Chiny: Odkryto nowego wirusa świńskiej grypy. Ma „pandemiczny potencjał”

Nowy wirus grypy powstał na świńskich fermach w Chinach (Photo by Suzanne Tucker on Unsplash)

Nowy wirus grypy powstał na świńskich fermach w Chinach (Photo by Suzanne Tucker on Unsplash)

Chińscy naukowcy odkryli nowy szczep wirusa grypy, który – według ich oceny – ma potencjał, aby wywołać w przyszłości kolejną pandemię. Pojawił się niedawno i atakuje przede wszystkim świnie, ale jest też w stanie zakazić człowieka.

 

Wirusy grypy od dawna znajdują się na samym szczycie listy patogenów, które zdaniem epidemiologów najmocniej zagrażają światu. Mają bowiem bardzo wysoką zdolność do mutowania oraz przenoszenia się z człowieka na człowieka.

Co prawda obecną pandemię (największą od czasu pandemii grypy-hiszpanki z lat 1918-1920) wywołał inny typ wirusa – koronawirus – ale to nie oznacza, że naukowcy uznali wirusy grypy za mniej niebezpieczne.

Niepokojące informacje z Chin

Bardzo niepokojące informacje napłynęły właśnie z Chin. Tamtejsi naukowcy odkryli bowiem nowy szczep wirusa grypy, który ich zdaniem może wywołać pandemię o skali podobnej do tego jaką wywołał koronawirus SARS-CoV-2.

Patogen, nazwany G4 EA H1N1, jest odmianą wirusa świńskiej grypy, podobnym to tego, który w 2009 r. wywołał epidemię w Meksyku, a potem rozprzestrzenił się na wiele obszarów świata. Pandemia trwała do 2010 r.

Na szczęście tamta pandemia nie cechowała się wysoką śmiertelnością, ponieważ wirus był podobny już wcześniej występujących wirusów grupy H1N1, a więc ludzie – zwłaszcza ci powyżej 60 roku życia, a więc szczególnie narażeni na zgon – wykazywali pewną odporność na nowy szczep.

Od tamtego czasu wirus A/H1N1/pmd09 jest uwzględniany przy wytwarzaniu szczepionek na grypę sezonową. Ale nowo odkryty w Chinach wirus G4 EA H1N1 mocno różni się od tego z lat 2009-2010, a więc szczepionka sezonowa może nie dać na niego odporności.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Nowa wersja świńskiej grypy

Nowy szczep wirusa grypy odkryto na kilku świńskich fermach. Patogen przede wszystkim atakuje właśnie świnie, ale wiadomo już, że może się także przenieść na ludzi. Wykazuje też  zdolność do szybkiej mutacji, co może pozwolić mu przekształcić się w wirusa sprawnie przenoszącego się między ludźmi.

Odkrycie nowego szczepu świńskiej grypy to skutek regularnie prowadzonego monitoringu epidemiologicznego w chińskich chlewniach. W latach 2011-2018 naukowcy pobrali ponad 30 tys. wymazów od świń. Dzięki temu wyizolowali aż 179 nowych szczepów wirusa świńskiej grypy.

Od 2016 r. zaczęli jednak obserwować powstawanie szczepu, który zdolny jest do atakowania także ludzi. Do badania jest zjadliwości wykazali fretki. ponieważ u tych zwierząt grypa daje łatwe do zaobserwowania objawy, a wirus mnoży się podobnie jak w organizmach ludzi.

Szczep G4 EA H1N1 okazał się mocno zjadliwy i namnaża się szybko. Do tego ludzie właściwie nie mają na niego odporności. Postanowiono więc przebadać pracowników kilkudziesięciu chlewni w 10 chińskich prowincjach. U ponad 10 proc. z nich stwierdzono infekcję lub jej przebycie. Kolejne badania pokazały, że nawet 4,4 proc. chińskiego społeczeństwa mogło się już zetknąć z tym patogenem.

Jak długo się zdrowieje po infekcji koronawirusem?

