Włochy: Zmieni się prawo dotyczące obywatelstwa? Bodźcem Igrzyska Olimpijskie

Włochy: Zmieni się prawo dotyczące obywatelstwa? Przyczyną Igrzyska Olimpijskie

Włochy: Zmieni się prawo dotyczące obywatelstwa? Przyczyną Igrzyska Olimpijskie [Photo via Unsplash]

Obecny rok jest bardzo dobry dla Włochów pod względem konkursów – udało im się zwyciężyć Eurowizję i zdobyć tytuł piłkarskich mistrzów Europy. Nienajgorzej poradzili sobie także na Igrzyskach Olimpijskich, zdobywając 40 medali. Ten dobry wynik wywołał dyskusję na temat możliwej reformy prawa dotyczącego obywatelstwa.

 

15 proc. włoskiej drużyny olimpijskiej urodziło się poza granicami państwa lub posiada rodziców urodzonych za granicą. Odsetek ten jest szczególnie duży w przypadku drużyny lekkoatletycznej – wynosi on aż 40 proc.

Jednak włoskie przepisy dotyczące obywatelstwa od dawna stanowią przeszkodę dla sportowców, którzy urodzili się poza granicami kraju – podobnie jak większość krajów europejskich, Włochy przyznają obywatelstwo w oparciu o zasadę „jus sanguinis”, czyli prawo krwi – obywatelstwo zależy od narodowości rodziców danej osoby. Analogiczną zasadą jest „jus soli” (prawo ziemi) – na jej mocy, o obywatelstwie decyduje kraj urodzenia danej osoby.

Tym samym dzieci urodzone we Włoszech przez rodziców-imigrantów nie są uznawane za obywateli włoskich i nie mogą konkurować pod włoską flagą na poziomie międzynarodowym. O obywatelstwo można ubiegać się co prawda od ukończenia 18 r.ż., jednak proces ten może trwać nawet do 3 lat.

Koniec rywalizacji w skąpych strojach? Sportsmenki chcą decydować o swoim ubiorze

Kobiety wciąż stanowią mniejszość w sporcie, a zawodniczki są narażone są na seksualizację od najmłodszych lat

Będzie sportowe „jus soli’?

Przewodniczący włoskiego Komitetu Olimpijskiego Giovanni Malago przypisuje sukces na igrzyskach włoskiej „wieloetnicznej drużynie” i wzywa do wprowadzenia „sportowego jus soli”, by sportowcy=imigranci mogli otrzymać włoskie obywatelstwo „w minutę po ich 18 urodzinach”. Obowiązującą włoską biurokrację określił mianem „piekła Dantego”.

Problem dostrzega też rząd. Za rozwiązaniem problemu opowiedziała się minister spraw wewnętrznych Luciana Lamorgese. „Kiedy widzimy tych młodych olimpijczyków, którzy przynieśli naszej ojczyźnie chwałę, to nie sposób nie zgodzić się z Malago. Musimy sprawić, by czuli się oni zintegrowani z naszym społeczeństwem” – powiedziała.

Przedstawiciele lewicy ostrzegają jednak przed tym, by ewentualna zmiana prawa nie czyniła pozyskania obywatelstwa łatwiejszym jedynie dla tych, którzy mają potencjał do kariery sportowej. „Prawa są dla wszystkich, nie mogą dotyczyć niektórych specjalnych kategorii lub zależeć od zdobywania medali” – oświadczył lider włoskiej partii Lewica Nicola Fratoianni.

Nowe prawo „musi odnosić się w równym stopniu do wszystkich dzieci, niezależnie od tego, czy wyrosną na olimpijczyków, lekarzy czy pracowników fabryk.”

Tokio 2020: Kraje UE zdobyły więcej medali niż USA i Chiny. Wspólna reprezentacja wygrałaby klasyfikację medalową

Reprezentanci państw członkowskich Unii Europejskiej zdobyli łącznie 281 medali, w tym 85 złotych.

Problem dostrzegano już w poprzednich latach

Już w 2017 r. w niższej izbie włoskiego parlamentu uchwalono projekt ustawy zakładającej przyznanie obywatelstwa dzieciom imigrantów, które ukończyły trzyletnią naukę. Został on jednak zablokowany w Senacie. Zjawisko dzieci bez praw obywatelskich jest powszechne – we Włoszech żyje ich ponad milion.

Jak szacuje włoska agencja statystyczna Istat, we Włoszech żyje około 800 tys. nieletnich, którzy otrzymaliby włoskie obywatelstwo po uwzględnieniu zasady „jus soli”, podczas gdy ok. 60 tys. noworodków rocznie zostaje automatycznie Włochami.

Zmianom silnie sprzeciwia się prawicowa Liga. „Obywatelstwo to status, a nie prawo” – stwierdziła na łamach dziennika La Stampa wiceminister spraw wewnętrznych Nicola Moletni.

Optymistycznie nastawiony do nowych propozycji jest z kolei Giuseppe Brescia, poseł Ruchu Pięciu Gwiazd, który w 2017 r. przeforsował ustawę o obywatelstwie w Izbie Deputowanych. „Mam nadzieję, że słowa Malago wpłyną na opinię publiczną i parlament” – napisał na swoim blogu.