Koniec „Czarnego Piotrusia”? Holenderski rząd chce wykorzenienia kontrowersyjnej tradycji w imię walki z rasizmem

Premier Holandii Mark Rutte, fot. @Mark Rutte [Facebook]

Premier Holandii Mark Rutte, fot. @Mark Rutte [Facebook]

Premier Mark Rutte spotkał się z działaczami przeciwko rasizmowi, domagającymi się zniesienia kontrowersyjnego zwyczaju. Od „Czarnego Piotrusia” zaczynają dystansować się holenderskie firmy i politycy. Media przypominają jednak, że jeszcze kilka lat temu szef rządu opowiadał się za zachowaniem tradycji.

 

Coraz więcej Holendrów chce zniesienia wielowiekowego zwyczaju związanego z Bożym Narodzeniem. Tradycja Zwarte Piet, czarnoskórej postaci przechadzającej się po holenderskich ulicach, wywołuje w ostatnich latach dyskusje związane z jej rasistowskim i postkolonialnym charakterem.

Postulat zakazania Zwarte Piet był jednym z tematów środowego (2 września) spotkania premiera Marka Rutte z przedstawicielami holenderskich aktywistów działających w ramach ruchu Black Lives Matter. W rozmowach udział wzięli także członkowie ruchu „Kick Out Zwarte Piet” (ang. dosł. „Wykopać Czarnego Piotrusia”).

Holandia: W jaki sposób rząd chce uniknąć ponownego lockdownu?

Jak wynika z danych Krajowego Instytutu Zdrowia (RIVM), do 53 proc. obecnie wykrywanych przypadków infekcji koronawirusem dochodzi w domu.

Władze przeciwko dyskryminacji

Do spotkania doszło w czasie, gdy coraz więcej rządów zwraca uwagę na problem wciąż utrzymującego się bądź wręcz powracającego rasizmu. Debata na ten temat rozpoczęła się po zabójstwie George’a Floyda, afroamerykańskiego przestępcy brutalnie uduszonego przez funkcjonariuszy policji w Minneapolis w maju br. oraz fali antyrasistowskich protestów w różnych częściach świata, jakie zostały wywołane przez to wydarzenie.

Holenderscy aktywiści przeciwko rasizmowi uważają, że tradycja Zwarte Piet jest reliktem kolonialnej przeszłości Królestwa Niderlandów oraz wyraz lekceważenia lub wręcz poniżenia osób o ciemnym kolorze skóry.

„Dyskryminacja jest najgorszą rzeczą, jaka może was spotkać”, powiedział Mark Rutte po spotkaniu ze stronnictwami antyrasistowskimi. „Dziękuję za merytoryczną i konstruktywną rozmowę. Z rasizmem w edukacji, służbie zdrowia czy na rynku pracy możemy walczyć tylko razem”, napisał z kolei na Twitterze. Zapowiedział także kontynuację dyskusji na ten temat.

Niemcy: Bez profilowania etnicznego w policji. "Rasizm jest zabroniony"

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych twierdzi, że rasizm jest w policji zabroniony, dlatego nie zostaną przeprowadzone badania dotyczące zakresu dyskryminującego profilowania etnicznego – zalecanego przez Radę Europy. 

Stara bożonarodzeniowa tradycja

Zwarte Piet, czyli Czarny Piotruś, to pomocnik Sinterklaasa, niderlandzkiego Świętego Mikołaja. Można go poznać po twarzy i dłoniach pomalowanych ciemną farbą, kędzierzawej peruce i pomalowanych na czerwono ustach oraz jaskrawym kostiumie wzorowanym na XVII-wiecznej modzie. Zwarte Piet ma uosabiać hiszpańskiego niewolnika z Afryki.

Według tradycji w nocy z 5 na 6 grudnia (liturgiczne wspomnienie św. Mikołaja), gdy wszyscy już śpią, Piotruś wspina się na dachy i wchodzi przez kominy do domów i stawia przy kominku prezenty dla dzieci od Sinterklaasa, natomiast w ciągu dnia rozdaje dzieciom i przechodniom na ulicy słodycze i ciasteczka. Zwarte Piet dźwiga także worek z prezentami oraz opiekuje się koniem Sinterklaasa.

Dawniej rodzice straszyli, że Zwarte Piet wkłada niegrzeczne dzieci do worka i zabiera ze sobą do Hiszpanii (negatywny obraz tego państwa w niderlandzkim społeczeństwie bierze się z tego, że do XVI w. tereny współczesnej Holandii należały do Hiszpanii), gdzie przez cały rok będą musiały ciężko pracować.

Co ciekawe, podobne pod względem etnograficznym postacie można odnaleźć także w kulturze dawnego Gdańska, gdzie dzieci straszono czarnoskórym „czarnym (lub złym) panem”.

