Katastrofalne prognozy demograficzne dla Polski

Fot. James Hose Jr. [Unsplash]

Fot. James Hose Jr. [Unsplash]

Polska będzie się wyludniać, gwałtownie przybywać będzie emerytów, a dzieci będzie coraz mniej. Tak źle jeszcze nie było.

 

Główny Urząd Statystyczny opublikował właśnie wstępne dane demograficzne za 2019 r. Powiedzieć, że jest źle, to nic nie powiedzieć. Jest fatalnie.

Przyrost naturalny był najniższy od II wojny światowej. Pod koniec ubiegłego roku w kraju mieszkało 38 milionów 383 tys. osób, czyli o 28 tys. mniej niż rok wcześniej.

Co na to wpłynęło? Przede wszystkim liczba zgonów, których w ubiegłym roku było aż 410 tys.

Głównymi przyczynami zgonów (70 proc.) są choroby układu krążenia i choroby nowotworowe. W dalszej kolejności choroby układu oddechowego.

Tim Judah: Bałkanom grozi wyludnienie

Dawniej ludzie masowo opuszczali wieś i emigrowali do miast. Kraje Europy Zachodniej stały się dziś odpowiednikiem dawnych miast w kontekście migracji – przekonuje Tim Judah, korespondent „The Economist” na Bałkanach w rozmowie z EURACTIV.pl.

 

Karolina Zbytniewska, EURACTIV.pl: Dlaczego ludzie uciekają z …

Dane GUS o demografii. Dzieci nie ma i nie będzie

Coraz więcej osób umiera, za to coraz mniej się rodzi. W 2019 r. urodziło się 375 tys. dzieci, czyli o 13 tys. mniej niż rok wcześniej.

„Niska liczba urodzeń nie zapewnia prostej zastępowalności pokoleń” – pisze GUS i dodaje że obecnie współczynnik dzietności wyniósł 1,43, co oznacza, że na 100 kobiet w wieku rozrodczym (15-49 lat) przypadało 143 urodzonych dzieci (w miastach – 142, na wsi – 145). Tymczasem zastępowalność pokoleń zapewnia współczynnik 2,10-2,15.

Nie ma szans, abyśmy go osiągnęli w najbliższej przyszłości, a wręcz przeciwnie – jest niebezpieczeństwo, że dzieci będzie jeszcze mniej. Dlaczego? Bo nie będzie kto miał ich rodzić.

Liczba kobiet w wieku rozrodczym z 9,3 mln w 2013 r. zmniejszy się do 5,8 mln w 2050 r.

Małżeństwo coraz później

Żadnego jednak baby boomu nie będzie jeszcze z jednego powodu. Bo coraz później decydujemy i decydować się będziemy na zakładanie rodzin.

GUS: „Obserwowane od początku transformacji ustrojowej zmiany postaw i priorytetów życiowych młodych ludzi (osiągnięcie określonego poziomu wykształcenia i stabilizacji ekonomicznej) spowodowały przesunięcie wieku zakładania rodziny. Obecnie najwyższa płodność cechuje kobiety w wieku 26-31 lat, co oznacza podwyższenie wieku najczęstszego rodzenia dzieci średnio o 6-8 lat w stosunku do początku lat transformacji oraz o 2-4 lata w stosunku do początku XXI wieku. W 2018 r. mediana wieku kobiet rodzących dziecko wyniosła 30 lat (wobec 26 lat w 1990 r. i 2000 r.)”.

Małżeństw jest zresztą z roku na rok coraz mniej. W ubiegłym roku zostało ich zawartych 183 tys., aż o 120 tys. mniej niż w 1980 r. Dlatego coraz więcej dzieci będzie pochodzić ze związków pozamałżeńskich. Już teraz co czwarte dziecko przychodzi na świat w takich rodzinach (w 1990 r. takich dzieci było tylko 6 proc.). Dziecko w związku pozamałżeńskim to nic nadzwyczajnego w zachodniej i północnej Polsce, rzadko natomiast przychodzi na świat we wschodniej Polsce.

