Austria: Zabójcze krowy wymusiły zmiany w przepisach

Alpejska łąka w Austrii, źródło: PxHere (CC0 Public Domain)

Alpejska łąka w Austrii, źródło: PxHere (CC0 Public Domain)

W Austrii powstanie specjalny kodeks postępowania dla turystów wędrujących po Alpach. To skutek wypadku, w którym niemiecka turystka zginęła stratowana przez stado krów.

 

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w 2014 r. w austriackim Tyrolu. Wędrująca z psem 45-letnia turystka z Niemiec została zadeptana na śmierć przez stado spłoszonych krów. Wielu miejscowych hodowców wypasa je na porośniętych trawą górskich polanach.

Wyrok ws. stratowania turystki przez krowy

Choć wszystko było nieszczęśliwym wypadkiem, sprawa zakończyła się w sądzie. Rodzina zmarłej turystyki pozwała bowiem rolnika, który jest właścicielem krów. Uznała bowiem, że ponosi on winę za to zdarzenie, ponieważ nie zabezpieczył odpowiednio swojego stada. Rolnik tymczasem przekonywał, że nie może ponosić winy, ponieważ krowy zostały spłoszone przez należącego do turystki psa.

Po trwającym ponad 4 lata procesie sąd w Innsbrucku przychylił się jednak pod koniec lutego do zdania rodziny zmarłej kobiety i nakazał rolnikowi wypłacić jej odszkodowanie w wysokości 180 tys. euro, które ma być przekazywane w miesięcznych ratach po 1,5 tys. euro. „Jako właściciel psa ofiara powinna być świadoma, że może on spłoszyć krowy, które mają przy sobie cielęta, ale należy też podkreślić, że zachowała ona środki ostrożności, ponieważ trzymała swoje zwierzę na smyczy” – napisano w wyroku.

Sprawa wywołała w Austrii wiele kontrowersji. Wyrok skrytykowała m.in. Austriacka Izba Rolnicza. Jej prezes Georg Strasser zwrócił uwagę, że może to poskutkować zamknięciem wielu popularnych szlaków turystycznych w Alpach, ponieważ niższe partie gór to w dużej mierze tereny rolne, a liczne trasy prowadzą w poprzek tradycyjnych pastwisk.

„To był tragiczny wypadek. Potrzeba nam wszystkim więcej zdrowego rozsądku, a nie takich procesów” – powiedział Strasser. Dodał, że jeśli skazany farmer ogrodziłby swoje pastwisko, żaden turysta nie mógłby dotrzeć na okoliczne górskie szczyty.

Stanowisko rolniczych zrzeszeń poparły też austriackie organizacje turystyczne, które boją się tego, że spadnie atrakcyjność alpejskich szlaków w Austrii. Turystyka to ważna gałąź gospodarki tego kraju. Choć jest on stosunkowo niewielki, zwykle mieści się w pierwszej lub drugiej dziesiątce najchętniej odwiedzanych przez turystów krajów świata w zestawieniach przygotowywanych co roku przez Światową Organizację Turystyki Narodów Zjednoczonych (UNWTO). Najwięcej gości z zagranicy przyciągają właśnie stoki narciarskie lub szlaki do górskich pieszych wędrówek.

UE ułaskawi bułgarską krowę, która nielegalnie przekroczyła granicę z Serbią

Należąca do jednego z bułgarskich rolników krowa o imieniu Penka samowolnie przekroczyła granicę bułgarsko-serbską. Kilka dni później wróciła. Ponieważ jednak był to powrót zwierzęcia na teren UE bez odpowiednich certyfikatów i badań, bułgarskie służby sanitarne – zgodnie z unijnymi przepisami …

Rząd stworzy kodeks postępowania dla turystów

Dyskusja na temat zasad poruszania się po górach stała się w Austrii tak gorąca, że włączył się w nią rząd federalny. Głos zabrał nawet kanclerz Sebastian Kurz. „Stworzymy jasny kodeks postępowania dla turystów w górach, a w szczególności dla tych, którzy wędrują przez tereny rolnicze” – zapowiedział. Dodał, że jeden z rozdziałów dokumentu ma być poświęcony właśnie podróżowaniu z psami.

Bezpośrednio odpowiedzialne za przygotowanie kodeksu będzie ministerstwo rolnictwa, leśnictwa, środowiska, gospodarki wodnej i turystyki. „Nie chcemy aby górskie pastwiska były całkowicie ogrodzone i w ten sposób odcięte od świata. Będziemy więc informować turystów o tym, jak powinni zachowywać się zarówno wobec zwierząt dzikich, jak i hodowlanych” – wyjaśniła szefowa tego resortu Elisabeth Köstinger.

Wiadomo już, że w kodeksie znajdzie się rada, aby w górach spacerować z psami… bez smyczy. Spłoszone w Tyrolu krowy popędziły bowiem właśnie na psa, a nie na turystkę, która zginęła niejako przypadkowo. W dramatycznym momencie nie była w stanie uciec, ponieważ psia smycz przyczepiona była do specjalnego pasa na jej biodrach.

Nie wiadomo natomiast w jaki sposób władze Austrii mają zamiar wyegzekwować przestrzeganie przez turystów kodeksu postępowania podczas wycieczek. Nie są w nim przewidziane żadne sankcje lub mandaty za jego złamanie ani kontrole prowadzone np. przez strażników leśnych czy pracowników parków narodowych.

„Mam nadzieję, że ludzie po prostu skorzystają z tego kodeksu i nie będzie już żadnych podobnych nieszczęść. Ale jeśli ktoś postanowi nie respektować tych zasad i dojdzie z tego powodu do wypadku, jest oczywiste, że nie będzie miał podstaw do tego, aby ubiegać się o odszkodowanie” – oświadczył kanclerz Kurz.

Francuscy farmerzy walczą z wąglikiem. Sytuacja najgorsza od prawie 20 lat

Ponad 50 zakażeń groźną także dla ludzi bakterią  – laseczką wąglika – odnotowano wśród zwierząt hodowlanych w położonym na południowym-wschodzie Francji departamencie Alpy Wysokie. Francuskie służby weterynaryjne postawione są w stan gotowości, ponieważ, jak się okazało, brakuje szczepionek.
 
Przypadki zakażenia wąglikiem …