorszych w historii naszego kraju” – ostrzegł również hydrolog, wiceprezes PAN prof. Paweł Rowiński w opublikowanej wczoraj rozmowie z PAP. Przypomniał, że już zeszłoroczna susza była dotkliwa, ale ostrzegł, że tegoroczna zanosi się na jeszcze gorszą. Profesor zwrócił uwagę na bardzo niski stan wód w rzekach i obniżanie się poziomu wód gruntowych, a także na “dramatyczną sytuację” jeśli chodzi o wilgotność gleby na terenie Polski.

Hydrolog zwrócił uwagę, że w skali wilgotności gleb od zera do 100 proc., w wielu miejscach w Polsce spadła ona dziś do poniżej 30 proc. „Tymczasem 30-40 proc. wskazuje na deficyty wody w strefie korzennej roślin” – podkreślił Rowiński. “Jednak, aby sytuacja hydrologiczna uległa poprawie, niezbędne są regularne opady” – dodał. Tymczasem w kraju mamy do czynienia z bardzo długim okresem w ogóle bez deszczu, a retencjonujemy, czyli zatrzymujemy w miejscu gdzie pada, zaledwie 6,5 proc. tej wody (np. w Hiszpanii jest to 30 proc.)

Eksperci ostrzegają: Jesteśmy o krok od katastrofy klimatycznej

Opublikowany właśnie raport Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu (IPCC) stwierdza, że jeśli ludzkość nie zahamuje ocieplania się klimatu, grożą nam nieodwracalne konsekwencje. Można im jeszcze zapobiec, ale tylko poprzez natychmiastowe działanie.
 
Najnowszy raport przygotowany przez naukowców z niemal całego …

Prof. Rowiński: Zagrożenie brakiem wody w kranach coraz bardziej realne

Wiceprezes PAN przypomniał, że Polska jest trzecim od końca państwem członkowskim UE pod względem ilości wody przypadającej rocznie na mieszkańca (to prawie trzy razy mniej niż unijna średnia). Taka sytuacja wynika nie tylko z nieodpowiedniego modelu gospodarowania zasobami wodnymi, ale m.in. także z naturalnego, geologicznego ukształtowania terenu i niekorzystnych warunków klimatycznych. Rowiński przyznał, że co prawda na razie na razie w wodociągach nie brakuje wody, ale – uprzedził – „jest to zagrożenie coraz bardziej realne”.

Przez koronawirusa nie ma pieniędzy na rekompensaty za zeszłoroczną suszę

Minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski przyznał w piątek (24 kwietnia) w Polsat News, że do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zgłosiło się 340 tys. poszkodowanych rolników, a pieniądze otrzymało 220 tys. z nich. Poinformował także, że trwają już wypłaty wszystkich należności 91 tys. rolnikom. “Dla pozostałej grupy, czyli ok. 30 tys. rolników są zaliczki, a z resztą będą musieli zaczekać, bo te środki pojawią się, jak będzie nowelizacja budżetu, bo środki są teraz przesunięte na koronawirusa” – tłumaczył szef resortu rolnictwa.

Miliard złotych z UE dla polskich rolników?

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski zabiega uruchomienie dla Polski specjalnej pomocy klęskowej. Wczoraj poinformował, że wniosek ws. unijnej pomocy dla polskich rolników poszkodowanych w wyniku suszy został złożony tydzień temu.

Apel prezydenta ws. wody

O racjonalne gospodarowanie wodą apelował nawet prezydent Andrzej Duda. “Jeśli nie będziemy mieli w najbliższym czasie opadów deszczu, to sytuacja może stać się niebezpieczna” – ostrzegał w zeszłym tygodniu  po spotkaniu z ministrami: rolnictwa, środowiska, klimatu oraz gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

“Prosimy o racjonalną gospodarkę, o to, by racjonalnie gospodarować wodą, także tą wodą, którą chociażby podlewamy ogródki” – apelował Duda. Poinformował przy tym, że rozpoczęto realizację programu poszukiwań hydrologicznych o wartości 300 mln zł, a mogą w nim uczestniczyć gminy, które chciałyby prowadzić poszukiwania hydrologiczne.

Gróbarczyk: Takiej suszy Polska jeszcze nie miała

“Od 150 lat nie mieliśmy tak ciepłej zimy, a styczeń był najbardziej suchym miesiącem w historii pomiarów” – przyznał w rozmowie z money.pl minister Gróbarczyk. “To oznacza suszę, jakiej historia Polski nie miała. W resorcie już się z nią liczą” – dodał. Uspokajał jednocześnie, że wody w kranach nie zabraknie, bo poziom wód gruntowych i głębinowych jest „na dobrym poziomie”.

Karaczun: Polska jak Egipt

Jednak susza hydrologiczna obejmuje już teraz aż 90 proc. powierzchni kraju, a sytuacja pogarsza się od czterech lat. Zbigniew Karaczun ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego oraz Koalicji Klimatycznej już w zeszłym roku uprzedzał, że braki w dostawie wody pitnej będą coraz częstsze i będzie to jeden z najbardziej widocznych skutków zmiany klimatu. “Szczególnie narażone jest województwo łódzkie” – ostrzegał w rozmowie z Noizz.pl (już dziś cierpi ono na deficyt wody na powierzchni prawie 800 km2, bo wydrenowała je kopalnia w Bełchatowie)

Karaczun zwrócił uwagę, że polski potencjał wodny jest podobny do tego, którym dysponuje Egipt. Podkreślił, że statystycznie na mieszkańca Europy przypada 4600 m3 wody na rok, a na mieszkańca Polski tylko 1600 m3. “Jesteśmy na progu zapotrzebowania na wodę” – ocenił.

