COP26: Bez ograniczenia spożycia i produkcji mięsa nie powstrzymamy katastrofy klimatycznej

cop26-unia-europejska-mieso-kryzys-klimatyczny-co2-klimat-ghg-rolnictwo

Produkcja żywności odpowiada za jedną trzecią emisji gazów cieplarnianych, wynika z raportu fundacji Compassion in World Farming / fot. via unsplash [Jo-Anne McArthur]

Produkcja żywności odpowiada za jedną trzecią emisji gazów cieplarnianych, z czego 75 proc. emitują zwierzęta gospodarskie, wynika z raportu fundacji Compassion in World Farming opublikowanego w zeszły piątek w ramach COP26 w Glasgow.

 

 

„Światowi przywódcy gromadzą się, by rozwiązać nasilający się kryzys klimatyczny, ale zdają się przy tym zapominać o kluczowej roli, jaką odgrywa w tym kontekście żywność i rolnictwo. Rządy poszczególnych państw lekceważą przytłaczające dowody, że to konsumpcja mięsa jest główną siłą napędową kryzysu klimatycznego i znacząco wpływa na zdolności osiągania celów wyznaczonych w ramach porozumienia paryskiego – międzynarodowego traktatu klimatycznego przyjętego w 2015 roku”, piszą autorzy raportu „Przełamując tabu: Dlaczego musimy zmienić sposób żywienia, by sprostać kryzysowi klimatycznemu”.

Greenpeace: Musimy ograniczyć mięso, aby osiągnąć cele porozumienia paryskiego

Świat musi ograniczyć produkcję i spożycie mięsa o połowę do 2050 r., by osiągnąć cele klimatyczne określone w porozumieniu paryskim, podaje nowy raport Greenpeace.
 

W raporcie zwrócono uwagę, że jeśli w rolnictwie nie zmieni się obecna tendencja, to w przeciągu najbliższych dziesięcioleci …

Zmniejszenie spożycia mięsa ułatwi osiągnięcie celów porozumienia paryskiego

Jak wynika z analizy, aby osiągnąć cele wynikające z porozumienia paryskiego, wszystkie sektory muszą ograniczyć emisyjność. Badania pokazują jednak, że przy założeniu kontynuacji dotychczasowej działalności (BAU) emisje generowane przez żywność i rolnictwo znacznie wzrosną, co może istotnie utrudnić osiągnięcie celów porozumienia z 2015 r.

Co więcej, środki podejmowane po stronie podaży, takie jak lepsze zarządzanie nawozami naturalnymi i innowacje technologiczne w zakresie redukcji emisji, same w sobie nie wystarczą do osiągnięcia celów porozumienia, którego głównym celem jest utrzymanie wzrostu średniej temperatury na świecie znacznie poniżej 2°C.

Badania wykazały, że aby dostatecznie obniżyć emisję, należy istotnie zmniejszyć światową produkcję i spożycie mięsa oraz przetworów mlecznych – zmiany w trybie odżywiania mogłyby stanowić nawet jedną piątą środków łagodzących koniecznych do osiągnięcia celu porozumienia paryskiego w zakresie ograniczenia wzrostu temperatury poniżej 2 st. Celsjusza.

W badaniu opublikowanym w czasopiśmie „Science” w 2020 r. stwierdzono, że nawet w przypadku natychmiastowego wstrzymania emisji z paliw kopalnych, obecne tendencje w światowych systemach żywnościowych uniemożliwiłyby osiągnięcie celu 1,5 st. Celsjusza, a nawet utrudniłyby realizację celu 2 st. Celsjusza.

Badanie pokazuje, że przejście na dietę bogatą w rośliny, zawierające jedynie umiarkowane ilości mięsa, mogłoby zmniejszyć emisję związane z żywnością o 47 proc. w porównaniu z obecną sytuacją.

Wspólna polityka rolna. Jak UE działa na rzecz dobrostanu zwierząt?

Jak Unia Europejska i państwa członkowskie dbają o dobrostan zwierząt i co się robi w zakresie tej polityki?

Diety roślinne szansą na złagodzenie zmian klimatycznych

Jak podkreślają twórcy raportu, Międzynarodowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) uznaje diety oparte na produktach roślinnych za główną szansę na złagodzenie zmian klimatycznych. Stwierdza on, że istnieje „znaczący potencjał złagodzenia skutków wynikających z przyjęcia diet zgodnych z zaleceniami żywnościowymi opracowanymi w oparciu o zdrowie”.

Naukowcy w raporcie powołują się również na badania opublikowane w „Nature”, które wykazały, że w skali globalnej, utrzymanie obecnej produkcji i konsumpcji żywności doprowadzi do większego o 87 proc. wzrostu emisji gazów cieplarnianych do 2050 r. (w porównaniu z rokiem 2010).

Raport FAO z 2020 r. stwierdza, że „przy obecnych wzorcach konsumpcji żywności, ponad trzy czwarte emisji gazów cieplarnianych związanych z dietą (77 proc.) wiąże się z żywnością na całym świecie”.

