Holenderscy naukowcy domagają się wycofania biopaliw produkowanych z roślin uprawnych

Owoce palmy oleistej, źródło Flickr

Owoce palmy oleistej, źródło Flickr

Grupa 177 holenderskich naukowców podpisała list otwarty wzywający Holandię do poparcia pełnego wycofania na szczeblu europejskim biopaliw produkowanych z roślin uprawnych, nazywając je „fałszywym rozwiązaniem problemów związanych z klimatem”.

 

Naukowcy oparli swój apel o wyniki badania zleconego przez Komisję Europejską, które wykazało, że wpływ biodiesela z roślin uprawnych na klimat jest średnio o 1,8 raza  większy niż w przypadku oleju napędowego wyprodukowanego z kopalin.

Biodiesel stanowi 80 proc. wszystkich biopaliw używanych w Unii Europejskiej. Z czego prawie jedna trzecia pochodzi z oleju palmowego, co sprawia, że kierowcy samochodów i ciężarówek są największymi konsumentami oleju palmowego w całej UE. Pozostałe 20 proc. biopaliw w UE to bioetanol, wytwarzany głównie z małych upraw buraków cukrowych czy pszenicy.

Szersze konsekwencje

Oprócz wpływu jaki polityka UE dot. biopaliw wywiera na zmiany klimatyczne, naukowcy skrytykowali również Brukselę za niszczenie siedlisk naturalnych i zmniejszanie się różnorodności biologicznej. Dodatkowymi argumentami przeciw dotychczasowej polityce były zmniejszenie odporności obszarów na miejscowe warunki klimatyczne, zmniejszenie bezpieczeństwa żywnościowego oraz wzrost cen. Zwrócono także uwagę skupywanie z rynku gruntów przez wielonarodowe przedsiębiorstwa, co odbywa się kosztem drobnych rolników.

177 sygnatariuszy listu wezwało holenderski rząd do przyjęcia do wiadomości szkód wyrządzonych przez unijną politykę w zakresie biopaliw oraz zawnioskowania o podjęcie zobowiązania porzucenia tej polityki w planie działań na rzecz zrównoważonego rozwoju do 2030 r.

„Krótko mówiąc, stosowanie mieszanek oleju napędowego pochodzących z wielkich upraw opiera się na bezpodstawnym założeniu, że wszystko to prowadzi do bardziej zrównoważonego zużycia paliwa, ale w rzeczywistości powoduje degradację ekologiczną i społeczną” – napisali naukowcy. „Polityka służy jako narzędzie, które odsłania tylko ryzyko związane z paliwami kopalnymi, oferując przy tym fałszywe rozwiązanie dla naszych potrzeb energetycznych” – dodali w liście.

Krytyka wobec biopaliw

Badania wpływu jakie wywołuje zmiana upraw na te służące produkcji biopaliw, a w szczególności z biodiesla, wykazały w wielu przypadkach, że działania te wywierają gorszy wpływ na klimat niż w przypadku paliw kopalnych.

Krytycy twierdzą, że produkcja biopaliw wypiera produkcję żywności i prowadzi do zwiększenia emisji dwutlenku węgla. Tereny rolnicze są powiększane w celu nadążenia za rosnącym popytem na żywność. Zjawisko to znane jest jako pośrednia zmiana użytkowania gruntów (ILUC). Produkcja oleju palmowego zostawia szczególnie duży ślad, ponieważ bogate w możliwości przyswajania dwutlenku węgla ekosystemy tropikalne są często usuwane, aby ustąpić miejsca plantacjom plam oleistych.

Biodiesel wytwarzany jest właśnie z roślin oleistych, takich jak rzepak, soja czy palmy oleiste. W unijnej dyrektywie w sprawie energii ze źródeł odnawialnych z 2009 r. ustanowiono ograniczenie do 7 proc. udziału biopaliw pochodzenia roślinnego (pierwszej generacji), w tym zarówno bioetanolu, jak i biodiesla, w wykorzystywanych w transporcie paliwach. Ta dyrektywa ma zostać poddana gruntownej reformie dopiero w 2020 r. O przyszłości biopaliw będą także rozmawiać na przyszłotygodniowym (18 grudnia) spotkaniu w Brukseli ministrowie odpowiadający w państwach członkowskich za kwestie energetyczne.