USA: Historyczny sukces pracowników Amazona. Utworzą pierwszy związek zawodowy

usa-amazon-prawa-pracownicze-zwiazek-zawodowy-union-busting-jeff-bezos

Związkowcy ALU. Znajdujący się na dalszym planie czarnoskóry mężczyzna w czarnej bandanie i okularach przeciwsłonecznych to Christian Smalls, lider związku. / (CC BY-NC 2.0) [Pamela Drew]

Pracownicy Amazona powołają do życia pierwszy związek zawodowy działający przy gigancie e-commerce w Stanach Zjednoczonych. Amazon robił co w jego mocy, by zniweczyć plany uzwiązkowienia pracowników, ale bezskutecznie.

 

Amerykański gigant handlowy, należący do najbogatszego człowieka na świecie Jeffa Bezosa odniósł historyczną porażkę w sporze ze swoimi pracownikami, dążącymi do powołania związku zawodowego w jednym z nowojorskich magazynów.

Magazyn JFK8, znajdujący się w dzielnicy Staten Island, zatrudniający ponad 8 tys. osób, powołał do życia Amazon Labor Union (ALU) – pierwszy w Stanach Zjednoczonych związek zawodowy, działający na rzecz praw pracowników, zatrudnionych w tym międzynarodowym przedsiębiorstwie.

Cyfrowi giganci kontra prawa pracownicze. W Google powstanie związek zawodowy

Alphabet Workers Union – tak nazywa się pierwszy związek zawodowy, powołany przez pracowników Google w USA.

Nieczyste zagrywki amerykańskich pracodawców

Amazon znany jest z niechęci do związków zawodowych. Firma, której wielokrotnie zarzucano łamanie praw pracowniczych, nie życzy sobie oddolnych form organizacji, które działają na rzecz takich kwestii socjalnych, jak dłuższe przerwy od pracy czy wyższe pensje.

Amazon nie jest w tym jedyny. Wiele firm, zwłaszcza w USA, stosuje praktykę zwaną union busting, polegającą na natarczywym i często mijającym się z prawdą zniechęcaniu pracowników do dołączania do związków zawodowych.

W 2021 r. zaledwie 10 proc. amerykańskich pracowników należało do związków zawodowych. To najgorszy okres dla amerykańskiego ruchu związkowego w historii. Jeszcze w latach 80 XX. wynik ten był dwukrotnie wyższy.

Nie oznacza to, że Amerykanie nie chcą angażować się w organizacje pracownicze – 46 proc. zatrudnionych, którzy nie nalezą do związków zawodowych, chciałoby to zmienić. Często jednak nie mają ku temu okazji, ponieważ inicjatywy związkowe są skutecznie zwalczane przez firmy, których pracownicy chcą się samoorganizować.

Aby w zakładzie pracy w USA mógł powstać związek zawodowy, konieczne jest przeprowadzenie tajnego głosowania wśród pracowników. Jeśli ponad połowa zatrudnionych wyrazi wolę dołączenia do organizacji, może ona zostać powołana.

Do zorganizowania głosowania, 30 proc. pracowników zakładu musi podpisać tzw. union card, czyli deklarację chęci zaangażowania się w potencjalną organizację związkową.

W sytuacji, kiedy pracownicy dążą do zjednoczenia w ramach związku zawodowego, większość firm rozpoczyna kampanię zniechęcania pracowników do podpisywania union card, lub zachęca do głosowania przeciwko związkowi.

Pracodawcy często organizują obowiązkowe spotkania pracownicze, na które zapraszani są reprezentanci firm, zajmujących się prowadzeniem antyzwiązkowej agitacji w zakładach pracy swoich klientów. Takich firm w samych Stanach Zjednoczonych jest ok. 2 tys. Pracodawcy, niechcący w swoich zakładach związków, wydają rocznie 340 mln dolarów na usługi firm tego typu.

KE: Gentiloni apeluje o większe włączenie związków zawodowych w plany odbudowy po kryzysie

Unijny komisarz ds. gospodarczych podkreślił, że bez konsultacji ze związkami zawodowymi rządom będzie o wiele trudniej przyjąć reformy pracy i systemów emerytalnych.

Jak to było w przypadku Amazona?

