Kolejna odsłona francusko-brytyjskiej „wojny o ryby”. Francja grozi odwetem na Wielkiej Brytanii

Francusko-brytyjski spór o rybołówstwo ciągnie się od brexitu (Photo by Paul Einerhand on Unsplash)

Francusko-brytyjski spór o rybołówstwo ciągnie się od brexitu (Photo by Paul Einerhand on Unsplash)

Francja oskarża Wielką Brytanię o łamanie pobrexitowej umowy handlowej i blokowanie dostępu do łowisk francuskim rybakom. W odwecie grozi zablokowaniem przepisów pozwalających brytyjskim instytucjom finansowym działać na terenie UE. Francuscy rybacy zaś mówią o blokadzie morskiego transportu do Wielkiej Brytanii w okresie przedświątecznym.

 

 

Kwestia dostępu dla europejskich rybaków do łowisk w pobliżu Wielkiej Brytanii była jedną z największych kości niezgody podczas negocjacji pobrexitowej brytyjsko-unijnej umowy handlowej.

Spory o licencje dla rybaków

Sprawa ta była najważniejsza dla Francji, bo to jej rybacy najczęściej łowią np. w kanale La Manche. W myśl ustaleń francuscy rybacy mogą nadal korzystać z łowisk w pobliżu Wielkiej Brytanii, o ile uzyskają na to specjalne brytyjskie pozwolenia.

Podstawą do wydania takiej licencji jest to, że dana jednostka rybacka i jej załoga zajmowała się łowieniem w tych okolicach jeszcze przed brexitem. Ale strona francuska uważa, że Brytyjczycy wydają owych pozwoleń za mało i robią wszystko, aby wnioskodawcom odmówić.

Choć licencję na łowienie w odległości od 12 do 200 mil morskich od brytyjskiego wybrzeża wydano już łącznie 1,7 tys. razy dla jednostek z różnych państw członkowskich Unii Europejskiej, to Francja podkreśla, że wielu francuskim rybakom zgody na łowienie odmówiono.

Co więcej, francuscy rybacy zwracają uwagę, że odsetek pozytywnie rozpatrzonych wniosków jest coraz niższy. We wrześniu złożyli bowiem do odpowiednich brytyjskich władz 47 wniosków, ale tylko w przypadku 12 z nich przyznano licencję.

Brytyjski Departament Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich ocenił bowiem, że w pozostałych przypadkach nie można było stwierdzić czy wnioskodawcy rzeczywiście byli  na tych wodach rybakami jeszcze przed brexitem.

Wielka Brytania wycofuje wojskowe patrolowce z okolic wyspy Jersey. Koniec sporu z francuskimi rybakami o łowiska?

Ponad 100 francuskich łodzi i kutrów rybackich zablokowało wejście do portu Saint Helier – głównym mieście wyspy Jersey.

Paryż chce interwencji KE

Paryż uważa jednak, że Londyn usiłuje po prostu ograniczyć zapisy z pobrexitowej umowy handlowej. Francja poskarżyła się więc do Komisji Europejskiej. Francuska minister ds. morskich Annick Girardin odbyła też w tej sprawie spotkania w Brukseli.

Paryż chciałby, aby UE jasno stanęła po jego stronie i zgodziła się na zastosowanie wobec Londynu działań odwetowych, jeśli nie będzie więcej brytyjskich licencji dla francuskich rybaków.

„Brytyjczycy odmawiają respektowania warunków umowy brexitowej pomimo ogromu pracy, którą wspólnie wykonaliśmy. Francuskie rybołówstwo nie może stać się zakładnikiem politycznego sporu” – powiedziała Girardin.

Rzecznik francuskiego rządu Gabriel Attal stwierdził natomiast, że jeśli Brytyjczycy nie zmienią podejścia do końca tygodnia, to Paryż zablokuje działanie przepisów, które pozwalają brytyjskim instytucjom finansowym prowadzenie działalności na unijnym rynku. Premier Jean Castex zagroził natomiast „głębokim przeglądem swojej współpracy z Londynem”.

Ale Komisja Europejska z rezerwą podchodzi do gróźb Paryża. Jej rzeczniczka Vivian Loonela poinformowała, Bruksela czeka na wyjaśnienia Londynu. „Wielka Brytania opublikowała już swoją metodologię. Prowadzimy rozmowy z Francją, a także z władzami Wielkiej Brytanii oraz wyspy Jersey o różnicach dotyczących praw konkretnych zajmujących się połowem na tym terenie kutrów” – dodała.

Wielka Brytania: Rybacy ofiarami brexitu? Przekonują, że Boris Johnson ich oszukał

Powodem są skomplikowane procedury celne wprowadzone po brexicie.

Francuscy rybacy zablokują transport do Wielkiej Brytanii?

Nieoficjalnie jednak wiadomo – pisał o tym brytyjskich dziennik „Daily Mail” powołując się na źródła w Brukseli – że KE nie ma zamiaru rozpętywać w obronie francuskich rybaków nowej pobrexitowej wojny z Londynem. I wskazuje, że Paryż był bardzo zaangażowany w negocjacje ze stroną brytyjską, a unijnym zespołem kierował Francuz Michel Barnier.

Dlatego francuscy rybacy są coraz bardziej rozsierdzeni. I grożą zablokowanie transportu morskiego z Francji do Wielkiej Brytanii w okresie przedświątecznym. „W przypadku braku jakichkolwiek rezultatów, realną opcją jest zablokowanie portu w Calais i tym samym eksportu do Wielkiej Brytanii na okres przypadający przed Bożym Narodzeniem” – powiedział prezes związku rybackiego w regionie Hauts-de-France Olivier Lepretre.

W maju doszło już do takich działań z powodu sporu o prawo do dostępu do łowisk. Wówczas ponad setka francuskich łodzi i kutrów blokowała port w Saint Hellier na wyspie Jersey. Wielka Brytania wysłała w związku z tym w ten rejon nawet dwa uzbrojone statki patrolowe.