Włochy: Rząd wprowadza nowe obostrzenia. „Nie możemy tracić czasu”

Włochy, Giuseppe Conte, koronawirus, COVID-19

"Sytuacja jest krytyczna, ale rząd jest i reaguje", podkreślił w niedzielę premier Giuseppe Conte (na zdj.). / Foto via [http://www.governo.it]

Rząd Włoch wprowadza nowe restrykcje związane z pandemią koronawirusa. Założenia nowego dekretu przedstawił w niedzielę premier Giuseppe Conte.

 

 

Przy stole w restauracji nie może siedzieć więcej niż sześć osób, siłownie mają tydzień na wprowadzenie kroków bezpieczeństwa sanitarnego – to postanowienia z nowego dekretu rządu Włoch, przedstawionego w niedzielę (18 października) wieczorem przez premiera Giuseppe Contego.

„Sytuacja jest krytyczna, ale rząd jest i reaguje”, podkreślił Conte na konferencji prasowej w Rzymie i apelował do obywateli o przestrzeganie reguł.

Włochy nie mogą tracić czasu

Nie możemy tracić czasu, oświadczył Conte podkreślając, że atak drugiej fali pandemii we Włoszech i w Europie jest „ostry”. Jak wskazał, należy wprowadzić wszystkie niezbędne kroki, by uniknąć generalnego lockdownu w kraju.

Premier położył nacisk na to, że w drugiej fazie będzie inna strategia walki z koronawirusem, bo Włochy „nie mogą pozwolić sobie na zatrzymanie”. Mówiąc o obostrzeniach dotyczących restauracji premier poinformował, że muszą być zamykane o północy, a przy jednym stole nie może siedzieć więcej niż sześć osób.

Lokale bez miejsc siedzących mogą być otwarte tylko do godziny 18. Wszyscy restauratorzy muszą wyznaczyć dopuszczalną liczbę klientów w ich lokalu w zależności od jego powierzchni. Żadne ograniczenia dotyczące godzin otwarcia lokali gastronomicznych i bufetów nie dotyczą lotnisk, punktów przy autostradach i szpitali.

Włochy: Szpitale wytrzymają przyrost nowych zakażeń SARS-CoV-2? Rząd wprowadza kolejne restrykcje

Premier Włoch Giuseppe Conte we wtorek ogłosił nowe ograniczenia.

Włochy dają czas siłowniom na dostosowanie się

Premier przyznał, że doszło do „intensywnego dialogu” z doradczym komitetem naukowym na temat siłowni. Jak ogłosił, rząd daje im tydzień na dostosowanie do wymogów bezpieczeństwa sanitarnego. Te miejsca, gdzie nie zostaną wprowadzone protokoły walki z epidemią, zostaną zamknięte – zapowiedział.

„Najwyższą ostrożność” i noszenie maseczek Conte zalecił podczas spotkań rodzinnych i z przyjaciółmi. Ogłosił, że burmistrzowie miast będą mogli zamykać place, by zapobiec tworzeniu się tam skupisk, zwłaszcza w weekendy w czasie życia towarzyskiego.

11 czerwonych stref szerzenia się koronawirusa jest obecnie we Włoszech. Znajdują się one na dwóch krańcach kraju; w górach na północy i w trzech regionach na południu. Premier podkreślił, że szkoły pozostają otwarte, ale należy rozłożyć czas wejścia uczniów na lekcje, także na zmianę popołudniową. Zastrzegł, że działalność dydaktyczna w placówkach oświatowych pozostaje priorytetem.

Koronawirus: Włochy zamkną szkoły i przywrócą maski ochronne w miejscach publicznych?

Obecnej sytuacji nie można porównywać z pierwszą fala pandemii?

Różne oblicza czerwonych stref

Na północy w Dolinie Aosty odizolowano trzy sąsiadujące ze sobą gminy w związku z wysoką liczbą zakażeń. Łącznie mieszka w nich 2,5 tys. osób. Mieszkańcom nie wolno oddalać się stamtąd, zawieszono wszelką działalność z wyjątkiem świadczenia niezbędnych usług. Można wyjść z domu tylko raz dziennie; z każdej rodziny jedna osoba.

W Górnej Adydze czerwonymi strefami objęto 4,7 tys. mieszkańców. Restrykcje są mniej surowe: zamknięte są bary, a restauracje mogą być otwarte do 18.00. W Kampanii na południu zamknięta została miejscowość Arzano niedaleko Neapolu. Zamknięto wszystkie sklepy i firmy, ale mieszkańcy nie mają zakazu opuszczania granic gminy.

W Kalabrii odizolowane zostały trzy miasteczka. Na Sycylii zamknięto miejscowości z ponad 10 tys. mieszkańców. Wykryto w nich duże ogniska zakażeń. Tam również obowiązują liczne restrykcje, w tym zakaz przemieszczania się bez ważnych przyczyn zawodowych bądź zdrowotnych. Na zakupy można wyjść tylko raz dziennie.