Nie inaczej było w przypadku Amazona, który do zlikwidowania inicjatywy związkowej ALU,  zatrudnił firmę Global Strategy Group. Tworzyła ona antyzwiązkowe treści, a także zajęła się zaprojektowaniem strony internetowej, zniechęcającej pracowników do głosowania na „tak” w sprawie samoorganizacji.

Poza spotkaniami z antyzwiązkowymi specjalistami, union busting może polegać także na kampaniach ulotek i ogłoszeń, zniechęcających pracowników do uzwiązkowienia. Korzystając z danych teleadresowych zatrudnionych, pracodawcy rozsyłają im nawet po kilka antyzwiązkowych SMS-ów dziennie.

Amazon już wcześniej wygrywał ze swoimi pracownikami, dążącymi do uzwiązkowienia. W ubiegłym roku tego typu kampania doprowadziła do fiaska inicjatywy w magazynie w Alabamie. Ciężar odpowiedzialności za niepowołanie organizacji spadł na głosujących na „nie” pracowników, którzy ulegli union bustingowi przedsiębiorstwa.

Zniechęcający pracowników do utworzenia organizacji pracodawcy oraz przedstawiciele antyzwiązkowych firm najczęściej próbują przekonać pracowników do swoich racji za pomocą retoryki, że związek zawodowy jest jedynie wydatkiem dla jego członków, kompletnie pomijając korzyści, jakie dają tego typu organizacje. Mowa tu chociażby o wyższej pensji – uzwiązkowieni pracownicy w USA zarabiają średnio 25 proc. więcej, niż osoby nienależące do związku.

Do union bustingu w postaci organizacji obowiązkowych antyzwiązkowych spotkań pracowników posuwa się 90 proc. firm, u których pojawiły się inicjatywy związkowe. 75 proc. z nich zatrudnia reprezentanta firm, profesjonalnie zajmujących się zniechęcaniem do samoorganizacji.

Choć istnieją przepisy, zakazujące niektórych praktyk antyzwiązkowych (np. usuwania materiałów zachęcających do poparcia związku zawodowego ze stołówek pracowniczych), samo lobbowanie przeciwko tego typu inicjatywom nie jest zakazane. Zaledwie 41 proc. kampanii antyzwiązkowych doczekuje się sprawiedliwości – mniej niż połowa utrudniających założenie związku zawodowego w nielegalny sposób pracodawców zostaje ukarana.

Amazon jest firmą, w której union busting jest bardzo silny. Firma tylko w 2021 r. wydała 4,3 mln dolarów na kampanie antyzwiązkowe. Do początku kwietnia br. w Stanach Zjednoczonych nie istniał żaden związek zawodowy pracowników korporacji jednego z najbogatszych ludzi na świecie.

W 2018 r. do internetu wyciekł antyzwiązkowy film szkoleniowy, udostępniony pracownikom firmy Jeffa Bezosa. Przekonuje się w nim, że przedsiębiorstwo „nie jest przeciwne związkom, ale nie jest też wobec nich neutralne”.

Przestrzega się pracowników przed osobami, poruszającymi temat uzwiązkowienia, zachęcając do zgłaszania przełożonym wszelkich przejawów inicjatywy pracowniczej wśród załogi zakładu.

To, na co internauci najbardziej zwrócili uwagę, to ostrzeganie pracowników przed określeniami takimi jak: „godna płaca” (ang. living wage), „umowa o pracę” (ang. contract), „skarga” czy „reprezentacja”.

Polscy pracownicy jednymi z najbardziej zapracowanych w Europie. OPZZ: Należy skrócić czas pracy

Badania przeprowadzane na całym świecie pokazują, że skracanie czasu pracy ma pozytywny wpływ zarówno na samopoczucie osób pracujących jak i na ich produktywność.

Amazon Labor Union

Amazon Labor Union powstał na bazie protestów, do których doszło w marcu 2020 r., na początku pandemii COVID-19. Załoga nowojorskiego magazynu JFK8 zaprotestowała wtedy wobec niewystarczającym w ich opinii środkom bezpieczeństwa sanitarnego. Przykładowo, firma zezwoliła do przyjścia do pracy osobie, mającej objawy zakażenia SARS-CoV-2.