W analizie wspomniano, że przyjęcie jednej z diet – fleksitariańskiej (tzw. elastyczny wegetarianizm), peskatariańskiej (polega na wyłączeniu z diety mięsa czerwonego i białego, a pozostawieniu ryb), wegetariańskiej lub wegańskiej – zmniejszyłoby przewidywane emisje gazów cieplarnianych z rolnictwa (GHG) o 41-74 proc.

Peru: Przez żołądek do patriotycznej dumy, czyli jak jedzenie jednoczy obywateli

Z badań wynika, że jedzenie to jedyna z niewielu rzeczy, które wzbudzają narodową ekspresję wśród Peruwiańczyków, bez antagonizmów ani sporów.

Nie tylko spożycie mięsa

Jak zaznaczają eksperci w raporcie, nie chodzi tylko o ograniczenie spożycia mięsa, ale również przemysłowego sposobu jego produkcji. Zwracają uwagę na fakt, że pojawiają się głosy, że redukcja produkcji zwierzęcej powinna dotyczyć przeżuwaczy (krów, owiec i innych zwierząt o wielu żołądkach), ponieważ mają one wyższe emisje gazów cieplarnianych niż zwierzęta monogastryczne (np. drób i trzoda chlewna).

Mimo to, hodowla przemysłowa trzody chlewnej i drobiu oraz bydła paszowego powoduje szereg przeszkód – przykładowo nieefektywne wykorzystanie zbóż nadających się do spożycia przez ludzi zmienia bezpieczeństwo żywnościowe, a zapotrzebowanie na zboża napędza intensyfikację produkcji roślinnej, która wraz ze stosowaniem monokultur i agrochemikaliów doprowadziła do utraty różnorodności biologicznej, degradacji gleby, nadmiernego zużycia i zanieczyszczenia wód oraz powietrza.

Prawdą jest również, że zapotrzebowanie na soję przyczynia się do wylesiania w Ameryce Południowej, co powoduje uwalnianie ogromnych ilości zmagazynowanego węgla do atmosfery, a zatłoczone warunki przemysłowej produkcji trzody chlewnej i drobiu prowadzą do wysokiego zużycia środków przeciwdrobnoustrojowych i mogą prowadzić do przyszłych pandemii, wynika z analizy.

Naukowcy w raporcie podkreślają, że „rządy muszą zachęcać i motywować do zmniejszenia poziomów produkcji i konsumpcji mięsa i nabiału (z wyjątkiem krajów o niskim poziomie konsumpcji tych produktów). W przeciwnym razie ignorowanie wpływu sektora hodowlanego na zmiany klimatyczne oraz istotnej roli, jaką zmiana sposobu żywienia może odegrać w realizacji celów porozumienia paryskiego, świadczyć będzie o ich bezmyślności i braku odpowiedzialności”.

Rolnictwo ekologiczne szansą dla afrykańskich rolników? Wciąż jest kilka przeszkód

Rozwój organicznych metod produkcji żywności jest jednym z priorytetów Komisji Europejskiej w zakresie rolnictwa. Skorzystać na tym może także Afryka.

Przeważające korzyści?

Twórcy raportu podkreślają również, że zmniejszone spożycie mięsa pomogłoby wyżywić rosnącą populację światową, ponieważ „większa część upraw byłaby wykorzystywana do bezpośredniego spożycia przez ludzi, co jest znacznie bardziej efektywne pod względem wykorzystania zasobów”.

Kolejnym plusem jest zmniejszenie zagrożeń dla dzikiej fauny i flory, ponieważ „będzie można odwrócić proces niszczenia siedlisk”. Ponadto zmniejszenie spożycia mięsa może zmniejszać zachorowalność na choroby serca i niektóre nowotwory (dotyczy to zmniejszonego spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego).

Komisja Europejska: Jakie są priorytety dla rolnictwa na 2022 r.?

Jakie działania planuje Komisja Europejska na przyszły rok w obszarze rolnictwa i żywności? EURACTIV dotarł do nieoficjalnego dokumentu.

Mięso na szczycie klimatycznym

Aktywiści klimatyczni alarmują – na COP26 60 proc. dań w menu zawiera sery, mleko albo mięso. „To tak, jakby serwować papierosy na konferencji poświęconej rakowi płuc”, podsumował cytowany przez „Gazetę Wyborczą” Joel Scott-Halkes, rzecznik Animal Rebellion, organizacji krytycznej wobec hodowli zwierząt. Kolejnym powodem krytyki ze strony organizacji klimatycznych było pominięcie w obradach tematu hodowli zwierząt jako czynnika istotnego dla zmiany klimatu.

Jednak całe menu ma policzony ślad węglowy, a burgery serwowane na konferencji zawierają tylko niemal połowę przeciętnej ilości mięsa, natomiast wołowina pochodzi z lokalnych hodowli. Zamiast soli dodawane są sproszkowane wodorosty pochodzące od firmy, która kosi je w ściśle określony sposób, podaje „Wyborcza”. Organizatorzy zapewnili również, że wszystkie odpadki zostaną skompostowane.

W centrum konferencyjnym postawione są też punkty, gdzie można wyrzucać zużyte kubki po kawie – tak, by można było użyć je ponownie. Delegaci dostają również butelki na wodę, którą mogą potem uzupełniać z dystrybutorów rozstawionych na terenie wydarzenia.