Ranking postępu społecznego: Polska w trzeciej dziesiątce

Niżej niż Słowenia, Czechy, Estonia i Litwa, a w wielu dziedzinach podobnie do Chile, gdzie do niedawna trwały masowe protesty społeczne – tak wypadła Polska w najnowszym rankingu Social Progress Index.

 

 

W najnowszym rankingu postępu społecznego Social Progress Index przygotowanego przez …

Dane GUS o demografii. Starzejemy się

Kolejna zła wiadomość. Polska będzie miała twarz emeryta, bo gwałtownie będzie przybywać osób starszych.

Przeciętny Polak albo Polka ma dziś ok. 41 lat. Tyle wynosi mediana wieku, czyli dokładnie połowa ludności ma tyle samo lub mniej niż 41 lat, a druga połowa – tyle samo lub więcej. Już za 12 lat mediana przesunie się jednak na 46-47 lat, a w 2040 r. osiągnie ponad 50 lat. Proces starzenia się mieszkańców będzie przebiegał szybciej w miastach niż na wsi.

Według wstępnych danych w końcu 2019 r. liczba ludności w wieku poprodukcyjnym wyniosła ponad 8,4 mln osób, a jej udział w ogólnej populacji wzrósł do 21,9 proc. (wobec odpowiednio 5,7 mln i niespełna 15 proc. w 2000 r.).

W 2050 r. Polska stanie się jednym z krajów w Europie o najbardziej zaawansowanym procesie starzenia się populacji. Według prognozy Eurostatu liczba ludności UE do 2050 r. wzrośnie o 3,6 proc., jednak w Polsce zmaleje o blisko 10 proc.

W 2050 r. osoby w wieku 65 lat i więcej będą w Polsce stanowiły 31,5 proc. populacji

To oczywiście będzie oznaczać konieczność zmian funkcjonowania państwa i instytucji publicznych. Służba zdrowia będzie musiała nastawić się na leczenie osób starszych.

Dziś średnia w Europie to dwa łóżka geriatryczne na 10 tys. mieszkańców w wieku powyżej 65 lat. W Polsce to tylko 0,2 łóżka.

Wiek emerytalny – czy zostanie podwyższony?

Co z wiekiem emerytalnym? Nie unikniemy też dyskusji o ponownym podwyższeniu wieku emerytalnego. Reforma PO-PSL ustalająca wiek na 67 lat wzbudzała protesty, ale niedługo będziemy musieli rozmawiać o granicy nawet 70 lat (taka dyskusja toczy się już w krajach skandynawskich). Inaczej nie będzie z czego wypłacać emerytur.

Dziś deficyt emerytalny ZUS to co roku 40-50 mld, ale jak szacuje Fundacja Kaleckiego, w 2026 r. dziura w Zakładzie przekroczy już 100 mld zł.

Polacy starzeją się najszybciej w UE

Polskie społeczeństwo starzeje się najszybciej w Unii Europejskiej. Między 2001 a 2018 r. udział osób starszych w naszym kraju wzrósł powyżej średniej unijnej, a do 2050 r. liczba mieszkańców Polski ma zmniejszyć się o 3 mln.

 

 

Polaków będzie ubywać, podczas gdy …

Jak rząd chce radzić sobie z demograficznym tsunami?

Premier Mateusz Morawiecki pod koniec ubiegłego roku powołał pełnomocnika rządu ds. demografii. Została nim Barbara Socha. Pierwszym pomysłem pani pełnomocnik jest wprowadzenie zmian do systemu emerytalnego, tak aby wysokość emerytury była powiązana z liczbą posiadanych dzieci. Wszystko zgodnie z zasadą – im masz więcej dzieci, tym możesz liczyć na większe świadczenie z ZUS.

 

Disclaimer: Projekt sfinansowano przy wsparciu Komisji Europejskiej. Niniejsza publikacja odzwierciedla wyłącznie poglądy autora, a Komisja nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek wykorzystanie informacji zawartych w tym tekście.