Protest zwołano na 30 marca 2020 r. Redakcja The Intercept dotarła do wewnętrznych wiadomości między pracownikami Amazon wyższego szczebla, którzy już cztery dni przed zapowiedzianym protestem rozmawiali na temat zaplanowanego zwolnienia Christiana Smallsa, jednego z organizatorów protestu, zaangażowanego w działalność na rzecz praw pracowniczych.

Mężczyzna 11 marca miał mieć kontakt z zakażonym SARS-CoV-2 innym pracownikiem magazynu, jednak administracja zakładu pracy poinformowała go o tym dopiero 17 dni później, dwa dni przez protestem. Smalls zlekceważył nałożoną na niego przez firmę kwarantannę (kontakt z zakażonym pracownikiem miał dużo wcześniej) i przyszedł na protest. Niemal od razu został zwolniony za „narażanie zdrowia” pracowników swojego miejsca pracy.

Po zwolnieniu Smallsa jego funkcję nieformalnego lidera strajku przejął Gerald Bryson. Kilka dni później, podczas legalnego protestu na parkingu przed zakładem, wdał się on w dyskusję z pracownicą, która w rasistowski sposób skrytykowała strajk, w który czarnoskóry aktywista był zaangażowany.

Mężczyzna również został zwolniony. Pracownica, z którą się przekrzykiwał kłamała, zdając zeznania z wydarzenia, oskarżając Brysona o użycie słów, które tak naprawdę nie padły w trakcie wymiany zdań. Kobieta została jedynie upomniana na piśmie, zachowując przy tym stanowisko.

Zdaniem działaczy ALU pokazało to, że prawdziwym powodem zwolnienia Brysona nie była kłótnia z pracownicą, a jego działalność związkowa.

Podwójne zwolnienie zaangażowanych w prawa pracownicze działaczy doprowadziły do przekształcenia się ich inicjatywy w zalążek związku zawodowego. Znajomi i współpracownicy Smallsa i Brysona dwa lata pracowali na rzecz przekonywania zatrudnionych w JFK8 do poparcia utworzenia nowej organizacji pracowniczej.

Nie było to łatwe zadanie. Amazon zastosował wiele technik union bustingu, m.in. wpuszczając do magazynu wynajętych z zewnętrznej firmy agitatorów antyzwiązkowych. Ich aktywność nie polegała jedynie na wypowiadaniu się na obowiązkowych spotkaniach pracowniczych, ale także na rozmowach „w cztery oczy” z pojedynczymi członkami załogi magazynu.

Jeden z działaczy na rzecz ALU, Connor Spence, rozpoczął akcję zbierania personalnych danych, dotyczących każdego z antyzwiązkowych agitatorów na terenie JFK8. Praktyka ta okazała się skuteczna – pracownicy nie chcieli słuchać zatrudnionych przez Amazon działaczy, wiedząc, jak dużo pieniędzy zarabiają oni za zniechęcanie do utworzenia organizacji pracowniczej. Ich pensje wynosiły ok. 3,2 tys. dolarów dziennie.

Narodowa Agencja Relacji Pracy (NLRB), organizacja rządu USA, zajmująca się prawami pracowniczymi, uznała zwolnienie Brysona za nielegalne i nakazała Amazonowi przywrócenie go do pracy w JFK8 oraz publiczne poinformowanie swoich pracowników o tym, że firma złamała prawo.

Tydzień przed głosowaniem ws. utworzenia związku zawodowego, Amazon ponownie zakazał Brysonowi powrotu do pracy.

Według poszkodowanego, firma nie wypłaciła mu pensji. Mężczyzna, który jest samotnym ojcem, nie ma pieniędzy, aby opłacić czynsz. Firma nie pozwoliła mu na powrót do pracy przed przeprowadzeniem głosowania ws. utworzenia związku zawodowego.

1 kwietnia 2022 r. NLRB, zajmująca się liczeniem głosów pracowników JFK8, ogłosiła wyniki głosowania: 2 654 osoby poparły utworzenie ALU, a 2 131 opowiadały się przeciwko temu. Związkowcy odnieśli sukces i mogą rozpocząć długą drogę do formalizowania działalności swojej organizacji.

Pracownicy nie kryli swojej radości z ogłoszonych wyników.

Christian Smalls zapowiedział, że do pierwszych postulatów związku należeć będzie ustanowienie pensji godzinowej wynoszącej 30 dolarów oraz przedłużenie czasu przerw od pracy.

