Wielka Brytania: Liverpool wykreślony z listy UNESCO

Portowe doki Liverpoolu są uważane za najcenniejszą historycznie część miasta (Photo by Laurie Byrne on Unsplash)

Portowe doki Liverpoolu są uważane za najcenniejszą historycznie część miasta (Photo by Laurie Byrne on Unsplash)

Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO usunął słynne angielskie portowe miasto ze swojej listy, ponieważ uznał, że nowe inwestycje w rejonie nabrzeża oraz doków „zniszczyły charakter  miasta”. To zaledwie trzeci taki przypadek w historii listy UNESCO.

 

Liverpool znalazł się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO w 2004 r. To jeden z najważniejszych angielskich portów, stąd wypływały m.in. statki kierujące się do Ameryki. Znaczenie handlowe Liverpoolu najbardziej urosło w XVIII i XIX wieku.

Światowe Dziedzictwo w Liverpoolu

Komitet Światowego Dziedzictwa za szczególnie cenny dla świata uznał właśnie obszar nabrzeżny – tzw. Liverpool Maritime Mercantile City, a w jego ramach sześć najbardziej charakterystycznych miejsc.

To Pier Head, gdzie znajdują się słynne budynki nazywane Trzema Gracjami; doki Albert i Wapping, na terenie których są m.in. popularne muzea (Muzeum The Beatles, Muzeum Morskie czy Muzeum Niewolnictwa); Stanley Dock Conservation Area; rejon Stanley Street-Dale Street-Old Hall Street Commercial Centre; William Brown Street Cultural Quarter, który znany jest z instytucji kultury (kolejnych muzeów i galerii, a także biblioteki i zabytkowej stacji kolejowej oraz historyczna ulica Lower Duke.

Ale już po dekadzie od przyznania Liverpoolowi miejsca na liście UNESCO zaczęto mówić o tym, że miasto może zostać z wykazu najcenniejszych miejsc na świecie wykreślone. Wszystko za sprawą planu modernizacji aż 60 hektarów terenów w rejonie nabrzeża, w tym zabytkowych doków.

Wielka Brytania podpisała umowy handlowe z Norwegią, Islandią i Lichtensteinem

Umowa ma na celu pomoc sektorom cyfrowym, finansowym i profesjonalnym usługom biznesowym oraz obniży cła na brytyjski eksport.

Stadion i budynki mieszkalne w dawnych dokach

Projekt Liverpool Waters obejmuje bowiem m.in. budowę wieżowców z tysiącami mieszkań oraz nowoczesnej przystani dla promów. W obrębie doku Bramley Moore wybudowany będzie natomiast nowy stadion dla klubu piłkarskiego Everton. To zdaniem wielu ekspertów sprawi, że Liverpool zatraci swój historyczny portowy charakter. A to właśnie ów charakter zapewnił miastu miejsce na liście UNESCO.

W poprzedzającym głosowanie nad odebraniem Liverpoolowi statusu miejsca będącego Światowym Dziedzictwem tzw. czerwonym raporcie UNESCO napisano, że przebudowa nabrzeża „doprowadzi do nieodwracalnej utraty atrybutów miasta”.

Podczas środowego (21 lipca) tajnego głosowania 13 z 20 członków Komitetu Światowego Dziedzictwa poparło wykreślenie angielskiego portu z listy UNESCO. Pięć osób było tej decyzji przeciwnych, a dwie oddały nieważne głosy.

To zaledwie trzeci taki przypadek w historii istniejącej od 1978 r. listy. Wcześniej wykreślono z niej Sanktuarium Oryksa Arabskiego w Omanie (w 2007 r.) oraz zespół Doliny Łaby w okolicach Drezna w niemieckiej Saksonii (w 2009 r.).

Wielka Brytania: Luzowanie obostrzeń w Anglii mimo wzrostu liczby zakażeń. "Czas na życie z koronawirusem"

W związku z rozprzestrzenianiem się w Wielkiej Brytanii wariantu Delta koronawirusa ostatni etap znoszenia obostrzeń w Anglii został opóźniony o miesiąc.

