Belgowie obawiają się o frytki

akrylamid frytki

Źródło: belgium.be

Unia Europejska zmienia przepisy dotyczące bezpieczeństwa w gotowaniu. Belgowie obawiają się, że nowe regulacje na zawsze zmienią smak ich dania narodowego: frytek.

 

Belgia obawia się o przyszłość frytek, które są tam daniem narodowym. Powodem niepokoju Belgów są zaproponowane przez Komisję Europejską zmiany w unijnych przepisach dotyczących bezpieczeństwa w przygotowaniu żywności.

Akrylamid

Unia Europejska chce bowiem zminimalizować ryzyko powstawania w jedzeniu akrylamidu. Jest to związek chemiczny, który powstaje przy obróbce termicznej w temperaturze 120 st. Celsjusza – w tym gotowaniu, smażeniu i pieczeniu – produktów bogatych w skrobię, jak właśnie ziemniaki, ale też np. przy prażeniu ziaren kawy czy wypiekaniu chleba. Akrylamid z innych źródeł jest też obecny w dymie papierosowym.

Europejska Agencja Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) informuje, że obecność akrylamidu w żywności po raz pierwszy zauważono w 2002 r., „ale nie jest wykluczone, że jest on obecny w jedzeniu od samego początku gotowania”. Mimo to związek ten jest szkodliwy: w przypadku zwierząt ma działanie rakotwórcze, a także może prowadzić do uszkodzeń DNA, co rodzi podejrzenia, że u ludzi także może wywoływać raka, ale badania na razie nie pozwoliły tego stwierdzić jednoznacznie.

Mimo braku ostatecznych dowodów, EFSA w 2015 r. przygotowała opinię, w której zaleca minimalizowanie kontaktu ludzi z akrylamidem. Jej streszczenie jest dostępne TUTAJ.

Propozycja zmian

Zalecenie zaowocowało propozycją zmian w przepisach przygotowaną przez Komisję Europejską. Nowa regulacja miałaby na celu zmniejszenie ryzyka powstania akrylamidów w żywności: zależnie od rodzaju produktu i efektu końcowego, jaki ma zostać osiągnięty (czy np. z ziemniaka ma zostać przygotowany smażony ziemniak czy frytka), KE przygotowała szereg zaleceń, jak powinien wyglądać proces przygotowania do gotowania, smażenia itd. danego rodzaju żywności. Pełna lista zaleceń KE jest dostępna TUTAJ.

Komisja zbiera obecnie opinie od obywateli i interesariuszy – można je przeczytać i dodać także przez internet, TUTAJ. Wśród komentarzy pojawia się wiele wypowiedzi poruszonych mieszkańców Belgii, którym nie podobają się komisyjne propozycje.

Belgijskie oburzenie

Oburzenie Belgów wywołały zalecenia dla frytek. KE chce bowiem, by przed ich zanurzeniem w rozgrzanym oleju, ziemniaki zostały zblanszowane. Według Belgów zabije to prawdziwy smak frytek, których autorstwo sobie przypisują.

Sprawa sięgnęła już szczytów belgijskiej władzy. Wymagania Komisji Europejskiej wywołały już reakcję Bena Weytsa, ministra turystyki, który propozycję nowej regulacji skrytykował w liście do komisarza ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenisa Andriukaitisa. Weyts podkreślił, że frytki belgijskie są przygotowywane w specjalny sposób – są smażone dwa razy – co określił mianem „tradycji  kulturowej”, która może zostać zniszczona na skutek proponowanych zmian.

Komisja na razie stwierdziła, że akrylamidy są rakotwórcze, ale że nie zamierza zakazywać wyrobu żadnego z tradycyjnych dań narodowych. KE podkreśliła, że konsultacje zmian wciąż trwają, a ona sama szuka najlepszego sposobu na zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom.