Coraz większe obawy europejskich producentów co do cen cukru

Europejski sektor cukru nie ma już gwarantowanej ceny ani kwot produkcyjnych. Źródło: flickr.com

Koniec kwot cukru zbiega się z załamaniem cen na rynku światowym. Sytuacja, która obecnie stwarza więcej problemów dla cukrowni niż plantatorów buraków cukrowych, nadal jest chroniona umowami.

 

Od października 2017 r. europejski sektor cukru nie ma już gwarantowanej ceny ani kwot produkcyjnych. Przejście z wysoce uregulowanego sektora do pełnej liberalizacji zostało zorganizowane w sposób wystarczający, aby nikogo nie zaskoczyć. Jednak debiut europejskich rolników na rynku światowym nie będzie łatwy, ponieważ ceny cukru są obecnie zmienne.

Ponieważ ceny cukru były atrakcyjne w 2017 r., plantatorzy buraków przygotowywali się do końca obowiązywania kontyngentów, znacznie zwiększając powierzchnię produkcyjną w 2017/2018. Francja i Niemcy, dwaj główni producenci, zasadzili około 25 proc. dodatkowych hektarów.

Firmy cukrownicze w UE walczą o przetrwanie w obliczu spadających cen

Ceny cukru w UE opierały się na kwotach produkcyjnych i taryfach importowych w ramach systemu, który zakończył się jesienią ubiegłego roku. Obecnie przedsiębiorstwa cukrownicze walczą o przetrwanie na konkurencyjnym rynku światowym, na którym spadają zarówno ceny, jak i zyski.
 

Südzucker, największy …

Cukier, wyprodukowany z buraków zebranych tej zimy, pojawił się na depresyjnym rynku: na przestrzeni 18 miesięcy ceny cukru spadły o połowę w przypadku cukru białego w Londynie z dostawą w sierpniu, czyli 334 dolarów za tonę. „Spodziewamy się bardzo dużej nadprodukcji w tym roku, szczególnie ze względu na zbiory w Indiach” – powiedział Arthur Portier, szef sektora cukru w Agritel.

Trzcina cukrowa, która łatwo dominuje na rynku i odpowiada za 80 proc. produkcji, określa ceny znacznie bardziej niż buraki cukrowe. Jednak obszary produkcyjne położonew tropikach są również narażone na poważne zmiany klimatyczne, takie jak obfite lub niewystarczające pory monsunowe w Indiach, co prowadzi do zmiany cen cukru. W obliczu tak dużej zmienności francuscy producenci przygotowali się. Ci, którzy produkują cukier z buraków, mają wieloletnie umowy o stałej cenie, które rekompensują utratę kwot i gwarantowaną cenę na poziomie europejskim przez co najmniej rok lub dwa.

Wzrost produkcji powinien pozwolić UE na to, by w tym roku stała się wielkim eksporterem netto.Ale w sprawie cen konkurencja jest trudna. „Ceny płacone producentom, tj. 25 euro za tonę buraków za Tereos lub 27 euro za Crystal Union, nie odzwierciedlają wcale ceny rynkowej” – powiedział Portier. Główni producenci cukru, którzy od kilku lat korzystają z większej wydajności i lepszej rozpoznawalności marki,zabezpieczyli się przed ekspozycją na przyszłych rynkach, co powinno złagodzić ich dochody w tym roku.

Cienkie smarowanie: Francja mierzy się z niedoborem masła i podwyżkami cen

Francja stanęła w obliczu niedoboru masła w sklepach, a producenci odczuwają trudności w związku ze zwiększonym zapotrzebowaniem. Według francuskiego dziennika „Ouest-France”  tak wysokie ceny mogą utrzymać się kilka miesięcy.

Ale wydaje się, że istnieje duża niepewność co do przyszłości. Dla firm cukrowniczych największym wyzwaniem jest próba optymalnego wykorzystania ich zakładów produkcyjnych. Jednak Francja pozostaje w tyle za swoimi sąsiadami w tym zakresie. Brytyjczycy używają swoich zakładów produkcyjnych do 160 dni w roku, Niemcy około 128, podczas gdy Francja próbuje obecnie zwiększyć tę liczbę do 130 dni w roku ze 100 dni w 2016 roku. Większe wykorzystanie zakładów przemysłowych może faktycznie zwiększyć rentowność. Jednak producenci cukru potrzebują coraz większej ilości buraków, aby poprawić swoje wyniki.

W kwietniu francuscy plantatorzy buraków zasadzili mniej niż w 2017 roku.  Rolnicy martwią się zakazem neonikotynoidów we Francji, który wkrótce powinien zacząć obowiązywać. Według stowarzyszenia producentów, wysokość zbiorów buraków może w konsekwencji spaść o 12proc. lub nawet o 50 proc. w regionach nadmorskich.

Przemysł próbuje ostatnich starań lobbystycznych, aby dekret ten uchronił sektor cukrowniczy, argumentując, że buraki cukrowe są zbierane przed kwitnieniem, więc pszczoły nie są narażone na działanie pestycydów. Chemikalia pokrywają sadzonki i chronią ich kiełkowanie pod ziemią.

Istnieje jednak niewielkie prawdopodobieństwo, że Francja zaakceptuje propozycję, która już została odrzucona na szczeblu europejskim. Z drugiej strony, za pośrednictwem FranceAgriMer (francuskiego biura rolnego), rząd stara się uspokoić obawy plantatorów buraków, finansując poszukiwania ekologicznych rozwiązań przeciwko owadom, znanym jako biocontrol. Na razie niezagospodarowane rozwiązania w zakresie zapobiegania mszycom będą przedmiotem badań Instytutu Technicznego Sugar Beet w nadchodzących latach.

Na poziomie europejskim utworzono obserwatorium rynku cukru, które oferuje sporą ilość danych na rynku międzynarodowym. Jest to jednak niewielka pociecha dla europejskich producentów cukru. Bo w sektorze tym Francja zajmuje pierwsze miejsce (z roczną produkcją 5 milionów ton cukru).