Bezpieczeństwo w regulacjach prawnych wobec NPBT

źródło Flickr

Podczas debaty nad kwestią uregulowania tak zwanych nowych technik hodowli roślin (NPBT), krytycy wezwali Komisję Europejską do stworzenia ram prawnych, które zagwarantowaliby ich rozpoznawalność i bezpieczeństwo. Ponadto zażądali umożliwienia rolnikom i konsumentom wsparcia wobec dokonanego przez siebie wyboru modelu rolnictwa.

 

Debata nad decyzją w sprawie NPBT zależy od uznania lub nieuznania tej techniki za GMO. Czynniki wpływające na uregulowanie przepisów to: ścisła ocena ryzyka, wymogi dotyczące rozpoznawalności i oznakowania oraz jasno określone przypadki w których NPBT mogą zostać dopuszczone do obrotu bez ograniczeń.

Bart Staes, belgijski eurodeputowany i rzecznik ds. GMO we frakcji Zieloni/Wolny Sojusz Europejski w Parlamencie Europejskim, pyta się czy: „Z pewnością wszystko stanie się tańsze dla przemysłu biotechnologicznego, ale przy jakim ryzyku?”.

Nowe techniki hodowli roślin (NPBT) wykorzystują inżynierię genetyczną w celu wzmocnienia pożądanych właściwości oraz usunięcia tych niepożądanych. Zwolennicy twierdzą, że istnieje potrzeba zwiększenia zrównoważonej intensyfikacji rolnictwa oraz wykarmić rosnącą liczbę ludności. Dodatkowo, argumentują, NPBT przyspiesza naturalny proces ewolucji, co skutkuje szybszym rozwojem bardziej odpornych odmian roślin uprawnych. To z kolei umożliwi rolnikom zwiększenie produkcji przy mniejszych nakładach.

Według belgijskiego eurodeputowanego Barta Staesa, wyłączenie NPBT z unijnych ram dotyczących GMO, oznaczałoby to, że genetycznie zmodyfikowane nasiona nie zostaną poddanej „żadnej ocenie przed wprowadzeniem ich do obrotu, nie będzie też wprowadzenia żadnych środków bezpieczeństwa biologicznego oraz żadnych sposobów identyfikowania i etykietowania ich”.

Technologia NPBT różni się od „tradycyjnej” modyfikacji genetycznej poprzez brak wprowadzenia do roślin DNA z obcych organizmów. Jednak, według krytyków nowe techniki hodowli roślin są tak naprawdę próbą stopniowego wprowadzenia do UE genetycznie zmodyfikowanych organizmów (GMO).

Prawo do wyboru dla rolników i konsumentów

W rozmowie z EURACTIV, Staes powiedział, że autoryzacja rodzajów roślin NPBT poza unijnymi ramami dotyczącymi GMO pozbawi obywateli prawa do wyboru rodzaju żywności lub modelu rolnictwa. Jego zdaniem, jeżeli nasiona NPBT nie byłyby oznakowane, nawet sami rolnicy nie mogliby zdecydować, jaką technologię wykorzystują.

“Te techniki są jeszcze nowe i nadal odkrywają się nowe fakty na ich temat. Oznacza to, że jeśli zostanie wydane zezwolenie na ich stosowanie, ich wpływ na środowisko i zdrowie powinien być monitorowany” – dodał Staes.

Rząd holenderski poinformował już KE, że ma zamiar rozpocząć procedurę zatwierdzanie do użytku nasion NPBT poza obecnie obowiązującymi przepisami UE dotyczącymi GMO.

Jednak Komisja Europejska opóźnia swój wniosek w sprawie ram prawnych, dopóki Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) nie podejmie decyzji o tym, czy mutageneza, czyli technika służąca do modyfikacji genów, kwalifikuje się do regulacji w ramach istniejącego prawodawstwa dotyczącego GMO. Sąd został poproszony o rozwiązanie sprawy przez francuską Radę Stanu.

Zapytany przez EURACTV, czy to orzeczenie wyznaczyłoby precedens, na podstawie którego władze UE opracują przyszłe ramy legislacyjne dla NPBT, rzecznik KE odpowiedział, że ​​nie może rozważyć tej kwestii, dopóki nie będzie orzeczenia. Wyroku TSUE oczekuje się na początku 2018 r.

„Trudno jest teraz przewidzieć jaką decyzję podejmie w tej kwestii Trybunał” – potwierdził Bart Staes.

Dodał także, że jest „trochę zmęczony tym, że tyle energii i pieniędzy publicznych UE inwestuje się w organizmy zmodyfikowane genetycznie. Powodem jest klęska środków chemicznych i przemysłowych w systemie upraw oraz brak inwestycji w ekologicznym rolnictwie.”