Dr hab. Zbigniew Karaczun: Wspólna Polityka Rolna potrzebuje zmian

„Zmiany w nowym unijnym budżecie nie wpłyną negatywnie na Wspólną Politykę Rolną. Przeciwnie, więcej środków na ochronę klimatu i środowiska to korzyść dla rolnictwa” – przekonuje w rozmowie z EURACTIV.pl dr hab. Zbigniew Karaczun ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

 

 

Mateusz Kucharczyk, …

Ekonomiści: Będzie drożej

Według analityków Credit Agricole ceny w kategorii żywność i napoje bezalkoholowe wzrosną w tym roku o 5,2 proc. w porównaniu z 2019 (wcześniej przewidywali, że będzie to 4,7 proc.). Głównym czynnikiem, który skłonił ekonomistów do zmiany prognoz dla cen żywności jest pogłębiająca się susza w Polsce. Ich zdaniem, jeśli obecne warunki agrometeorologiczne utrzymają się w kolejnych miesiącach, będzie miało to istotny negatywny wpływ na wielkość krajowej produkcji rolnej.

Bezśnieżna zima i sucha wiosna oznaczają katastrofę dla producentów żywności – przyznaje  dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności Andrzej Gantner. Wtóruje mu prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz, który w rozmowie z PAP ostrzega, że jeśli nie popada w najbliższych dwóch tygodniach, to sytuacja będzie tragiczna. Wyjaśnił, że rośliny nie mają warunków do wzrostu, co przyniesie rolnikom problemy finansowe, a wszystkim kolejne wzrosty cen żywności, które już dziś sięgają od kilku do kilkudziesięciu procent w skali roku.

Ekonomiści uspokajają jednak, że – mimo suszy – produkcja warzywa, owoców, i zbóż będzie podobna do zeszłorocznej. Oczekują ponadto, że wpływ suszy na wzrost cen częściowo złagodzi obserwowana ostatnio nadpodaż m.in. na rynku mięsa, mleka.

Grenlandia będzie sprzedawać wodę z topniejących lodowców?

Władze Grenlandii chcą rozwiązać za jednym zamachem kilka problemów: pozbyć się nadmiaru słodkiej wody z topniejących lodowców; sprzedać ją do krajów, które borykają się z suszą i wesprzeć swój budżet.

 

O rządowych planach opowiedział w wywiadzie dla …

Ma być specustawa “przeciwsuszowa”

Ministerstwo gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej poinformowało w zeszłym tygodniu, że przygotowało specjalną „ustawę przeciwsuszową”, która ma przyspieszyć inwestycje zabezpieczające kraj przed suszą, ale już raczej nie przed tegoroczną. “Chcemy umożliwić szybką realizację inwestycji niezbędnych do zabezpieczenia naszego kraju przed coroczną suszą” – powiedział minister Gróbarczyk.

Specustawa ma skrócić czas przygotowań do inwestycji i usprawnić procesy uzyskiwania wszelkiego rodzaju pozwoleń, ale jej procedura legislacyjna jeszcze się nawet nie rozpoczęła. W zeszłym roku rząd przyjął natomiast założenia do Programu Rozwoju Retencji, który ma doprowadzić do zwiększenia współczynnika retencji wody w Polsce z obecnych 6,5 proc. do 15 proc, jednak dopiero w 2027 roku (program zakłada realizację 94 inwestycji wodnych o wartości ponad 12 mld zł).

Resort podkreśla, że również Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie stara się o poprawę bilansu wodnego kraju: w tym roku przewiduje “prawie 400 mln zł na realizację w sumie ponad 4 tys. zadań utrzymaniowych na ciekach wodnych”.

Minister Gróbarczyk zapewnił także, że w związku z przewidywaną w tym roku suszą resort przeznaczy dodatkowe 60 mln zł przede wszystkim na udrażnianie cieków wodnych i modernizację małych urządzeń wodnych. Te bowiem w jego ocenie najszybciej poprawią sytuację regionów najbardziej zagrożonych tegoroczną suszą. Na cały program, który ma być realizowany przez najbliższe trzy  lata ma trafić  154,7 mln zł.

Ministerstwo wspólnie z Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie oraz Instytutem Meteorologii i Gospodarki Morskiej Państwowym Instytutem Badawczym uruchomił nawet specjalny serwis “Stop suszy!”, która zawiera aktualizowane dane dotyczące stanu wód i sytuacji hydrologicznej w kraju.

Innowacje a bezpieczeństwo żywności: Pomocna będzie zmiana myślenia

Innowacje w rolnictwie mogą wpłynąć nie tylko na poprawę jakości produkcji czy na ograniczenie negatywnych skutków dla środowiska, ale także zwiększyć bezpieczeństwo żywności.