Władze miasta: To niezrozumiała decyzja

Burmistrz Liverpoolu Joanne Anderson nazwała decyzję Komitetu Światowego Dziedzictwa „niepojętą” i przekonywała, że miasto w ostatnich latach włożyło wiele pieniędzy w odrestaurowanie  i zabezpieczenie na przyszłość cennych zabytków. „Nasze obiekty światowego dziedzictwa  dzięki kilkuset milionom funtów nigdy nie były w lepszym stanie” – powiedziała.

Zapewniła też, że będzie rozmawiać z brytyjskim rządem, aby wspólnie ponownie zgłosić miasto do UNESCO. „Przedstawiciele komitetu odwiedzili po raz ostatni Liverpool ponad dekadę temu. Powinni na miejscu przekonać się, że miasto zachowało swój charakter” – stwierdziła Anderson.

Z kolei szef władz regionu liverpoolskiego Steve Rotheram oświadczył, że „takie miasta jak Liverpool nie powinny musieć dokonywać wyborów między utrzymaniem statusu dziedzictwa a rewitalizacją miejsc i przywróceniem ich społeczności, oferując im m.in. w przyszłości pracę.”

„Liverpool nadal zasługuje na status dziedzictwa ze względu na znaczenie historycznych doków i rolę, jaką odegrały one w historii miasta” – głosi natomiast komunikat brytyjskiego rządu.

Wielka Brytania: Partia Pracy obroniła mandat w wyborach uzupełniających w północnej Anglii

To zwycięstwo jest szczególnie ważne dla lidera Partii Pracy Keira Starmera.

Klub piłkarski wskazuje na wyniki konsultacji

Także władze piłkarskiego klubu Everton uznały decyzję komitetu UNESCO za „niezrozumiałą”. Przekonują, że budowa nowego stadionu zakłada utrzymanie charakteru okolic, a nawet odrestaurowanie części obiektów za kwotę 55 mln funtów.

Zatwierdzenie planu budowy potwierdziły konsultacje społeczne wśród mieszkańców, w których wzięło 40 tys. osób. 98 proc. z nich zaakceptowało proponowaną bryłę stadionie, a 96 proc. poparło plan wkomponowanie go w zabytkową okolicę.

Ale nie brak też głosów, że umieszczenie Liverpoolu na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO wcale miastu nie służyło, bo blokowało modernizację jego portowej części. Ponadto to właśnie inwestycje pomogły w uzyskaniu tytułu Europejskiej Stolicy Kultury.

Wielka Brytania: Minister zdrowia podał się do dymisji po ujawnieniu, że złamał przeciwepidemiczne obostrzenia

Stało się tak po tym jak tabloid „The Sun” opublikował zdjęcia ministra całującego i przytulającego jedną z doradczyń.

Decyzja bez wpływu na ruch turystyczny?

Dr David Jeffery z Uniwersytetu Liverpoolskiego stwierdził też w rozmowie z BBC, że fakt czy nabrzeża Liverpoolu są wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO „nie ma znaczenia  dla ruchu turystycznego w mieście”.

„Ludzie przybywają do Liverpoolu przede wszystkim z dwóch powodów – bo to miasto Beatlesów i dwóch słynnych klubów piłkarskich – Evertonu i Liverpool FC” – powiedział. Ale dodał też, że wykreślenie miasta z listy UNESCO to „sygnał dla innych, aby nie budowali w historycznych miejscach nowoczesnych, ale brzydkich budynków”.

Natomiast aktywista miejski Wayne Colquhoun, który 15 lat działał na rzecz wpisania Liverpoolu na listę UNESCO, uznał wykreślenie miasta za porażkę władz. „Mieliśmy ten sam status co Wielki Mur Chiński czy egipskie piramidy, a teraz jest po wszystkim. Jestem tym wstrząśnięty” – powiedział.