Włochy: Wróci lockdown i godzina policyjna?

Włochy, pandemia, koronawirus, lockdown

"We Włoszech nie będzie kolejnego narodowego lockdownu, ale przede wszystkim restrykcje w zależności od sytuacji w poszczególnych regionach", zapewniał w poniedziałek w parlamencie premier Giuseppe Conte (na zdj.)./ Foto via FB [Giuseppe Conte]

Premier Giuseppe Conte ogłosił, że Włochy wprowadzają nowe restrykcje. Na terenie całego kraju obowiązywać będzie godzina policyjna. W życie wejdą też ograniczenia w funkcjonowaniu szkół, możliwości przemieszczania się, działania obiektów handlowych.

 

 

Rząd Włoch wprowadzi ograniczenie podróży do i z regionów o wysokim ryzyku zakażeń koronawirusem oraz nakaże zamknięcie centrów handlowych w weekendy, zapowiedział w poniedziałek w Izbie Deputowanych – izbie niższej parlamentu – premier Giuseppe Conte. Zamknięte zostaną m.in. muzea i galerie.

Nie będzie narodowego lockdownu, a przede wszystkim restrykcje w zależności od sytuacji w poszczególnych regionach, przekonywał szef rządu, przedstawiając podstawowe założenia opracowywanego obecnie, nowego dekretu.

Polityk podkreślił, że w związku z gwałtownym pogorszeniem się sytuacji pandemicznej we Włoszech, gdzie notuje się dziennie po około 30 tys. nowych zakażeń, konieczne jest dalsze zaostrzenie kroków.

Strzelanina w Wiedniu: nowe fakty. Wielka Brytania podnosi stan zagrożenia terrorystycznego / Europa i świat w skrócie

W związku z poniedziałkowym atakiem zatrzymano już 14 osób. / Europa i świat w skrócie.

Premier Conte mówi o wyrzeczeniach

Przybierająca na sile epidemia koronawirusa zmusiła Włochy do wprowadzenia kolejnych obostrzeń. Omówił je w Izbie Deputowanych Giuseppe Conte. W całym kraju późnym wieczorem zostanie wprowadzona godzina policyjna.

„Sytuacja jest poważna, a w niektórych regionach krytyczna”, zaznaczył premier. Podkreślił, że istnieje zagrożenie dla stabilności służby zdrowia, zwłaszcza dla oddziałów intensywnej terapii w 15 regionach.

„Bądźmy razem w tych dramatycznych chwilach mimo różnic poglądów i przekonań w imię wspólnych wartości, na których opiera się nasze społeczeństwo i nasza konstytucja”, mówił w poniedziałek w parlamencie szef włoskiego rządu. Dodał, że wprowadzenie tych budzących złość i frustrację nowych środków bezpieczeństwa było koniecznością.

Włochy: Lombardia wprowadza godzinę policyjną. Kolejny rekord zakażeń koronawirusem

Jakie ograniczenia wprowadzają władze Lombardii? Czy rząd ogłosi wkrótce godzinę policyjną w całym kraju?

Włochy: Lista ograniczeń

„Wprowadzimy ograniczenia w przemieszczaniu się z i do regionów o podwyższonym ryzyku zakażeń”, poinformował Conte i zastrzegł, że wyłączone zostaną z tego podróże motywowane pracą, nauką i zdrowiem.

Premier zapowiedział, że zamknięte będą sale gier hazardowych, muzea, wystawy i galerie sztuki. Natomiast w weekendy będą zamknięte wszystkie centra handlowe. Ograniczono do połowy górny limit pasażerów w środkach komunikacji.

W szkołach średnich nauczanie będzie się odbywać zdalnie, a w regionach szczególnie dotkniętych pandemią obowiązywać będą dodatkowe ograniczenia.

Włochy: Rząd wprowadza nowe obostrzenia. "Nie możemy tracić czasu"

„Sytuacja jest krytyczna, ale rząd jest i reaguje”, podkreślił premier Giuseppe Conte.

Conte przeciwnikiem narodowego lockdownu?

Conte powiedział, że ponowne wprowadzenie ogólnokrajowego lockdownu przyniosłoby negatywne skutki. W marcu zdecydowano o zamknięciu kraju, bo nie było innej możliwości, zastrzegł.

W wystąpieniu premier zapewnił, że ma świadomość zmęczenia i frustracji obywateli oraz poczucia niepewności panującego wśród pracowników. Podkreślił zarazem, że nie powinno być dylematów, gdy chodzi o ochronę zdrowia.

„Podejmiemy wszystkie wysiłki finansowe, służące zapewnieniu stabilności i pewności w świecie pracy”, oznajmił premier Włoch. Ponadto Conte zapowiedział, że wprowadzone zostaną ograniczenia w poruszaniu się w późnych godzinach wieczornych. Nie podał żadnych szczegółów tego przyszłego rozporządzenia.

Włochy: Szpitale wytrzymają przyrost nowych zakażeń SARS-CoV-2? Rząd wprowadza kolejne restrykcje

Premier Włoch Giuseppe Conte we wtorek ogłosił nowe ograniczenia.

Włochy protestują

Z każdym dniem we Włoszech wprowadzanych jest coraz więcej restrykcji. Przeciwko nim buntuje się część społeczeństwa. Przeciw obostrzeniom gwałtownie zaprotestowali pod koniec października m.in. mieszkańcy największych miast: Mediolanu, Neapolu, Rzymu i Turynu.

Protesty zaczęły się w drugiej połowie ubiegłego miesiąca. Po wprowadzeniu przez władze Kampanii „godziny policyjnej” w nocy z piątku (23 października) na sobotę w Neapolu wybuchły zamieszki. Zaczęło się od pokojowych manifestacji przed siedzibą władz regionu.

Protestujący, którzy skrzyknęli się poprzez media społecznościowe, zablokowali też samochodami ruch w centrum. Setki innych, ze świecami w ręku, manifestowało, wykrzykując hasła przeciw prezydentowi regionu Vincenzo De Luce, który zaledwie miesiąc temu wygrał w cuglach kolejną kadencję w w lokalnych wyborach.

Koronawirus: Włosi mają dosyć restrykcji? Gwałtowne protesty

Przeciw obostrzeniom gwałtownie zaprotestowali mieszkańcy największych miast: Mediolanu, Neapolu, Rzymu i Turynu.

Koronawirus we Włoszech

W poniedziałek (2 listopada) ministerstwo zdrowia poinformowało o 233 zgonach spowodowanych COVID-19. Potwierdzono ponad 22 tys. następnych zakażeń koronawirusem, ale przy mniejszej liczbie testów. Wykonano ich 135 tys., o ponad 40 tys. mniej niż dzień wcześniej, gdy wykryto prawie 30 tys. infekcji.

W autonomicznej prowincji Górna Adyga na północy Włoch wprowadzony zostanie na trzy tygodnie lockdown. To pierwsza w kraju taka decyzja lokalnych władz w okresie nowej fali pandemii. Jest tam najwyższy we Włoszech wskaźnik zakażeń w przeliczeniu na liczbę mieszkańców.

Na mocy decyzji wydanej przez szefa władz Górnej Adygi Arno Kompatschera od środy (4 listopada) w godzinach od 20 do 5 zabronione będzie przemieszczanie się bez uzasadnionych powodów. Zamknięte będą bary, restauracje, cukiernie, a także sklepy z wyjątkiem spożywczych. Hotele będą zamknięte dla turystów, ale otwarte dla osób przybywających z powodów zawodowych. Szkoły średnie i uniwersytety przejdą na trzy tygodnie na zdalne nauczanie.