Przeszłość w przebudowie. Jefferson, Kolumb, Rhodes, Waszyngton i inni spadają z cokołów

Protestujący twierdzą, że należy zdekolonizować przestrzeń publiczną z postaci symbolizujących kolonializm, rasizm oraz wielowiekowy ucisk i opresję białych.

Premier zmienił zdanie na temat Zwarte Piet

Niektóre media wypominają jednak Rutte, że sam jeszcze kilka lat temu wypowiadał się w obronie tradycji „Czarnego Piotrusia”. „Czarny Piotruś jest czarny i nic na to nie poradzę”, stwierdził w 2013 r.

Podczas czerwcowej dyskusji w parlamencie premier argumentował jednak, że spotkania, jakie odbył od tamtego czasu, przekonały go do konieczności zerwania z kontrowersyjnym zwyczajem. „Widziałem się z małymi (czarnoskórymi – red.) dziećmi, które mówiły mi „Czuję się gorszy z tego powodu, że Piotruś jest czarny””, mówił Rutte. „Myślę, że jest to ostatnia rzecz, jakiej byśmy sobie życzyli”, dodał.

„Mam nadzieję, że za kilka lat na ulicach nie zobaczymy już Czarnych Piotrusiów”, oświadczył szef rządu.

Spór o nowe restrykcje w Holandii. Polityka rządu zbyt łagodna?

Znany z liberalnego podejścia do związanych z epidemią koronawirusa ograniczeń holenderski rząd planuje nieznaczne zaostrzenie restrykcji. Projekt zmian wywołał jednak sprzeciw części parlamentu.

Opinia publiczna się zmienia, a miasta wycofują się z tradycji

Do niedawna większość Holendrów opowiadała się za utrzymaniem zwyczaju, nie dostrzegając w nim niczego złego. Według sondaży jeszcze w 2013 r. aż 89 proc. obywateli uważała, że tradycję Zwarte Piet należy zachować. Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku było to aż 71 proc.

Postrzeganie Zwarte Piet w holenderskim społeczeństwie mocno zmieniło się jednak po rozpoczęciu ogólnonarodowej dyskusji na temat rasistowskiego charakteru tradycji. Według badania z czerwca br. już tylko 47 proc. chce widzieć na ulicach „Czarnego Piotrusia”.

Od Zwarte Piet zaczynają odchodzić także większe miasta kraju. Amsterdam i Rotterdam wprowadziły w ostatnich latach substytut czarnoskórej postaci, nazwany „Roetpiet”, czyli „Umorusanym Piotrusiem”. Nowa postać różni się od poprzedniej tym, że jej twarz jest jedynie ubrudzona czarną sadzą – nie posiada jednak cech wskazujących na afrykańskie pochodzenie.

Z tradycją zrywają także handlowcy. W sierpniu czołowa holenderska platforma transakcyjna Bol.com zakazała sprzedaży produktów kojarzących się ze Zwarte Piet. Facebook i Instagram rozpoczęły natomiast usuwanie zdjęć osób o twarzach pomalowanych na czarno, także tych przebranych za „Czarnego Piotrusia”.

Finlandia: Jaka jest skala dyskryminacji rasowej?

Z najnowszego raportu wynika, że dyskryminacja rasowa jest poważnym problemem w Finlandii.

Opozycja chce utrzymania tradycji, aktywiści uważają, że premier robi zbyt mało

Przeciwko zniesieniu dawnego zwyczaju jest jednak część opozycji. Lider skrajnie prawicowej Partii Wolności (PVV) Geert Wilders stwierdził, że „Czarny Piotruś” to jedynie nieszkodliwa dziecięca tradycja i nie ma ona nic wspólnego z rasizmem.

„Mamy premiera, który opowiada się za niczym”, skomentował w czerwcu na Twitterze sprzeciw Rutte wobec Zwarte Piet. „PVV opowiada się za utrzymaniem narodowych tradycji w ich oryginalnym kształcie. Dla nas Czarny Piotruś zawsze pozostanie czarny!”, oświadczył, odwołując się do prób zastąpienia przez miasta Zwarte Piet bardziej neutralnym zwyczajem.

Innego zdania są działacze ruchu „Kick Out Zwarte Piet”, którzy przed spotkaniem z Rutte zarzucili szefowi rządu, że robi zbyt mało na rzecz wykorzenienia rasistowskich tradycji. W wystosowanym oświadczeniu stwierdzili, że premier „wielokrotnie angażował się w dyskusje z przedstawicielami aktywistów, ale dotychczas nie widać żadnych konkretnych rezultatów (tych rozmów – red.). Po środowym spotkaniu rzecznik ruchu Elvin Rigters wyraził jednak nadzieję na podjęcie przez rząd bardziej stanowczych kroków przeciwko rasizmowi.