Ile czasu trwa infekcja koronawirusem SARS-CoV-2? Jak długo dochodzi się do zdrowia? Kiedy pacjent może zostać uznany za wyleczonego? Odpowiedzi na te pytania wciąż są w dużej mierze zgadywanką, ale choroba COVID-19 ma coraz mniej tajemnic.

O krok od kolejnej pandemii

Dlaczego nie wywołał on jeszcze pandemii takiej jak ta z lat 2009-2010 albo obecna pandemia koronawirusa? Prawdopodobnie nie zdążył jeszcze odpowiednio zmutować, ale zdaniem naukowców może być to tylko kwestia czasu.

Nowy patogen wykazuje bowiem dużą skłonność do zmian. A te mogą go albo osłabić, albo wzmocnić. Im więcej zakazi ludzi, tym większa szansa, że przekształci się w wirusa zdolnego do wywołania pandemii. Dlatego jeszcze nie ma powodu do wszczynania alarmu, ale naukowcy radzą służbom epidemiologicznych obserwować tego wirusa.

Przede wszystkim dokładniejszym monitoringiem muszą być poddawane chlewnie i rzeźnie, a ich pracownicy powinni być regularnie badani. Tak radził w rozmowie z BBC prof. Kin-Chow Chang z Uniwersytetu w Nottingham, który uczestniczy w badaniach nad wirusem G4 EA H1N1.

„Obecnie wszystkich nas zajmuje pandemia koronawirusa. I słusznie. To jest największe zagrożenie. Ale nie możemy tracić z pola widzenia innych potencjalnie bardzo groźnych wirusów. Na pewno nie możemy zignorować G4 EA H1N1” – mówił prof. Chang.

Najpierw Holandia, teraz Dania. Masowe wybijanie norek ze strachu przed koronawirusem

U norek hodowanych na jednej z ferm w Danii wykryto koronawirusa SARS-CoV-2, który jest odpowiedzialny za obecną pandemię. Duńskie władze weterynaryjne zadecydowały więc o wybiciu 11 tys. tych zwierząt.

Trzeba monitorować chlewnie i rzeźnie

Nowy patogen dobrze namnaża się w komórkach wyściełających ludzkie drogi oddechowe, co sprawa, że może się bardzo łatwo przenosić drogą kropelkową. Naukowcy starają się go teraz dobrze poznać, aby udało się go uwzględnić w szczepionkach przeciwgrypowych na kolejny sezon.

Ale pojawienie się wirusa G4 EA H1N1 to także zdaniem naukowców sygnał, że pandemie mogą się w najbliższym czasie pojawiać częściej. Sprzyja im nie tylko masowa produkcja mięsa, ale także możliwość szybkiego podróżowania po świecie. Dzięki samolotom patogeny potrafią w organizmach swoich nosicieli przenosić się z kontynentu na kontynent w ciągu zaledwie kilkunastu godzin.

„Musimy pamiętać, ze stale jesteśmy narażeni na nowe patogeny odzwierzęce. I to właśnie zwierzęta hodowlane, z którymi ludzie mają większy kontakt niż z dzikimi zwierzętami, mogą być źródłem groźnych wirusów pandemicznych. Dlatego musimy działać już na poziomie hodowli” – wyjaśniał z kolei prof. James Wood, który kieruje Wydziałem Weterynarii na Uniwersytecie Cambridge.

Drugim rozwiązaniem według epidemiologów jest także szczepienie się przeciw grypie. Wiele z nowych wirusów grypowych to zmutowane wersje patogenów, które krążyły po świecie już kilka czy kilkanaście lat wcześniej. Nawet jeśli szczepionka nie zapewni nam pełnej odporności, może złagodzić przebieg choroby, jeśli nowy wirus przypomina w jakiejś częścią swoją starszą wersję.

 

Treść niniejszej publikacji przedstawia wyłącznie poglądy jego/jej autora i jedynie autor ponosi za nią odpowiedzialność. Komisja Europejska nie przyjmuje żadnej odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych w niej informacji.