Krócej, czyli wydajniej? Islandia przetestowała 4-dniowy tydzień pracy

Czterodniowy tydzień pracy w Islandii okazał się sukcesem, przekonują autorzy trwającego kilka lat eksperymentu.

Amazon w Europie

Zupełnie inaczej sytuacja pracowników Amazona ma się w Europie. Związki zawodowe nie doświadczają aż tak dużych utrudnień, jak w Stanach Zjednoczonych, w związku z czym ich działalność zmaga się z mniejszymi przeszkodami. Mimo to, Amazon wciąż pozostaje pracodawcą, z którym związkowcy często popadają w konflikt.

15 grudnia 2020 r. grupa kilkudziesięciu osób zaangażowanych w międzynarodowy nieformalny ruch Make Amazon Pay zablokowała wjazd do wrocławskich magazynów firmy Jeffa Bezosa. Zdaniem organizatorów, akcja nieprzepuszczania na teren przedsiębiorstwa ciężarówek z dostawami oraz dziki strajk, który miał wybuchnąć wśród pracowników zakładu, znajdujących się na zmianie, doprowadził do ok. miliona złotych strat.

O sytuacji związkowej wśród polskich pracowników firmy Amazon opowiada w rozmowie z EURACTIV.pl Weronika Dąbrowicz, koordynatorka ds. kobiet oraz członkini Komisji Krajowej OZZ Inicjatywa Pracownicza (IP).

„Związki zawodowe w polskim Amazonie są w coraz lepszej pozycji. Organizacja IP przy zakładach pracy tej firmy wciąż rosną w siłę, w działalność organizuje się coraz więcej ludzi. Nie ma się temu co dziwić – magazyny Amazona są dużymi miejscami pracy, gdzie codziennie pojawia się wiele osób. Logicznym więc jest, że – widząc korzyści płynące z dołączania do związku – kolejni pracownicy decydują się na przystąpienie do organizacji”, wyjaśnia nasza rozmówczyni.

„Związki zawodowe dają szereg korzyści, pozwalają nie tylko na stworzenie struktur, które mogą się nawzajem wspierać, ale także umożliwiają lepsze podjęcie sporu zbiorowego. W Polsce prawo dotyczące protestów w miejscu pracy są na korzyść pracodawców, więc siła strajków może płynąć jedynie ze zorganizowanej grupy. Aby rozpocząć akcję protestacyjną należy spełnić kilka wymagań, a silne związki zawodowe zdecydowanie to ułatwiają”, mówi działaczka.

„Organizacje związkowe umożliwiają także rozeznanie w tym, czego dana branża lub dany zakład potrzebuje. Działania związkowe to nie tylko demonstracje, strajki, czy sprawy sądowe, które są najbardziej medialne. To także dbanie o samopoczucie pracowników, kontrolowanie, czego im najbardziej brakuje. To wiele oddolnej pracy, która ma pomagać ulepszać miejsce pracy. W momencie, kiedy pracownicy chcą dążyć właśnie do tego, pracodawcy chcą iść po jak najmniejszej linii oporu, i skupić się na maksymalizowaniu zysków. Stąd właśnie niechęć Amazona do jakichkolwiek oddolnych organizacji pracowniczych”, dodaje.

„Związek wciąż działa, czy to organizując akcje ulotkowania, informowania pracowników o ich prawach, ale także bezpośrednio stając w obronie pracowników. Nasza koleżanka Magda [Malinowska, pracownica magazynu w Sadach pod Poznaniem, zwolniona w listopadzie 2021 r. – red.] została zwolniona z pracy właśnie za działalność związkową. Międzyzakładowa komisja związkowa organizowała protesty w jej obronie. Sprawa wciąż czeka na rozwiązanie”, kontynuuje Dąbrowicz.

„Związki zawodowe niestety wciąż często są w słabszej pozycji względem pracodawcy, z którym wchodzą w spór. Zwłaszcza, jeśli mowa o takim gigancie, jak Amazon. Jeśli chodzi o polski ruch związkowy, czy to w tym przedsiębiorstwie, czy w innych firmach, to wszystko przed nami. Im nas więcej, tym łatwiej walczyć o prawa pracownicze”, kończy nasza rozmówczyni.