Janusz Wojciechowski: Priorytetem jest „rozważne” zwiększenie produkcji żywności w UE

Komisarz ds. Rolnictwa Janusz Wojciechowski

Komisarz ds. Rolnictwa Janusz Wojciechowski, źródło: Parlament Europejski, CC-BY-4.0: © European Union [flickr.com/photos/european_parli…]

Zwiększenie produkcji żywności w Europie jest priorytetem w świetle wojny w Ukrainie, twierdzi szef unijnego resortu rolnictwa. Komisarz Janusz Wojciechowski przedstawił, w jaki sposób Komisja Europejska zachęca państwa członkowskie do osiągnięcia tego celu za pomocą Wspólnej Polityki Rolnej (WPR).

 

W poniedziałkowym (4 kwietnia) wystąpieniu przed Komisją Rolnictwa Parlamentu Europejskiego komisarz Janusz Wojciechowski nieugięcie obstawał przy swoim przekonaniu, że Unia musi zwiększyć produkcję żywności, jednocześnie zapewniając, że obecnie nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa żywnościowego.

“Musimy prędko podjąć działania, aby już teraz rozwiązać problemy związane z bezpieczeństwem żywnościowym i przystępnością cenową”, powiedział komisarz, zaznaczając, że “nie możemy przewidzieć, jak sytuacja będzie się rozwijać w ciągu roku lub w najbliższej przyszłości”.

Jest “po prostu rozsądne, abyśmy wspierali naszych rolników w zwiększaniu produkcji żywności, póki mogą ją zwiększać”.

Ukraina wprowadziła do końca roku zakaz eksportu części zbóż. To wpłynie na wzrost cen żywności

Ukraina do czasu rosyjskiej inwazji pokrywała aż 11 proc. światowego zapotrzebowania na zboża.

Komisarz przedstawił także szczegóły programu przewidzianych przez władze wykonawcze UE, mającego pomóc państwom członkowskim w osiągnięciu tego celu.

Wojciechowski wezwał również państwa członkowskie do uwzględnienia “nowych uwarunkowań geopolitycznych” w krajowych planach strategicznych wspólnej polityki rolnej.

W ubiegłym tygodniu Komisja wysłała listy z uwagami do 19 państw Wspólnoty, które złożyły swoje plany w terminie. W pismach tych skupiono się na mocnych i słabych stronach każdego planu, sugerując obszary wymagające poprawy.

W listach zachęcano również kraje UE do rewizji swoich planów w celu zwiększenia odporności i samodzielności sektora w czasie wojny.

“Poprzednie plany były planami na czas pokoju. Lecz obecnie mamy czas wojny”, wyjaśnił Wojciechowski. “W związku z tym plany te powinny zostać dostosowane tak, aby w większym stopniu skupiały się na odporności sektorów rolniczych”.

“Oczekujemy, że 19 państw członkowskich odniesie się do tych uwag i przedstawi poprawioną wersję planów”, dodał komisarz.

Jednak to, co dokładnie oznacza to w praktyce, zależy od interpretacji państw członkowskich, chociaż Komisja już wcześniej przedstawiła kilka sugestii, w tym zwiększenie produkcji biogazu.

Komisja Europejska: W tym roku można uprawiać nawet ugory

Rolnicy będą mogli w tym roku wykorzystać ugory do produkcji żywności i pasz, a także  prowadzić tam produkcję w ramach zazielenienia.

Innym sposobem, w jaki Komisja ma nadzieję zwiększyć produkcję żywności, jest złagodzenie przepisów dotyczących niektórych środków ochrony środowiska. Obejmuje to odstępstwo pozwalające rolnikom na prowadzenie upraw na ugorach.

Według Janusza Wojciechowskiego jest to “nadzwyczajne i tymczasowe odstępstwo, które pozwala na prowadzenie w tym roku dowolnych upraw na gruntach ugorowanych, przy jednoczesnym utrzymaniu pełnego poziomu płatności ekologicznych dla rolników”.

W najnowszej prognozie handlowej Komisji te nowe środki powinny zwiększyć powierzchnię gruntów nadających się do uprawy zbóż i pozytywnie wpłynąć na produkcję agrarną w UE.

W międzyczasie niektóre państwa członkowskie korzystają z innych elastycznych rozwiązań, aby zmienić istniejące wymogi importowe dla pestycydów stosowanych w paszach dla zwierząt.

Niektórzy eurodeputowani wyrazili jednak zaniepokojenie tymi planami. Wzbudziły one również niepokój ugrupowań proekologicznych.

“W przyszłym roku odłogujemy cztery miliony hektarów. Czy naprawdę powinniśmy to zrobić?”, pytała centroprawicowa posłanka Christine Schneider, podczas gdy lewicowiec Luke Flanagan wezwał do przeprowadzenia oceny skutków takiej derogacji.

Odnosząc się do tych obaw, komisarz Wojciechowski przyznał, że w dalszej perspektywie, “może to nie być rozwiązanie tylko na ten rok” i podkreślił, że podjęcie takich środków jest “niewątpliwie konieczne”.

“Będę nalegał i podkreślał, że jest to niezwykle ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa”, stwierdził, dodając, że władze wykonawcze UE będą “uważnie obserwować sytuację i być może pojawią się nowe potrzeby”.

Tymczasem Komisja po raz pierwszy uruchomiła swój fundusz rezerwy kryzysowej, przeznaczając 500 mln euro na cel bezpośredniej pomocy rolnikom najbardziej dotkniętym przez wzrost kosztów produkcji i zamknięcie rynków eksportowych.

Państwa członkowskie mogą w drodze wyjątku zdecydować się na uzupełnienie tego wsparcia UE o nawet 200 proc. ze środków krajowych.

Komisja zezwoli również państwom członkowskim na wypłacanie zwiększonych płatności bezpośrednich w ramach WPR z góry, aby rozwiązać problemy z płynnością finansową, z jakimi borykają się rolnicy.

Szef unijnego resortu rolnictwa wezwał posłów do PE, by zachęcali swoich kolegów z komisji budżetowej do jak najszybszego wydania dofinansowań, by państwa członkowskie mogły zacząć je otrzymywać.

Wojciechowski dodał, że jeśli kryzys będzie się przedłużał, władze UE “będą musiały rozważyć nowe rozwiązania”.

Zabraknie oleju słonecznikowego w UE? Niektóre sklepy ograniczają jego ilość na jednego konsumenta

Ukraina i Rosja są odpowiedzialne za większość światowego eksportu oleju słonecznikowego.