Chorwacja: Prawo forsowane przez rząd zagrozi ekologicznej produkcji rolnej?

Podczas wtorkowego (22 czerwca) posiedzenia prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich rozważano czy rolnictwo ekologiczne może być polską szansą w globalizującym się świecie. [Zdjęcie via unsplash.com/synkevych]

Dzięki własnej, komercyjnej produkcji nasion, Chorwacja stała się jednym z czołowych krajów Unii Europejskiej pod względem ekologicznej produkcji rolnej. Jednak rolnicy pracujący w tym sektorze obawiają się, że wprowadzenie nowej ustawy o nasiennictwie może temu zagrozić, piszą Iva Badanjak i Karla Junicic z EURACTIV.hr.

 

 

Projekt ustawy, który został przedstawiony w grudniu, ma na celu uproszczenie produkcji i certyfikacji nasion, w szczególności w odniesieniu do starszych i rodzimych odmian. 

Jednakże proponowane przepisy okazały się być kontrowersyjne, a krytycy ostrzegają, że mogą one mieć daleko idące konsekwencje dla bioróżnorodności w chorwackim rolnictwie.

Zarówno flagowa strategia Unii Europejskiej „od pola do stołu” (F2F), jak i dotycząca  bioróżnorodności, wyrażają istotę ochrony nasion i potrzebę ułatwienia dostępu do odmian rodzimych na rynku. 

„Komisja podejmie środki, których celem jest ułatwienie rejestracji odmian nasion, w tym dla rolnictwa ekologicznego oraz zapewnienie łatwiejszego dostępu do rynku dla odmian tradycyjnych i przystosowanych do warunków lokalnych”, napisano w strategii F2F.

Podobne postanowienie, które mówi o „ochronie i zrównoważonym wykorzystaniu oraz rozwoju zasobów genetycznych w rolnictwie”, zapisano w ramach wspólnej polityki rolnej (WPR).

Jednakże według chorwackiego Stowarzyszenia na rzecz Zrównoważonego Rolnictwa (Biovrt), proponowana ustawa zawiera szereg problematycznych elementów.

Silvija Kolar-Fodor, szefowa Biovrt wskazała, że przepisy ustawy uderzają bezpośrednio w tysiące rolników i znacząco podniosą cenę produktów oraz ryzyko dalszego wzrostu cen nasion. 

„Chorwacka produkcja nasion jest niewystarczająca, aby spełnić zapotrzebowanie, a nasz cały system żywieniowy jest zależny od importu. W 2019 r. zaimportowano nasiona o łącznej wartości 9,9 mln euro”, wylicza Kolar-Fodor. 

Jednym z kluczowych problemów jest fakt, że celem nowych przepisów jest wprowadzenie terminu „Nasiona z gospodarstwa rolnego” – materiał siewny odmiany rośliny rolniczej wyprodukowany i przeznaczony do siewu wyłącznie we własnym gospodarstwie rolnym – i zakazanie jego sprzedaży na rynku. 

Inna kontrowersja dotyczy art. 16, który ogranicza stosowanie takich nasion w rodzinnych gospodarstwach rolnych. 

„Termin ten nie istnieje w żadnej z dyrektyw unijnych, które regulują produkcję nasion”, powiedziała Kolar-Fodor.  

„Projekt ustawy reguluje kwestie dotyczące nasion z gospodarstw rolnych i jednocześnie wyraźnie zakazuje ich wprowadzania na rynek. Dlatego wierzymy, że termin ten, jak i wszystkie przepisy, które się do niego odnoszą, powinny zostać usunięte”, zaznaczyła. 

Jak będzie wyglądać przyszłość zrównoważonego rolnictwa w UE?

Po latach negocjacji zbliża się koniec negocjacji w sprawie reformy unijnej wspólnej polityki rolnej (WPR).

Ministerstwo rolnictwa zaprzecza

Ministerstwo rolnictwa twierdzi, że nowe prawo nie nakłada żadnych nowych restrykcji na produkcję nasion i system ich certyfikacji, a umożliwia wprowadzanie starszych i rodzimych odmian. 

Według ministerstwa, sektor produkcji nasion wzrósł o 23 proc. w ciągu ostatnich trzech lat, ale co roku około 20 proc. nasion jest wyjątkowo niskiej jakości, co prowadzi do spadku produkcji. 

Tymczasem Chorwacka Agencja Rolnictwa i Żywności (HAPIH) podkreśla, że dzięki rejestrowaniu odmian w wykazie krajowym, wszystkie istniejące odmiany zostaną zgromadzone w jednym miejscu, ułatwiając produkcję i sprzedaż starych, rodzimych genotypów. 

Jednakże Sunčana Pešak, sekretarz HSEP, wskazuje na art. 16, który mówi o tym, że rolnicy mogą uprawiać tylko certyfikowany materiał siewny na własny użytek pod warunkiem, że są w stanie udowodnić jego pochodzenie. 

Maja Žulj Mihaljević z Wydziału Hodowli Roślin na Uniwersytecie w Zagrzebiu powiedziała, że art. 16 jest „krajowym rozwiązaniem”, które nie zostało zaczerpnięte z unijnych dyrektyw. 

Dodała, że w tym sensie środki prawne związane z kontrolą wykorzystywania nasion dla własnych potrzeb rolników są bardziej rygorystyczne w Chorwacji w porównaniu do innych państw unijnych. 

Sunčana Pešak wyjaśnia, że producenci w innych krajach UE mają dowolność w uprawie roślin i mogą bez ograniczeń wykorzystywać je na swoje własne potrzeby, a także użytkować niezarejestrowane odmiany. 

„Jedyną różnicą jest to czy mogą wymieniać się miedzy sobą tymi nasionami i na jakich zasadach”, powiedziała.

Na przykład kraje, takie jak Austria, Francja i od niedawna Włochy, uznały istotę wymieniania się miedzy producentami za część „działań solidarnościowych, ważnych dla ochrony i rozwoju bioróżnorodności rolniczej”, wskazała Pešak.

Biljana Borzan, sprawozdawczyni frakcji Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów (S&D) w Parlamencie Europejskim ds. strategii F2F podkreśla potrzebę wspierania rozwoju sektora nasiennictwa. 

„Biorąc pod uwagę duży wzrost ekoprodukcji w Chorwacji i plany dalszego wzrostu w ramach strategii F2F, ministerstwo powinno interweniować i podjąć środki w celu rozpoczęcia produkcji”, powiedziała Borzan. Ostrzegła też, że bez nasiennictwa „nie ma niezależności w produkcji”.

16 marca komisarz unijna ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Stella Kyriakides powiedziała, że nie posiada informacji na temat chorwackiego prawa, więc może jedynie odnieść się do „legislacji UE w zakresie rynku nasion”.

Na prośbę Rady, Komisja obecnie sporządza badanie w zakresie możliwości aktualizacji prawa o obrocie materiałem siewnym.

„Chorwacja posiada naturalny potencjał do zrównoważonego rolnictwa. Wierzę, że nowa europejska strategia, czyli Europejski Zielony Ład, umożliwi nam dokonanie postępu we właściwym kierunku, jeśli w odpowiednim czasie przyjmiemy spójne strategie i plany”, stwierdziła Žulj Mihaljević. 

 

Treść niniejszej publikacji przedstawia wyłącznie poglądy jej autora i jedynie autor ponosi za nią odpowiedzialność. Komisja Europejska nie przyjmuje żadnej odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych w niej informacji.